Skocz do zawartości

jurayahip

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    393
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez jurayahip

  1. Tak było kiedyś... a tak wygląda dziś...
  2. Ja też bym to doradzał. I podpory zrobił bym w większych odstępach niż ta plasticzańska. Chyba model będzie bardziej stabilny . Można też zrobić w dnie otwory i dobrać jakieś pasujące uchwyty metalowe do mebli i skręcić na śruby z deską podstawki. Po malowaniu kadłuba jak znalazł będzie za co chwytać.
  3. ... jest szansa na jakiegoś linka ? albo jakąś wzmiankę ? bo mnie ten temat też przeraża Andrzej Brożyna cyklicznie prowadzi dział " Mniej niż..." na łamach "Modelarstwa Okrętowego" Ponadto ma swoją stronę www.warshipreplika.com.
  4. Vought - bije Cie o połowę w Auhan w Rumii dostałem żyłkę 0.08 mm i tyż całe 100 m. A tak na poważnie to Seba wypróbuj nitek ciągnionych z tworzywa - z ramek. Masz szare ramki - masz stalowa linkę. Czarną ramkę - czarną linkę. Odpada malowanie. A naprawdę idzie wyciągnąć tak cienkie nitki , że widać je lepiej dopiero na białym tle. Włożyłeś dużo pracy w model , co widać na zdjęciach a "poległeś na olinowaniu" . Poczytaj porady Andrzeja Brożyny w tym temacie - to naprawdę się sprawdza.
  5. [ Ciekawym z czego będziesz pleść linki?
  6. Generalnie osłony dział i działek zawsze są przeskalowane. Moim skromnym zdaniem ścinaj piłką żyletkową przy pokładzie , szlif i igłą popraw zatarte linie desek pokładowych. Będą to na pewno krótkie odcinki linii i nie będziesz musiał używać liniału. Następnie dla relaksu proponuję piwko koniecznie w puszce i po konsumpcji masz materiał na osłony.Jar rozciętą blachę z puszki wygrzewam w piekarniku ( gdy nie ma żony- bo śmierdzi spalenizną) i wtedy traci ona trochę swoją elastyczność . Tniesz nożykiem takie pasy jakie Ci potrzebne. Co do pokładu od nowa - niby łatwiej wyryć linie desek bo nic nie przeszkadza , ale idę o piwo , że nie wszystkie dechy wyjdą takie same. A robić to narzędziem ze sklejonych segmentów noży łamanych nie jest takie proste. Problem to prostolinijność i siła nacisku. W skali 1:700 można się bawić , ale 1:350 będzie x2 roboty. Fornir sobie podaruj i tak trzeba zaznaczać deski - nożykiem za cienkie i prawie niewidoczne ( pod farbą wogóle) a z pod igły wychodzą wygniecione krawędzie. . A to , że się da.
  7. Może na początek spróbuj sił z tym modelikiem: W tym zestawie dostajesz wypraski x2 , co w sumie daje ci dwa kompletne modele. Model w sam raz by potrenować , a koszt treningu niewielki rzędu 20-30 zł.
  8. Mi podoba się Temat dioramy. Prezentowane modele to prawie 100% żywica - a wiadomo jak to cenowo się prezentuje. Może dlatego nas nie stać na zakup "takiej floty" i zrobienie podobnego tematu na własnym podwórku. Autor dioramy w swojej relacji zamieszczonej w MO wymienia który z modeli z jakiej f-my. Oglądałem niektóre modele f-my H-P - w mojej ocenie są bo są , a ceną walą pod sufit. . Z pewnej odległości diorama na pewno robi wrażenie , ale już bliskie ujęcia pokazują osłony na pomostach o grubości" muru na cztery cegły" jak mawia znany nam JK. Nie jestem ortodoksem ilości stopni w drabinie jak wspomniał Wallace , ale po modelach z żywicy oczekiwałem trochę więcej.
  9. jurayahip

    Morska diorama

    Mnie wyszło coś takiego , co ma być morską tonią.
  10. Autor dioramy sam wszystko wyjaśnia w najnowszym MO
  11. Dokładnie lakiero- bejca f-my Dulux w odcieniu Tek. Po fantasy- poetica kolorami drewna na pokłady kryte drewnem , zamiast lakieru czy pronto użyłem tego właśnie specyfiku . Dało to na razie efekt jak użycie filtra nabrało ciekawego odcienia tylko schnie długo.
  12. właśnie, ktoś tu się "odgrażał" takim jednym Pancernikiem... ... Wywołany do tablicy: pokład Arizony schnie po bejcy. Walczę z pierwszym pomostem.Jak załatwiłem aparat to gwizdnęli mi ładowarkę z akumulatorami - pod latarnią najciemniej !
  13. A My tymczasem czekamy na więcej!
  14. A może by tak stanąć na niszczycielach !?
  15. Twoje kłopoty " z paluchamy" dały mi już wcześniej popalić i dlatego stosuje podkład z bardzo cienkiej warstwy Humbrola pod farby akrylowe. Może przesadzam , ale robiąc w ten sposób odczułem na własnej skórze , że farby akrylowe lepiej trzymają się podłoża. Choć niektóre pigmenty należą do tzw. trudnych np.żółta- może ten brąz do nich należy . Matowe powierzchnie najszybciej można uszkodzić właśnie w sposób jaki Ci się przydarzył . Pewnym zabezpieczeniem jest położenie warstwy lakieru bezbarwnego , da to pewność , że taśma maskująca nie oderwie farby a i "paluchy" nie będą takie groźne. Ale teraz z innej beczki- dziś oceniałem nowego" pomysła" na pokłady. Po nałożeniu kilku odcieni drewnopodobnych , całość pokryłem lakierobejcą "Dunlux" w odcieniu Teku . Na odcinku z jedną warstwą jest tylko zasygnalizowane ściemnienie . Odcinek z dwiema warstwami dał już małą głębię i co najważniejsze nie zaciera różnic pomiędzy odcieniami drewnopodobnymi , a nawet daje wrażenie wyrównania - tak jak po zastosowaniu filtra . Powierzchnia po wyschnięciu jest lekko błyszcząca ( ale i tak pójdzie na to lakier satynowy) , schnie 16 godziny ( Ja dałem dobę) i ładnie schodzi po Clanluksie ( jeden na próbę zmyłem) . Pozdro.
  16. Ale naważniejsze Marcin , że przez te kilkanaście lat nie zardzewiałeś. Śledzę relację na bieżąco i widać , że miałeś dobrą bazę z młodości by tak z marszu podejść do tematu - mówiąc krótko-profesjonalnie. Pozdro.
  17. Jeżeli chodzi o emalie Humbrola to Surfacer jest dobry jako szpachla wyrównująca rysy , przyczepność emalii olejnych ma raczej ugruntowana opinię. Gorzej jest z akrylami. Pactra i Tamka - jest Ok. Ale Vallejo to już inna para kaloszy. Pod te akryle najczęściej używam czarną humbrola , tak dobrze rozcieńczoną 50/50 - ale jak nie mam uwag co do powierzchni to maluję Surfacer jako podkład .Raz , że wyłapuje każdą nie doróbkę szpachlowania i szlifowania , dwa daje przyczepność akrylowej Vallejo. Inaczej farba schodzi razem z taśmą maskującą. Jeżeli Surfacer stosuje punktowo , to nie rozcieńczam , gdy maluję aerkiem daję 20-30 % rozcieńczalnika.
  18. Surfacer sprawdza się nawet pod olejne Humbrola , Pactre i Vellejo. Używam najczęściej tych farb i nie zauważyłem by coś się złego działo po nałożeniu ich na podkład z Surfaca. Daje świetna przyczepność pod farby a zwłaszcza akrylowe Vallejo. Ale trzeba go nakładać areografem , wtedy daje ładną powierzchnię. Robert co do podstawki - poszukaj przez Zuni .pl , za moich czasów był mały zakład stolarski na ul. Pokoju - taka renowacja mebli.
  19. W porównaniu do Arizony z Hobby Bosa to wygląd ramek jest rewelką. Dragon ładnie odzwierciedlił połączenie pokładu z burtą . W mojej Arizonie wyglądało to jak mur o grubości ( w przeliczeniu ) 140 cm i wysokości 100 cm. Z dodatków zobacz ofertę NIKO w Martoli , ja dokupiłem sobie 5" mk.24 mod.6 ale w Pensylwani na pewno wymieniono art.średnią na nowszą.
  20. Bo faktycznie olinowanie jest trudne. Ja staram się zbierać różnego koloru ramki by wyciąganej nitki nie trzeba było malować. Dobre były koloru srebrnego z Plasticardu byłego NRD. Z bulajami w 700 setce sprawdzę przydatność żyłki i ciągniętego PS na modelu Arizony. Obaczym.
  21. Marcin - w krecie to oprócz farby rozklei model na elementy. Nie ma takiej farby by oparła się w Clanluksie . Płyn do mycia podłóg z pasty Sidoluksu. 0.5 litra za niecałe 5 zl. Bajka nie tylko do akryli.
  22. Co do wyboru "Bismarka" , to w MO była recenzja dostępnych modeli w skali 1:700 - wygrał Dragon , a teraz jest oferowany w edycji premium z dodatkami z blachy.
  23. Robert nie patrz na firmę! Dowód masz w relacji modelu z Mirage V-105 za niewielkie pieniądze , przy wkładzie własnym kolega stworzył piękny model. To proste nie inwestuj w pancerniki , obojętnie jakiej firmy . Są zbyt skomplikowane na początek. Kup sobie np. "Wichra" z Mirage i na początku staraj się czysto skleić , obrobić części , poćwiczyć malowanie . Na większej skali łatwiej nauczyć się podstawowych czynności nawet używania blaszek . Nie sztuką jest złożyć do kupy to co producent dostarczył w pudełku , sztuką jest poprawić go.
  24. Szczególne brawa za reling.Tym bardzie , że jest bez dolnej nitki blaszki i moim zdaniem trudniejszy do wklejenia , tym bardziej tak równo!
  25. Pokłady malowałeś przed sklejeniem z kadłubem. Czy linię styku pokładu z burtami szpachlowałeś ? czy tez wykorzystałeś ją i jednocześnie zamaskowałeś wklejając w nią relingi?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.