Skocz do zawartości

India

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    545
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez India

  1. Model zapowiada się co najmniej dobrze. Oczekiwanie, że będą wszystkie malowania stosowane na wyprodukowanych samolotach tego typu jest co najmniej ciekawe. Ile razy trzeba było uzupełniać detale malowań w innych modelach?? Samolot asa, ok. Ilu asów nie doczekało się malowań swoich samolotów? Tu jest początek. Jakoś nie było płaczu, gdy nie było przyzwoitej 80-tki w skali 72....
  2. Są pojedyncze cyfry, czego Ci jeszcze brakuje?
  3. Jeśli mogę pomóc, do dyspozycji.
  4. 3d Polish Wings?
  5. Toć już Wilgę zrobili. Może tak trzeba zajrzeć na stronę??!
  6. Ciut modeli przez ręce mi przeszło. Pamiętałem, że miałem w ręku dwa modele Tygrysa Fujimi, jeden goły, drugi z wnętrzem. I się okazało, że Fujimi robiła modele firmy Nitto. Różnica zewnętrzna pudelek- Fujimi miała rysunki na całej powierzchni pudełka, Nitto małe zdjęcia (ok 1/4 powierzchni) i reszta tylko kolor i napisy. Bo tych modeli było więcej. I faktycznie były trudno dostępne. Fajnie, że mogłem pomóc. PS instrukcja jest też na Scalmate.
  7. Fujimi/Nitto 1/76 King Tiger (Henschel Turret) Pewnie chodzi o ten zestaw. Pozdrawiam
  8. Panie S. Gdybym był fanem tego typu działań, to pewnie bym założył. Ale nie jestem i po doświadczeniach, staram się omijać recenzje video. I obawiam się, że Pana dzieło nic do tego podejścia nie wniesie. Odpowiedzi tym bardziej nie zachęcą. Bez odbioru.
  9. Jak ktoś ma problem z pisaniem, tworzy video - recenzje. To mówi wszystko..
  10. To wszystko jest prawdą. Choć do dziś pamiętam, jak się cieszyłem ze Spita... A teraz - nie ten wariant, nie to malowanie, rury wydechowe bez otworów itp, itd..
  11. Ja piszę o latach 76-81. Byłem w technikum mechanicznym i tam był dostęp do narzędzi. Nie musiałem być częścią systemu - tyle. A model Spita kupiłem w składnicy, całe 70 zł. Sporo oszczędzania, rok 76...
  12. PS: do tematu okładki książki Wagnera. A może popatrzcie na wydanie? Pierwsze miało siermiężny rysunek. Drugie dopiero zdjęcie... I było parę lat później.... Już się pojawiły sklepy modelarskie.
  13. Ludzie, czy że wszystkim zawsze mieliście problem? Rysik wypiłowałem pilnikiem, następny już iglakami. Na agregat od lodówki ( działajacy ) polowałem rok. Pierwszy "aerograf" dmuchaniec robiłem według Wagnera. Potem był rusek, od gościa który nawet iglicę powyginał... Nie nie mieszkałem w zbyt dużym mieście, ale składnica była.
  14. Czasy komunizmu??! W Polsce nawet socjalizm był pomerdany, podobnie jak teraz, sterowany odgórnie kapitalizm. Co do reszty, więcej dzieciaków potrafiło coś zrobić wlasnoręcznie, niż teraz.. Popatrzmy na modele blokowe na poziomie "Miś -a", adresowane dla kogo? Nie mam zamiaru gloryfikować systemu, realia zdolności manualnych były z innej ligi. Teraz, mimo dostępności wszelkich modeli, rynek dosyć szybko umiera. Proponuję porozmawiać z okolicznymi właścicielami sklepów czy portali sprzedażowych.. Tyle
  15. Ciut mnie zaciekawiło drugie malowanie. To z 1922 roku...
  16. Pikny!!
  17. I (żart) powoli się zbliżamy do RAZEM, oczywiście chodzi o malowanie figurek pań...
  18. Wszystko się zgadza. Jest tylko malutkie ale. Wtedy człowiek się cieszył z tego co zdobył, teraz marudzi, bo trzeba model w dwóch miejscach podszpachlować... Robiliśmy gnioty, na widok których aktualnie modelarze przeżyli by traumę i skończyli u psychoanalityka. I wyglądały nie dużo gorzej niż wiele dzieł współczesnych tfurców. A co do bezkrytyczności- to było 40-50 lat temu. Ktoś ma patent na powrót młodości??
  19. I w Płocku, jest też członkiem honorowym Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej
  20. Pilot i nie tylko. Człowiek bardzo w porządku. Miał wczoraj urodziny, nadal w formie.
  21. Ciekawe jaka drogą pójdzie ten wątek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.