Kolejny kroczek. Ubzdurałem sobie, żeby to był model, który można bez wstydu obrócić do góry kołami. Ci, którzy robili model Humvee wiedzą, że od spodu modele Tamiyi (Italeri i Academy oczywiście też, Bronco w mniejszym stopniu) to trochę wydmuszka - pustka w komorze silnika, płaski spód nadwozia, braki drobnych elementów podwozia itd. A przez ramę całkiem sporo widać. Ideału nie osiągnę, ale postaram się dorobić co nieco. Na początek przeszczepiłem elementy osprzętu silnika z M1114 Bronco ("chłodnicę", wiatrak, pasek klinowy z kółkami i zbiorniczek płynu do spryskiwaczy). Nad nadkolami zacząłem zabudowywać to, co jest widoczne - właśnie przez nadkola oraz przez otwory między maską, a przednim oknem. Czyli wspomniany zbiorniczek płynu do spryskiwaczy (z fragmentem przewodu) oraz filtr powietrza (oklejony paskiem papieru samoprzylepnego w celu zaślepienia dziury oraz elementami fototrawionymi Lion Roar):
Jak widać zaszpachlowałem też ślady po wypychaczach na spodzie nadwozia, czeka mnie jeszcze ich szlifowanie. Doktoryzował się przy tym nie będę, zamierzam zrobić nieco "strukturalnego" brudu, nie tylko samymi suchymi pigmentami.
Z przedniej części bloku silnika odciąłem zaznaczony poniżej fragment. Dzięki temu podczas łączenia podzespołów blok silnika zgra się elegancko z odpowiednim kołem z "paska klinowego" od Bronco:
Dodałem też filtr oleju (z boku bloku silnika, nad wałem):
Zacząłem także ozdabiać spód nadwozia: niby jakieś tam przetłoczenia, wzmocnienia, trochę śrub, wewnętrzne elementy lamp i kierunkowskazów, kable, przewód paliwowy wraz z odpowietrzeniem:
Coś tam przez ramę i koła będzie widać:
I jeszcze fototrawione okucie wlewu paliwa oraz dorobiony uchwyt korka wlewu: