Skocz do zawartości

jachud3

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 571
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez jachud3

  1. No to inaczej, pomaluj przed przyklejeniem folii, podklej folię, zrób zaślepki z małą zakładką z każdej strony na ramy (albo w ogóle jeden "segment" na cały obszar okien) żeby zabezpieczyć się przed odkurzem i voila w teorii brzmi pięknie...
  2. A gdyby wydrukować cienkie "zaślepki" o kształcie okien i przyklejać je do folii na środku za pomocą kropelki fluidu maskującego? Będzie mniej upierdliwego wyciągania z obrzeży
  3. Fajne te zapadliska na nosie
  4. Na pewno nie maluj wg instrukcji na kolor "naturalnego płUtna"
  5. Już ostatnia z kolorowanek na rojalową N-kę. To teraz Panie Edwardzie, B/C i F/L
  6. Ależ piękny Łorhołk, podziwiam i gratuluję. Już się nie mogę doczekać jak w końcu się zabiorę za swoją kolekcję peczterdziestek, bo już się trochę tego uzbierało...
  7. jachud3

    Bf-110 C-6 Eduard 1:72

  8. jachud3

    Bf-110 D-3 Eduard 1:72

    Jakiś dziwny odcień RLM02 na goleniach wyszedł no i tradycyjnie u kolegi ogumienie funkiel nówka ogólnie kolejny fajny Be-ef.
  9. Przedostatnia maziajka:
  10. Masochista
  11. Elelegancki ptaszek tylko ta owiewka trochę odstaje, matowa nieco. Nie próbowałeś polerki?
  12. Niestety RLM66 pokazał mi jeszcze miejsca do poprawy, więc dla odstresowania... Prawdziwy mężczyzna różu się nie boi
  13. Czy chodzi o to miejsce? To by w sumie trochę wyjaśniło moje problemy w tym miejscu. Za słabo oglądałem fotki
  14. Okapotowanie silnika Polerka szkła w tym Revellu to obowiązek bo nic nie widać przez ten fabryczny słoik. I wszystko jasne Brzuszek revella jest zbyt pękaty, trzeba ciachać ponad milimetr wzdłuż, ciężka robota. Jakbyś podwieszał zbiornik podkadłubowy to byś zrozumiał na czym polega problem - szorowałby po podłożu Piękny Dzban wyszedł, jeszcze raz gratuluję.
  15. Ta, ehe, opanowane. Czułem pod skórą że coś zfanzoliłem, no i niestety już wiem co. A to i tak jak się okazało była tylko połowa dramatu. XD No cóż, nie będzie to najmocniejszy punkt tego modelu, nawet nie będzie średnim punktem. Po prostu będzie szpecić. Przyznam, że przez chwilę już miałem odbyć meśkiem ostatni lot w kierunku szafy nicości, ale po paru głębszych... oddechach stwierdziłem, że trzeba skończyć jak się zaczęło. Trudno, biorę po raz kolejny na klatę i idę dalej. Akt pierwszy tragedii to wspomniana osłona kaemów. Przez to że jest delikatnie przekoszona, przednia szyba musiała zostać lekko "odkoszona" w drugą stronę, co pociągnęło za sobą nierówności na łączeniu z ruchomą częścią owiewki, więc i ją musiałem korygować. Jakimś fartem rama za zagłówkiem pilota siadła na kadłubie zupełnie poprawnie, więc chociaż tam nie musiałem grzebać. Przez te wszystkie korekty powstały superturbofajne szpary między szkłem a burtami, które musiałem zalać najpierw klejem PVA, a potem mozolnie surfacerem, a na dodatek nie wiem jak mi się to udało, ale burty mi się trochę rozeszły i owiewka nie licowała się z nimi. Szlifowanie, poprawki, szlifowanie, rzucanie mięsem na lewo i prawo, więcej szlifowania, więcej mięsa... Koniec końców dojechałem do jakiejś mety i jak psiknę zaraz na ramy RLM66 to dopiero się dowiem jak źle jest. Akt drugi to nieudolna próba polerki oszklenia od wewnątrz. Dodajmy, że w zasadzie była niepotrzebna, bo prosto z pudła też było całkiem nieźle... lepsze jest wrogiem dobrego po raz kolejny . Nie wiem co tutaj schrzaniłem, bo cykl pracy mam stały i zwykle jestem zadowolony z efektu. Niestety nie tym razem - mimo pucowania, polerowania, chuchania dmuchania praktycznie na całej owiewce zostały mi wzdłużne mikrorysy, których nie byłem w stanie usunąć. Z odległości 20cm nie widać, ale jak wjedzie makro w galerii to będzie dramat. Na razie oszczędzam sobie i Wam zniesmaczenia i obkleiłem już szklarnię maskami żeby na to nie patrzeć. Połączenie kadłub-skrzydło w zasadzie bezbolesne, stateczniki też nie sprawiło problemu. Ster kierunku będzie malowany osobno, więc leży luzem w kuwetce. Zestawowe lufy MG FF miały niedolewki na wylotach więc je wywaliłem i zamontowałem metalowe od Mastera - te od MG17 zostawiłem sobie do G-2, a w Emilu wkleiłem plastiki (które swoją drogą Eduard zasabotował; jestem pewien że za mało wystają spod pokrywy, ale już po ptokach). Na ten moment mam coś takiego i jeśli okaże się że przy szkle już nie muszę dłubać, to lecę z Surfem.
  16. O kurde, ale ekstra wyprowadzony ten Revell. Nity dodają strasznie dużo dobrego! Jak udało Ci się rozwiązać problem z okapotowaniem i tymi nieszczęsnymi żaluzjami? Korygowałeś brzuszek czy nie?
  17. Składaj to już do kupy bo człowieka ciekawość zżera
  18. Dużo lepiej szkoda że ściągnąłeś już maski, bo można było przed domalowaniem czarnego granicę kolorów przejechać jakimś 2000, czarna farba by elegancko zakryła starte rejony. Teraz też się da, ale trzeba ostrożnie szlifować
  19. Żółte końcówki tak dwukrotnie za szeroko, porównaj ze zdjęciem które wstawiłeś.
  20. jachud3

    Aerograf pruszy farbą

    Nie musisz kupować nowego kompresora, możesz pokombinować z zaworkiem MAC na aerografie jeśli go masz, typowo znajdziesz go pod zbiornikiem na farbę. Ewentualnie wepnij jakiś prosty mały reduktor np. Festo na wężu za kompresorem i już będziesz mógł regulować ciśnieniem, wyżej niż 1.5-2bar mało kto chyba maluje.
  21. jachud3

    Aerograf pruszy farbą

    Składowych tego zachowania jest więcej, ale na początek zwiększ rozcieńczenie farby. Rolę gra też ciśnienie i odległość aerografu od malowanej powierzchni, poeksperymentuj na tym polu.
  22. Tak jak igły się tnie - świeże ostrze skalpela i rolujesz po blacie robiąc rowek, a potem można odłamać lub dużo łatwiej odciąć.
  23. Kangur i Kiwi:
  24. Wjeżdżają alianckie kolorowanki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.