Skocz do zawartości

JollyMonk

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    308
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez JollyMonk

  1. Praca jest pierwszorzędna - zapierająca dech w piersiach! Bardzo szczegółowe i schludne!
  2. Budowa ukończona, model znajduje się w Galerii, zapraszam wszystkich do obejrzenia!
  3. I kilka szczegółów na temat budowy:
  4. Cześć wszystkim! Ukończyłem model Hortena i wzbogaciłem nim moją kolekcję o tematyce „Początki lotnictwa odrzutowego” - stał na półce obok Glostera Pioneera i Me-163 Kometa. Podoba mi się, że ten samolot naprawdę istniał i latał, chociaż nigdy nie wszedł do produkcji seryjnej. Dlatego jego wygląd i uzbrojenie są czystą spekulacją. Kilka słów o modelu. Model jest dawnej produkciji i dobrze znany. Model złożeny praktycznie z pudełka. Użyłem trawienia Eduarda, dodałem trochę szczegółów do kokpitu, świateł pozycyjnych, rurki Pitota i przewodów hydraulicznych na kolumnach podwozia. Malowane farbami AK Real Colors i Vallejo, lakierem Hataka (pomarańczowym). Kilka kalek ze starych zapasów. Dodano rakiety Ruhrstahl (Modelcollect). Jak zawsze, dla mnie ważniejszy jest aspekt artystyczny niż podobieństwo techniczne. Realizację budowy można obejrzeć tutaj, w wątku na forum. Dziękuję wszystkim, którzy pomagali i wspierali! Życzę wszystkim powodzenia w ich twórczych przedsięwzięciach!
  5. Dziękuję bardzo za współczucie i dobre rady! Praca jest skończona, kalkomanie są lakierowane, na wierzch nakładana jest warstwa wash'a, a następnie ponownie lakierowane. Nie martwię się: to jedyny sposób, aby zdobyć doświadczenie. Zaczynam rozumieć, jak pracować z płynami do kalek. Dziękuję, ale to jeszcze nie koniec. Moi przyjaciele z Ukrainy doradzili mi, żebym uczynił model jeszcze bardziej oryginalnym i zdecydowałem się dodać rakiety Ruhrstahl X-4 (Modelcollect). Tak, wiem, że nie do końca tu pasują, ale to jest What If. Wiem, że powinny być na drucie, ale decyzję podjęto, kiedy model był już skończony i nie chciałem podejmować żadnego ryzyka.
  6. Postawił Hortena na nogi. Wstawiono broń. Widok z góry. Wstawiono fotel pilota. Przesuwna część latarni będzie otwarta.
  7. Za pomocą gąbki stworzyłem efekt łuszczącej się farby na metalowych powierzchniach. Używając mocno rozcieńczonej czerwonobrązowej farby, starałem się stworzyć efekt przypalonego metalu i spalonej farby. Spaliny (osady węglowe) z silników dodam później.
  8. Pracował nad drobnymi szczegółami. Węże hydrauliczne na głównych podwoziach. Pomalowano koła. Maski wykonałem za pomocą kompasu w kształcie dysku. Do washu używam tradycyjnie farb olejnych rozcieńczonych benzyną lakową. Poniżej w kolorze szarym. Na zielony kolor nałożyłam także jasnoszary, a na szary kolor zrobiłam odrobinę ciemniejszy odcień, dodając zieleni.
  9. Kolega, naprawdę brakuje mi znajomości języka, aby móc szczerze porozmawiać)) Rozumiem wszystko, co mówisz i zgadzam się z wieloma rzeczami, ale nie ze wszystkim. Dokładnie tak, różnica pomiędzy tymi samolotami tkwi WEWNĄTRZ, a mianowicie w stworzeniu konstrukcji, która nie rozpadnie się w powietrzu, dzięki zastosowaniu mocniejszych silników. Ale istota szybowca ze skrzydłem bezogonowym pozostaje taka sama: filozofia projektowania jest TA SAMA! Przypomnę tylko: mówimy o kształcie (wyglądzie) skrzydła i zastosowaniu krzyżyków na skrzydłach, a nie o różnicach między samolotami.
  10. Myślę, że ma więcej wspólnego z Hortenem VII niż z Messerschmidtem 262, przynajmniej jeśli chodzi o kształt skrzydeł. Pod koniec wojny Me-163 miał ten sam układ krzyże. Rozumiem, że to nie jest późny standard malowania, ale chiałem nawiązać do kamuflażu wchesnego etapu wojny, co jest możliwe z racji What If. Owszem, na nim mógłby być inny kamuflaż, jednak realistyczne malowanie planuję wykonanie równeź na rzechywistych samolotach 2WS (np. Arado Ar-234 Blitz).
  11. Dziękuję, ale myślę, że w tym przypadku decyzja należy do artysty)) Bracia Horten umieścili krzyże w tym miejscu w swoim prototypie silnika tłokowego, założyłem więc, że jeśli silniki zostaną wymienione, krzyże pozostaną w tym samym położeniu. Poza tym instrukcje od Revell i Zoukei Mury również podają taki układ krzyże, więc nawet nie przyszło mi do głowy, żeby zrobić to inaczej. Ta opcja wydała mi się bardzo fantastyczną i dlatego się na nią nie zdecydowałem.
  12. Historia kamuflażu jest kompletna i model pokryta błyszczącym lakierem. Kalki zostały przyspawane za pomocą Mr.Settera i Mr.Softera. Model ponownie pokryta błyszczącym lakierem i czeka na washa.
  13. Dziękuję, to jeszcze nie jest wersja ostateczna) Podobają mi się twoje FB posty!
  14. Dzięki! Cieszę się, że ci się spodobało. Uważałem, że błotniki z przodu są tak grube, że zapewniają płynne przejście. Mam nadzieję, że wersja finalna również przypadnie ci do gustu)
  15. To był pierwszy plan. Ale potem wydało mi się, że plamy są za duże i nie wygląda to realistycznie. Mam nadzieję, że podoba ci się wersja finalna)
  16. Teraz chcę pokazać jak to pomalowałem i jaki był problem. Pewnego razu kupiłem zestaw farb Luftwaffe firmy AK Real Colors i postanowiłem użyć ich w tym modelu. Oto warianty RLM 76. Od razu odmówiłem użycia ostatniego (żółtego). I natychmiast zastosowałem pierwszy i drugi do modelu, aby porównać. Preshading został wykonany w kolorze niebieskim i mi się to nie podobało. Pierwsza wersja RLM 76 również mi się nie podobała (wyglądała jak brytyjska Duck Egg) , więc zrobiłem postshading na szaro i pomalowałem wszystko na dole i górze kolorem RLM 76 w wersji drugiej (jasnoniebieskim). Na wierzch nałożyłam RLM 75 - nie było żadnych pytań. Zrobiłem maski i zastosowałem RLM 74 - nie spodobało mi się - jest bardzo podobne do rosyjskiego 4BO. Oto kilka wersji, które przerobiłem (model kilkakrotnie przemalowałem: zmieniłem odcienie kolorów i rozmiary plamek / mottlów), ale od razu powiem, że teraz tak nie jest.
  17. Dziękuję bardzo!
  18. W moim przypadku było to normalne) Dzięki, kolego! Postaram się zapamiętać
  19. Pozdrowienia, przyjaciele! Z różnych powodów zrezygnowałem z uczestnictwa w forum i teraz chcę powrócić. Ukończyłem model Hortena, chociaż wysysał moją krew kamuflując się. Była przerwa w pracach, ale teraz chcę przywrócić do budowę i pokazać jej główne etapy. Światła boczne (nie pamiętam jak się to właściwie nazywa po polsku) zrobiłem z przezroczystego plastiku w odpowiednich kolorach. Podstawę wycięcia w skrzydle pomalowałem markerem chromowym. Plastik skleiłem przy pomocy CA - wszystko poszło bez problemów. Rurka Pitota wykonana była z dwóch igieł medycznych o różnych średnicach. Przykleiłem skrzydła. Połączenie nie było zbyt dobre - wyrównałem je plastikiem.
  20. JollyMonk

    F14A Academy 1:72

    Nawet jeśli na początku nie działa idealnie, nadal wygląda imponująco. Ta praca jest tego warta! Ja też mam taki w planach (od GWH), więc z zainteresowaniem przyglądam się budowie.
  21. Wyszło świetnie! Będę musiał sam taki zbudować)
  22. Wyszedł fajny model! To już drugi samolot w Twojej kolekcji, który też chcę zbudować i taki jak Twój (pierwszy to B-26). To prawda, nie myślę, że zrobię nitowanie. Twój opis był trochę przygnębiający i przerażający: cockpit w tym samolocie jest najważniejszym. Opryskiwanie 76-m wypadło dobrze, kompas też - wezmę to pod uwagę. Od razu pomyślałam też o tych wkrętach w ramie oszklenia – nie zdecydowałam się jak to zrobić. Może pomalować go na metal, zrobić małe okrągłe maski, a następnie pokryć je czarnym kolorem? Te kalki, o których mówisz, kosztują więcej niż dwa modele)) Czy te kalki mają to nitowanie?
  23. Cześć wszystkim! Przedstawiam społeczności model pierwszego brytyjskiego myśliwca odrzutowego. Chciałem odzwierciedlić w swojej twórczości rozwój lotnictwa odrzutowego na świecie. Zwykle nie staram się mieć w swojej kolekcji samolotów projektowych. Ale tutaj jest raczej wyjątek od reguły, kiedy pojawiła się chęć zbudowania modelu podobnego do tego, który był w dzieciństwie. Samolot ten nie wszedł do produkcji i okazało się, że powstały tylko dwa takie urządzenia. Postanowiłem odtworzyć dokładnie ten, który odbył swój pierwszy lot w maju 1941 roku ze starym brytyjskim kamuflażem (Dark Earth/Dark Green) i odpowiednimi oznaczeniami. Sam model jest bardzo prosty, jednak w niektórych miejscach części nie pasowały do siebie zbyt dobrze. Więcej szczegółów na temat budowy można znaleźć tutaj. Wykorzystałem wszystkich dodatków tego producenta: zestaw fototrawiony, koła z żywicy, rurkę Pitota, lampę próżniową i maski do niej. W rezultacie mogę powiedzieć, że zamontowałem tablicę przyrządów z zestawu, koła w zestawie również są bardzo dobre, chociaż użyłem żywicznych. I choć oryginalna, plastikowa owiewka z zestawu też jest dobra, to przez vacuumform canopy widać lepiej wnętrze kokpitu i dlatego warto było się przy niej pobawić. O maskach nie ma nic do powiedzenia - są doskonałej jakości i bardzo ułatwiają życie modelarzowi. Po raz pierwszy w tym modelu użyłem emalii ARCUS. To było moje pierwsze doświadczenie z emaliami i popełniłem kilka błędów: w szczególności muszą być cieńsze, jak radzili mi koledzy. Ale planuję kontynuować pracę z tymi emaliami w innych modelach. Uważam, że nie miałem wystarczającego doświadczenia jako modelarz, aby w pełni ujawnić ich właściwości. Chciałbym również zauważyć, że żółte obramowanie znaków identyfikacyjnych na kadłubie jest zbyt blade i nie pasuje do żółtej farby eksperymentalnego brytyjskiego samolotu. Bardziej wymagający modelarze będą musieli albo dopasować farbę do kalkomanii, albo poszukać innej kalkomanii. I na koniec dodam, że żeby połączyć czasy bardzo chciałem mieć na swojej półce obok modelu tego Pioneera figurkę z zestawu DFZ/NOVO/FROG. Choć figurka ta jest nieco przewymiarowana, udało mi się (moim zdaniem) z sukcesem sfotografować ją obok samolotu. Życzę wszystkim miłego oglądania i powodzenia w naszym hobby!
  24. Cześć wszystkim! Zakończono prace nad Pioneerem. Zdjął maski z osłonę kabiny. Wynik jest bardzo dobry - nigdzie nie ma wycieków. I wcale nie żałuję, że zamontowałam vacumform canopy – widać przez nią więcej, niż się spodziewałam!
  25. Taki zestaw widziałem wśród tych, który niedostępnie. Myślę, że to poprzednia wersja i twój zestaw jest lepszy. A tak przy okazji, farby z twojego zestawu dostępne są pojedynczo. Ale podoba mi się ten konkretny zestaw - dobry dobór kolorów. Myślę jednak, że kolega miał na myśli coś innego: farby z serii AK real colors, oto jak przykład - https://www.mojehobby.pl/products/Luftwaffe-WW2-Seaplane-Colors-SET.html Zgadza się, kontynuuj!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.