Skawinski
Użytkownicy-
Liczba zawartości
262 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Skawinski
-
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
Skawinski odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Patrzę właśnie na zdjęcia EE627 i tak jak w innych Spitfire jest tam kombinowane, płasko-wypukłe nitowanie. Faktycznie widzę dwa dodatkowe pionowe ściegi nitów wypukłych, ale mogą być związane ze sposobem wzmocnienia kadłuba dla butli tlenowej tam instalowanej. Co do Seafire - nie wiem, nie wykluczam, że konstrukcja tyłu kadłuba była wzmocniona, bo przecież musiała przenosić większe obciążenia. Ale nie chcę nikomu nic sugerować, ani wprowadzać w błąd, więc uczciwie powiem - nie wiem jak wyglądało nitowanie w Seafire. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
Skawinski odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Przekażę przeprosiny chłopakom z IBG. Tak jak wspominałem - nie jestem pracownikiem IBG, tylko woluntarystycznie wspieram ich w researchu. Podobnie jak kolega Letalin robi to dla Arma Hobby. To chyba uwaga do IBG, ale czy to co napisałem na BM (który jak wspomniałeś czytasz) nie jest dokładnie tym samym: What we have is a blurry photo of a silver-painted test shot (that by definition is done using lower pressure therefore having softer details). Let's wait for the final product. Myślałem, że po poprzedniej wymianie zdań będzie to jasne. Trochę mnie dziwi, że utrzymujesz taki pogląd. Naprawdę pisanie, że za firmą stoją "obce siły", bo przeglądnąłeś wycinek sprawozdań finansowych nie brzmi dobrze. Tak jak pisałem, na imprezach modelarskich można z nimi pogadać. Gdy na swoim FB wrzucą zaproszenie na Babarybę, to też się czuj zaproszony. Idź, porozmawiaj, przekonaj się. Moje wypowiedzi są absolutnie tylko moimi wypowiedziami. Nie jestem pracownikiem firmy i jej nie reprezentuję. Jeśli potrzebujesz jakichś odpowiedzi od IBG, to właściwym kanałem do ich zadawania jest ich profil na FB. Dlaczego tylko tam, a nie są wszędzie? I dlaczego mają taki PR, jaki mają? Z tego co zauważyłem, chłopaki z IBG są bardzo, bardzo sfokusowani na robieniu jak najlepszych modeli i rozwijaniu się w technologiach, żeby zapewnić klientom jak najlepsze detale i wierność historyczną. Niewiele czasu zostaje na PR. Liczą, że produkt obroni się sam (no, gdy ktoś już będzie miał go w rękach). Naprawdę, ilość pracy, jaka jest wkładana w każdy z wypuszczanych modeli jest ogromna. Miałem okazję ich wspomagać przy IARze i Spitfire i nie miałem pojęcia, że wypuszczenie modelu to tak gargantuiczna praca - sam Spitfire to lekko (rzucam z głowy) pewnie z 10.000 rzeczy, na które trzeba było zwrócić uwagę i dopilnować. I przepchać te 10.000 rzeczy przez każdy etap produkcji. Tak, nie zawsze wszystko pójdzie idealnie, dlatego produkt końcowy nie jest 100% x 10.000 idealny. To ludzka praca, a ona nigdy nie gwarantuje ideału. W każdym razie wydaje mi się, że widzą to tak, że wkładanie dużo większego wysiłku w PR albo obniży te procenciki, o których pisałem wcześniej, albo zwiększy cenę modeli, bo trzeba będzie zatrudnić dedykowanego PRowca. Ja jako modelarz jednak wolę mniej PRu, a lepsze, tańsze modele. Ale oczywiście co, kto lubi. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
Skawinski odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Na tylnej części Spitfire'a były zarówno płaskie, jak i wypukłe nity. Na jakiej podstawie stwierdziłeś, że tak nie jest na modelu, którego przecież nie widziałeś? O matko, ale pojechałeś. Ale fajnie, że podzieliłeś się osobistymi przemyśleniami Wcześniej pisałeś brednie o Chińczykach I Ukraińcach stojących za IBG, teraz dalszy ciąg teorii spiskowych. Niecierpliwie czekam co następnego wymyślisz. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
Skawinski odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
To może zróbmy tak, że jak masz pytania, to zadawaj je tutaj? Będzie mi dużo łatwiej odpowiadać, niż np. na FB czy BMie. Oczywiście nie zawsze będę mógł odpowiedzieć szybko i nie zawsze wszystko ujawnić, ale szczególnie na kwestie historyczne i ich uwzględnienie w modelu chętnie odpowiem (co widać np. po kwestii kokard). Oczywiście prosiłbym o umiar, bo nad modelem pracujemy i na to też przede wszystkim muszę mieć czas. I może od razu napiszę, że model powstawał w oparciu o dokumentację pierwotną - oryginalne plany, instrukcje i zdjęcia (odsiedziałem swoje w IWM Research Room). I tu taka dygresja - (nie?) zaskakujące jest, jak współczesne egzemplarze, zarówno latające, jak i muzealne mocno różnią się od samolotów z czasów wojny. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
Skawinski odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
A nie ma w tym ryzyka, że od razu urząd skarbowy się przyczepi? Wydać Ogórka w 1/35 mogłaby chyba tylko pralnia brudnych pieniędzy. A nie widać, że to odblask od powierzchni pomalowanych na srebrno? Spokojnie. Co do zdjęć - do maja jeszcze daleko, pozwólmy IBG dawkować emocje. Dobrze by było, żeby nieco opadły, bo nie doczekamy. Ale cieszy, że tak się tym modelem ekscytujesz -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
Skawinski odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
To dość skomplikowana sprawa z tymi panelami. Ciężko je wkleić tak, żeby linie podziału były potem idealnie równe. To jest fajne np. przy osłonach silnika, gdzie w realu też odstępy były duże i nie zawsze równe. Dlatego w modelu IBG to jednak osobne skrzydła. I... Tak, będzie na bogato. Takich szyn nie da się równo przykleić w 72 jako osobnego elementu (tzn. na pewno znajdą się tacy, którzy potrafią), dlatego dużo lepiej było zrobić jednak osobne górne części skrzydeł. Podobnie jest z dolnym płatem - oprofilowanie późniejszej chłodnicy oleju nie tylko bardziej wystawało, ale też było szersze i dłuższe. Nie da się ich wklejać w to samo gniazdo. Można było zrobić osobny panel, ale wtedy pojawia się problem grubości skrzydła na spływie. I dlatego są dwa osobne spody dla skrzydeł "a" i dwa dla skrzydeł "b". Na pewno będzie się dużo łatwiej budowało. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
Skawinski odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
A ja szczerze mówiąc nie do końca łapię, dlaczego to jest duży minus. Ta seria modeli da możliwość zbudowania pewnie z setki różnych konfiguracji. Czy to drama, że nie będzie sto pierwszej? Mam spore wątpliwości, czy ktoś tyle zbuduje. No może znajdzie się jedna lub dwie osoby. Hmmm... Albo inaczej - ja rozumiem, że każdy ma swojego "konika", jakiś egzemplarz ulubiony z różnych powodów. Dla jednych jest to Spitfire R6923, dla innych IAR.80 nr 42. Zrozumiałe (i to nie jest ironia ani sarkazm). Ok, podobają się Spity z działkami, z wąskimi bąblami pod skrzydłami. Może ktoś je eksponuje na lusterkach, a może do góry nogami. Nie moja sprawa, każdy ma prawo do swoich fanaberii. Na tym polega hobby. Ale popatrz na to z drugiej strony. Wyobraź sobie, że jesteś producentem modeli. Chcesz zrobić Vb przekonwertowane z Mk.I uzbrojonych w działka (których w realu było raptem kilkanaście). Do dorobienia jest praktycznie cały dół skrzydła. To jednak spory nakład finansowy przy tej technologii. Jakie dasz malowania? Trzy samoloty z 92 Squadronu z dość nieciekawego dla ludzi okresu (połowa 1941), różniące się jedynie literami indywidualnymi? Czy taki zestaw będzie atrakcyjny dla ludzi, którzy i tak dostaną "produkcyjne" Mk.Vb używane w tym samym okresie? Czy wyjdziesz na swoje? Oczywiście wyglądałoby to zupełnie inaczej, gdyby zamiast tego zrobić jednak Mk.I uzbrojone w działka z okresu Bitwy o Anglię, o których też wspominałeś (jeśli dobrze zrozumiałem co miałeś na myśli pisząc Mk.Ib). To popularny okres, sprzedałoby się. Przyznam, że mimo poszukiwań nie udało mi się znaleźć zdjęć dokumentujących pełne malowania z tego okresu (krój liter na boku kadłuba itp.), które wystarczyłyby na sensowne pudełko. Ale nie wykluczam, że takie istnieją. Jeśli je masz, to się podziel, dramatycznie zwiększy to szanse, że IBG jednak wypuści dodatkowe pudełko z BoB. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
Skawinski odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Ok, nieco zwiodło mnie użyte przez Ciebie sformułowanie "rozkaz wprowadzający", bo AMO raczej służyły jednak do standardyzacji (na całej rozpiętości producenci-MU-jednostki), a nie do wprowadzania (chyba że chaosu). Rozkazów wprowadzających takie zmiany trzeba jednak szukać w signalsach przechodzących przez hierarchię RAFu, zazwyczaj sporo wcześniejszych niż AMO. Czarno-białe powierzchnie pojawiły się już w jednej z partii Hurricane'ów, a na szeroką skalę zastosowano je z czasie Monachium - opisuje to zarówno Paul Lucas, jak i jest widoczne na zdjęciach Fury'ch i Gladiatorów (w drugim przypadku akurat z grudnia 1938), więc nie wypada się z nim nie zgodzić, że było to już na dużą skalę w 1938. Oczywiście pierwsze Spity, które trafiły do 19 i 66 squadronu początkowo nosiły srebrne powierzchnie dolne - jest to dobrze widoczne zarówno na znanej serii zdjęć 19 Squadronu w locie z października 1938, zdjęć z otwarcia lotniska w Cambridge w tym samym miesiacu czy zdjęć samolotów 66 squadronu z późnej jesieni 1938 (w kolekcji IWM). Ale potem to się zmieniło. W 19 squadronie biało-czarne powierzchnie wprowadzono najprawdopodobniej najpóźniej w lutym 1939 roku, jednocześnie zmieniając znaki na dwukolorowe, również na dolnych powierzchniach. Polecam następujące źródła: - British Pathe: 1021.06, przewiń do 0m30s: https://www.britishpathe.com/asset/47071/ - Film z kolekcji IWM: COI 849, przewiń do 0m41s: https://www.iwm.org.uk/collections/item/object/1060021953 - zdjęcia w książce Spitfire! Dilipa Sarkara (nowsze wydanie monografii 19 Dywizjonu) na str. 28 i 36 (to ostatnie opisane jako luty 1939 Co jeszcze ciekawsze, istnieją zdjęcia samolotów częściowo przemalowanych, z białą prawą stroną, ale lewą nadal srebrną. I dwukolorowymi znakami rozpoznawczymi. K9821 - Spitfire Photographic Biography (Dilipa Sarkara) str.18 K9851 - Fighting Colours (Michaela Bowyera) str.18 (opisane jako luty 1939) Część z tych materiałów udało się pozyskać w lepszej jakości, ale i tak w powyższym widać to w sumie jak na dłoni. Bardzo znana seria zdjęć samolotów z 19 squadronu z maja 1939 (czyli już po wspomnianym AMO) pokazuje już zamalowane kokardy, ale z wyraźnymi śladami po "niezależnym" zamalowaniu kokard. Przykłady: https://www.gettyimages.com/detail/news-photo/supermarine-spitfire-mk-i-single-seat-fighter-aircraft-from-news-photo/78951888 https://www.gettyimages.com/detail/news-photo/spitfires-1939-a-photograph-of-a-squadron-of-spitfire-news-photo/1360172536 chociaż jeden nadal się ostał z kokardami, na samym końcu rzędu (chcieli ukryć? : https://www.gettyimages.com/detail/news-photo/pilots-of-no-19-squadron-royal-air-force-fighter-command-news-photo/3315211 Te oznaczenia bynajmniej nie były unikalne dla 19 Squadronu. Bardzo ciekawą wariację dwukolorowych kokard stosował 74 Squadron (patrz Smith, Second to None str. 62). Bardzo znane zdjęcie Spita K9912 z 65 Squadronu (np. Wingleader 1 str. 16) też z bardzo dużym prawdopodobieństwem pokazuje kokardę w trakcie przemalowania na dwukolorową (niebieski jest już "poszerzony" do szerokości jak w dwukolorowej kokardzie, ale czerwony jeszcze nie ruszony). Powiem tak - to wszystko będzie opisane i wyjaśnione. W stosownym czasie. Nie ma po co na siłę wyszukiwać problemów. Lepiej dać się zabrać w tą fantastyczną podróż, bo naprawdę będzie masa ciekawostek w kolejnych wydaniach tego modelu. Masa -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
Skawinski odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Żebyśmy byli "on the same page" - który rozkaz masz na myśli? -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
Skawinski odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Zgodnie z listą wersji pokazaną przez IBG póki co na formach nie ma Mk.I Cannon-armed ani ultra-wczesnych Mk.Vb przerobionych z Mk.I Cannon-armed (w tym R6923 - jeśli dobrze rozumiem jego rozumiesz jako QJ-S). Nie znaczy to, że nigdy się nie pojawią. Ale nie znaczy też, że się pojawią. W inną, cokolwiek to znaczy. Model nie bazuje na researchu Eduarda, tylko własnym, wieloletnim researchu IBG. Proponuję poczekać z domysłami co do konfiguracji do momentu pokazania się pdfa z opisem wersji. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
Skawinski odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Bez przesady, nie siejmy dezinformacji. Formy są gotowe, a modele w Norymberdze były wtryskiwane. -
Dla wszystkich, którzy nie zdążyli kupić książki o RWD-8 / RWD-17 w Rumunii za pierwszym razem (pierwsza dostawa wyczerpała się w 1 dzień), druga dostawa właśnie dotarła do Stratusa: https://www.wydawnictwostratus.pl/product/polish-aircraft-in-romania-rwd-8-and-rwd-17
-
No dobra, to skoro łyżka dziegciu została juz dokładnie omówiona, to bez fałszywej skromności poopowiadam o beczce miodu - książka ma 224 strony. Nawet z mniejszym formatem jest to naprawdę sporo - z najciekawszych tematów, oprócz służby w Rumunii opisuje też przedwojenne wyprawy polskich RWD-8 do Rumunii, ewakuację zakładów DWL, służbę w Rumunii w czasie wojny w tym kwestie utrzymania samolotów (w tym opis jak malowano samoloty w danym warsztacie remontowym), służbę w Rumunii po wojnie (bo jednak latały aż do lat 50tych) - zawiera chyba WSZYSTKIE znane zdjęcia RWD-8 i RWD-17 w Rumunii, w tym wiele nowych. Nie oszczędzaliśmy miejsca. Ogromny wysiłek został włożony w identyfikację miejsca i czasu wykonania, w którym każde z nich zostało wykonane - indywidualne historie każdego zidentyfikowanego egzemplarza zarejestrowanego w Rumunii, zrekonstruowane na podstawie dokumentów, logbooków, zdjęć itp. Siłą rzeczy niepełne, ale chyba nie da się zrobić nic lepszego bez odkrycia "kart płatowców", które po prostu nie istnieją. Historie zawierają mocno poprawione (w stosunku do tego co było publikowane wcześniej) mapowania do polskich rejestracji. - 18 sylwetek barwnych "piłowanych" do absurdu, żeby zapewnić jak największą dokładność. W tej liczbie 3 z przedwojennych wypraw i 4 sylwetki RWD-17. Każda z sylwetek ma obszerny opis wyjaśniający malowanie - "przetrzepane" archiwa polskie, rumuńskie, Instytut Sikorskiego, archiwa węgierskie i nawet jedno w... Argentynie Podsumowując - jest to "ostateczna" książka o RWD-8 i RWD-17 w Rumunii. Nie sądzę, żeby za naszego życia ukazała się kolejna i nie sądzę, żeby kolejna mogła wnieść jakąś znaczną ilość nowych rzeczy. Naprawdę warto!
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
Skawinski odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Ale to ten Me 262, tak? -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
Skawinski odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Jako osoba współpracująca z IBG (moje nazwisko pojawia się w niektórych instrukcjach) czuję się trochę wywołany do tablicy. Wystarczy przejrzeć informacje w instrukcjach i PDFach wydawanych przez IBG, żeby znaleźć dość sporą liczbę nazwisk osób współpracujących z IBG (projektujących i robiących research) i wszystko będzie jasne. To nie jest rocket science. Można też pojechać na jedną z licznych imprez modelarskich, na których IBG jest obecne (szczególnie na Babarybę), żeby zobaczyć, że nikt nie ma skośnych oczu. I ponownie - to nie jest rocket science, żeby znaleźć zdjęcia z tych imprez. Wystarczy odrobina dobrej woli. Pozwolisz, że z ciekawości zapytam - jesteś księgowym? Mam wrażenie, że to jednak niewłaściwe słowo. Chciałeś zapewne użyć wyrazu: insynuacja? Grzegorz, naprawdę bardzo dziwi mnie, że podbijasz te głupoty. Gdy kilka miesięcy temu korespondowaliśmy, to przecież wiedziałeś, że współpracuję z IBG, a nie pisaliśmy ani po chińsku, ani po ukraińsku. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
Skawinski odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Oby nie nadmierna, oby nie nadmierna Ale to wątek o IBG. Kwestię Lightninga Army może warto przenieść do wątku Army? -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
Skawinski odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Z ciekawości zapytam - gdzie można znaleźć zdjęcia takowego? -
Po przyklejeniu zbiornika do uchwytów nie będą miały prawa wrócić do swojego pierwotnego kształtu, o ile ktoś nie użyje kleju do papieru. A nawet wtedy wątpliwe. Bez wątpienia zadziała.
-
-
Między Blochem 210 a 200 ? To zupełnie inny typ samolotu.
-
Nie o dutki/dudki chodzi, ale o uwzględnienie pełnej ewolucji malowań i oznakowań tych samolotów w poszczególnych przedziałach czasowych i kampaniach, w których brały udział. To, które malowania są najatrakcyjniejsze to już zależy od indywidualnych preferencji. Dajmy szansę każdemu dostać to, co lubi
-
Pozostając w klimacie - w sumie można też zrobić sobie dwie kolekcje modeli - jedną ze srebrnymi, drugą z szaroniebieskimi. Część trzymać w piwnicy i tylko wymieniać na półce w zależności od tego, jaka książka się ostatnio ukazała
-
No właśnie po to napisałem swój wcześniejszy post, żeby niekoniecznie rzucać się od razu na przemalowywanie wszystkich modeli. Są bardzo mocne przesłanki za tym, że przynajmniej myśliwskie PZLki powinny w większości pozostać tak, jak są. Nie, raczej nie jest możliwe. Cały płatowiec (również od spodu) był malowany w kolorze khaki, na który nanoszono jasny szaroniebieski. Nie ma wzmianki o żadnej warstwie pośredniej. Raport tutaj: https://muzlot.nazwa.pl/digitalizacja/index.php?/category/1156 I ponownie - nie pomijajmy innych dowodów. Jak już wspominałem, oprócz z raportu z muzeum: 2. Instrukcja napraw PZL P.7 jasno mówi o szaroniebieskim 3. Taki też kolor noszą szczątki wrześniowych jedenastek 4. Owszem, nie w 100% przypadków odróżnienie srebrnego i szaroniebieskiego na zdjęciach jest łatwe, ale przecież dysponujemy setkami zdjęć polskich myśliwskich PZLek w dobrej jakości i to nie jest rocket science, żeby je przejrzeć i przekonać się, że jako srebrne można zakwalifikować co najwyżej kilka z nich. Natomiast tak, srebrne były Łosie, Czaple, Sumy i inne zwierzaki. Późne i remontowane przed wybuchem wojny RWD-8 i PWS-26 też dostawały taki kolor na spodzie. Ale to już był 1938-39. I inaczej malowały zakłady PZL, inaczej PWS, a inaczej warsztaty pułkowe. W tych ostatnich, szczególnie w czasie pokoju, nie wylano by zapasów farby do rzeki i nie zaczęto z dnia na dzień malować na srebrno, więc tam proces przejścia na nowe kolory zajął nieco więcej, a w niektórych z nich być może aż do wybuchu wojny się nie rozpoczął (ale to już trzeba rozpatrywać pułk po pułku). I duża część myśliwców P.11c (lub niemal wszystkie) jeszcze we wrześniu 1939 miała jednak spody szaro-niebieskie. Podobnie jak sporo Karasi. Nie wiem, czy w książce Stratusa będzie więcej, niż w pierwszej części monografii P.11c z Militariów, ale w przypadku tej ostatniej sugerowałbym popatrzeć na daty dokumentów, na które powołał się autor i szczególnie na ten ustęp: Z innej beczki - bardzo interesujące byłoby zrobienie konkursu "kto pierwszy napisał o srebrnych spodach". Jak dla mnie najwcześniejsza wzmianka na ten temat znajduje się w Lotnictwie Wojskowym 6/2003 w artykule Zagłada Łosi z 216 Eskadry Bombowej. Później było tego tylko więcej i więcej. Srebrne spody nawet na myśliwskich PZLach były też już wspominane na modelach IBG, choć przeszły zupełnie bez echa. Pierwszym był co prawda what-if z 1940, ale kolory kamuflażu (no, oprócz zimowego) jak najbardziej prawdziwe (podobnie jak godło eskadry): Drugim był bułgarski P.24B (choć tu pochodzenie srebrnego spodu to zupełnie inna bajka, niż na polskich samolotach): Także ten tego... jak przemalowywać, to i tak nie wszystko
-
"Miejsca dobrze poinformowane" brzmi dość intrygująco Dowództwo Lotnictwa w Ministerstwie Spraw Wojskowych? A na serio - nie jest to centrum moich zainteresowań i nie kwestionuję, że srebrny był dużo bardziej popularny, niż to się wydaje. Szczególnie na samolotach wyprodukowanych tuż przed wojną (Łoś, Czapla), ale też remontowanych w 1939 (Karaś i potencjalnie P.7 i raczej bardzo nieliczne P.11). Ale sugerowałbym zachować bardzo daleko idącą ostrożność odnośnie usłyszanych stwierdzeń typu "tylko srebrny", bo takie stwierdzenie całkowicie ignorowałoby raport z remontu P.11c w MLP, zachowane fragmenty tych ostatnich, instrukcję remontową P.7 czy masę zdjęć, co prawda czarno-białych, ale jednak pokazujących, że spód skrzydeł myśliwskich PZLi (i na dobrą sprawę wielu Karasi) zdecydowanie nie był srebrny. Ponownie - na części Karasi, potencjalnie P.7 i bardzo nielicznych P.11 zapewne był, ale mówimy tu o 1939. Czyli jak to w życiu - temat raczej dużo bardziej skomplikowany, niż proste taki kolor albo taki. Bo trzeba wziąć pod uwagę czas i miejsce produkcji i remontu płatowca, kwestię wykorzystania istniejących zasobów farb itp.
-
Hmmm... w sensie na samolotach PZL nie stosowano błękitnego, tylko... szaro-niebieski i srebrny?
