-
Liczba zawartości
1 525 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
29
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Vieh_san
-
Wildcat Mk IV w Służbie Marynarki Królewskiej, 1/72 Arma Hobby
Vieh_san odpowiedział Vieh_san → na temat → [L]Galerie
-
Wildcat Mk IV w Służbie Marynarki Królewskiej, 1/72 Arma Hobby
Vieh_san odpowiedział Vieh_san → na temat → [L]Galerie
@zaruk stary nie jestem bo jeszcze nawet 3 z przodu nie mam, ale może to dobry pomysł żeby taką lupę na głowę zakładaną sobie sprawić. Tym bardziej, że na zimę przymierzam się do zrobienia okrętu Shimakaze, a tam jak z częściami PE i innymi pierdołkami to takie wzmocnienie wzroku się przyda. Jeśli chodzi o to co następne to edytowałem swoją poprzednią wiadomość, tyle dodam, że to będzie zviezda i chcę go zrobić w locie. -
Warsztat dobiegł końca, dziękuję za wszelkie komentarze. Zapraszam do galerii https://modelwork.pl/topic/44063-wildcat-mk-iv-w-służbie-raf-172-arma-hobby/
-
Wildcat Mk IV w Służbie Marynarki Królewskiej, 1/72 Arma Hobby
Vieh_san odpowiedział Vieh_san → na temat → [L]Galerie
@zaruk dzięki za opinię no faktycznie się kilka farfocli poprzyklejało ;/ (chociaż kilka nie jest przyklejonych, po prostu jakiś kurz osiadł a robiąc zdjęcia nie zauważyłem) chyba za duży syf na biurku... Ale jakoś ostatnio na Boeingu nic nie miałem. No z tym marmurkiem jako niedoświadczony modelarz (mniej więcej mija rok jak zacząłem) to nie wiem czy właśnie na taki samolot powinienem go dawać, czy jednak bardziej na coś nowoczesnego w szarym malowaniu. Czy mogę dawać go na każdą powierzchnię? PS aaa, nie powiedziałem co następne. Chyba spróbuję walki z tematem Mig'a-21 bis z szachownicą, cały metalowy. -
Zakończyłem prace nad Wildcatem znanym także w Royal Air Force jako Martlet. Model przedstawia samolot z lotniskowca HMS Trumpeter z końca 1944 roku. Jak można przeczytać w warsztacie model ma ładny detal i składa się przyjemnie. Malowany był farbkami gunze. Kolory troszkę nie weszły, ale zdecydowałem się, że tak zostawiam. W ogóle uważam, że od technicznej strony malowanie mi wyszło nawet nawet (ech ta wrodzona skromność ). Nie jestem pewny co do okopceń, które robiłem olejnymi farbkami, może je poprawię pigmentem, tak trochę z tym eksperymentuję. Za to na owiewkę nie patrzcie . Podobnie z drutem antenowym, co się z nim namęczyłem... I wyszło jak wyszło... Zaznaczam robiłem ten model dla własnej przyjemności, bez większej spiny. Nie jestem na poziomie żeby odwzorowywać maszyny 1:1, ale krok po kroczku będę się starał do tego zbliżać, chociaż nie sądzę żeby to się kiedykolwiek udało ;D A teraz fotki, można bić Warsztat
-
Bardzo efektownie moim zdaniem wygląda w tym czarnym połysku
-
Łooo to widzę, że to niezłe manewry trzeba robić.
-
Pytanko, łopaty wirnika głównego same się tak wyginają, czy już w produkcji są tak uformowane, a może samemu trzeba to zrobić? Pytam bo śmigła nigdy nie robiłem.
-
Fajny, tam tylko coś się zagięła prawa gąsienica.
-
To ja bym zrozumiał, żeby całość dać satynę i resztę matem trochę.
-
Jeszcze się właśnie będę musiał przyjżeć i ewentualnie poprawić. Bo faktycznie na fotce tak to wygląda. PS właśnie i zastanawiam się jakie wykończenie będzie miało być? Czy taki połysk jak jest teraz, czy raczej satyna, albo całkiem mat? Bo te egzemplarze z muzeum się świecą dosyć, a na historycznych zdjęciach tego nie widzę specjalnie.
-
No to decyzja została, że robie go głównie dla siebie i przyjemności. Zrobiłem trochę postshadingu poprawiając cienie na liniach podziału i trochę rozjaśniłem zielone plamy żółta barwą, potem całość troszkę biała farbą. Na koniec dzisiejszego dnia wstępnie dałem wash. Relacja fotograficzna, troszkę zgasiłem te kolory.
-
Hmm, posiedzę i podumam nad nim. Ogólnie miałem go robić dla relaksu i nie widzi mi się całkowite przemalowywanie
-
Bardziej tym się sugerowałem w instrukcji i tym modelem z reala. Tak nie mam doświadczenia, ale nie wiem czy historyczne zdjęcia to jest dobre źródło, bo jeśli było kolorowane, to też właściwie dużo zależy od interpretacji koloryzującego. A oryginalne kolorowe, też nie wiem czy nie przekłamują.
-
Według instrukcji BS extra dark sea grey i BS dark slate grey, no ale mówię, zobaczę jak to wszystko będzie wyglądać po różnych zabiegach dalszych. PS bo tak szczerze mówiąc, to za bardzo nie patrzyłem na nazwy kolorów, tylko na samo przedstawienie kamuflażu w niej. Tzn nie z tabelki tylko rysunkiem się sugerowałem.
-
Mam pytanie odnośnie malowania. Kamuflaż był z ręki, czy jakoś maskowane?
-
Tak, taśma, chciałem żeby nie było zbyt ostrych przejść więc trochę na krawędziach ją podniosłem, ale chyba wciąż za mało
-
Według tej grafiki, takie były warianty. Znalezione na jakimś forum modelarskim, a tu link do artykułu źródłowego "Mig-23 w Afganistanie" https://topwar.ru/21611-istrebiteli-mig-23-v-afganistane.html PS w ogóle nie wiem, czy tak miały wszystkie, czy nie. Nie jestem żadnym ekspertem.
-
Praca idzie do przodu, główne kolory położone. Z szarym było trochę kombinowania, bo robiłem go mieszając farby, najpierw wyszedł mi dość mocny błękitny kolor, to go położyłem, a na niego szary i tak dostałem szary z odcieniem niebieskiego (teraz nie jestem w domu więc nie powiem jakie dokładnie to były farbki) i po maskowaniu zielona część kamuflażu. Tyle warstw przykryło trochę preshading, ale nic straconego, będzie postshading jeszcze. Trochę idę na oślep, kolory mi się wydają mocno żywe jak patrzę na zdjęcia, ale to popracujemy nad tym. Ciężko trochę mi się układają te koła RAFu, pod spód był micro set, a na wierzch sol, dalej nie weszło w linie, więc jutro jak się nic nie zmieni, to trochę im pomogę.
-
Fajny, podoba się. Właśnie miałem pisać o znacznikach wysuniętego podwozia, ze jest skrzywiony, ale kolega mnie uprzedził.
-
Może i są, ale chciałem z pudła go zrobić, takie założenie miałem. Zobaczę jak to się będzie prezentowało po złożeniu. Chciałbym go mieć otwartego i byłby to mój pierwszy samolot z otwartym kokpitem, a żeby to zrobić to pewnie będę musiał pocienić trochę te ścianki. Jak zepsuję to kupię vacu.
-
Noo, naprawdę elegancki szkrab. A propos tych kalek to już chyba gdzieś czytałem, chyba nawet tu na forum, że te eduardowskie kalki właśnie mają to do siebie, że niektóre mają na sobie jakby taki film, który jeśli go ściągnąć to się dopiero wtedy ładnie kładą. Niestety chyba tego nigdzie nie znajdę już na potwierdzenie.
-
Modelik, prócz kół złożony. Jako, że sam w sobie jest prosty, to postaram się z malowaniem. W planie jest preshading (który już właściwie jest), postshading, może jakiś delikatny chipping, troszkę pobawienie się olejem. Nigdy na taką skalę nie malowałem więc zobaczę jak to będzie wychodzić ;D Tymczasem fotka z pomalowania spodu. Kolor mieszany na oko, a jak to oko, każdy ma swoje
-
Ciąg dalszy budowy, stan na dzień dzisiejszy. Dorobiłem pasy z puszki po napoju, może nie są wiernym odzwierciedleniem oryginału, ale lepsze takie niż płaskie kalkomanie, przynajmniej w moim mniemaniu. Dokończyłem również przewody, które zamierzałem wykonać, okupione to było kilkoma "miłymi" słowami. Efekt najlepszy jaki potrafiłem osiągnąć. Myślę żeby na potrzeby przyszłych modeli zaopatrzyć się w druciki ołowiane do dociążania przynęt. Model praktycznie złożony, bardzo przyjemny i prosty w budowie. Jedynie troszkę skrzydła nie przylegały do kadłuba, ale może to moja wina. Kilka fotek.
-
Uważam, że trzeba uczyć się nowych rzeczy i nie ma się co za dużo bać. Bardzo podoba mi się waloryzacja robiona od podstaw przez modelarza. Jednym z takich najprostszych z mojej obserwacji modyfikacji jest dodanie własnych kabelków i wężyków. Podwozie wildcata wydaje mi się do treningu takiej waloryzacji idealne. Ze samym szkieletem podwozia może się tam wydawać troszkę pusto, a jeśli coś by mi się schrzaniło to nie będzie to aż tak widoczne. Nie będę się też za wszelką cenę starał odtworzyć tam wszystkiego 1:1, bo może mnie to tylko przerosnąć i zniechęcić. Myślę, że oprócz tego co jest dodam węże od hamulcy i na ten moment tyle, resztę się zobaczy.
