Czytam sobie ten temat i rynce opadają przy niektórych postach.
Ale konkrety.
P-36 jeszcze nie ma, więc cała ta dyskusja o ewentualnych błędach to przeżywanie tego jak mrówka okres.
Nie wiem, czy Mustang D Army będzie lepszy czy gorszy niż Eduarda, ale porównując Mustangi B Army do Mustanga D Edka, jak na razie, wypada lepiej wypada Konik Army.
Ogólnie nie rozumiem hyperekscytacji jedną firmą - wszystkie mają jakieś grzechy. Edek szatkuje swoje modele na pierdziliard kawałków, co czyni budowę upierdliwą. Jostein wspomniał, że w którymś modelu Army trzeba zaklajstrować jakieś panele by zrobić inną wersję...Polecam popatrzeć na Mustanga D z Edka. Tą samą drogą idzie IBG. Kupiłem sobie ich IARa i też widzę poszatkowany model. Taką drogą to mogą podążać tylko firmy japońskie...Bandai, Tamiya czy Fine Molds.
A wracając do poprawności i błędów. Nie ma firmy, która nie robi błędów. Tamiya robi błędy, Eduard wali byki (choć ma niezły PR by cały świat uważał, że są wszechwiedzący), Arma pewnie też robi błędy, IBG pewnie też...o producentach z Chin nie wspominając.