Skocz do zawartości

net_sailor

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    998
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez net_sailor

  1. Superancki! Sam Albatros jako maszyna bardzo mi się podoba, a w Twoim wykonaniu to już w ogóle... i w szczególe z resztą też.
  2. net_sailor

    Su-17M Modelsvit 1/72

    To są osłony żaroodporne przed ogniem wylotowym z działek. Płomień w Suce jest dość spory.
  3. W zasadzie jedyny plastykowy pocisk, który wygląda w miarę sensownie. Osobiście nie posiadam modelu Academy, ale widziałem parę razy i niekiedy jest problem z przesunięciem na linii podziału formy - po oszlifowaniu pocisk nabiera owalnego przekroju. U Ciebie też widzę uskok
  4. To jakaś konkretna zapowiedź Eduarda, czy tylko przeczucie?
  5. W ogóle wszelkie modele z zasady są małe i pracochłonne, więc chyba wypadałoby unikać modelarstwa. ;-)
  6. W tytułowym zestawie stery rakiet są blaszane gdzie trzeba (otworki do mocowania jak najbardziej są) i żywiczne gdzie można. Te stery żywiczne nie ustępują blaszanym pod względem cienkości i szczegółowości (zwyczajnie na płaskiej jak stół powierzchni nic więcej wymyślić się nie da).
  7. Nie, to jedyne rozsądne rozwiązanie. Tylne stery są długie i umieszczone w pobliżu kostki wlewowej, więc o ich uszkodzenie znacznie trudniej. Przednie stateczniki tkwią głęboko w formie. Mają więc przed sobą długie i wąskie gardło zaciśniętego wokół korpusu silikonu. Przy wyciąganiu delikatne elementy po prostu złamałyby się. No chyba, że chcesz się bawić w formę dwuczęściową - wtedy życzę powodzenia przy usuwaniu linii podziału.
  8. Raczej chodzi o izolator, taką ceramiczną bryłkę w kszałcie obłym. To nic trudnego. Sam izloator świetnie imituje kropelka gęstej farby w kolorze białym. Aerodynamiczną osłonkę w kształcie stożka robi się z kawałka arkusza przeźroczystego tworzywa, które najpierw rozgrzewamy nad płomieniem świecy a potem naciągamy na szpikulec wykałaczki. Wystarczy potem odciąć stożek, przewiercić dziurkę i nanizać go na antenę.
  9. Może odnoszę mylne wrażenie, ale zobacz czy lufy działek oraz pitot się przypadkiem nie rozjeżdżają różne strony. Zarówno w poziomie jak i w pionie. No i czy nie zechciałbyś zrobić tych luf nieco delikatniejszych np. z igieł lekarskich? Fajnie to zaczyna wychodzić, a takie poprawki można zrobić niewielkim wysiłkiem i bez większych strat.
  10. Spasowanie żywicy to tak naprawdę loteria. Są zestawy, które pasują jak rękawiczka, ale przy większości wymagany jest jednak większy lub mniejszy wysiłek. Te ulepszacze są generalnie po to, aby ulepszyć obiekt wizualnie i merytorycznie, a niekoniecznie po to żeby ułatwić montaż modelarzowi. Oczywiście niekiedy zdarzają się błędy merytoryczne (czasem dość poważne) lub technologiczne (fatalna jakość odlewów) i wtedy jest więcej pracy z poprawianiem żywicy niż to wszystko warte.
  11. Solo, bądźmy poważni. Wskaż mi lepszą alternatywę na tą chwilę. I nie gadaj o Edku, bo Edek w ofercie Hellire'ów w 1/72 nie ma i nie zapowiada się, że będzie miał.
  12. Jak już obijać to porządnie - młotkiem.
  13. Koń jaki jest każdy widzi. Academy jako baza do zbudowania wiernej miniatury się nie nadaje. Miałem zamiar podwiesić zbiorniki, ale jak zobaczyłem węzły podwieszeń, gdzie kołki ustalające zbiorniki są poza obrysem węzła to dałem sobie spokój. Najlepsze, co można zrobić to właśnie pokleić tak jak jest i dać mu atrakcyjne malowanie, które odciągnie uwagę od bryły. Nie wnikałem w szczegóły konstrukcyjne i malowania tego egzemplarza - jak relaks to na całego. Ząbek skopiowałem z kalkomanii Airfixa. Maszt dorabiałem z czegokolwiek, bo po ponad 15 latach odkąd go zacząłem oryginał zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Wash nie wszędzie siadł równo z powodu zatartych gdzie, nie gdzie podziałów blach. Po prostu po latach eksperymentów nie udało mi się go całkowicie doczyścić ze wszystkich podkładów i szpachli, a na rycie nie miałem ochoty. Wiatrochron także odratowałem i doprowadziłem do stanu względnej przejrzystości. Kopciuch za lufami może jeszcze zrobię, jeśli przy okazji innej roboty będę miał odpowiednią mieszankę w aerografie. Wydechy dam radę przygasić, ale nie chcę już grzebać przy nim dłużej i chciałbym się wziąć za kolejny model.
  14. Właśnie na takiego "cukiereczka" miałem chęć. Kolorowy i błyszczący. Co do washa zasadniczo jest tam, gdzie powinien być - tylko na kadłubie. Mustang skrzydełka miał szpachlowane i malowane srebrną farbą, co ma też swoje odwzorowanie w innym odcieniu farby.
  15. No to się wziąłem i skończyłem, to co miałem dawno do skończenia. Model Academy jaki jest każdy widzi. Ponoć nie lubi leżeć w planach, więc go do planów nie przykładałem. Po co stresować model i tak w życiu wiele przeszedł. Bryłę polepioną miałem już dawno. Przez wiele lat służyła mi za pole do eksperymentów malarskich ze srebrnymi powłokami. Wystarczyło więc zmyć, to co jeszcze dało się oddzielić od plastyku, pomalować i okleić kalkomanią. Oznakowania do murzyńskiej 332. Grupy Myśliwskiej podebrałem nocą Airfixowi, jak spał. Rano się obudził i nawet nie zauważył. Podszedłem do tematu całkowicie relaksacyjnie - bez zbędnego filozofowania i bez wnikania w stosy dokumentacji. Po prostu model dla przyjemności.
  16. Dobrze wygląda - plamy wyszły bardzo ładne. Chociaż ten kopeć: ..bardziej mi wygląda jakby przy okazji przeleciał jeszcze nad płonącym polem naftowym.
  17. Dla mnie ma tylko w tym względzie, że pozwala uspokoić sumienie przy kolejnym zakupie. No i kleję, raczej bez uszczerbku dla jakości - tak mi się przynajmniej wydaje. Owszem, ale raczej nie będzie to moje ostatnie słowo w tym temacie. Problem w tym, że Revell robi tylko morskiego M, a ja chciałbym mu dokupić jeszcze lądowy odpowiednik do pary. Ale, że trupkowy C w 1/144 kosztuje tyle co 1/72 Hobby Bossa, to morski maluch będzie zaledwie przystawką, na zaostrzenie apetytu przed 1/72.
  18. Jeszcze nie wiem jak go ustawić w kolejce, bo wylądował u mnie w piątek w towarzystwie dwójki Tornado. Pocieszę Cię jednak, że przez ten czas, gdy młóciłeś Horneta skończyłem 4 modele (wliczam już wczorajszego Mustanga, któremu jeszcze nie porobiłem fotek, bo trochę się lepi - lakier gloss dłużej schnie). Tak więc tempo mam. Z tym, że mój Rafałek na pewno nie będzie dorównywał Twojemu - przynajmniej jeśli chodzi o skalę.
  19. No to ciągnij tego drugiego eFa. Bryłę już prawie masz. PS Przez Ciebie kupiłem Rafale, a miałem przystopować z zakupami.
  20. Bardzo przyzwoity model. Może, jeszcze trochę jesze nierówny, bo są "momenty" gdzie miło zawiesić oko (góra sprawia świetne wrażenie) ale też miejsca, które wolałbym ominąć (przesadnie upalone zbiorniki). ale ogólnie naprawdę fajna rzecz. Widać, że wiele się nauczyłeś i z kamuflowanymi samolotami radzisz sobie całkiem sprawnie. Ale co następne? Nie myślałeś, że już czas sporóbować z jakimś srebrym samolotem?
  21. net_sailor

    "Frogfoot" na warsztacie

    R-77 wyrzuć. Tego uzbrojeniza Su-25 nie przenosi z braku radaru. Co prawda jest na wystawach demonstrowany Su-39 z takim uzbrojeniem ale to gruntownie zmodernizowana maszyna, między innymi z dodanym zasobnikiem radaru pod kadłubem. Ja to bym dał klsyczne wyrzutnie UB - im więcej tym lepiej.
  22. net_sailor

    "Frogfoot" na warsztacie

    Rób tego, co wybrałeś. Zębaty rządzi!
  23. Rozumiem że numerku na klapie nie udało się odratować i robiłeś własny?
  24. Kurcze, jak ja zacząłem liczyć swoje "chcenie" to zatrzymałem się na 12 sztukach Jak się ma fanaberię, aby odtworzyć cały zespół Biało-Czerwonych Iskier w miniaturze to tak wychodzi
  25. OK. Nie namawiam, bo szanse na odzyskanie kalkomanii niewielkie a uszkodzenia lakieru gwarantowane.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.