-
Liczba zawartości
260 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Slaw_21
-
Gratulacje, całość projektu i wykonania niesamowita. Czekamy na galerię z detalami.
-
Trochę kolejnych pozycji: 1/35 - LANMO Model, MM35011, Autoblinda „Ferroviaria” AB 40, Italian railway armored vehicle - LANMO Model, MM35012, AB 41 Autoblinda „Ferroviaria”, Italian railway armored vehicle 1/72 - UM MT, 713, Armored Cars of German Armored Trains - T-Model, A72003, WWII German Railway Tracks – 4 odcinki torów - T-Model, A72003, WWII German Railway Tracks (double pack) – 8 odcinków torów 1/87 - Revell, 02190, Orient Express (lokomotywa i dwa wagony; seria Revell Classics)
- 24 odpowiedzi
-
- pojazdy szynowe
- modelarstwo kolejowe
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
ORP Władysławowo. Kuter rakietowy proj. 205 (kod NATO: OSA)
Slaw_21 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Galerie
Świetna praca. Gratulacje! -
Uzupełniając część zaległości od marca: 1/35 - T-Model, 3508, Drehgestell Flachwagen RLMMP700 (Ssy45) - T-Model, Zimi Model, 35075, 7.5cm PAK.40/1 auf. Gw.Lr.s.(f) Sd.Kfz.135 Marder I, German 50 ton type SSy45 Flatcar Schwerer Platformwagen 1/72 - Mach2, AR02bis, Set de Complement, Panzerzug BP 44 (tender i wagony) - UM MT, 709, German Armored Train PZ-27 (From Trophy Components) 1/87 - Revell, 02167, Express Locomotive BR18 505 & Tender 2'3'T 38 (długość modelu to 28,4 cm) - Revell, 62168, Express Locomotive S 3/6 BR 18 5 & Tender 2,2,T 31,7 (długość jak wyżej) Szereg modeli w druku 3D z Peddinghaus-Decals w skali 1/35, 1/48, 1/56, 1/72, 1/87 oraz z IDAP Technology: - 20-Ton 2-Axle FlatCar w skalach: 1/48, 1/72, 1/87 - 18-20-Ton Boxcar „Teplushka” w skalach jak wyżej - Lokomotive 475.1 With Tender 935.0 w skali 1/72 i 1/87 - Lokomotive 475.1 w skalach jak wyżej
- 24 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- pojazdy szynowe
- modelarstwo kolejowe
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Piękne, tym bardziej, że rozpiętość skrzydeł w tym modelu to około 7 cm. Powodzenia w budowie następnych (okrętów też). Szkoda, że tego typu modeli jest tak mało dostępnych. Brengun, starsze z Eduard (1/72) i chyba tyle.
-
Gratulacje za kolejną pracę, której walory artystyczne pokazują, że modelarstwo jest jedną z dziedzin sztuki. Z życzeniami dalszych takich prac.
-
Gunship ROCN Chiang Ning, 1/700 SSModel OceanMoon
Slaw_21 odpowiedział Slaw_21 → na temat → [O]Galerie
Tak, to nie jest 0,001 mm. To już by rzeczywiście była niewidzialna nić. Nie pisałem skrótu mm ale i tak nieprecyzyjnie się wyraziłem. Chodzi o nici elastyczne Uschi van der Rosten, Superfine Size .001 O. D. (kod produktu 4007). Według strony producenta średnica wynosi 0,01 mm. Po pomalowaniu jest oczywiście grubsza. Jeszcze uwaga co do nazwy producenta modelu. Na instrukcji, której fragment jest widoczny przez przezroczyste plastikowe opakowanie widnieje logo OceanMoon. Sklepy internetowe sprzedające ten model miewają go pod marką SSModel stąd zamieściłem obie nazwy. -
I jeszcze ten hełm na skrzydle, taki nieduży dodatkowy smaczek, a zawsze przyciąga bardziej uwagę do całości. Piękne.
-
Gunship ROCN Chiang Ning, 1/700, SSModel OceanMoon galerię można zobaczyć tutaj: https://modelwork.pl/topic/61120-gunship-rocn-chiang-ning-1700-ssmodel-oceanmoon/
-
Gunship ROCN Chiang Ning, 1/700 SSModel OceanMoon
Slaw_21 odpowiedział Slaw_21 → na temat → [O]Galerie
- 7 odpowiedzi
-
- 11
-
-
Chiang Ning (Chang Ning) to niewielki okręt patrolowy z liczącej 10 jednostek klasy Hai Ning. Zwodowano go w 1934 r. Został zatopiony w roku 1938. Znane są mi tylko dwa zdjęcia tej jednostki. Sam model (zestaw WN 03011) to odlewana, dość porowata biała żywica (kadłub w całości z nadbudówkami i kilka detali osobno – komin, łodzie) oraz blaszka i kalka. Praktycznym dodatkiem jest opakowanie w formie plastikowego zamykanego na zatrzask pudełka z 8 przegródkami, które można wyjmować. Instrukcja jest w języku chińskim z nielicznymi sformułowaniami po angielsku ale z ilustracjami dobrze pokazującymi co należy wykonać. Brak schematu malowania i olinowania. Dodatki, których użyłem to koła ratunkowe i załoga (Eduard) oraz reling na otwartym pokładzie nawigacyjnym (4 krótkie relingi z blaszki, każdy o takiej samej długości, starczają na burty, trzeba je i tak przyciąć) Nić elastyczna – czarna, Uschi 0,001 Malowanie aerografem i pędzlem - akryle Tamiya. Tym razem model z brudzeniem (oleje - Oilbrusher MIG). Woda - żele z AK Interactive (Transparent i Pacific Blue) i biała farba, położone nakładaczem i pędzlem na płytkę z polistyrenu i mieszane miejscami przed nałożeniem jak przy „pouringu” stosowanym w malarstwie czyli podobnie jak w modelu USS Baltimore 1/2000 z poprzedniej mojej galerii. Podstawka z pomalowanej i polakierowanej pianki. Wykonanie modelu dostarczyło mi wiele dobrej zabawy i posłużyło do odpoczynku, tak więc w zupełności spełniło swoją rolę. z serdecznymi pozdrowieniami dla wszystkich oglądających
- 7 odpowiedzi
-
- 11
-
-
Woda w dioramach morskich i lądowych - techniki i materiały
Slaw_21 odpowiedział Slaw_21 → na temat → Tajniki modelarstwa
Sposób wykonania wodnej scenerii w oparciu o rzeźbioną masę plastyczną można podejrzeć jeszcze tutaj: https://modelwork.pl/topic/57111-dkm-navy-type-vii-c-u-boat-hobby-boss-1350/- 15 odpowiedzi
-
- woda
- woda na dioramie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jak znajdziesz czas to zrób galerię Felixtowe (innych też).
-
Heavy Cruiser USS Baltimore CA-68 (1943), 1/2000, SSModel
Slaw_21 odpowiedział Slaw_21 → na temat → [O]Galerie
I jeszcze takie porównanie skal - z przodu USS Baltimore 1/2000 z tyłu lekki krążownik Chung King (wcześniej HMS Aurora) 1/700 (Flyhawk). -
Heavy Cruiser USS Baltimore CA-68 (1943), 1/2000, SSModel
Slaw_21 odpowiedział Slaw_21 → na temat → [O]Galerie
Niestety nie robiłem zdjęć po rozpakowaniu ale mam jeszcze niezaczęty drugi podobny model. I wygląda to tak: Tym razem kadłub na wspornikach, w Baltimore był już odcięty. Żywica wygląda tak samo, czyli będzie twarda i krucha, kłopotliwa w wycinaniu. Klateczka z masztem - wsporniki dużo grubsze niż podparte elementy. Trzeba dobrze zastanowić się nad kolejnością cięcia żeby to się nie rozsypało. Mnie udał pozbyć się tak jednej lufy głównego działa i elementów dźwigów. Dobrze jest ciąć nad jakimś pudełkiem, jest szansa, że jak coś odskoczy to tam wpadnie i nie powędruje dwa metry dalej w kąt pokoju. Nie bardzo jest czym zastąpić zniszczone elementy. Kleiłem nakładając średnio gesty klej CA cieniutkim drucikiem mosiężnym. Na takim maszcie raczej nie dotnie się nici elastycznych ale można próbować wkleić gotowe przycięte druciki. Cały okręt od góry jest w krateczkę, nawet działka. Masz doświadczenie dużo większe od mojego to pewnie coś sensownego wyciągniesz z takiego zestawu tym bardziej, że SSModel ma jeszcze sporo ciekawych okrętów (takie wydruki) w przeróżnych skalach – 1/3000, 1/2000, 1/1800, 1/1250, 1/1000. Co do gier to pewnie mogło by to posłużyć za jakiś pionek. -
Woda w dioramach morskich i lądowych - techniki i materiały
Slaw_21 odpowiedział Slaw_21 → na temat → Tajniki modelarstwa
Na temat dynamicznych wodnych scenerii sporo ciekawych rzeczy można znaleźć na Forum tutaj: https://modelwork.pl/topic/57654-projekt-grupowy-niemieckie-schnellbooty-1350/ a jedną z odnośnych galerii podlinkowałem w poprzednim poście. Tak przy okazji, może ktoś chciałby się tutaj podzielić swoimi doświadczeniami? Można by w jednym miejscu pozbierać więcej informacji o różnych technikach.- 15 odpowiedzi
-
- woda
- woda na dioramie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Heavy Cruiser USS Baltimore CA-68 (1943), 1/2000, SSModel galerię można zobaczyć tutaj: https://modelwork.pl/topic/60938-heavy-cruiser-uss-baltimore-ca-68-1943-12000-ssmodel/
-
Heavy Cruiser USS Baltimore CA-68 (1943), 1/2000, SSModel
Slaw_21 odpowiedział Slaw_21 → na temat → [O]Galerie
Tak, słuszna uwaga. Nie linkuję zdjęć zamieszonych w zewnętrznych serwisach, tylko wstawiam do zasobów Forum co wymaga zachowania szerokości 1024. Poniżej fotografie pokazujące detale, czego brakło powyżej. Na okrętach tych używano w czasie drugiej wojny światowej i później w latach pięćdziesiątych samolotów rozpoznawczych Vought OS2U Kingfisher. Wydruki „zimorodków” mimo takiej skali (samolot ma 5 mm) posiadają śmigła i pływaki ! (jeden z nich odpadł ale nie podejmowałem się go doklejać). Z jednej strony zadziwia dokładność niektórych detali mających wymiary nawet poniżej 1 mm, jest zaznaczone deskowanie pokładu z drugiej strony mamy częstą wadę żywicy – wygięcia niektórych elementów i kruchość. Szkoda, że blaszka nie ma relingów dopasowanych dokładnie do tego modelu. Są jeszcze na blaszce poręcze na kominy – nie podejmuję się ich kleić. Zastosowanie suchego pędzla było celowe. Efekt w dużym powiększeniu jak widać. Zresztą teraz już widzę czego unikać przy malowaniu w tej skali. Przy czym tak jak już wspominałem oglądanie pod lupą lub na zdjęciu makro i oglądnie gołym okiem daje przynajmniej dla mnie wyraźnie inny odbiór. Przy tak małym modelu wzrok przyciąga całość z winietką a nie małe detale. Z pozdrowieniami dla wszystkich oglądających. -
Piękny zbiór, szczególne brawa za Felixtowe.
-
Ciężki krążownik USS Baltimore (CA-68), od którego pochodzi nazwa klasy 14 okrętów, został zwodowany w 1942 r. Szczęśliwie przetrwał wojnę i przez pewien czas pozostawał w czynnej służbie w okresie powojennym. Został złomowany w 1972 r. Części do modelu (zestaw 2000556) to żywiczne wydruki – kadłub ze sporą liczbą połączonych z nim elementów oraz osobno wieże artylerii głównej i średniej, samoloty, katapulty, dźwigi i maszty. Do tego dochodzi blaszka z relingami. Brak lekkich działek przeciwlotniczych (może nie wypatrzyłem czegoś w gęstwinie podpóreczek?). Żywica ma jasnopomarańczowe zabarwienie, na kadłubie (burty) jest sporo słojów z druku. Całość zapakowana była w plastikowe pudełko. Jedyną instrukcją jest zdjęcie na pudełku, przedstawiające model chyba w skali 1/700. Jest na nim więcej detali niż na żywicznych wydrukach w pudełku. Brak załączonego jakiegokolwiek schematu malowania. Niestety kadłub był wygięty. Próba jego prostowania na gorąco zakończyła się złamaniem, na szczęście bez odprysków. Linię tą łatwo wypatrzeć teraz na gotowym modelu. Żywica jest twarda ale bardzo krucha, stąd ograniczyłem do minimum olinowanie, które powinno być dość gęste przy obydwu masztach. Dużym problemem związanym z kruchością żywicy było wycinanie drobnych elementów z lasu podpórek tak by nie uszkodzić ich i bardzo bliskich sąsiednich. Skończyło się na połamaniu dźwigów mimo użycia nożyczek mikrochirurgicznych. Malowanie wykonałem według schematu kamuflażu MS-22 stosowanego też po wojnie. Pokład w naturalnym kolorze drewna to właśnie częsty wariant powojenny. Zresztą w tym schemacie stosowano też zamiennie niektóre kolory. Malowano też niekiedy jednolicie burty, tak jak tutaj. W 1943 pokład byłby malowany, jednak dla wizualnego odbioru modelu w tej skali lepiej było zaznaczyć taki kontrast. Malowanie aerografem i pędzlem akrylami Tamiya i AK Interactive (Ocean Gray 50, AK 5003). Jeśli chodzi o malowanie i oddanie efektów eksploatacji to to co wygląda na całym modelu w miarę dobrze bez lupy zaczyna się już gorzej prezentować w dużym powiększeniu. To pierwsze moje spotkanie z taką skalą. Gdyby nie kruchość tej żywicy zabawa byłaby bardzo przyjemna. I jeszcze dla zilustrowania skali i wynikających z tego problemów.
-
Do docinania nici elastycznych bardzo dobrze sprawdzają się nożyczki używane w mikrochirurgii i preparatyce biologicznej mające uchwyt podobny do uchwytu w cążkach ale z ramionami połączonymi w sprężynujący sposób. Taki uchwyt daje bardzo dobrą kontrolę nad narzędziem i pomaga w wykonaniu bardzo precyzyjnego cięcia. Medyczne nożyczki to koszt zwykle od 80 złotych w górę (po kilkaset w przypadku tytanowych czy wykonanych z węglików spiekanych). Gwarantują, a przynajmniej powinny bardzo dobry komfort pracy i pewność cięcia. Ale tego typu nożyczki są też w ofercie firm modelarskich, niektóre polecane też do części fototrawionych (poniżej kody producentów): AMMO Mig 8543 i 8542 (zakrzywione i proste ostrza) Tamiya 74151 i 74157 (podobnie proste lub zakrzywione) U-Star 91250 (jest też podobna w formie pęseta) Italeri 50817 Podobne ma też Border. Nie używałem żadnych z nich, posługuję się chirurgicznymi i jestem z nich zadowolony, trudno mi więc któreś z nich polecić ale może ktoś z Was ma z nimi jakieś pozytywne doświadczenia.
-
Japanese auxiliary food supply ship Suruga Maru IJN 1943, Niko Model, 1/700 Galerię można zobaczyć tutaj: https://modelwork.pl/topic/59765-japanese-auxiliary-food-supply-ship-suruga-maru-ijn-1943-niko-model-1700/
-
EoN Eton TX.1 SG-38, Royal Belgian Air Cadets, Special Hobby, 1/72
Slaw_21 odpowiedział Slaw_21 → na temat → [L]Galerie
Wracając do Kolegi pytania to fachowo powinno to wyglądać np. tak (film pewnie znany, tak jak cały kanał tego autora, ale warto go przypomnieć): -
Uzupełniając nowości i pominięte pozycje: 1/72 - Germania-Figuren, 72-WW2-1100, Reichsbahn KÖF II jest też osobny zestaw figurek w tej skali (72-WW2-1102) 1/87 - ZZ Modell, T87004, Kran Yanvarets (K-103) – kolejna odsłona dźwigów tego typu obok PK-6 (model żywiczny ze sporą blaszką i częściami metalowymi, folia z szybami) - ZZ Modell, 87038, Zil-164 Railroad Truck (plastik i blaszka) – kolejna kolejowa wersja ciężarówki - z Revella dostępne wcześniej parowozy w zestawach z farbami 1/700 - Five Star Model, 710013, WWII Era Japan Railway Set – w całości na blaszkach PE, zestaw zawiera torowisko
- 24 odpowiedzi
-
- pojazdy szynowe
- modelarstwo kolejowe
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
EoN Eton TX.1 SG-38, Royal Belgian Air Cadets, Special Hobby, 1/72
Slaw_21 odpowiedział Slaw_21 → na temat → [L]Galerie
Mocowania naciągów zrobiłem chyba w najprostszy sposób. Na założone linki nakleiłem średnio gęstym CA na płasko elementy wycięte z blaszki Eduarda, dociskając je by nie odstawały i nie odgięły się na bok. Podmalowałem potem akrylem Oily Steel (AK Intercactive), użyłem go też do podmalowania czarnych linek. Na modelu raczej to nie razi. Na zdjęciach makro prosiłoby się już coś bardziej realistycznego. Blaszka to Eduard 72438 Wire Stretchers & Controlhorns 1/72. Jest bardzo podobna do wariantu dla 1/48 (Eduard 48406). Jest na niej bardzo dużo różnych części związanych z mocowaniem naciągów i cięgien, też okucia do otworów przez które one przechodzą. Jednego z nich użyłem do wykonania elementu mocującego linę holowniczą, na zdjęciach tego nie widać. Do innych modelów używałem podobnego zestawu - PartS72-161 Controlhornes & turnbuckles. EZ Line do tego modelu jest jednak za grubą nicią, lepiej użyć cieńszych z Ushi/MIG. W Wikipedi jest kilka zdjęć współczesnych latających egzemplarzy, jest na nich sporo różnic w linkach. Można jednak pokusić się o dołożenie ich tu w większej ilości. Przy okazji, do docinania nici elastycznych mogę polecić nożyczki mikrochirurgiczne. Są warianty z płaskimi lub zaokrąglonymi ostrzami. Narzędzie używane w medycynie ale też do różnych prac preparacyjnych. Koszt to około 80 złotych, są też dużo droższe ale różnice są przede wszystkim w materiale, z którego są zrobione (tytan, węgliki spiekane) i to przy pracach modelarskich nie ma znaczenia.
