Nabyłem niedawno drogą kupna farbę podkładową. Na początek wybrałem firmę znaną i szanowaną, czyli Vallejo, a sama farba to:
Pełen radości i zapału przystąpiłem do malowania i... zonk! farba, owszem, nieźle kryje, ale po wyschnięciu tworzyła lekko chropowatą powierzchnie, a co gorsze, wymalowana nią powierzchnia sprawiała wrażenie pokrytej talkiem. Po prostu brudziła palce drobnym, białym pyłem.
Dwie różne próby i ten sam efekt.
Niezrażony, kupiłem kolejną puszkę, tym razem produkcji Games Warkshop - kolor White Skull.
Inny producent, inna farba, powinno być lepiej...
Jakież było moje zdziwienie, kiedy dała niemal dokładnie taki sam efekt!
I teraz pytanie: Czy ten typ tak po prostu ma, czy ja robię coś nieteges?
Pomysł szlifowania każdego elementu papierem jest trochę hmm... niepraktyczny :(