Skocz do zawartości

kozborn

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 690
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Zawartość dodana przez kozborn

  1. Ok, obie komory oprzewodowane i pokryte czarnym pod kolor bazowy. Dziś ponownie pobawiłem się w wariacje na temat fot i dorobiłem dwie małe ścianki z blaszek. Nawierciłem dwa półkola i przeprowadziłem przez nie ołowiany pręcik. Nie strzelajcie za mocno!
  2. Gwoli ścisłości, to tam nie zabrakło przecinków
  3. @zaruk Nie twierdze, ze jestem racjonalny
  4. Chciałbym wreszcie skleić jakiegoś ruska ale nabawiłem sie ostatnio wyjątkowego rusowstrętu konflikt tragiczny
  5. Ale jeszcze nie tak dawno robilem 1:72! plus tego karkołomnego hobby jest taki, że przyłapałem się na tym, że trochę cieszę sie jak sie urlop mi kończy, bo można wrócić i robić
  6. @barszczo dzięki Kolego. Dzis na wieczornym warsztacie prawa... Generalnie zrobione jest ciut więcej, jest złożony kadłub, przymocowałem stateczniki, wszystko pokryte czernią pod bazę, ale tam nie ma co pokazywać robię to troche tak nie po kolei, ale chyba nie do konca się inaczej da, albo ja, nie widzę innych możliwości. W tych komorach jest wiele średnio dostępnych miejsc, a że model umożliwia robienie złożonych skrzydeł, to dodano kilka opcjonalnych rozwiązań i elementów, które trochę rozgrzebują cały proces, jeśli chce się to w miarę sensownie pomalować. Chyba się postarzałem bo w sumie to nie jest mi łatwo.
  7. Dziś postanowiłem pierwszy raz w życiu pogiąć troszkę ołowiu... Na podstawie kilku fot od @greatgonzo. Wiem, że ideał to to nie jest... Ale chyba lepsze to niż nic. Od czegoś trzeba zacząć. Plus jeden pręcik polistyrenowy. Dziś lewa komora.
  8. Dzieki sprawdze.
  9. @_OldMan_ fajny rezultat, dużo czasu to zajmuje i w czym?
  10. Trochę jeszcze go pomęczyłem. Starałem się nieco podprostować przewody, bo nie dawało mi to spokoju, jeszcze ciutkę go podmalowałem by uwypuklić co nieco, ale także poszedłem trochę dalej - może co poniektórzy pamietają jak zachęcali mnie do robienia przewodów przy meśku a ja nie chciałem, ale zrobiłem ostrzegaliście, że to wciąga... no to tutaj też trochę pokombinowałem... Posiłkując się co nieco fotkami. Doszedł przewód na dole i u góry po lewej. Może Koledzy zidentyfikują tę twórczość... Ps wiem że biel wali po oczach. Musze niedlugo zainwestowac w lepszy telefon
  11. Jestem ukontentowany... tak sobie. Cena przestoju... Plus lekkie podkreślenie krawędzi suchym pędzlem w kolorze srebra, miedzi, tu i ówdzie panel liner.
  12. @greatgonzo dzięki, znasz mnie już trochę i wiesz, że uproszczenie to jeden z moich głównych grzechów...
  13. Progres symboliczny. Jutro zabawa w orurkowanie. Btw owo rurowe słoneczko rozchodzące sie do cylindrów (rozumiem ze to owe przewody zaplonowe?) widziałem i w kolorach bardziej srebrnych, i bardziej miedzianych... Jak zwykle mam zagwostkę. Gonzo pisałeś ze to wpadało lekko w zieleń...
  14. @greatgonzono to jutro bawimy się w samo malowanko...
  15. O kolory poszczególnych elementów. Troszke tych schodków zazdroszczę, ale z drugiej strony mam ten azyl rasowy, w myśl zasady: and the best thing is... You can't come! Tylko ja z całego domu umiem te drabinke rozlozyc...
  16. Panowie, prace wznowione, ale na razie nie ma co pokazywać, skleiłem dwie rozetki cylindrów silnika i prysnąłem je gunmetalem, bardziej żeby poczuć zapach farby, kleju, uruchomić sentymentalne skojarzenia, poczyścić aerograf, porozgaszczać się w archiwach pamięci motorycznej. Nieśpiesznie... Przy okazji czy ma ktoś może jakieś fajne źródła jak malować detale silnika? Tamka całą "rozetę" traktuje gunmetalem, a za moment będę tam wpasowywał nieco fototrawionki - niestety edek nie sugeruje tam nic.
  17. A witam kolegę! Na fotach rodzina i wspomnienia młodości durnej i chmurnej, prócz tego zasuszone skrzydlate insekty i trochę litografii - astronomia, anatomia, architektura, mapy... Mniemam że Lupita to kot? U nas Mila wchodzi najwyżej na piętro. Po drabinie na strych już się jej nie chce
  18. OK, Kochani, jedziemy z tematem dalej. Dziś wieczorem 50 pompek rozgrzewki i wracam do korsarza... Jeśli kogoś to dalej ciekawi to zapraszam do śledzenia. W międzyczasie pochwalę się strychem, który w ostatnich dniach pucowałem... Gdy kupiliśmy ten dom, strych był totalnie zawalony. Po tym jak wywlokłem stamtąd wszystkie klamoty, stosownie go dociepliłem (nie wierzę, że po małej drabince wniosłem tam 25 walców wełny izolacyjnej), położyłem panele dachowe, zbiłem kilka regałów... JEST. To jeszcze nie to (czeka go jeszcze malowanie jakże pięknych gołych ścian, zakup porządnej lampy, wygodnego krzesła, wybicie dużego okna (ma tylko lufcik w roku, zawsze coś, ale to nie to...). Ale generalnie studio-pracownio-biblio-azyl uważam za otwarty. Wczoraj wieczorkiem przygasiłem światła, ległem w sako i popłynąłem... bas robi robotę.
  19. Styrany koncertowo! Brawa!
  20. Śliczności
  21. Tak, od czasu do czasu zdarza mi się napisać coś większego. Kiedyś trzepałem dużo esejów, publicystyki, artykułów popnaukowych, do niedawna regularne felietony tu i tam. Już nie bardzo mi się chce Chyba przestaję mieć sensowne poglądy, starość panie. Od dekady nie przeczytałem książki akademickiej. Kiedyś niemal wyłącznie takie. Dziś już niemal wyłącznie beletrystyka. A teraz myślę o książce, która będzie praktycznym poradnikiem-wyciągiem z moich szkoleń
  22. Ech chwilowo ugrzązłem gdzieś pomiędzy ospą wietrzną, syntezatorami a pomysłem na kolejną książkę. Ale spoko, w końcu przejdzie.
  23. Hm wena mnie opuściła. Poczekam aż wróci. Cdn.
  24. Na tamten brąz dałbym łosz ciemnoszary. Na takim srebrze nieźle sprawdzał mi się czarny pin wash, black panel liner po prostu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.