Skocz do zawartości

Mr_X

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    257
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Mr_X

  1. A dziękuję! Nie tylko Gruzini. W jednym Ostbattalionie byli nawet Japończyk i Koreańczyk wzięci do niewoli pod Stalingradem. Jest o tym film ("My way" bodaj się nazywa). Zrealizowany z dużym rozmachem. Sceny lądowania w Normandii nie ustępują wiele tym z "Szeregowca Ryana". Ale to dygresja, bo tych wykonałem jako zwykłych Wehrmacht-owców. Kalkomanie Dragona zachowałem, także figurki z insygniami Osttruppen może zrobię w przyszłości.
  2. No cóż, można by teoretycznie wprowadzić dodatkowy ciemniejszy odcień do cieniowania ładownic. Pomalować je ciemnoszarym, a wpuścić czerń w zagłębienia. Ja obecnie po prostu maluję je na czarno, a potem przecieram suchym pędzlem Mud-em Pactry (to jest jednak skala 1:35...). Zobaczymy, pomyślimy. Na razie robię zdjęcia telefonem, ale też może się to zmieni w przyszłości.
  3. "10 piw!!" - he he Pierwotnie zestaw ma przedstawiać żołnierzy jednego z batalionów tzw. Osttruppen, które rozparcelowane były między różne dywizje stacjonujące we Francji w 1944 r. (chyba konkretnie chodzi o batalion wspierający 709 DP na przeciwko plaży Utah). Natomiast w trakcie podchodzenia do tematu zaczęły rodzić się u mnie różne wątpliwości. Dragon przedstawił Osttruppenów jako standardowo umundurowanych żołnierzy piechoty (mundury M41 i M42) posiadających odpowiednie tarcze (gruzińskie) naszyte na rękawach (bardzo dobre kalkomanie). Otóż, o ile mi wiadomo, tego rodzaju umundurowanie chyba rzeczywiście w legionach wschodnich funkcjonowało. Jednak Osttruppen posiadali własny system insygniów - czerwone patki na kołnierzach (podobne trochę do patek Waffen SS) z grą różnego rodzaju białych kwadracików i otoków dla oznaczenia stopni. Maksymalny stopień to bodaj kapitan (podczas I w. św. Askarysi w Niemieckiej Afryce Wschodniej mogli chyba do stopnia jakiegoś sierżanta awansować...). Tego rodzaju czerwono-białe insygnia pojawiały się znacznie częściej na zdjęciach, które udało mi się znaleźć. A ja się nastawiłem raczej na zwykłych feldgrau-ów, więc dałem sobie spokój z Osttruppen i wykonałem figurki jako zwykłych żołnierzy Wehrmachtu. W trzech figurach wymieniłem łebki na żywiczne (Armor35). Figurki skleiłem chyba w lipcu zeszłego roku. Nie mają żadnych szelek, więc uznałem że powinna to być niezła wprawka w cieniowaniu mundurów feldgrau. W marcu wreszcie udało się je pomalować. I są!! P.S. W końcu w tym zestawie wymalowałem jednak oczęta i brwi. Sądzę, że wyszło bez "potworniaków", ale lekko nie było...
  4. A to areograf, czy pędzelek?
  5. Akurat z panem Yann'em sporo gadaliśmy swego czasu na AHF i ma dużą wiedzę, ale nie jest dla mnie wyrocznią.
  6. Wiem, znam. "3" i "4" ma błędną czcionkę. "9" też taka sobie. Mnie ten model nie urządza, bo on ma zdaje się Zimmerit gotowy.
  7. Wg wiedzy z lat 90-tych (publikacje Schneidera itd.) to jest tak: 1 komp. - zielone numery z białą obwódką; 2 komp. - czerwone z biała obwódką; 3 komp. - niebieskie z żółtą obwódką. No i teraz tak: urobek ostatnich 20 lat. Z 3 komp. to się potwierdziło bo jest kolorowe zdjęcie. W 2 komp. powszechnie się uznaje, że były czerwone numery z biała obwódką, ale jest właśnie grupa tzw. "dziwnych numerów": 205 i 211-214. Sprawa jest nie do rozstrzygnięcia z uwagi na brak materiałów . Niebieski raczej był rezerwowany dla 3 komp. Są brane pod uwagę różne opcje (co do kolorystyki "dziwnych numerów" z 2 komp.): szary, żółty, łososiowy... Ja obstawiam żółty (z białą obwódką). Możliwe, że 1 komp. wcale nie miała białych obwódek wokół numerów (za ciemny kolor), więc niektórzy obstawiają w 1 komp. zielone numery z żółtą obwódką. No a w 3 komp. też było trochę "dziwnych numerów". 007 prawdopodobnie biały (przy czym numery na bokach wieży były mniejsze od tego na skrzynce). 008 i 009 prawdopodobnie żółte z białą obwódką. Tak to wygląda, chyba , że coś wypłynęło w ostatnich latach, a ja przegapiłem. Bardzo trudno jest zrobić Tygrysa z 101 SS zgodnie ze stanem wiedzy historycznej. Większość kalkomanii do wyrzucenia. Star robi dobre merytorycznie, ale dla mnie za grube.
  8. Ten ze zdjęcia to Tygrys 212 ze 101 batalionu SS. Jest to jeden z Tygrysów, których użył Michael Wittmann w Villers-Bocage. Chyba właśnie w tym (212) wjechał do Villers-Bocage i odbył swój słynny "rajd". Wbrew temu, co się na ogół twierdzi nie miał czerwonego numeru taktycznego z białym obrysem. Numer taktyczny był jasny i do dziś nie wiadomo jakiego koloru. Najprawdopodobniej żółty z białym obrysem.
  9. Spoko, spoko. Model prosty, dosyć tani (chociaż się robi coraz droższy!!), w sam raz do ćwiczenia nowych technik i eksperymentowania. Można sobie hulać. Po to taki jest.
  10. Oczywiście każdy robi jak mu się podoba. Natomiast pogląd jaki sobie wyrobiłem każe mi być sceptycznym odnoście minii prześwitującej spod koloru podstawowego. Chyba,że na pojazdach, które 70 lat leżały w bagnie.
  11. Mr_X

    Warsztat Tygrysów 1:35

    A jeśli sprężyście zgina się do właściwego kształtu, to może po prostu przy klejeniu kadłuba dokleić płytę cyjanoakrylem, który szybko zwiąże, utrwali we właściwym kształcie i tyle.
  12. Mr_X

    Zundapp KS 750 1/35 Italeri

    Dodam na wszelki wypadek, że kolor patek na kołnierzach różnił się w zależności od rodzaju wojsk. Ci z rysunku Tamki to artyleria, więc kolor czerwony. Motocykl mógł się znaleźć praktycznie w każdym oddziale, np. w taborach (również u spadochroniarzy).
  13. Temat stary, ale dorzucę swoje 3 grosze. W numerze 3/92 czasopisma "Model Styl" jest artykuł (z bardzo dobrymi rysunkami) jak figurki niemieckiej piechoty przerabiać na polską piechotę z września '39. Także trochę Milliputa/Greenstuffu, polistyrenu no i amerykańskie hełmy ( przerobione) i można uzyskać całkiem dobre efekty. Swoją drogą, to było bardzo dobre czasopismo. 6 numerów się w sumie ukazało chyba.
  14. Może razem z kierowcami kupili. Te z filmu to mają łeb do interesu. Jak modele: czołg z figurką od razu dostaję. Na pudełku napisane "Driver figure included".
  15. Mr_X

    Zundapp KS 750 1/35 Italeri

    Fajnie, fajnie. Rejestracja lotnicza, czyli jak mają być figury to powinny mieć insygnia sił powietrznych.
  16. FEUER!! Pamiętam jak 20 lat temu w księgarni Pelta oglądałem pudełko z tym zestawem. Kupić-nie kupić. W końcu nie kupiłem, bo mi się wydał za trudny. No a teraz mam hi hi.
  17. W tej skali nie maluję, tylko cień większy daję. Widoczne białko oka w 35-ce powinno mieć jakieś 0.6 mm, a źrenica to ze 0.2 mm. Próba namalowania czegoś takiego raczej skończy się jakimś potworniakiem. Zresztą Tamka też nie maluje oczu - patrz niżej.
  18. Mały miły zestawik. Wymieniłem główki i hełmy na dragonowskie z tego co miałem w zapasach. Trzeba przyznać, że niektóre główki Dragona (te z tych nowszych zestawów lub z poprawionych wznowień starszych zestawów) mają jakość zbliżoną do żywicy. Zwłaszcza jeśli chodzi o uszy sądzę, że jest to szczyt możliwości w zakresie figur plastikowych. Również hełmy Dragona są świetne i na szczęście można je dostać praktycznie we wszystkich zestawach (hełmy w pokrowcach też są świetne i niestety można je dostać w bardzo niewielu zestawach, ale to inna bajka...). Moździerz dołączy wkrótce. Zestaw prosi się o mini-dioramkę, którą w końcu będę musiał zrobić.
  19. Spoko, starczy obrócić laptopa i jest OK
  20. Mr_X

    Warsztat Tygrysów 1:35

    No pewnie, jak się prowadzi wojnę na 3 fronty i ją w dodatku przegrywa, to nie ma czasu, żeby się rozmieniać na drobne. Taki przykład (trochę z innej bajki, ale tylko troszkę). W rysunkach technicznych Stg 44, jako materiał kolby jest napisane "twarde drewno". Co było pod ręką decydowało...
  21. He he, zdjęcie oryginalne z Bundesarchiv:
  22. Wszystko w swoim czasie. Latem robiłem figurantów na zimową porę i mam z 80 złych Niemców do pomalowania (a może to "dziadki z Wehrmachtu"?). A ostatnio dorobiłem jeszcze kilkunastu amerykańskich gangsterów, którzy też czekają na pomalowanie.
  23. Ale takie oliwkowe też. Na Tamiyę to pewnie bym zmieszał XF-64 z XF-49.
  24. Sądzę, że mundur, który mjr Szendzielarz nosi na niektórych zdjęciach to bluza wz. 1936. Czyli jakieś brązowawe khaki.
  25. Ale, serio piszę. Tak dla jaj bym zrobił ten zestaw. Tylko Bieruta dołożyć, na podstawkę taką scenkę i podpis (elegancką czcionką): "Pojechał w futerku, a wrócił w kuferku."
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.