Skocz do zawartości

Patafian

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    160
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Patafian

  1. Patafian

    Type 2 (Ka-Mi) Dragon 1/35

    Jak żywy, bardzo się podoba.
  2. Zdecydowanie lepiej
  3. Praktycznie wszystko to co zaznaczyłeś oprócz skrzynii biegów ( ten szary element) będzie przykryte.
  4. Ciąg dalszy pracy nad Pantherą. Wanna złożona w całość. Nie powiem żeby było łatwo, natomiast musze przyznać, że jak do tej pory wszystko składa się jak klocki LEGO. Przy takim zagęszczeniu i zależnych od siebie elementów, należy bezwzględnie trzymać się kolejności montażu wg instrukcji. Ja chyba sobie skomplikowałem życie wyprzedzając przyklejenie "nadkoli". Drugi raz robiłbym inaczej - na składzie czeka jeszcze BERGEPANTHER od Takomu, więc musze o tym pamiętać. Na tą chwile brudzone tylko to do czego nie będę miał dostępu po montażu kolejnych elementów. Kolejne elementy przygotowane do malowania, mimo że czasu na klejenie mało to budowa jak na mnie idzie sprawnie i sprawia dużo radości. Zapraszam do komentowania. Cyprian
  5. Wg mnie tu nie powinno być widać łączenia
  6. Cholera rozumiem traumę, ja za dużo doświadczenia nie mam, ale nie wyobrażam sobie już pracy z olejami bez suszarki.
  7. Temat spoza spektrum zainteresowań, ale warsztat dobry to będę z ciekawością zaglądał. A do tych olei używasz suszarki?
  8. Uwielbiam takie relacje! Super robota.
  9. Czysta robota!
  10. Fakt na koniec niewiele z tego będzie widać. Pocieszam się, że fotki chociaż mi zostaną
  11. Dziś skromnie - skrzynia biegów, ale element mnie trochę zmęczył... Wymyśliłem sobie malować oddzielnie elementy czerwone, ciemno szare i czarne. Łatwo było z malowaniem za to z montażem już gorzej. Chyba wychodzi małe doświadczenie w klejeniu plastików ehm... Na zdjęciach już potraktowane olejami, ale po złożeniu w całość wyjdzie czy nie trzeba będzie jeszcze czegoś poprawić. Zapraszam do komentowania Cyprian
  12. Podoba się!
  13. Tak pamiętam, że nie szczędziłeś słów krytyki tamtemu opracowaniu
  14. Piękny model wychodzi. Dobrze kojarzę? Robiłeś kiedyś kartonowego t-34 od Halińskiego??
  15. Życzę powodzenia.
  16. Ja absolutnie nie czuje się ekspertem, ale wg mnie dysza 0,3 spokojnie wystarczy do kamuflażu. Podstawą jest dobór ciśnienia i rozcieńczenia farby. Najlepsza jest praktyka. Żeby nie popsuć modelu weź opakowanie po jogurcie, cokolwiek plastikowego i maluj go, tak jakbyś malował model. Testuj ciśnienie, rozcieńczenie farby, aż będziesz zadowolony z rezultatów
  17. Aby zacząć składanie wykonanych przeze mnie elementów, musiałem pobrudzić podłogę wanny. Później kompletnie nie będzie do niej dostępu. Wieczór z olejami i pigmentami dał takie efekty. Zapraszam do komentowania. Cyprian
  18. Ładnie przykurzony, dodałbym trochę tłustych plam w przedziale silnikowym.
  19. Przestudiowałem cały wątek, niezłą przeprawę miałeś z tą Pantherą, ale też znakomite wsparcie. Efektownie wygląda, ale nie pasują mi te zabrudzenia na płycie czołowej. Są wykonane symetrycznie, a po jednej stronie nie ma błotnika, ja dałbym więcej od tej strony. Poza tym górna płyta czołowa jest dość mocno ubrudzona, tymczasem dolna z wyjątkiem osłon przekładni prawie czysta… Podoba mi się uszkodzenie po pocisku. Czekam na kontynuację. pozdrawiam Cyprian
  20. Choć temat odległy, od moich zainteresowań, będę podpatrywał, bo warsztat zacny.
  21. Co do filmiku, to fakt mogli pokazać to choćby późną jesienią. Rajd Peipera odbył się raczej w takiej właśnie błotnistej mglistej scenerii… Grę też miałem, ale za młody byłem żeby się zorientować, że ten z okładki wygląda trochę jak hybryda Tigera z King Tigerem Cholera jak będę w rodzinnym domu to poszukam tej gry, choćby dla mapy żeby sobie prześledzić ten rajd.
  22. Dziękuję Wszystkim za ciepłe przyjęcie. Na początek trochę ciekawostek, polecam ten filmik opisujący sławny rajd Peipera. Wyjaśnia on jak "moja" Panthera znalazła się ostatecznie w La Gleize. Na kolejnym filmiku jest ciekawe przedstawienie pola po bitwie i porównanie jak La Gleize wygląda dziś, z tym jak wyglądało po odbiciu przez Amerykanów w 1944. Na filmiku nasz bohater od 10:30 Przechodząc do relacji. Od początku miałem dylemat jakimi farbami malować wnętrze. Wiemy że wnętrza do października 1944r malowane były minią RAL 8012 Rotbraun i RAL 1001 Elfenbein. Tylko, no właśnie, jak zacząłem porównywać różnych producentów to mamy chyba 3 odcienie RAL, wpadający w rdzawy, wpadający w brązowy i wybrany przeze mnie ciemno czerwony. Ostatecznie jako podkład i kolor docelowy wybrałem lakier Tamiya LP-18, który jest identyczny jak ATOM - 20046 (Rotbraun RAL 8012). Na przekładnie poszedł Dunkelgrau z palety RC. Następnie należało pomalować biały. Tu za kolor posłużył dedykowany do niemieckiej pancerki RC002 Cream White - choć jak widać na zdjęciach, kiepski z niego cream... Udało się na razie bez większych wpadek. Teraz biorę się za brudzenie i składanie tego do kupy... Pozdrawiam Cyprian
  23. Tak też się kiedyś naciąłem na FC - nigdy więcej! Bardzo ładnie wyszły te torby, obawiałem się, jak to wyjdzie z blachy, ale jak widać da się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.