Skocz do zawartości

wuwumaster

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 107
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wuwumaster

  1. no właśnie tego się obawiałem no nic efekt ciekawy, cytując klasyka z całą powagą i szacunkiem dla ciebie, w pełni w pozytywnym sensie - frajdolarstwo pozdr! p.s. jeszcze raz podkreślę że pytam bo nie jestem dobrze zorientowany w temacie - masz pewność że to był DC-3 a nie licencyjny Li-2? bo to że Lisunow robił na licencji nie oznaczało że był identyczny z pierwowzorem, było kilka modyfikacji (tak jak MiGi i Limy).
  2. a to ci okazy niespotykane ładne ładne! zdradzisz co to za zielony i brązowy użyte do kamuflażu? ładnie się prezentują pozdr!
  3. wuwumaster

    Su 22 M4 1:48 EDUARD

    przeglądałem warsztat i podziwiałem, teraz przyszło podziwiać galerię, gratuluję pięknego modelu ! MEGA plus sa tak subtelne podkreślenie lini podziałów, niby prawie nie złoszowane a jednak widoczne - b. subtelne! to jest to ! pozdrawiam!
  4. wybitne brzydactwo wybitnie czysto i schludnie zrobione! gratuluje! pozdr!
  5. muszę się w pełni zgodzić z Kornikiem, efekt końcowy jest bardzo przyjemny to fakt! oryginalna maszyna w nietypowych barwach! ale kto podglądał warsztat to na pewno zauważył trochę niechlujnie zrobione fotele, paprochy jakieś, niestaranne malowanie itd, wiem że w takiej ilości to może być nużące czy irytujące dopieszczanie każdego z osobna, ale ten typ tak ma, to tak jak w Lancasterze czy się chce czy nie trzeba 4 razy odpicować silnik i śmigło nie ważne czy ktoś lubi robić kilka razy to samo czy nie. Ogólnie model mi się podoba, tak jak powiedziałem efekt końcowy jest bardzo przyjemny dla oka Moje czepialstwo jednak musi znaleźć ujście w jednym pytanku - czy masz jakieś kwity na to że na skrzydłach/kadłubie była goła blacha i były rozróżnialne arkusze blachy? czy aby nie był malowany na srebrno? pytam bo to nie moja tematyka, a jakoś trąca mi to bardziej bajerem niż odzwierciedleniem rzeczywistości, ale to takie moje "wydaje mi się" więc pytam, chętnie się dowiem - popatrze na fotkę czy coś gratuluję ukończonego projektu i pozdrawiam!
  6. spoko, dożynanie 8-mej godz w robocie nie działa orzeźwiająco na umysł mnie bardziej chodzi o to żebyś mocniej rozcieńczał farbe, tak żeby tam taki "cień" został a nie chamska kreska teraz farba była gęsta więc pigmentu sporo w liniach, ale jak powiedziałem looz blus i tak jest dobrze, zostaną wnioski i doświadczenia na przyszłość pozdr!
  7. za brudno!! za bruu-dnoooo !!! kolejny od tytłania podziałów błotem... nie no spoko trzeba kiedyś i za mało i za dużo zbrudzić żeby złapać wyczucie, ale przy następnym już nie będę taki wyrozumiały :P mocnemu washowi mówię zdecydowane NIE pozdawiam!
  8. panowie looz co producent farb to inny odcień RLM76 (a już zwłaszcza te "oryginalne", "dedykowane", "autentyczne"...), co książka to inaczej, co odnowiony egzemplarz to od beżowego po błękit... RLM76 zdążył urosnąć do mitycznej wręcz barwy której nikt do końca nie może określić jest ok, leć Karol z koksem dalej pozdr!
  9. nie koniecznie, właściwie to najwięcej zdjęć 109tek z RLM02 ww wnękach to poremontowe, ja spotykam się jednak z przeważającą ilością informacji że wnęki jechano kolorem razem z całym płatem, generalnie chyba nie było na to jakiejś ostrej reguły - podobnie Spitfire raz ma wnęki sky, raz j.szary a raz interior greysh-green... IMHO jest ok pozdr!
  10. wuwumaster

    Su PAK FA

    było było i to ile było viewtopic.php?t=18999 pozdr!
  11. dzięki za info co do kalek! jakiś czas temu kładłem ich kalki i troche płynów musiałem nalać żeby coś zadziałały (Microscale SET&SOL) dobrze wiedzieć że świeże kalki dobrze reagują. pozdr!
  12. no i maszynka nabiera życia powiem szczerze rozumiem kwestię wymiarów krzyża aca ale czy aby ten m-c nie jest zbyt szary? nie przesadzili troche z tym low-visibility? ładnie siadła spirala na kołpaku ! powiedz coś jak się zachowywały kalki i aca i m-c pod wpływem płynów gunze (może choć ciut ruszysz opinie o ich tragiczności, choć sam robiąc Camela za bagatelne 8zł przyznam że kalki to blaszki, ale tu modelik z troche wyższej ichniejszej półeczki), no to zabezpieczaj jeszcze raz błyskiem kalki i łoszuj łeteringuj niszcz i obijaj gościa pozdrawiam!
  13. a ja się cieszę że kolega nie zarzucił projektu, i znów kibicuje ! pozdr!
  14. klimatyczna maszyna, życzę powodzenia pozdrawiam!
  15. ostatnio schodzą w ładnych cenach na allegro, więc jest szansa nie być na nim stratny...
  16. a przez te pare miesięcy ćwicz żeby lepiej wychodziło :P może za pare miesięcy jak już się poduczysz uznasz że jednak jeszcze troche wyciśniesz ze swojego aerografu i kupowanie drogiego sprzętu jeszcze nie jest potrzebne pozdrawiam! p.s. Banny sie ostatnio chwalił że skończył z pędzelkowaniem na rzecz aero a zatem czekamy na konfrontację plamki a'la Karol vs plamki a'la Banny jedna ze stron już się przekonała że plamki to nie jest psik psik i już, zobaczymy co na to druga strona trzymam kciuki za obydwu !
  17. a ja np używam tego zestawu od ponad 10 lat i oczywiście noże się stępiły ale oprawki wciąż są ok, dokupiłem po latach cienki Excell bo ma uchwyt dobry na małe wiertła, ale cóż - Constructor z wieloma rzeczami ma problem, Pactr się nie da używać bo szyjka za wąska, nóż sie sam łamie czy tam sam wchodzi w łape itp... jak się używa z głową z wyczuciem to sam nóż nie potnie palców... Jeżeli nie trafiłeś na badziewną jakość (oprawka jest z plastiku, nie trzeba dokręcać na chama żeby trzymała) to powinny ci te oprawki długo służyć, po serio ostre skalpele uderzaj do sklepów medycznych, są zwykle po 20-30gr/szt, można sobie pozwolić na więcej pozdrawiam!
  18. cóż - plamy to nie jest łatwa sprawa, tym bardziej w skali 72, jeszcze nie jeden model dojdzie do kolekcji zanim uznasz że w miarę to opanowałeś, ale bez nich wiadomo - bez ćwiczeń nic się nie opanuje Na pocieszenie powiem ci że kalki wash itd odwrócą trochę uwagi od plam i powinny one stanowić ładnie skomponowane tło dla oznaczeń, bedzie dobrze - najważniejsze że nie przesadziłeś - plamkując łatwo dojść do momentu kiedy zamiast plamek mamy jednolitą ciemną breje... pozdrawiam! p.s. mam nadzieje że w trakcie malowania kokpit był czymś zasłonięty...
  19. clear fix będzie niestety wyglądał ładnie do póki nie zacznie schnąć, o ile po nałożeniu zrobi ci się ładna szklana banieczka to jak wyschnie to się zapadnie i będzie wyglądało jak grubo paćknięte bezbarwnym błyszczącym, można próbować ileś podejść - chcieć to móc, ale można oszlifować ramkę z szybek, a jeżeli chodzi ci o obciążenie lotek - te takie łezkowate ciężarki od spodu? szczerze mówiąc nie spotkałem się żeby były czerwone (co innego trymery, i pamiętaj - na końcach skrzydeł czerwone jest lewe światło! prawe jest niebieskie!), można też nie bawić się w transparentność tych elementów i po prostu zamalować plastik na czerwono/niebiesko a na końcu podkreślić to bezbarwnym błyszczącym (przejrzałem na szybko ileś zdjęć, kolorowe bywają zwykle egzemplarzy po remoncie nie mniej jednak często zamiast przeźroczystej szyby i kolorowej żarówki jest kolorowy klosz żarówki, więc generalnie - jak uważasz pozdrawiam!
  20. AMEN nie masz ochoty robić MasterCrafta to oszczędź sobie zgryźliwych uwag, niektórzy lubią poskładać porządny zestaw z pudełka, inni lubią oprzeć się na jakiejś bliskiej zeru bazie i budować sobie coś tam, inni w ogóle wolą od zera strugać z klocka, scratch się to ponoć nazywa... Wrzuciłem te pare fotek bo była prośba, dosyć sporo osób kupuje 109tki od MC, czasem bo na tyle ich stać, czasem żeby zrobić prosty modelik i poćwiczyć ciekawe malowanie, a czasem żeby udłubać coś z niczego i mieć satysfakcję że się samemu coś zrobiło - to nie ideologia, to różne gusta... więc sądze że komuś tam się to może przydać, zaczynając od autora tematu. Nie gniewaj się, nie chcę się licytować, ale po kiego byłby ci model FineMoldsa? jak jeszcze nie dawno miałeś kłopoty z poprawnym położeniem kalek... róbmy swoje a nie zgrywajmy się. Nie lubisz dłubać w plastiku? lubisz dobrze spasowane modele? OK! może ja lubie zrobić coś z niczego, dla tego to odświeżanie intecha (poza tym, jeżeli cokolwiek się orientujesz... o G12 InTecha nie było przez jakiś czas tak łatwo, alternatywą był jeszcze trudniej osiągalny G12 MPMu, także wymagający model, innych 109 G12 w 72 nie stwierdzono, przynajmniej gdy brałem się za kretowanie... teraz panioł?) Osobiście uważam że złożyć hase/aca jest łatwiej niż intecha, ale to działa tak samo jak łatwiej poskładać intecha niż zrobić 109tke z klocka w oparciu o plany, a dla mnie celem jest umiejętność zrobienia modelu samemu, a nie z zestawu, ot taka fanaberia... tyle w tym temacie. Karol - biorąc po uwagę który to jest twój model to ja z przyjemnością patrze na twoje postępy, że słuchasz rad i uwag, gdzieżbym miał się z czegokolwiek śmiać no co ty pozdrawiam!
  21. offtop na zamówienie autora wątku na poniższych fotkach starałem się uchwycić istotę przerobienia przez odpowiednie wyszlifowanie modeli 109tek pakowanych przez Intech i MasterCraft (tutaj na przykładzie 2-osobowego G12, ale tyczy się to wszystkich F... i G... gdyż bazują na tych samych wypraskach). 1) wybieramy/wydłubujemy/wyszlifowujemy plastik (pionowa ścianka) w kadłubie przy przejściu w skrzydło 2) w górnym płacie szlifujemy od wewnątrz miejsca pod chłodnicą i w grzbiecie na krawędzi od str kadłuba wydłubujemy miejsce pod masywne mocowanie goleni umieszczone w dolnym płacie (inaczej się stykają i nie sposób złożyć płata żeby krawędzie dołu i góry się zetnkęły), w dolnym również wnętrze chłodnic, do tego wewnętrzne połówki spływu, a w środkowej części wypiłowujemy miejsce pod element "przejście skrzydło-kadłub" kadłuba 3) złożony płat po szlifach, zaznaczone co i jak się schodzi 4) przybliżenie na wcięcia pod kadłub 5) zbliżenie na krawędź spływu płata po szlifowaniach (przed nimi było to koszmarnie grube), model szlifowałem kiedyś wstępnie, nie robiłem go jeszcze, dla tego części nie są ostatecznie wykończone, ale i tak już na tym etapie widać różnicę w stosunku do nie obrobionych części 6) tak oszlifowane/przygotowane elementy schodzą się już całkiem ładnie tworząc płaski spód tak jak należy: 7) pamiętać należy także aby krawędź natarcia skrzydła schodziła się z początkiem kadłubowego "przejścia" - należy podszlifować tył chłodnicy z dołu silnika, skrzydło idze trochę do przodu (nie szlifowane wypraski zmuszają do pewnego cofnięcia, po szlifie płat jest w odpowiednim ułożeniu - zgodnie z planami) efektem tego jest szpara 1-2mm z tyłu płata, należy wkleić tam kawałek polistyrenu i odpowiednio zaszpachlować 8) w ferworze szlifowania należy zwrócić uwagęaby nie przedobrzyć i aby kadłub "nie wpadł" w płat - czyli aby zachować gładkość przejścia kadłub skrzydło ot i tyle, nie jest to sporo roboty, po wszystkim oczywiście standardowa bajka z przywróceniem linii podziałów itd, generalnie ten zabieg pozwala usunąć podstawową wadę tego zestawu, dodanie paru detali od siebie do kokpitu i podwozia pozwala całkiem sporo wyciągnąć z tej wybitnie niskobudżetowej 109tki pozdrawiam! p.s. niech nikogo nie drażni ogólny stan modelu - jest to etap pośredni w przywracaniu go do życia po myciu w krecie itp.
  22. o matko, ale odgrzanie tematu myślałem że już na dobre ulokował się głęboko w czeluściach forum zwróć uwagę że w Sztukasie wlot nad silnikiem jest asymetryczny! i w modelu dość dobrze to oddano! (też początkowo myślałem że coś jest pokopane, ale weryfikacja z literaturą wyjaśniła sprawę). Tutaj przykład na szybko znaleziony w sieci, zwraca uwagę obrys w rzucie od góry http://www.the-blueprints.com/blueprints-depot-restricted/ww2planes/junkers/junkers_ju_87_b_2_stuka-33004.jpg sam zestaw nie jest zły, głównymi jego wadami są niepoprawnie poprowadzone niektóre podziały, skopane oszklenie, uproszczona sekcja silnika (brak wnętrza górnego wlotu, niepotrzebnie zaślepiony wylot chłodnicy od dołu, jakieś dziwne zagłębienie i niepoprawne mocowanie wodzika bomby podkadłubowej, poza tym pare detali jak zagłówek fotela za gruby i nie poprawny maszt antenowy, i jeszcze pare drobiazgów) Ale na plus całkiem poprawna bryła, dobra składalność, dobre i ciekawe kalki, generalnie zestaw wart polecenia, dość wdzięczny pozdrawiam!
  23. Chyba nie sądzisz, że jest to oryginalny samolot Barkhorna? W muzeum robili to samo, co ty z modelem: odtwarzali wyglad samolotu. Co prawda w skali 1:1, ale problemy i watpliwosci te same! no,czyż to nie jest oczywiste że grupa muzealnych archeologów przez 60 lat szukała miejsca gdzie Barkhorne rozbił swoją g-6 i złożyła ją jak klocki lego ku chwale i na użytek przyszłych pokoleń wehh chyba odbudowanie maszyny zajęło więcej czasu i pochłonęło więcej sił na analizy historyczne niż - mimo i tak dużego zaangażowania - budowa tej tutaj 109tki jeżeli oni się dogrzebali że wyglądało toto tak to mała szansa że my się dogrzebiemy bardziej poza tym - zasadnicza sprawa - a jeśli karol robi maszyne muzealną ? w takim stanie jak na foto - po remoncie, bo i czemu nie ? mało to na forum modeli naszych MiGów i Suczek i przed i po remoncie ? nie popadajmy w paranoje jeżeli samolot nie przetrwał nie naruszony to mała szansa określić co do śrubki jak to było 60 lat temu pozdrawiam!
  24. wuwumaster

    Operacja Dunaj 1968r.

    tu się nie ma nad czym zastanawiać, jak "Operacja Dunaj" to tylko T-34 "Biedroneczka " mnie osobiście ten film nie powalił na kolana, ale miło było popatrzeć na teciaki toczące się o własnych siłach pozdrawiam! będę zaglądał
  25. hehe fajne maleństwo ale troche marudzenia: 1) nie zadbałeś o podstawową rzecz (częsty błąd w me-262) jak zobaczysz zdjęcia oryginału to samolot siedzi na tyłek, a twój ma tyłek w górze, to ustawienie jest b charakterystyczne jak się widzi tą maszynę 2) nie tak sie tu robi galerię filmik b fajny ! ale powinien być uzupełnieniem do zdjęć! słowem - wklej fotki! pozdrawiam!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.