net_sailor
Użytkownicy-
Liczba zawartości
998 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez net_sailor
-
Tak, Sniper służy tutaj jako zasobnik nawigacyjny i obserwacji celu. Laserowy podświetlacz dla bomb zasadniczo nie jest wykorzystywany, choć może się zdarzyć, że działając w mieszanym ugrupowaniu bojowym będzie konieczność podświetlenia celu dla innego samolotu dla spotęgowania skutków ataku (HARM niszczy tylko radar oślepiając przeciwnika, a pozostają jeszcze do zniszczenia wyrzutnie i wozy dowodzenia).
-
To zależy z jakiego okresu służby będzie ten samolot. Jak nie było Snipera to HTS wisiał sam po prawej stronie wlotu. Jak pojawił się Sniper to HTS przeniesiono na lewą stronę. Może nie tyle przeczy co uzupełnia tę informację. Pisząc poprzednio miałem na myśli F-16 zdolne do samodzielnego działania już przy użyciu HTS. Starsze wersje działały w zespołach hunter-kiler z towarzyszącymi im F-4G, które wskazywały cel.
-
Jeśli chodzi o ścisłość CJ to jest właśnie specjalny samolot z dodatkowym okablowaniem i oprogramowaniem dla pocisków HARM. Jak podwiesisz pod niego Snipera i bomby GBU to będzie nadal CJ tylko z alternatywnymi powieszeniami jak przy zwykłym F-16C. Dlatego uważam, że warto zaakcentować unikalność wersji CJ poprzez zamontowanie charakterystycznego dlań uzbrojenia (aczkolwiek warto zauważyć, że ta unikalność obecnie jest w zaniku odkąd wszystkie Bl. 40 i 50 są modernizowane do standardu CM czyli posiadają podobne możliwości). Ta możliwość jest czysto teoretyczna. Pave Penny jest przestarzałym systemem podświetlania celu o ograniczonych możliwościach. Najpierw zastąpiły je 2 zasobniki LANTRIN (nawigacyjny i celowniczy) wieszane po obu stronach wlotu powietrza, a potem Sniper (zawiera systemy nawigacyjne i celownicze w jednej obudowie, do tego o znacznie poszerzonych możliwościach). Obecnie popularny wariant podwieszeń z HARM pod skrzydłami to AN/ASQ-213 HTS na wlocie z lewej strony i Sniper z prawej:
-
Jeśli ma być samolot z jednostki przełamania obrony plot. to taki wariant podwieszeń jak masz narysowany na pudełku jest standardowy do tego typu misji. Oczywiście inne warianty są możliwe, ale ten jest dość atrakcyjny i raczej bym nie kombinował.
-
Jeśli masz tak małe doświadczenie to nie pakuj się w te żywiczne dysze Farby i chemię każdy zwykle dobiera sobie sam według własnych preferencji. Dlatego wolę podać kody Federal Standard bo każdy poważny producent farb modelarskich ma ich odpowiedniki: FS 36320 na spodzie a na górze FS 26270 i FS 36118.
-
Nie bój się scratchu, to naprawdę nie boli, a duma z własnoręcznie wykonanego elementu jest 10 x większa niż z przyklejenia fabrycznego. Jeśli preferujesz klej epoksydowy to możesz spróbować odlewu w silikonie. Bierzesz do ręki silikon budowlany (najzwyklejszy sanitarny, do takich drobiazgów jest wystarczający). Stawiasz solidnego silikonowego kleksa na stole. Wbijasz w tego kleksa czubek zasobnika (element musi być obrobiony na gotowo, usunięte linie łączenia form). Czekasz, aż silikon zaschnie (ze 2 godziny). Wyciągasz zasobnik z silikonu a w powstałą dziurę wlewasz klej. Potem wyjmujesz idealną kopię czubka zasobnika tylko, że przeźroczystą. Klej ma jednak tę wadę, że jest dość gęsty i przy mieszaniu większych ilości łatwo go zapowietrzyć.
-
Poszukaj kawałka przeźroczystej ramki wlewowej o średnicy zasobnika. Oszlifuj jeden koniec ramki na półsferę. Najpierw papierami a potem wypoleruj (dla ułatwienia możesz umieścić ramkę w wiertarce i po włączeniu niskich obrotów tylko przytknąć papier ścierny/szmatkę). Odetnij półsferę od ramki i przyklej. Żadna wielka filozofia.
-
To weź Academy w 1:48 i obowiązkowo dokup żywiczny nos na wymianę, bo ten z modelu naprawdę kiepsko wygląda: http://www.martola.com.pl/pl140/produkty18692/MiG_29A_Fulcrum_correct_nose Gdybyś chciał nieco naciągnąć budżet to w drugiej kolejności proponowałbym wymienić dysze: http://www.martola.com.pl/pl140/produkty38615/mig_29_exhaust_nozzles Jeśli jednak dysze to za dużo, proponowałbym toczoną rurkę Pitota: http://www.martola.com.pl/pl2041/produkty51661/mig_29_fulcrum_pitot_tube Powinien powstać z tego całkiem zgrabny MiG, zewnętrznie zbliżony do oryginału. Na koniec uwaga natury ogólnej. Mam za sobą kilka modeli podarunkowych i z praktyki wiem, że do wnętrza nikt potem nie zagląda. Model po prostu z daleka cieszy oko piękną sylwetką. Stąd kładę nacisk głównie na wygląd zewnętrzny. Dlatego najlepiej jest wykonać samolot z zamkniętą kabiną. Łatwiej go potem "serwisować" przez nowego właściciela (przestawianie, odkurzanie itp. prace, podczas których można coś urwać).
-
Nie to Harm Targeting System, dla wersji przełamania obrony plot. Co w sumie nie zaszkodzi udawać, że to Pave Penny, bo są bardzo podobne w rozmiarach i kształcie. Po zeszlifowaniu tego bocznego występu-listwy i wymianie czubka na "szklany" będzie z niego śliczny Pave Penny
-
No to z takim budżetem nie poszalejesz. Zostaje Italeri w 1:72, który z farbkami i dodatkową kalkomanią (w pudełku poloników nie uświadczysz) w sumie wyniesie coś koło tego. http://www.martola.com.pl/pl306/produkty4332/mig_29a_fulcrum_ http://www.martola.com.pl/pl1563/produkty50071/mig_29_in_polish_service_vol_2 Na tych kalkomaniach są następujące malborskie MiG-i: 4103, 4104, 4113, 4115 (szparka), 4118, 4120, 77, 65 i 92. Niestety 4116 brak a z tych numerków co są na arkuszu ułożyć się nie da (inny krój numerów cztero- i dwucyfrowych). Do tego minimum trzy farbki do podstawowego kamuflażu (nie wiem co kolega preferuje, olejne czy akryle i jakiej firmy) i zmieścisz się w budżecie. Najtańszy z samolotów w 1:48 to model Academy, który jakościowo jest całkiem znośny (ale GWH znacznie lepszy i dużo droższy - trzeba dać ze 250 zł): http://www.martola.com.pl/pl307/produkty5026/Mig_29A_Fulcrum po dokupieniu kalkomanii (wybór malowań identyczny jak wyżej): http://www.martola.com.pl/pl1564/produkty50070/mig_29_in_polish_service_vol_2 zaczniesz lekko przekraczać stówkę. Podobnież trzeba zakupić jeszcze farbki.
-
Model to podstawa, ale o jaką skalę chodzi? W zasadzie w 1:72 na chwilę obecną wyboru nie ma i jeśli to pilne bierzesz do ręki produkt Italeri. W 1:48 króluje niepodzielnie GREAT WALL HOBBY. Ważne żebyś miał do czynienia z wersją samolotu 9-12.
-
Jeśli chodzi o ścisłość było kilka podejść do szturmowego F-16 wykorzystujących kilka platform bazowych z różnym wyposażeniem. Ten tutaj to oczywiście F-16A: Ale ale były także przerobione do roli CAS F-16C Bl. 25. One miały już wydłużoną podstawę statecznika, więc model Tamki doskonale się nada: Na tym zdjęciu pierwszy stoi przerobiony F-16B, więc można odnieść mylne wrażenie, że pozostałe samoloty mają wczesny typ podstawy statecznika, tymczasem to na pewno F-16C:
-
Link trochę nietrafiony i niepotrzebnie komplikuje sprawę, bo jeśli chodzi o Bf 109E mogą wystąpić pewne wątpliwości z uwagi na malowanie kokpitów tej wersji w dwóch wariantach kolorystycznych i faktycznie jest problem który z nich wybrać. W Bf 109G-6 kokpit malowano wyłącznie czarnoszarą farbą RLM66. Kolega zadał proste pytanie i otrzymał prostą odpowiedź.
-
Na czarnoszary.
-
A jak wygląda położenie okien i drzwi w stosunku do planów? Zdaję sobie sprawę, że zdjęcia kłamią i na powyższych fotkach występuje silna paralaksa, dlatego proszę o sprawozdanie słowne. Drugie pytanie to czy udałoby się tak ułożyć model na planach, żeby w większości miejsc było w miarę znośnie (odstępstwa od bryły poniżej 1 mm) a w innym miejscu wyszedł jeden większy błąd? Mam tu na myśli np. maksymalne przesunięcie modelu do tyłu, bo w ogonie brakuje tych 3 mm a z przodu z kolei jest za dużo. Może i okna "wejdą" na swoje miejsca z niewielką tolerancją? Wtedy być może okazałoby się, że nie jest zwichrowana cała bryła tylko np. część przednia/nosowa. Potem można się zastanowić jak to naprawić... W zasadzie nie bardzo rozumiem czemu tak załamujecie ręce nad tym wypłaszczonym dachem nad kokpitem. Taki błąd się naprawia przy pomocy grubo położonej szpachli i pilnika. Żadnych wielkich cudów nie trzeba odprawiać. Może i jest to upierdliwe, ale po latach rozpieszczania przez Tamiyę chyba nie zapomnieliście jeszcze jak się szpachluje?
-
Spokojnie. Rakiety MICA czasem są szare a czasem białe. Sądzę, że to zależy od partii produkcyjnej niż rodzaju pocisku. Tutaj np. uchwyciłem samolot z podwieszeniem mieszanym - 2 białe IR pod skrzydłami i 1 szary EM pod kadłubem:
-
W Malborku podwieszają jeden UZR, chyba w Mińsku jest tak samo:
-
Fakt, że moją zbyt skrótową informację można było zrozumieć dwojako, choć miałem na myśli płyn chłodnicowy a nie do szyb. Za brak precyzji przepraszam.
-
Tutaj masz na pewno bojowy Exocet pod Rafale: http://www.defense.gouv.fr/actualites/articles/tir-de-missile-exocet-am39 Zdjęcia może nie za duże, ale widać o co chodzi z oznakowaniem.
-
Sprawdź też długość korpusu, bo to najbardziej widoczna różnica. Dla AM39 to 4,69 m a dla pozostałych dobrze ponad 5m: http://www.defensasur.com.ar/imagenes/noticias/2012/DIC/051212_EXOCET%20MM40%20Block%203b.jpg
-
Dodam jeszcze, że do zastosowań lotniczych jest wariant AM-39 (pozostałe służą do wystrzeliwania z kontenerów naziemnych/nawodnych).
-
Antyfryz to po prostu płyn odmrażający. Wrzuciłem też 2 zdjęcia z napisami, o które ci chodziło. Zaciągnij je sobie w oryginalnym rozmiarze:
-
Elementy z zestawu Eduard nie są wystarczające do wykonania ostatniej modernizacji. Prezentują standard po poprzednim doposażeniu i teraz same wymagają "doposażenia".
-
Szczerze wątpię, czy któryś z producentów będzie się pochylał nad polską "modernizacją". Raczej temat na samodzielne dłubanie.
-
Dzisiaj otrzymałem od producenta Model Maker dobrą wiadomość dla fanów "rekina" 1706. Wraz z maskami do płetw rekina ukażą się w postaci masek: oszablonowany numer boczny oraz prawdopodobnie (jak się uda wyciąć) fala pod syrenką. W ten sposób zostaną usunięte największe niedociągnięcia tego zestawu oznakowań, czyli konieczność rozcinania numerów i trudności z zamalowywaniem napisu. Myślę, że to dobry sposób na dystrybucję "erraty", bo sporo modelarzy wykonujących to malowanie chętnie sięgnie po maski na płetwy i "errata" dotrze do właściwych osób. Osobiście bardzo się cieszę z takiego podejścia.
