Skocz do zawartości

Mr_X

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    257
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Mr_X

  1. Mr_X

    Gdzieś na zachodzie

    Fajnie, fajnie, tylko przydałyby się zdjęcia z lepiej wyeksponowanym pojazdem i figurkami. To jest bardzo fajny zestaw figurek MB - grenadierzy w "kangurkach" i płachtach namiotowych (mam w planach; na razie leży na półce i czeka na swoją kolej). Bardzo w stylu 21 DPanc w Normandii. Jej pułki gren. panc. (125 i 192) były mocno nasycone tymi kangurkami.
  2. Ja już prawie całkowicie w figurach zrezygnowałem z białej szpachli albo Milliputa i Greenstuff stosuję nie tylko do celów rzeźbiarskich, ale też jako szpachlę (bo nie chcę wdychać pyłów w czasie dalszej obróbki ani się pocić w masce). Greenstuff marnie się obrabia ściernie, ale obróbkę można prawie całkiem wyeliminować. Jak się odpowiednio uformuje go na mokro paluchami albo wykałaczką, to dostaje się dosyć gładką powierzchnię o odpowiednim kształcie i potem szlifowanie tego jest prawie niepotrzebne.
  3. Dzięki wszystkim za uznanie dla mojej pracy! Muszę w końcu lepsze zdjęcia zacząć robić. Niestety trudno by mi było wcisnąć obecnie na biurku drugą lampę i kawałek bristolu. Ale, będzie urlop, to się te sprawy ogarnie. To jest farba z zestawu AK do malowania kamuflażu M44 (AK 3021). Można kupić osobno. Bardzo podobnych odcieni do tych, które dobrało AK użył Volstad na ilustracji z pudełka. Natomiast ja miałem (i mam dalej) pewne wątpliwości. Zafundowałem sobie niezłą rozkminę na ten temat i nawet dobrałem ileś alternatywnych odcieni, ale ostatecznie skapitulowałem i użyłem tego co zaleca AK. Na niektórych zdjęciach tak mniej więcej te odcienie wyglądają (patrz np. kurtka i spodnie zimowe niżej). Ale często też kolor bazowy kamuflażu wydaje się być ciemniejszy niż ta farba proponowana przez AK. Tamiya zaleca malowanie farbą XF-52, także są znaczne rozbieżności. Trzeba by obejrzeć oryginalne mundury, wziąć poprawkę na ich wiek, wyblaknięcie, przetarcie i wytwórcę. Ja się skłaniam ku opinii, że chyba jednak to Tamiya jest bliższa prawdy...
  4. A dzięki! To jest generacja 1 (bodaj koniec la 90-tych). Wkrótce będę malował kilka zestawów generacji 2, bo mam już sklejone i tylko trzeba dorobić drobne detale. W Gen 2 wcale nie wszystko jest cacy i się świeci. Ogólnie jest lepiej niż w Gen 1, ale tu i ówdzie jest regres (np. niemieckie hełmy spadochronowe). Muszę kiedyś spróbować tej naj- naj- generacji, gdzie są łebki i torsy z dwóch elementów (ostatnio się Tamiya tym zaraziła od Dragona).
  5. Kolejny zestaw ukończony. Figurki wzbogaciłem o żywiczne główki firmy Armor35. Insygnia to nalepki firmy Kameleon, a napisy na Panzerfauście, to kalkomanie firmy Peddinghaus. Grenadierzy pancerni w Arnhem we wrześniu 1944 r., czyli teoretycznie powinna to być 9 DPanc SS "Hohenstaufen" i być może żołnierze w bluzach feldgrau powinni mieć na rękawach odpowiednie opaski dywizyjne. R. Volstad na swojej ilustracji tych opasek nie umieścił i ja również je sobie odpuściłem. Na zdjęciach z epoki takowych opasek nie zauważyłem. Faktem jest, że w owym czasie w Arnhem oprócz 9 DPanc SS działało wiele pośpiesznie tam ściągniętych mały jednostek Waffen SS, w tym rozmaitych batalionów szkolno-zapasowych i... holenderskie SS.
  6. Fajny model i ciekawy pojazd! 21 DPanc w 1944 r. w Normandii miała cały ogród zoologiczny takich dziwadeł zbudowanych na francuskich podwoziach. Toteż z tej jednostki jest sporo zdjęć takich i podobnych pojazdów, m. in. zrobionych podczas inspekcji Rommla na wiosnę 44 (jest też jak Rommel zupkę z kuchni polowej smakuje).
  7. Mr_X

    Piechota SS (Tamiya 35196)

    A no pewnie. Też robię (przez daszek albo normalnie), z Greenstuffu. W tych co mają hełmy w pokrowcach paski są mojej roboty. Tylko mówię to taka fuszera. Płaci się piniędze a tu paska nie ma. Np. tu (swoją drogą chętnie bym kupił ten zestaw w rozsądnej cenie): Bo oni po prostu te same główki w różnych zestawach sprzedają po niewielkich przeróbkach np. w furażerkach. Ba, amerykańskie główki to są te same tylko w amerykańskich hełmach.
  8. Mr_X

    Piechota SS (Tamiya 35196)

    Dzięki! Szczęśliwie Tamka w tym zestawie daje te łebki jako osobne elementy, więc nie trzeba się bawić w Robespierre-a. Wszystkie główki tutaj są chyba firmy Armor35. Jest na rynku mały wybór główek w niemieckich hełmach, a niektóre z dostępnych są całkiem bez sensu bez pasków. No ale tu wziąłem tzw. łysoli i dokleiłem im hełmy Dragona w pokrowcach.
  9. Mr_X

    Piechota SS (Tamiya 35196)

    Dzięki, dzięki! Rozważałem to i pewnie kiedyś spróbuję, ale na obecną chwilę nie czuję się na siłach. To trzeba mieć klej, który szybko i mocno łapie, a ja cyjanoakryli nie używam, bo mam na nie alergie. Fototrawionki kleje klejem wodorozcieńczalnym, który słabiej łapie i biorąc pod uwagę liczbę elementów w zestawie Abera to byłaby masakra. Poza tym pasy z polistyrenu są pod jednym względem lepsze od miedzianych - są elastyczne (nie jakoś bardzo, ale są; zresztą warstwa farby też usztywnia). Jak się stuknie taki pędzelkiem, to potem wraca do pierwotnego kształtu, a metalowy mógłby się trwale odkształcić.
  10. Moje najnowsze figurki. Tamiya plus żywiczne główki i trochę dodatków (hełmy z pokrowcami Dragona - super!; trudne do dostanie niestety). Wszystko malowane akrylami. Pamiętam, kiedyś w sklepie oglądałem pudełko i zastanawiałem się: "Jak to do cholery pomalować?"... Rzeźba nieco gorsza niż u Dragona (ale za to spasowanie lepsze!). Również bardzo ciekawe pozy. Niestety Tamka dodała do zestawu puszki na maski gazowe, ale zapomniała o paskach od tych puszek. Także dałem sobie z nimi spokój. Paski od broni dorobiłem z cienkiego polistyrenu. Insygnia na kołnierzu "Rambo" to nalepki (rodzimy producent: A.W.R. Kameleon). Bardzo mi się podoba to rozwiązanie. Są o wiele prostsze do naniesienia na figurę niż kalkomanie, a pędzlem w życiu bym tak nie namalował. No i są matowe, choć dla utrwalenia i tak naniosłem na nie jeszcze matowy lakier bezbarwny. Takie mam skojarzenie: https://www.youtube.com/watch?v=lilsN_MVV0s
  11. Ja z drewno maluję tak: 1) Maluję jakimś jasnym kolorem (coś jak Desert Yellow Pactry); 2) W zagłębienia wprowadzam rozcieńczoną farbę ciemnobrązową (np. Schokoladebraun Pactry); 3) Delikatnie przecieram suchym pędzlem za pomocą Mud-a Pactry, żeby "wyciągnąć" krawędzie.
  12. Mr_X

    T-34/85 Dragon 1/72

    Bardzo fajny model. Tym bardziej, że 1:72 i że prosto z pudła. Tak się zastanawiam, czy 5 DPanc SS miała T-34. Wiem, że Totenkopf zdobył co najmniej jeden pod Warszawą w 1944 r. Ale nawet jak jest Panzer-fiction, to nie zmienia ani tyci faktu, że bardzo udany model.
  13. Fajnie wyszło! Teraz jakieś fajne camo trzeba zrobić. Może ambush?
  14. No Panie, przeczytaj Pan coś Pan napisał. Z tego wynika, że jeśli państwo zabiera mi pieniądze, to nie ma to wpływu na to ile mam pieniędzy. Jak Wadza mi zabierze 100% piniędzy, to dalej będę miał piniądze.
  15. Może w szkole uczy się o "wolnym rynku", natomiast w Polsce jeszcze przed 2020 r. przez budżet przechodziło 65% PKB. Dla porównania w USA (za Obamy!!) przez budżet przechodziło 20% z kawałkiem a w ZSRS 100%. To się samo komentuje.
  16. Jak "Dzień Wolności Podatkowej" przypada w czerwcu (w lipcu?), to nie ma akumulacji kapitału. Jak nie ma akumulacji kapitału, to nie ma inwestycji, tylko walka o przetrwanie. Koniec kropka. Do tego biurokracja. Najpierw każdy ZUS-y i podatki mógł zrobić sam. Potem potrzebny był księgowy. Potem księgowy potrzebował informatyka. A teraz wystarczy,że każdy informatyk zatrudni Einsteina i to będzie w porządku! Ile to nowych miejsc pracy, a jacyś malkontenci narzekają!!
  17. Cóż, cienkie blachy np. z puszek, to niestety nie dla mnie - mam alergię na cyjanoakryle. Dlatego się trzymam tego polistyrenu (0.2 mm), ale ma on też taką zaletę,że jest elastyczny i ewentualne stuknięcie pędzelkiem przy malowaniu nie odkształci go trwale. Sprzączki i uchwyty dorabiam z pręcików polistyrenowych uzyskanych z rozciągania nad świeczuszką (1:35 to mniejsze wymagania co do detali niż w 1:16, także upraszczam). Natomiast z torebkami po herbacie jeszcze nie próbowałem, także muszę zobaczyć. Chyba Tetley używa takich "plastikowych" torebek. Ciekawe ile tego potem do herbaty przenika... Pozdro.
  18. Fajnie zrobiony pasek do granatnika. To zestawowy, czy własna robota? Teraz też dorabiam paski do broni (z cienkiego polistyrenu). Ale to inny poziom szczegółu, bo 1:35.
  19. No właśnie wspomnienie tych dwóch z Pelty zmobilizowało mnie, żeby ich samemu popełnić kilka lat temu. I teraz zastanawiam się, czy ich też do kieliszka nie wrzucić. Oni byli w tej gablotce na piętrze. Tam się pojawiły też inne fajne dioramy i mini-dioramy. Była taka z zarośniętym polskim schronem (znowu ten nie do końca wierny model gipsowy firmy Profit) , obok którego stał Niemiec w panterce z MP40 i wyciągniętą łapą wskazującą na coś (było tam fajne drzewko zrobione z korzenia). Była taka zabudowana jakby w drewnianej szafeczce scenka z wojny secesyjnej, którą można było oglądać przez szybkę (też 1:35). Duża kolekcja bardzo kolorowych figurek metalowych (1:32?). To byli chyba przeważnie żołnierze carskiej armii rosyjskiej z początku XX w. I wreszcie najciekawsza chyba diorama, która się pojawiła w tej gablocie to był niemiecki punkt naprawczy dla wozów bojowych . To był przekrój przez halę, w której robotnicy krzątali się wokół Panzer II F (Tamiya), Pz III (chyba Dragon) i wczesnego StuGa III (Dragon/Italeri?) ustawionych w linii jeden obok drugiego. Dalej w lewo były metalowe schodki do pomieszczenia biurowego, gdzie szef tego interesu kłócił się z oficerem niemieckim. A Skrajnie po prawej przy bramie wjazdowej do hali obowiązkowo szlaban, budka, wartownik w długim płaszczu i zaparkowany RSO (Italeri) pomalowany na żółto w małe rozmyte brązowe ciapki. To był sklep Hobby na ul. Corazziego (w połowie lat 90-tych się przenieśli w pobliże Pawiaka). Drugi mój ulubiony sklep w tamtych czasach na równi z Peltą. Trochę mniej dioram mieli na wystawie, za to olbrzymia kolekcja modeli broni pancernej w gablotach. Z ich dioramek to pamiętam bodaj na okrągłej podstawce Sdkfz 251 D "Stuka zu Fuss" Tamki w fajnie wymalowanym trójkolorowym kamuflażu z obsługą ładującą pociski. A na schodkach jakiejś ruiny przypatrywało się temu dwóch oficerów niemieckich (jeden w płaszczu z czerwonymi wyłogami chyba figurka Verlindena).
  20. Co prawda może nie jest to idealny wątek, aby poruszać tego typu temat, jednak była już w nim wzmianka o księgarni Pelta w Warszawie na rogu ulic Świętokrzyskiej i Mazowieckiej, więc pozwolę sobie tutaj ten temat nieco rozwinąć. Chodzi mi konkretnie o olbrzymie super-dioramy (skala 1:35; chyba z 1,5 m szerokości, jak nie lepiej) , które oglądać można było w witrynie księgarni od strony ul. Mazowieckiej. Pierwsza diorama była w klimatach mocno germańskich i feldgrau-owych. Przedstawiała dworek usytuowany w dolince gdzieś w górach. Dworek był wykonany bardzo okazale (z oświetleniem). Na tarasie budynku i przed nim samym tłoczyli się oficerowie niemieccy i ich świta, a także kilka podstawionych samochodów. Dalej patrząc w prawo widzieliśmy drogę do dworku oraz kolejne szlabany i punkty kontroli. Był bunkier (swoją drogą była to nie do końca wierna replika polskiego schronu z września '39 r.), w którym obsługa pichciła sobie jajka sadzone (było pokazane wnętrze bunkra). Dalej w prawo był wiadukt, pod którym przejeżdżał stary tamiyowski Tygrys Królewski w trójbarwnym kamuflażu. Wreszcie droga dobiegała do górskiej polanki gdzie zaparkowany stał samolot Fiesler Storch a przed nim deliberowali piloci (m.in. znana figurka "rapującego" pilota Luftwaffe dołączana do Schwimmwagena Italeri). Po górującej nad dolinką skalnej ścianie zsuwali się po linie jacyś komandosi (chyba byli to brytyjscy spadochroniarze). Diorama była niesamowita i po prostu skanowałem witrynę jak glonojad. Gdzieś w połowie lat 90-tych germańska super-diorama zniknęła, a pojawiła się nowa w klimatach alianckich (Amerykanie i Anglicy). był to krajobraz miejski wzorowany jak sądzę na wylocie tunelu, przez który pod Starym Miastem biegnie Aleja Solidarności. Była tam jakaś zniszczona ciężarówka, którą Anglo-Amerykanie starali się wydobyć. Pełno żołnierzy i sprzętu. Czołgi Sherman, Universal Carriery itd. Zabudowa nad tunelem typowa dla zachodu Europy lat 40-tych. Również ta diorama była imponująca. We wnętrzu księgarni były też gablotki z wieloma innymi ciekawymi eksponatami, które pamiętam, jednak to te dwie super-dioramy z pewnością robiły największe wrażenie. Nie widziałem ich od ponad 20-tu lat. Może ktoś ma jakieś zdjęcia, albo informacje na ich temat (np. kto był ich autorem)?
  21. Mr_X

    Figurki postapo 1:35

    Brakuje Michaela Jacksona!!
  22. Tutaj gość robi druciane szkieleciki i lepi z Milliputa. Główki są gotowe (kupione). https://www.youtube.com/watch?v=iWT9mnaUy0M Milliput przy obróbce mechanicznej pyli jak to żywica. Także można by się zastanowić nad zastosowanie innej masy. Np. takiej która nie wymaga specjalnie dodatkowej obróbki po zakrzepnięciu.
  23. Dzięki! Kolorystycznie one w realu wyglądają mniej więcej tak samo jak na zdjęciach. Zasadnicza różnica, że są małe (1:35) tu jest super-turbo powiększenie. Grzebnąłem jeszcze w temacie Osttruppen i okazuje się, że istotnie (tak jak na ilustracji Dragona) zdarzało się , że nosili zwykłe mundury niemieckie z tarczami. Ale zdarzało się też, że nosili mundury z czerwonymi patkami na kołnierzach, a były też chyba czarne patki. Na jednym ze zdjęć z plaży Utah obok Gruzinów jest też żołnierz w mundurze armii Własowa. Także temat jest ciekawy i pewnie jeszcze wykonam kiedyś prawdziwych Osttruppenów.
  24. Ooo, sękju. Zapoznam się z tym.
  25. Cóś może zrobię w tym kierunku w przyszłości. Natomiast i tak mam mało czasu na klejenie i malowanie, więc nie chcę go rozmieniać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.