Skocz do zawartości

kazio

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    497
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kazio

  1. Za każdym razem, jak oglądam Twoje prace, to zastanawia mnie jedno - jak Ty to robisz, że 72 wygląda jak 35 ? Cudne zimowe malowanie... Tylko mam takie wrażenie, że zdjęcia to miniatury fotek modelu w 35-tce. Dobrze, że teciak jest obdrapany delikatnie, bez przesadyzmu. Po prostu brak słów. Mógłbyś chociaż raz zrobić gorszy model, żeby nie było samych achów i ochów .
  2. kazio

    King Tiger Dragon 1:35

    Od czego? No patrz... A ten kabelek od lampy to mógłbyś teraz nawet dorzucić.
  3. kazio

    King Tiger Dragon 1:35

    Bo to ruski "szpjon" był . Ale istnienie tego przewodu jest dość logiczne... Raz, że Tigerów na forach od zatrzęsienia i dobrze ten detal widać, a dwa - chyba jeszcze wtedy Bosch nie wymyślił lamp bezprzewodowych... Kocur (jako temat główny) oczywiście jest bardzo ważny, ale czy nikt nie zwrócił uwagi na to prawdziwe, przecudnej urody, ogniwo? Dweler - możesz zdradzić sekret, od czego to to (wygląda jak z czwórki) i czy z "wykopek własnych"? Bardzo oryginalna "podstawka" pod model (udany) . P.S. "Ktoś" chyba zapomniał zaszpachlować małych śladów po wypychaczach na środkowych zaczepach zapasowych ogniw na wieży .
  4. Cóż to za wysyyp jedynek na forum ostatnio? W sumie to bardzo dobrze, bo tej (jednej z najciekawszych) wersji jeszcze nie było. Na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że on jest DG machnięty, ale przecież żaden egzemplarz nie przetrwał do 43'... Może to wina fotek (barwa wydaje się zbyt intensywna), ale i tak priekrasnyj jest. I jak ktoś pisał wyżej, widać Twój styl . P.S. Jeżeli dobrze widzę, zimowe kamo machnąłeś również na wewnętrznej stronie 38-ki. Raczej nie praktykowano malowania zimowego tego, co i tak nie będzie widoczne (tutaj osłony, łoża itd., tak jak analogicznie np. przedziałów bojowych w "odkrytych" działach samobieżnych) .
  5. Ale ta satysfakcja ze zrobionego MB... Bezcenna . Mimo kilku uproszczeń i błędów (moim zdaniem) najlepsza jedynka w tej skali, w tym przedziale cenowym. Ma taką zaletę, że nie trzeba się dużo męczyć, aby doprowadzić ją dom jako takiego stanu zgodności z oryginałem. Tylko jakieś 2 zestawy Abera (w opcji "dla zboczeńców") . To nie żadna "kratka", tylko płyta ryflowana (tutaj akurat wzór "waflowy") . Precyzja wyrazu... Problem z błotnikami mogłaby rozwiązać aberowa blaszanka - bardzo ładna (ciekawe, czy by te błotniki styknęły by w modelu MB, bo są dedykowane Zvezdzie).
  6. Gwoli ścisłości, nie siatka, a osłona z blachy perforowanej (to zasadnicza różnica, jeżeli patzreć chociażby na proces wykonania rzeczywistego elementu, zresztą chyba nie widziałeś tłumika w osłonie z siatki ogrodzeniowej... ) . Jeszcze z kwestii merytorycznych (ale to już nie Twoja wina) - ilość zębów na kołach napędowych jest "ciut" za mała. A odnośnie samego modelu - ogromny plus za temat. Ciągle powtarzam, że jednynki (szczególnie wersji B - i za to jeszcze większy plus) to najładniejsze konstrukcje Panzerwaffe. Bardzo podobują mi się obicia "przechodzone" na krawędzi włazu wieżowego. Mam fazę na DAK- barwy, więc dostajesz już trzeci, mega, plus. A czwarty (żeby było okrągło) za skalę - chociaż nie widać tutaj samoróbek/przeróbek, a detale nie są zbyt finezyjne, panzerek jest śliczny jak "35-tkowy".
  7. Zwis to kwestia gustu. Choć po poprawie gąski w gónym biegu przylegają do rolek podtrzymujących, to i tak same łuki wydają sie zbyt ostre (należy wziąć poprawkę na to, że rolki były rozmieszczone w stosunkowo niewielkich odstępach od siebie; tak jak Ty masz, gąski ułożyłyby się raczej w sytuacji, gdyby te odstępy były większe). Poza tym OK. P.S. Nie chce się powtarzać, ale skany instrukcji... Plizzzzzzz . Oglądam Alanowego, porównuje z moim i się okazuje, że nie przewidzieli żadnego sprzętu radiowego, anteny z tył, pewnie połowy wnętrza też...
  8. Nie, akurat tej fotki w opracowaniu niet. Jednocześnie nie zmienia to faktu, iż na wszystkich zdjęciach archiwalnych (około 15) z tego zeszytu Militariów Bizony z różnych jednostek i miejsc walk nie posiadają tych zapasówek na przedniej plycie nadbudówki. Osobiście postawiłbym tezę, że przedstawiony przez Ciebie przykład stanowi wyjątek od reguły (uwagę zwraca "misterność" tych mocowań - zwykłe kątowniczki, które bez problemu mogli dospawać na pancerzu w warsztacie polowym). Może było inaczej, może to nie była polowa modyfikacja, a zamierzony element produkcji seryjnej... Jeżeli posiadasz więcej zdjęć z tymi mocowaniami, warto to przeanalizować, żeby w przyszłości uniknąć błędu w tej kwestii. Jest jeszcze jeden argument, który by potwierdzał polowy charakter tych elementów - w rzeczywistości układ jezdny jedynki był tak przeciążony od SiG-a i płyt nadbudówki (największy nacisk szedł na pierwsze koła jezdne), że często dochodziło do łamania się szprychowych kół (pierwszych, tych niezależnie amortyzowanych), nieprzystosowanych do tak dużych obciążeń. Załoga mogła więc wymyślić sobie takie mocowania na dwa koła zapasowe na nadbudówce, gdyż z tył praktycznie nie było miejsca. Poza tym Bizonów I wyprodukowano tak niewiele, że raczej tego typu modyfikacji (którą postulowałyby załogi) nie mieli by kiedy wprowadzić. Odradzam Geparda. Miałem (nie)przyjemność go męczyć. Alany są tak drogie (cena nieadekwatna do jakości), że lepiej dać trzy dychy więcej i wybrać Geparda od Tristara (merytorycznie poprawniej wykonany, z pełnym wnętrzem i przede wszystkim spasowany; spasowanie alanowego to tragedia).
  9. Model (jak i pojazd oryginalny) sprawia wrażenie, jakby zaraz miał się rozpaść, tzn. układ jezdny ledwo wytrzymywał jakieś 2 tony masy SiG-a + waga płyt nadbudówki. Prawe koło działa jest tak przekrzywione, jakby mu oś złamali. Lewy balkenkreuz nie jest dobrze wypoziomowany (trochę przekrzywiony w prawo). Błotko super, trawka w mieszance też . Pomijając kwestie upodobań i drobnych (często nieuniknionych) niedociagnięć jest bajer. Wielki plus za reflektory - większość modelarzy idzie na łatwiznę i mazia po prostu zestawowe srebrną farbą (wiadomo, jak to później wygląda), a patent z SW (również go w swojej jedynce użyłem) daje zupełnie inny wymiar realizmu. Ten plakacik w przedziale bojowym dał trochę "trójwymiarowości" monotonnej bryle "noclegowej" części panzerka. P.S. Alan chyba sobie wymyślił te mocowania z zapasówkami na przedniej płycie nadbudówki. W opracowaniu Militariów nie ma na żadnym zdjęciu takiego rozwiązania (a trochę ich jest).
  10. kazio

    Bison I Modelist 1:35

    Idziesz równo, z fajnym efektem. Tylko po co te wszystkie zabiegi rdzawienia, jeśli i tak zostaną przykryte błotoimitacją? Ta "podstawka" coś mi przypomina. Tylko co? Hmmmm, może... deseczkę pod trofeum z łba łosia czy innego jelenia ... P.S. Mam prośbę. Mógłbyś mi podesłać na priva skany/foty instrukcji Alana? Parę dni temu zacząłem walkę ze swoim Bizonem , niestety marki MAQUETTE. Dokumentacji brak, a o paru rzeczach producent "zapomniał".
  11. kazio

    Bison I Modelist 1:35

    To mi wygląda na plakat propagandowy marki... (jak się wtedy nazywały niemieckie świerszczyki?) hehehe. Mierzu - pomysł świetny. Potwierdza pasujęce do Bizonka określenie "dom/sypialnia" na gąsienicach. Jakaś koncepcja co do "zagospodarowania przestrzennego" przeciwnej płyty nadbudówki? Chyba nie zostanie samotna?
  12. kazio

    Bison I Modelist 1:35

    Chyba musisz przeformułować pytanie, bo jest cosik niejasne. W kwestii "sypalni na gąsienicach" - reflektorki zdecydowanie dodają mu kolorytu. Szkła robiłeś patentem z SW, czy jakoś inaczej? Fajnie powychodziły rozjaśnienia german gray'a na tych nieszczęsnych (słaboskładalnych) płytach nadbudówki. Czy kątowniczki mocujące zapasowe koła jezdne nie powinny być inaczej ustawione (te dwa na zewnętrznych stronach). Brudzonko też się ładnie wyciągnęło. Nadal mnie "drażni" ta trawka statyczna w błocku (wiem, że model nie mój, ale jak patrzę, to sobie wyobrażam, że to mój i też tak umiem ). In minus - użyłeś pewnie MIG-owych "rdzawokolorków" czy inszych suchopastel i korozja na tłumiku jest zbyt jaskrawa (może to przekłamanie kolorów zdjęcia?). P.S. Lakier/sido się rzeczywiście błyszczy na górnych powierchniach, czy to znowu kwestia przekłamania cyfrówki?
  13. Ja co prawda nie Rafał, ale przytoczony tekst jest logiczny być może tylko dla jego autora. Rafał ma swoje "ścieżki" (zresztą jak każdy modelarz), w końcu przecież to autor wie najlepiej, co mu się podoba i do osiągniecia jakiego efefktu dąży . P.S. Były już "Achy i ochy" nad Twym kotkiem, więc się tylko po cichu dołączam do chóru / loży fanów . P.S. 2 To cały czas warsztat, a sądząc po stopniu przybrudzenia całości "brudzingowanie" nie ominie i górenj płyty wieży.
  14. kazio

    Panzer Ib Zvezda 1:35

    Dobzr Ci się wydaje, "parę" mm grubości to ona miała. Uwaga merytoryczna - hak demontażowy na płycie nadsilnkowej powinien być obrócony w drugą stronę. A tak w ogóle to wielki + i za sam wybór tematu - wszak jedyneczki najpiękniejszymi panzerami są. Ogólnie modelik OK, "obity" bez przesadyzmu, tylko jeszcze zostaje kwestia, że żal (jak dla mnie) takiej Zvezdy na pudełkowca, blachy by jej dobrze zrobiły (szczególnie tym topornym mocowaniom narzędzi). W ostatniej chwili wypatrzyłem jeszcze jeden mały błąd - szczelina obserwacyjna na pancernej osłonie lewgo wizjera kierowcy powinna być węższa . P.S. Fajna swastyka (oczywiście bez podtekstów "rasowo-jakichśtam").
  15. Kolor wnętrza przedziału kierowcy - raczej biały/kość słoniowa. Taką barwę ma poznański T-70 z lokalnego "rusische Panzer-Museum". Wątpię, żeby Niemcy je przemalowali (zabudowany i niewidoczny). Natomiast kolor wnętrza przedziału bojowego - taki jak bazowy kolor kamo (DG albo Szwaby zostawili oryginalną ruską oliwkę) .
  16. Koła wyszły świetnie, reszta kamo też. Jedyne co widzę, to że jeszcze wspominany we wcześniejszych postach lewy fragment osłony działa wymagałby poprawek.
  17. kazio

    Diorama-Pantherturm

    Bergepanzera IV? Takiego "skrzywionego" po przejściach .
  18. Ogólnie fajnie, tylko miejscami nieteges - tam, gdzie linie białego są zbyt ostre. Jeżeli coś się wciera szmatą albo wklepuje miotłą (wapno, farbę kredową) kolistymi ruchami to całość wygląda trochę inaczej. Większość powierzchni "zimowej" wyszła OK, krawędzie delikatnie przechodzą się i łączą z DG, tak jak powinny (i + za zróżnicowanie koloru białej farby - w rzeczywistości "smarowali" pojazdy tym, co mieli pod ręką, często już podczas nanoszenia farba była trochę zabrudzona i przez to lekko szarawa). Reszcie (tak jak na tej osłonie działa) przydałaby się poprawka tak, by końcówki były bardziej rozmazane, tworząc płynniejsze przejścia z kolorem bazowym. A co do "schodzenia". Wapno jest zmywalne, więc przy wszelkich opadach atmosferycznych mogły powstawać stróżki spływającęj białej farby (na razie tylko miejscami masz taki efekt, ładnie to widać na prawej części nadbudówki przedziału bojowego). Tak jak przy swoim KW pisał Reggy, zimowe malowanie należy do najefektowniejszych i zarazem najtrudniejszych...
  19. No, Panie, ładna mi "zabawa". Widzę, że nie wszystkie wash'owe obwódki wokół nitów powychodziły (szczególnie te na prawej stronie osłony działa). W tym samym miejscu masz również zacieki DG albo jakiegoś jasnego oleju. W tej chwili "końcówki" białych linii w niektórych miejscach wydają się zbyt wyraźne. Biorąc pod uwagę sposoby nakładania zimowego kamo w rzeczywistości, powinny być raczej bardziej rozmazane. Pytanie techniczne - samą białą farbę nanosiłeś białymi pionowymi liniami z aero (tak to wygląda) czy gąbeczką?
  20. kazio

    Pz IV J Dragon

    .... a nad nim, niezbędnik prawdziwego mężczyzny, napój energetyczny dopingujacy do nocnej walki z panzerem, oczywiście wiadomej marki . Swoją drogą trochę tych "dzieci" już "spłodziłeś" .
  21. Kolejny krok - praktycznie koniec walki z nadbudówką, czas przejść do kłopotów z wózkami jezdnymi (o tym następnym razem). "Początkiem końca" były prezentowane poniżej uchwyty/odbojniki/czy co to tam było. Kuleczki je wieńczące pochodzą z filtra do wody (w takim filtrze są różne kolory i rozmiary, więc jak ktoś ma problem np. z imitacją małej żarówki to jest to dobre rozwiązanie). Peryskop kierowcy założony do przymiarki. Na wsporniku błotnika dodałem trójkątną wstawkę z polistyrenu (symetrycznie również po drugiej stronie) - egzemplarz, na którym się wzoruję je posiadał. Z tył dorzuciłem pominiętą przez Zvezdę "klameczkę" (uchwyt) pokrywy skrzyni narzędziowej. Ingerencji wymagały ośki kół napinających. Okazały się zbyt długie, lepiej przyciąć je przed wklejeniem, gdyż później pojawia się problem z wpasowaniem osobno wklejanego w środek kół elementu je mocującego (stąd duża ilość szpachli widoczna na zdjęciach). Jak w przypadku napędówek producent odlał na mocowaniach największe śruby jako 6-kątne, a powinny być 8-kątne. Problem rozwiązał szablon 8-kątny rozrysowany w Corelu i mniejsze aberowe śruby 6-kątne. W czerwonym kółku zaznaczyłem detal (występuje po obu stronach wanny), którego nie jestem w stanie sfotografować na tyle dobrze, by był widoczny. To takie małe sprężyny mocowane między żebra wzmacniające obudowę mechanizmu napinającego. W moim wypadku zawinięte z drucika 0,1 mm na 0,2 mm. I na koniec - mocowanie narzędzi na płycie nadsilnikowej. Po pierwszej nieudanej próbie z blaszką 0,1 mm postanowiłem użyć zestawowych plastików, ale jak jednego przykleiłem, dopiero wyszła toporność drobnicy Zvezdy. Żeby nie psuć widoku ogólnego zrobiłem mocowania od podstaw. Z racji giętkości materiału wyglądają one trochę jak "po przejściach".
  22. kazio

    Bison I Modelist 1:35

    Jamiszcze okrutne! Patrz: osłona regulacji oporopowrotnika z przodu kołyski. P.S. Coś Ci się chyba lufa "zdecentrowała" (fotka od przodu).
  23. kazio

    Bison I Modelist 1:35

    Widzę ładny zestaw Koh-i-noor'ów (duże możliwości). Pastele łatwo się ze sobą miesza, a i dodatek tych "cudów" Tamiyi widzę, że jest możliwy. Proponowałbym ten drugi odcień błota nieco jaśniejszy zrobić (albo ciemniejszy, że niby takie świeższe). To, co masz w tej chwili wygląda na zaschnięte błoto. Na tak dużej powierzchni (szczególnie na układzie jezdnym, który przecież ma częsty kontakt ze świeżym błotem) wygląda to ciut nienaturalnie. Czyli krótko mówiąc trochę ciemniejszego, świeższego błotka (i nawet więcej trawki do mieszanki + może jakiś lakier satin albo połysk, żeby było widać "mokre" błoto), nakładanego tylko na koła, przednią i tylną płytę wanny oraz boki gdzieś tak do wysokości rolek podtrzymujących (wyżej zostaw tak, jak jest, będzie widać świeższe i starsze zabrudzenia). Żeby koła jezdne fajniej wyglądały, mógłbyś choć jedno w widocznym miejscu "zapchać" miksturą między szprychami. To tak "po mojimu".
  24. kazio

    Bison I Modelist 1:35

    Ejże, Panie. Rozpryski błotka wyglądają fajnie, tylko takie trochę monochromatyczne mi się wydają. Widzę, że ktoś postanowił wykorzystać patent z trawką satytyczną (no to teraz Bisonek wygląda jak moja B, tak że na jednej półce by mogły stać) . Zapytanie w kwestii formalnej - te kolorki na osłonie rury wlotowej do tłumika to błoto czy rdza? Bo jeżeli rdza, to zdecydowanie nie powinno jej tam być. W moim modelu jak ta osłona dostała przypadkowo trochę MIG-owej rdzy (tłumik "smagany" pigmentami po przyklejeniu) zwrócono mi uwagę, że grubość osłony i niebezpośredni styk z wydechem powodowały, że ten element raczej by tak nie korodował. Fotki archiwalne to potwierdzają. Acha - te wyszczerbienia bandaży trochę duże są. P.S. Możesz śmiało walnąć więcej błocka w listwy łączące wózki jezdne.
  25. kazio

    Panzerbefehlswagen I KLA

    A mnie zastanawia kilka szczegółów. Primo - mocowanie (skąd inąd dobra koncepcja) zapasowego odcinka gąsek. Coś mi mówi, że w takiej konfiguracji (mocowanie gięte z jednego płaskownika) końce były śrubowane do płyty nad transmisją (albo przynajmniej z jednej strony był zawias, a z drugiej śruba, nie wiem, jak to wyglądało w oryginale; brakuje mi śrubki, żeby w racjonalny sposób "uprawomocnić" obecność tego mocowania). Secondo - łączenie przednia płyta nadbudówki - płyta na lewym narożniku przedziału strzelca-radiotelegrafisty. Widać nieobrobioną szpachlę albo klej (tak samo z tył). Poza tym - dużo superlatyw. Podobają mi się balkenkreuze (szczególnie ten od strony bocznego włazu, z kolei ten z tył ma nieciekawy zaciek). Wyglądają na malowane od szablonu. Dobrze widzę? Fajnie, że zasłoniłeś szpargałami krzyż na prawym boku nadbudówki (biorąc pod uwagę obserwacje Niemców wyniesione z kampanii wrześniowej - krzyże zamalowywane lub zasłaniane, bo były dobrym celem dla działek ppanc.) . Z tymi liśćmi dębu (pewnie marki Aber?) to już chyba jakaś tradycja (ja bym je wywalił, bo mi się kojarzą za bardzo z modelami Przema 1 CK). Z przodu brakuje mu jakiejś symbolicznej liny holowniczej, a ogólnie choćby jednego kana. Szkoda, że dałeś ten toporny reflektor z zestawu i nie wyfrezowałeś go. Za bardzo widać srebrną farbę, a szybki żadnej niet. Te "kółka" dookoła pokryw wlewów paliwa są zbyt jaskrawe. Przyjemne brudzenie - błoto bez przesady, szczególnie dobrze wyszło na osłonach końcówek przekładni na napędówkach. Ogólnie niezły model, rób więcej jedynek, tylko się mniej spiesz, żeby kolejny Twój model wyglądał równie porządnie jak prezentowny wcześniej "złoty" ciągnik M 4. Tutaj niestety widać, że parę rzeczy należałoby poprawić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.