Skocz do zawartości

wuwumaster

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 061
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wuwumaster

  1. Jak byś mógł proszę zakreślić o który dokładniej obszar Ci chodzi, bo faktycznie może nie załapałem Edit Chyba łapie o co ci chodzi, no więc wg mojej wiedzy jest tak jak piszesz - kadłub był malowany góra (zielenie, szarości etc) i dół (szary błękit), linia rozgraniczenia na poziomie skrzydeł. Czasem cały kadłub w szary błękit. Teraz na wielu egzemplarzach mechanicy różnie uzupełniali malowanie o tzw mottling, są zdjęcia egzemplarzy gdzie faktycznie ciapki zachodzą na kadłub aż pod pod skrzydło ale to są konkretne przypadki, myślę schematy malowania dobrze obrazują rozkład barw - zaproponowane przez GasPacza malowania to było regularne malowanie - dół kadłuba i skrzydła w szaro błękitnym. Pozdr ww
  2. Co do odstępstw od standardów pod sam koniec wojny, o których wspomniałeś , wszystko prawda, Z tym że produkcję Kometow zakończono w lutym 45, te ostatnie w większości nie dotarły do jednostek, jaka była wtedy sytuacja z farbami? Kto wie... Pokazałeś ładne zdjęcie z czytelnym werk nr, sprawdziłem go niestety znajduje się w grupie "brak danych". To zdjęcie ładnie pokazuje budowę kometa: kadłub cygaro z węzłami do skrzydeł, połączenie kryte owiewkami tworzącymi charakterystyczne przejście. Kto wie może masz rację dla pokazanego egzemplarza , popatrzę jeszcze w kwity Co znalazłem na szybko to na wielu zdjęciach elementy dźwigara (tak na kadłubie jak na skrzydle) były niemalowane - metal. Pozdr ww
  3. Generalnie powierzchnię wewnętrzne to był zwykle standard czyli RLM02, skrzydła faktycznie były wykonywane osobno i montowane jako podzespół, demontowane choćby do transportu - były drewniane w odróżnieniu od metalowego kadłuba , Popatrzę jutro w książki i foty , myślę znajdę coś ciekawego Pozdr ww
  4. Co do pokazanego powyżej kombinezonu, nie chcę polemizować natomiast wydaje mi się on bardziej po prostu kombinezonem Luftwaffe z końca wojny (bardziej by mi pasował do Me-262, czarny z elementami skórzanymi). Wg znanych mi źródeł piloci Kometów latali, jak wpomniano powyżej, w kombinezonach chroniących przed poprzarzeniem (tak chemicznym jak i cieplnym), wykonanych z użyciem azbestu. Przejrzałem trochę literatury bo temat mnie zaintrygował. Na fotografiach jeśli pojawiają się osobniki ludzkie to w zdecydowanej większości jest to obsługa, czasem jakiś oficjel albo pilot w mundurze galowym, nieżadko ktoś w kokpicie ale widać że trochę ustawka do zdjęcia. Poniżej prezentuję trochę materiału który moim zdaniem nosi znamiona wiarygodnego udokumentowania faktycznego wyglądu pilota gotowego do lotu na Me-163: Na Me-163A (inny typ silnika i inne paliwo! ale ryzyko i związane z nim zabezpieczenia podobne) Rudolf Opitz latał raczej w jasnych deseniach: Gdy dostali pierwsze wersje bojowego Kometa B, czyli egzemplarze badawcze i przedseryjne (B-0, jednostka Erprobungskomando 16) ciągle nosili się raczej na jasno, tu Rudi Opitz z pradziadkiem GoPro na czole: W następstwie powyższych lotów okazało się że samolot jest wspaniały, dopracowany i można iść w produkcję seryjną oraz organizować regularne jednostki bojowe takie jak JG400. I tu dalej kolory jasne, raczej nie na czarno. Bodaj najbardziej znane zdjęcie kombinezonu (w ujęciu 3/4 od tyłu prezentuje się ponownie Rudolf Opitz): I kolejne ujęcie - tym razem Opitz-ów dwóch (Rudolf i Reinhard): Tu Hartmut Ryll - pierwszy ze wspomnianego JG400 który zginął w akcji: A tu Siegfried Schubert - tym razem autor pierwszego zwycięstwa powietrzneo na konto JG400: Obaj panowie na moje oko w odcieniach szarości, raczej nie w czerni. Na koniec smaczek! pamiętajmy że nie tylko panowie lubią adrenalinę, prędkość, ryzyko... poniżej stylówa Hanny Reitsch na lot Kometem (latała dopóki się poważnie nie połamała, ale to inna historia) konia z rzędem temu kto odgadnie kolorystykę damskiej garderoby na przeloty małym rakietoplanem! Reasumując, moim skromnym zdaniem GasPatch zrobił świetną figurkę i zaproponował adekwatną kolorystykę, ja siętego będętrzymał w moim wykonaniu (ogólnie studiując wykonanie modelu, w szczególności np kopitu z wszelkimi przewodami paliwowymi już spudła muszę przyznać że GasPatch przyłożył się bardzo do przestudiownia maszyny, myślę daje to kapitał zaufania na podstawie którego można iść za instrukcją i propozycją kolorystyki kombinezonu) pozdrawiam! ww dla formaności - żródła: S.Ransom, H.Cammann - CLASSIC 8 - Me-163 Rocket Interceptor vol1 S.Ransom, H.Cammann - CLASSIC 9 - Me-163 Rocket Interceptor vol2 S.Ransom, H.Cammann - Osprey Aviation Elite Units №037 Jagdgeschwader 400 - Germany's Elite Rocket Fighters B.Belcarz, R.Pęczkowski - Monografie Lotnicze 35 Messerschmitt Me 163 Komet Aero Journal No.64 - 2018-04-05 p.s. oczywiście jest jeszcze wujek Google, natomiast na hasło "Me-163 pilot suit" itp. wyskakują gł modele albo .... figurki GasPath-a, nic konkretnego, na chwilęobecną nie umiem powiedzieć czy przetrwał jakiś skafander do kometa, jak tylko na coś trafię - dam znać.
  5. Gdyby taka była to zdecydowanie tak, z tego co widzę to jak na razie od Yahu są tylko w 72 i 32. Yahu - jeśli tu zaglądacie, do dzieła - skalować tablice na 48 i w druk! Klient czeka P.s. a tak na serio - co z zestawową tablicą jest nie tak? Widze w Inboxach - ładnie zdetalowana plastikowa tablica, zegary na kalkomanii z osobna do wklejenia, detale z blaszki, na mój skromny gust jest wszystko żeby efekt końcowy dobrze wyglądał
  6. Widziałem twoje wątki w Nowościach i Inboxach o dodatkach do tytułowego zestawu, jako Kometofil zainteresowałem się, Twój warsztat dopełnia obraz Do tej pory byłem wierny Kometom w 72, nie mniej to co wypuścił Gaspath i Meng nie pozwala pozostać obojętnym . Zasiadam zatem w pierwszym rzędzie i z niecierpliwością czekam na relacje Pozdr ww
  7. Wilga pociągnięta sreberkiem - odważnie biorąc pod uwagę typowe bolączki druku 3D. Dobrze że jest, a jaka jest dokładnie to mam nadzieję zobaczyć na lepszych zdjęciach albo... we własnych łapach Pozdr ww
  8. Revell pakuje sporo modeli zvezdy, i lotniczych i pancerki, zwykle z lepszą kalkomanią i sporo drożej, także tu zapewne podobnie Twój model bardzo mi się podoba, świetne fotki na podkładce lotniskowej Pozdr ww
  9. To się w motoryzacji nazywa silnik z suchą miską olejową, ma zastosowanie m.in. w motocyklach (szczególnie sportowych) czy autach sportowch. Chodzi zasadniczo o to żeby zapewnić ciągłe podawanie oleju do pompy i na silnik, w tradycyjnej misce olejowej przy dużych przeciążeniach bądź przechyle olej ucieka na boki komory korbowej więc smok w misce zaciąga powietrze, i to powietrze przez pompę idzie na magistralę olejową co oczywiście nie jest korzystne dla silnika. W układzie z suchą miską olej też jest zbierany z miski olejowej ale trafia do zbiornika z którego pompa tłoczy na magistralę, ryzyko zapowietrzenia zminimalizowane. O ile typowy samochód przez większość swojej egzystencji znajduje się w poziomie stojąc na 4 kołach (nie liczyć żółtych Megane RS, krakusy wiedzą o co chodzi ) i nie jest narażony na istotne przeciążenia - układ z tradycyjną miska olejową jest w zupełności wystarczający, to jak wiadomo samoloty czy motocykle lubią się przechylać, to by powodowało częste przerwy w dostawie oleju na magistralę, toteż konieczne jest stosowanie suchej miski i osobnego zbiornika aby zapewnić stabilne smarowanie. Pozdrawiam! ww
  10. Ano niestety, z tym że jeszcze czas Academy się zdarza , i po prawej 21szy PF od Accury (ex Innex) Ceny niestety daleko wyższe niż przeciętne sklepowe (tzw pod turystę ) Tyle dobrego - że jest Pozdr ww
  11. Poza kwestią dwukolorowych pręg tygrysich, jak słusznie zauważył Grześ, sugerował bym najpierw biały (obszar tam gdzie docelowo ma być biel a także jako podkład pod żółty ) i następnie żółty. Żółty powinien lepiej wyjść gdy będzie kładziony na biel , a nie na szary. Pozdr ww
  12. Elegancki, robi wrażenie
  13. Elegancki garbusek Odremontowałem niedawno Mk IId z Matchboxa, ale to jak Arma ten model wyrzezała to aż korci żeby 2giego ulepić, koniecznie z pustyni! Pozdr ww
  14. A nie skrzy ci się kalka z numerem 284? Bo coś na zdjęciu tak jakby to widać
  15. Nr 105 - Panzerspahwagen 30(t) Wóz Dowodzenia, kolejna wariacja tego co już było Pozdr ww
  16. W Libii czy Egipcie to faktycznie piach, ale już w Tunezji czy Algierii (sam koniec działań Afryce pn) może być bardziej zielono
  17. jest jeszcze taka publikacja: przejrzałem swoje zasoby i faktycznie o An-2 za dużo nie ma pozdr! ww
  18. Heh niedawno sobie go sprawiłem a tu proszę - warsztat do podglądania Zwróć uwagę przy malowaniu że na wszelkich dostępnych fotach samolotu nr 284 (i te z epoki i odnowiony warbird) pod statecznikami poziomymi jest ciągły Olive Drab az do steru wysokości, nie wiedzieć czemu Airfix zaplanował neutral grey podchodzący do stateczników, może ktoś ma pomysł / foto które by to wyjaśniało ? Pozdr ww
  19. Dla niewtajemniczonych - powyższy tekst z artykułu w Airfix Model World 11-2023, znamienny także i tytuł tegoż artykułu : "Best ever Hurricane?" Pozdr ww
  20. ten KP to tak po prawdzie stary Italeri jest, na MH model KP 73zl a Ita 50zl, to już lepiej originalny i kalkę porządną dokupić Sorki za offtop, Potez zacny, podglądam! Pozdr ww
  21. Masz rację, mój błąd, tak jak na fotce -> XXVII czyli 27
  22. Witam, zostało mi kilka sztuk zabytkowych modelików jak w tytule (tak, kilka Potezów 27) Generalnie stan super, oryginalnie zapakowane, żadnych odklejeń czy naderwań. Do upolowania na Allegro lub po cenie wywoławczej tutaj - 50zl szt Polecam bo to ostatnie sztuki a są w super stanie, no i ... to se ne wrati
  23. Nr 104, kolejny Hotchkiss, tym razem z ogonem
  24. Eleganckie Spasowanie szkła w Wildcat-cie... ujmujące, HB zapewne inspirował się legendarną angielską marką przy tworzeniu oszklenia do Spita w 72 Pozdr ww
  25. A nie, w dziale wintydzowym były dyskusje - obecna na rynku Iskra to wytwór Mastercraft (jeszcze przez A, nie I), także tu wyjątkowo to ZTS przepakowuje. Pozdrawiam i podglądam ww
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.