Witam, prace nad Karasiem trwają.
Teraz przyszła kolej na przyklejenie kabiny, stwierdziłem szpary pomiędzy kabiną a kadłubem i szpachla poszła w ruch.
Znowu
Potem zacząłem dokleiać blaszki na przodzie za silnikiem. Najpierw, do górnej blaszki musiałem podoklejać niewielkie kwadraciki, są takie małe że aż oczy bolały. Ale się udało. Potem poszły boczne blaszki w których musiałem zrobić otwory wentylacyjne szpikulcem. Potem dokleiłem silnik. Tak jak pisałem zostawie kolektor srebny, bo taki widać na większości zdjęć.
Na skrzydle dokleiłem chodnik dla załogi , wlewy paliwa.
Potem prysnąłem szarym podkładem aby zobaczyć ewentualne wpadki.
Pod spodem trzeba natrasować nowe linie podziału, aby pokrywało się z dolną owiewką, trójkątne okienko otrzymało szybę z pleksi.
Na elementach fotorawionych farba nie trzyma dobrze, dlatego kupiłem primer ze stajni MIG One Shot, ano zobaczymy czy to będzie One or double shot.
Następnie zabrałem się za chłodnice oleju, żeberko po żeberku praca posuwa się naprzód.