No to brnę, troszeczkę znowu biżuterii doszło. Ale ja głównie nie o tym dzisiaj, tylko o malowanie. Przyszła powoli pora żeby o tym zacząć myśleć. Nadbudówki mam właściwie wszystkie po kolei do tego stanu doprowadzone jak było przykazane w instrukcji. Następnie mam już do zrobienia maszty, potem działa i wyrzutnie torped, a na końcu instrukcji reszta małych pierdół- działka, szalupy, kotwice, etc. I teraz co budzi moje wątpliwości i jakbym mógł prosić o ich rozwianie. Czy mam dalej kontynuować składanie w sekcjach, czyli całkowicie ukończyć budowę bez sklejania nadbudówek/wyrzutni/dział do kadłuba (bo łatwiej mi je będzie w ten sposób malować)? Do wspomnianego kadłuba poprzyklejać też całą drobnicę. I z tak właściwie przygotowanym modelem, który jest kompletny (tyle, że w kawałkach) zabrać się do malowania? Czy jednak niektóre rzeczy wymagają innego podejścia?