-
Liczba zawartości
1 690 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
16
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kozborn
-
No, kupiłem lupę nagłowną z LEDem. Od kilku dni boli mnie łeb, myślałem, że to może zmiany pogodowe, ale teraz przyszło mi do głowy, że to może to zdetalowanie a może jedno i drugie
-
Ten samolot nie wiem czemu ale zawsze kojarzył mi się z tanią PRLowską mydelniczką. Mam wrażenie, że to plastikowa konstrukcja jak trabant a jednak Tobie wyszedł ten trabant pierwszorzędnie. Piękny.
-
Twój model przypomina mi jak BARDZO podobają mi się te maszyny. Dziękuję
-
Zapowiada się bardzo efektowna maszyna. Skłamałbym, gdybym nie napisał, że najbardziej czekam na relację z malowania
-
Wnętrze na wypasie
-
Wspominałem, że wymieniam tylko lufy. Dojdą jeszcze taśmy pocisków w bonusie
-
Następnie przyszła kolej na airbrake'i vel flapsy. Instrukcja to jak widzicie niezły ogień. Najbardziej "nie mogę się doczekać" przewlekania listew pod żeberkami. Niby mają one stosowne szparki, ale przy tej skali niewielkie zagięcie zawali całą sprawę. Zaczynamy. Duża ulga, gdy dotarło do mnie, że żeberka umocowane są na stosownej listwie. Od początku miałem wizję zaginania i okręcania każdego z osobna, jak to miało miejsce podczas mojej niedawnej przygody z klapami Spitfire'a. Otóż nie. Z odrobiną CA i z pomocą płaskich cążek coby to docisnąć, wszystko ładnie dało się zamknąć. Po ostrożnej zabawie z prostowaniem żeberek skalpelem przyszła pora na przewlekanie włoska Kocham Edka. Idzie gładko. A teraz półeczkę wyżej, czyli kleimy dwie listeweczki na płask Pierwsza próba - klapa. Udało mi się to jednak rozdzielić bez pogięcia. Za drugim razem - względny sukces. Przewlekamy i błagamy listwy o współpracę. 5 min później: mówiłem już, że kocham Edka? Analogiczne operacje powtórzyłem na drugim skrzydle hamulca. Zasejwowałem wszystko małymi kropelkami CA. Następnie przyszła pora na prowadnice, które będą w rządku pomiędzy obiema dziurkowanymi płaszczyznami. Ostatecznie każdą zaginałem na ostrzu skalpela. Nie czarujmy się, robota nie najtrudniejsza, ale przemnożona przez 6 - dość mozolna. Upewniamy się, że prześwit jest równo. Na koniec ostatni element pierwszego hamulca. Zaledwie przymiarka - z uwagi na zróżnicowane malowanie. Siedzi. Jutro druga strona.
-
Wieczór rozpocząłem rozgrzewką w postaci zwaloryzowania karabinu, o co w sumie prosiliście Otóż macie Do tego dorzuciłem jeszcze celownik, który w zapasie pozostał mi z waloryzowania Razorbacka i TAKI ZOSTAJE Mała kalibracja nie zawadzi. Ognia!
-
Grumman F6F-5N Hellcat "Black Death" Eduard 1:72
kozborn odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Warsztat
Piękny. Wycisnąłeś z niego mnóstwo. -
To już trzeba będzie totalnie unieruchomić przy cięciu Tak się zastanawiam czy by jakoś do tego celu nie zaprzęgnąć imadełka z zaginarki PE. Jest jeszcze trochę czasu na zastanowienie.
-
Będę tu wpadał. Interesująca konstrukcja.
-
[W] Vought F4U-1D Corsair // VMF- 112 - Hasegawa -1:72
kozborn odpowiedział Moses → na temat → [L]Warsztat
Mhm. To znaczy, że muszę zrobić za jakiś czas jeszcze jednego korsarza -
Dzięki - to chyba całkiem dobry efekt
-
Dzięki. Mój sprzęt - Xiaomi - średnio się nadaje do robienia dobrych zdjęć na forum. A co do koloru to przyznam, że dla mnie rozstrzygające są te zegary, o których piszę kilka postów wyżej. Edek dał je w takim kolorze, w jakim ja zrobiłem kadłub, więc uważam, że może tak zostać.
-
Dzięki, Panowie! Nie mogę podziękować pucharkiem, bo mi forum już nie pozwala. Pożartowaliśmy, a wieczorem some real shit Tylko patrzcie na tę "gitarę" po prawej Wygląda na to, że zdążyła się już rozstroić od samego transportu
-
Sądzę, że jeszcze naprawdę daleko mi do jakiejś poprzeczki Ale dzięki
-
Sam oddech warto wstrzymywać już przy większych (przynajmniej z mojego doświadczenia). Przy takich jak tu wstrzymujemy oddech ORAZ nie spuszczamy z oka. Niedotrzymanie jednego lub drugiego może oznaczać, że w tej chwili gubimy element Serio
-
W taką właśnie zamierzam!
-
Dlatego lupa nagłowna to mój następny model do sklejenia
-
Finiszujemy z kokpitem. Albo ja ją, albo ona mnie. I nie mam tu na myśli kwadratowej płytki. Obie czerwone "wajchy" siedzą. W tle jeszcze jeden mały komponent, Jeszcze tylko zagięcie przed montażem I wraz z tymi o: Wszystko ładnie usiadło: Lewa burta po ostatecznym doposażeniu stanowiska strzelca. Zwracam uwagę, że obudowa trzech zegarów na stanowisku strzelca po lewej stronie to kolor IG fabryczny na części fototrawionej. Więc chyba wątpliwości rozwiane Został drążek na koniec
-
Dzięki. Postanowiłem trochę doświetlić te zdjęcia. Ja cały czas pracuję z komórką a to jednak nie jest normalny aparat.
-
Masz rację i już jest.
-
Super, daj znać! Dzięki!
-
Ciąg dalszy waloryzowania kokpitu. Rzut oka na liczbę detali. Stwierdziłem, że nie będę fotografować każdego komponentu, bobym się zajechał a Was zanudził Ale tego sobie nie odmówiłem - cud, że nie pogubiłem tych gałek. W zapasie zestaw przewidywał jeszcze tylko jedną. Po odłożeniu jej "gdzieś" i odwróceniu wzroku np. na instrukcję, prawdopodobieństwo, że już się jej nie dojrzy - zdążało do zera Ale się udało. Ostatecznie może dojrzycie je na półce po prawej stronie pilota. Przymiarka z prawą burtą, zapuszczony lekki black panel liner tu i ówdzie. Na dziś to tyle!
-
Grumman F6F-5N Hellcat "Black Death" Eduard 1:72
kozborn odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Galerie
Ładnie pobrudzony, oszczędnie. Nie ma to jak jasny wash na takiej powierzchni. Faktycznie mogłeś go lekko obić, ale wyszedł kawał fajnego modelu. Choć sama konstrukcja mi się mało podoba, bo jakaś taka ryba ze skrzydłami, to spowodowałeś, że w tym roku ją rozważę.
