wuwumaster
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 108 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez wuwumaster
-
ale żeś zabytek wygrzebał mam ileś takich starych Humbroli po znajomym, są świetnej jakości - kwestia dobrze wymieszać, imho mimo wieku dużo lepsze od obecnych (to są właśnie te Humbrole które zbudowały dobre zdanie o tej marce), nie powiem CI konkretnie ile to będzie miało lat ale moje w takiej puszce to minimum 30-latki, z dużą szansą że i 40-latki pierwsze Humbrole które ja kupowałem jako dzieciak to były już z nowszą etykietą Super-enamel, pare lat temu firma wróciła do stylistyki starych etykiet. Z fotki się domyślam że to mała puszeczka 14ml? bo w tamtych czasach bywały i więsze - chyba 50ml puchy pozdrawiam!
-
dla mnie bomba! używany ale nie zajechany pozdrawiam!
-
ton wypowiedzi jednoznacznie objawia tradycyjny szacunek do rozmówców... zatem uczciwie mówię : poddaje się... gdzie mi równać się do wyroczni wszechwiedzy... wszak ja nie wiem o czym mówię i gdzie mi tam do jednoznacznych ocen narzucanych innym... Jacek - K - dla mnie super! widać że masz jakąś koncepcję i ją realizujesz (podobnież pewien kolega buduje pewnego Jaka-1 i tam jego niesztampowe metody także spotkały się w marudzeniem pewnego cynicznego erudyty...), czekam na dalsze efekty! Powodzenia i pozdrawiam!
-
nie bądź przewrażliwiony... a ta foka była robiona na sprzedaż i hoho ile temu... wiem, czytałem... były, spoko - czytałem, chodziło mi o to że ten c.szary wyszedł na modelu bardzo ciemny jak na ruskie barwy... nie powiesz chyba że np. kokpit jest jakoś ambitnie zdetalowany... we wnękach też nie za bogato... świetnie malujesz, trzaskasz super foty - brakuje modelarskiej wisienki na torcie pozdrawiam!
-
zaiste trudno polemizować z truizmem... przejrzyj najpierw wspomniane foty oryginału a potem przesądzaj o "dobrych i realistycznych" rezultatach... polecam książkę Ospreya MiG-3 Aces, osobiście podoba mi się efekt metody na lakier do włosów ale w tym przypadku imho Jacek bardzo trafnie stara się oddać wygląd zimowych MiG-ów. bez tej puenty KFS nie byłby KFS-em... niewątpliwie wniosło to ogrom merytoryki do warsztatu - DZIĘKUJEMY! pozdrawiam!
-
Jak - 23 Flora, RES-IM, 1/48.
wuwumaster odpowiedział Wojciech Butrycz → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Bilek nie jest ponitowany (co oczywiście nie wyklucza że był punktem wyjścia) -
F/A-18F VFA-103 /AG-201 30 January 2011 / Fallon NAS
wuwumaster odpowiedział janekzukosa → na temat → [L]Galerie
pięknie wykonany! super cieniowanie - dokładnie ta jak należy ! w zgodzie z oryginałem, a nie "z marszu" jako standardowy etap budowy. pozdrawiam! -
zdjęcia super, to fakt, jesteś pewien tych kolorów? zwłaszcza z góry wygląda to co najmniej dziwnie... wiem że lubisz takie cieniowanie, co do samej techniki malowania nie można się nic przyczepić - wygląda to bardzo dobrze, ale takie cieniowanie to imho bardzo dalece zaawansowana fantazja... ktoś to trafnie nazwał kiedyś "barokiem modelarstwa". Widać w Twoich modelach duży potencjał, może czas się skupić na staranniejszym dopracowywaniu detali niż (jakkolwiek atrakcyjnym) efekciarstwie? pozdrawiam!
-
i to faktycznie wyklucza jakiekolwiek inne techniki... bo taka teraz moda i TAK sie to robi... " jaka była granica przejścia kolorów między górą i dołem, płynna? W egzemplarzach muzealnych jest na ostro." zwykle było to malowane od szablonu, więc jakiś odkurz był (zwłaszcza na ogonie) ale na małej szerokości, co do egzemplarzy muzealnych to mała przestroga - w żadnym przypadku nie patrz na egzemplarz z Monino, jest to kiepsko wykonana replika (nawiasem mówiąc bardzo skopany bryłowo MiG-3 Revell/Italeri/Zvezda był chyba na jego bazie robiony, bo świetnie oddaje wszystkie błeędy repliki) przyglądam się MiGowi od początku z uwagą, bardzo niesztampowe wykonanie na wysokim poziomie, czekam na ciąg dalszy, pozdrawiam!
-
MiG-29UB nr 15 "Krasnodębski", 1/72
wuwumaster odpowiedział Wojciech Butrycz → na temat → [L]Galerie
Piękny 29ty! Pamiętam jak jeszcze był w stanie sklepowym a żywice dopiero w pudełkach - efekt znakomity! Panowie Banny i Robercie, tak czytam i chyba was coś mierzi... że ktoś pokazuje modele wyraźnie odstające od poziomu forum i jakoś trzeba go uszczypnąć... bo za wysokie progi żeby konkurować... bo jest swoboda wypowiedzi... no jest - fakt, tylko w wykonaniu osób które albo omijają waloryzację szerokim łukiem składając zestawy z pudełka dbając jedynie o czyste wykonanie, albo lekko tylko o nią zahaczają... brak łosza... no ludzie... czy wartość modelu polega na tym jak długa jest lista zastosowanych technik nie wnikając w zasadność użycia czy może wartość tegoż modelu to jak najwierniejsze oddanie oryginału? wiem... wsadzam kij w mrowisko... ale Panowie... takie argumenty jak "blokowa sylwetka" tylko się o to proszą... wielokrotnie oglądałem 29tke w muzeum i jakoś zawsze z parunastu metrów widziałem smukłą jednolitą aerodynamiczną bryłę! a nie "plastyczne" czy "3-wymiarowe" powierzchnie. Wojtek wykonał model zadbanego samolotu dobrze udokumentowanego na zdjęciach, użył takich technik jakie uważał za odpowiednie, można dyskutować o tym czy model oddaje wrażenie rzeczywistego samolotu czy nie, ale takie sztampowe podejście do techniki wykonania... no musiałem napisać. Ja wiem że fajnie jest punktować mocniejszych, troche to stawia nas na równi z nimi, czemu w galerii z Albatrosem nie ma waszych wpisów? czyżby model (a więc autor+umiejętności itd) broni się tak silnie ? Uczmy się Panowie bo jest czego i od kogo. A jak Wojtek napisał w którejś galerii - nigdy model nie będzie doskonały. Pozdrawiam! Zwłaszcza Wspomnianych ! -
no i jest wreszcie nowy su-7 na forum i to w bardzo schludnym wykonaniu! pozdrawiam!
-
Supermarine Spitfre MK VIII, CMR Models (żywica), 1/72
wuwumaster odpowiedział Wojciech Butrycz → na temat → [L]Galerie
Wojtek się już w zasadzie obronił (miałem się rozpisać że łatwo punktować i przy okazji obnażać swoje braki w wiedzy... ale w stwierdziłem po co), co do krawędzi natarcia dodam tylko krótko - zapraszam wszystkich do krakowskiego muzeum na oględziny Spita, mocno się zdziwicie jak wygląda krawędź natarcia (dla niecierpliwych/nie mogących samemu zobaczyć - skrzydło ma szpare jak by było składane z górnej i dolnej połówki! może nie na całej długości ale jest to od razu widoczne, ot taka ciekawostka). pozdrawiam! -
Messerschmitt Bf-109F Hans Phillip 1/72 Zvezda
wuwumaster odpowiedział Banny → na temat → [L]Galerie
no wreszcie jakieś żywsze wykonanie modelu u Banny-ego nie marudź na zestaw, spasowanie jest całkiem OK, przydało by się poszpachlować linie na dole płata - łączenie góry z dołem, to taka kardynalna niedoróbka, z grubym szkłem kolega całkiem przesadził - może nie jest najcieńsze ALE ZA TO JAKIE PRZEJRZYSTE ! (nie jest to pierwszy model z tak krystalicznym oszkleniem, ten element majądopracowany) wystarczyło suchym pędzlem na jasno przetrzeć szczegóły w kokpicie i wszystko było by widać, a na uwagę zasługuje tablica w wersji z wypukłymi zegarami na którą można nałożyć kalkę i mamy piękne nie-płaskie zegary jeżeli wnęki miały być RLM02 to są zdecydowanie zbyt ciemne (jak RLM66 to w ogóle błąd...) i przy bardzo wyważonych śladach eksploatacji (na prawdę mi się podoba!) kontrastuje super czyste podwozie, no i te okopcenia od spalin... tyle mojego marudzenia, model podoba mi się dużo bardziej od przesadnie (imho) poprawnie składanych przez Ciebie do tej pory zestawów (błagam... Sztukas... super czysto.... totalnie bez życia...), ludzie marudzili na brak podziałów od góry skrzydła a tam są raptem 2 proste linie do wyrysowania, aktualnie sam uklejam ten zestaw w wolnych chwilach i jestem nim bardzo miło zaskoczony. pozdrawiam! p.s. czy ktoś się może orientuje czy ten samolot był oryginalnie malowany białą farbą czy też białą naniesiono na standardowy kamuflaż? (ucieszyłbym się na wieść o tej drugiej opcji gdyż taki mam właśnie plan zrobić ze złażącą już białą powłoką tu i ówdzie odkrywającą szare plamy... niby odpowiedź nasuwa się sama że malowany na zimę ale przerabianie historii paru MiG-ów 3 pokazało mi że wcale to nie musi być takie oczywiste jak się wydaje) -
witam, Komecik wyszedł Ci całkiem schludnie, zwłaszcza teraz widać że z pozoru kłopotliwa swastyka siadła zupełnie przyzwoicie, gratuluję zakończonego projektu ! z moich drobnych uwag to jedynie mogę żałować że jednak go złoszowałeś (bardzo mi się podobał z samym cieniowaniem, a co do potencjalnych ubrudzeń to piałem w warsztacie), do tego finalny lakier matowy zrobił trochę z niego kartonówkę, Heller podaje do niego kolor błyszczący, jakkolwiek może to być nienajlepsze to imho satyna mogła by wyglądać sporo lepiej (od jakiegoś czasu wykańczam modele satyną, na moje oko wychodzą mniej "płaskie" - bardziej żywe niż przy typowym macie), ale jeżeli takiego efektu oczekiwałeś to oczywiście odbierz to jedynie jako moje marudzenie Na koniec mogę poprosić jedynie abyś powiedział jeszcze 2 słowa na temat amunicji w zasobnikach. Gratuluję raz jeszcze, pozdrawiam! p.s. antena wystająca z masztu za kabiną powinna być srebrna, i na pewno nie tak leżąca (pisałem w warsztacie), na plus za klamry do osłony amunicji oraz że nie zapomniałeś o antenie pod skrzydłem
-
ależ proszę: http://robdebie.home.xs4all.nl/me163/images/large/wh11-04.jpg http://www.leforlag.se/px/bocker/me163-framsida.gif (tu jest naturalnie głupota polegająca na wstawieniu na okładkę lustrzanego odbicia fotki samolotu ale w miare widać szczegół o który chodzi) https://forum.ioh.pl/graficzki/german_me-163_komet.jpg http://avmsz.uw.hu/images/messer%20kepek/me_163.jpg i na koniec jak ktoś sobie z tym poradził w modelu (kiepskim, ale uchwyt dobrze pokazany): http://www.cybermodeler.com/hobby/builds/tes/images/tes_me163_f03.jpg generalnie jest to po prostu uchwyt do zamknięcia osłony ale jest dość charakterystyczny. Płozę można przemalować delikatnie pędzlem mocno rozcieńczoną farbą. I nie zapomnij o antenie pod lewym skrzydłem ! ot wyciągnięty z ramki prosty włosek ok 1cm. Antene na grzbiecie wypadało by podprostować, to był po prostu drut wyprowadzony w górę tym masztem, na wielu zdjęciach jest to niemal pionowo, jakoś się przyjęło że na większości rysunków graficy pięknie aerodynamicznie wychylają to do tyłu może się czepiam ale troche za bardzo leży . pozdrawiam!
-
GRATULUJĘ ! bardzo estetyczne i efektowne wykonanie! Biorąc pod uwagę stosunkowo młody wiek tych samolotów kolega stworzył ciekawą wizję jak będą płowieć... za jakieś 10-15 lat choć technicznie efekt b. mi się podoba to, tak jak pisałem w warsztacie, kolorystyka tego egzemplarza bardzo nietrafiona ( http://www.afwing.com/images/su27/ident/su32fn.JPG ) ale jak rozumiem merytoryka nie stała tu na pierwszym miejscu Gratuluję ładnego modelu i pozdrawiam!
-
ładnie to wygląda czy łoszowałeś go (mam nadzieję nie...) czy bezbarwny matowy spowodował takie uwydatnienie na liniach podziału? z drobnych uwag/sugestii to można by płozę prysnąć mgiełką czerwonej farby, płozy nie zawsze były czarne, b. często (jak nie najczęściej) były szaro błękitne jak spód (czy ogólnie w kolorze samoloty dla tych całych w RLM02, 65 czy 76), i - bo jak rozumiem dasz otwartą osłonę kabiny - nie zapomnij o uchwycie od wewnątrz - taki szczególik a dużo dodaje inną kwestią jest że kłopotem tego zestawu który się jako pierwszy rzuca w oczy są dość skopane koła, a ściślej felgi, ale rozumiem że nie jest to na tyle rozbudowany projekt żeby to poprawiać (dobry efekt dają elementy z blaszki Parta, koła są też w zestawie CMK, kiedyś robiła je Kora ale już chyba nieosiągalne) nie wiem czy dobrze wnioskuję z fotek ale felgi zwykle były czarne (błysk~satyna) a nie c.szare (RLM66?) ale to już drobiazg. a tak przy okazji, troszkę poszperałem i znalazłem ciekawostkę; na początku tego warsztatu wspomniałem iż samolot ten najprawdopodobniej został przemalowany do regulaminowego kamuflażu, egzemplarz Me-163BV41 oznaczony rejestracją PK+QL, numer seryjny (Werk No) 16310050 - dostał rejestrację C1+04 (C1 czasem malowano jako malutkie oznaczenie przed krzyżem na kadłubie a czasem wogóle, a numer na biało za tymże krzyżem, najbardziej znanym tego przykładem jest białe 05, dawne PK+QP, który miał szczęście być uwiecznionym na dość sporej liczbie fotek, tak jako PK+QP jak i jako C1+05) a w poniższej fotce PK+QL już w wojskowym standardzie: warto zwrócić uwagę iż zdemontowano osłonę tylnego kółka, charakterystyczną (w kilku wariantach) dla serii BV. Doatkowo: samoloty z serii BV były nieco krótsze, miały słabszy silnik niż seryjne B-1a, do BV43 działka MG151 następne już MK108, były lżejsze ale miały większą masę startową (jeżeli by bardziej interesowało to mogę przytoczyć konkretniejsze dane i źródła). póki co tyle co udało mi się ustalić o tym chyba najbardziej znanym egzemplarzu Kometa (właśnie... Kometa... jego, rodzaj męski kolega słusznie tłumaczy niemieckie "Komet" na nasze "kometa", ale jakoś od tylu lat mówię o nim w rodzaju męskim że nie idzie mi się przestawić... ) pozdrawiam!
-
malowanie efektowne, ale jeżeli ma to być egzemplarz ten co na wieku pudełka to barwy zupełnie nie trafione, krąży w sieci dużo zdjęć egzemplarza "43" i barwy z pudełka są bardzo bliskie oryginałowi, w przeciwieństwie do tych podanych w instrukcji... (pomijam fakt że praktycznie każdy Su-32 /-34 jest nieco inaczej pomalowany). pozdrawiam!
-
poprawki na skrzydle - SUPER !! o to dokładnie chodziło, nie wiem jakie masz dalsze plany ale przy tak czystym estetycznym malunku nie szedł bym w żaden łosz itp, ten samolot został okazjonalnie pomalowany, jego dalszy los nie jest potwierdzony ale najprawdopodobniej przemalowano go do standardowych barw, nie miał więc się kiedy styrać. Co do kalek - swastyka nie będę owijał siadła fatalnie... co może i jest dobrą okazją aby ją zmienić, na dostępnych zdjęciach prototypów mają one swastykę albo tylko czarną albo czarną z białą obwódką, przez tą folię nie widzę dokładnie ale wygląda jak by były jeszcze czarne obwódki. Co do kalek - PK+QL to od lat standardowe kalki w zestawie Hellera (wyszły też z książeczką Kagero) mam ileś tych kalek hellerowskich więc jak by co to służę (bo poza literami które nota bene idą razem z krzyżami pod skrzydłami - a więc krzyże powinny być równolegle do osi wzdłużnej skrzydła, są jeszcze oznaczenia egzemplarza przedseryjnego V41 o których nie można zapomnieć!). pozdrawiam! EDIT: przepraszam, wycosuję sięz tego układu krzyzy na skrzydłach! sprawdziłem mojego hellerowskiego PK+QL zrobionego przed laty, heller krzyże+rejestrację od dołu widział jednak prostopadle do kadłuba, czyli podobnie jak na innych prototypach czy przedseryjnych z namalowaną rejestracją.
-
witam, może nieprecyzyjnie się wyraziłem z tymi slotami - chodzi mi o ich końcówki, oczywiście ta szczelina wzdłuż slotu musi być te sloty były nieruchome (nie wysuwane za skrzydła jak np w Bf-109) także bez tej szczeliny cóż to byłby za slot zamieściłeś świetne zdjęcie obrazujące tą sytuację - krawędź natarcia skrzydła jest gładka, slot widać tylko po szczelinach. Thx za info o czerwonym, też używam Hu60 (chodź pod kalki można śmiało dać Hu19 - błyszczący - nie trzeba już nabłyszczać). Na koniec jeszcze do do zdjęcia - pod skrzydłem przed klapą była jeszcze taka cienka antena tzw batowa, w modelu z tego co pamiętam nie jest uwzględniona a występowała praktycznie w każdym samolocie (w przeiwieństwie do bardzo żadko występującego pierściena na kadłubie który jakoś producenci zawsze starają się uwzglednić w modelu). Pozdrawiam!
-
bardzo zgrabnie to wychodzi ojoj... nie pisałem jakiś czas i nie zdążyłem interweniować - ten klocek który jest gniazdem mocowania rurki Pitota w skrzydle to fikcja - trzeba go zeszlifować, rurka wychodziła z gładkiego skrzydła, i łączenia slotów też do zaszpachlowania - sloty były integralną częścią skrzydła, nie były ruchome, za to duży plus za zaszpachlowanie linii łączenia ogona z kadłubem - montaż niby sugeruje że przebiegał tam podział a faktycznie nic takiego tam nie było. to RLM23 - czerwień - to jaka to farba z ciekawości? powodzenia i pozdrawiam!
-
witam, mam nadzieję że jeszcze nie za późno, tak jak napisali poprzednicy - Harrier Gr3 ESCII/Italeri, chyba najlepszy zestaw w 72, Harrierów Hasegawy nie polecam, ubogie, toporne, często z błędami (próbowałem kiedyś coś ulepić z Gr I, bardzo bidnie to wyglądało, podobno jakieś powiązania z Novo - tego nie wiem ale jakość podobnie, tylko gorzej spasowany, jedyne co było tam na serio dobre to kalkomanie, zainteresowałem się wtedy innymi Harrierami od Hase i ku mojemu dużemu zdziwieniu większość prezentuje podobnie kiepski poziom...) pozdrawiam!
-
widzę idzie do przodu pełną parą jeżeli mogę się troche poprzyczepiać: - tablica zegarów niestety była w Kometach cała szara RLM66 :| - te dwie dźwignie po lewej od wolantu jeżeli masz chęć/możliwość wywal i wstaw z cienkich pręcików z gałką z gęstej farby na końcu, te dźwignie były na prawdę bardzo cienkie (w stosunku do wolantu) i umiejscowione mocno z boku, na zdjęciach często prawie niewidoczne z boku (jedna z nich to ręczna pompa do hydrauliki wychylania klap, druga dźwignia była do sterowania klapami (wypuszczanie, jak jużbyło napompowane ciśnienie w instalacji), taka prowizorka bo klap pierwotnie do Kometa nie przewidywano, dopiero po pierwszych lotach, a właściwie lądowaniach Kometem A V4 (dopiero czwarty prototyp był tym pierwszym latającym) stwierdzono że prędkość lądowania jest znacząco za wysoka - i dodano klapy, ok 30 machnięć wajchą było potrzebne do pełnego wychylenia, dzięki temu Komet "wyhamowywał" w powietrzu do jedynych 280-290km/h... jak bardzo to było przyjemne w obsłudze oceńcie sami... a Komet B odziedziczył to rozwiązanie, podobna historia tyczy się slotów) - dźwignie sterowania ciągiem silnika była niemalowana, aluminiowa, z czarną gałką na końcu (sterowanie było 3-położeniowe+bieg jałowy, przed gałką na dźwigni była dziura - po przesunięciu dźwigni z pozycji zerowej otwór odsłaniał przycisk rozrusznika i sie kometa odpalało, ale odpalania i działanie silnika to troche za długa opowiastka na zanudzanie tutaj - to kółko z korbką w kokpicie po lewej zwykle było w RLM66, było to kółko do klap wyważających samolot (te wewnętrzne klapy na skrzydłach) - widzę bardzo ładnie ci wyszły zasobniki na amunicję :spoko: pochwal się coś techniką wykonania - działko MG151 spoko, nie wiem czy już na gotowo wymalowane, działka niemieckie były w czarnej oksydzie, czyli zwykle czarne ze srebrzącymi krawędziami, można to jeszcze poprawić (oferta na żywiczne MG151 wciąż aktualna) - odciąłeś sterolotki, fajnie, gdy będziesz je przyklejał (zapewne wychylone, w tym samolocie przynajmniej z lotkami jest pełna swoboda co do wychylenia i naprzemiennie, i obie w góre/dół będzie poprawnie ) pamiętaj e była to lotka typu Friese a więc przy wychyleniu do góry jej przód szedł w dół co jest dość charakterystyczne i dobrze widoczne w tym samolocie (łatwo to rozwiązać przyklejając imitację zawiasów do skrzydła i naciąć lotki głębiej niż oś obrotu lotki) to tak po krótce powodzenia i pozdrawiam! ww
-
Witaj! po pierwsze primo - samolot Wolfganga Spate (*powinno być a-umlaut; z kropkami), dowódcy Erprobungskommando 16 (jednostki doświadczalnej) sformowanej przy poligonie w Bad Zwischenahn na wyspie Uznam (do dziś są tam pozostałości poligonu, resztki wyrzutni V-2 i takie tam...), samolot pomalowano przed pierwszym oficjalnym oblotem nowej wersji B na czerwono jako nawiązanie do Manfreda von Richthofena "czerwonego barona" dla niemców (Der rote Baron) czy też czerwonego diabła dla francuzów (le Diable rouge), romantyczne historie z czasów I WW były wciąż żywe wśród niemieckich lotników i weteranów. Samolot był z serii B-0 (oznaczenie V41 - oznaczenie serii prototypowych, do 20 były wersje A, powyżej - B). przedseryjnej, różnił się nieco przez to od seryjnej B-1 nie tylko działkami MG151 ale i osłoniętym mechanizmem tylnego kółka, inną prostszą płozą do lądowania (dość dobrze to przedstawia rysunek jaki zamieściłeś) z 3-ma identycznymi wahaczami (w późniejszych środkowy był wyraźnie masywniejszy), z wewnętrznych szczegółów to przede wszystkim brak radiostacji, fotel bez sprężynowego zawieszenia (wprowadzone po cięższym lądowaniu Spatego po którym na wiele miesięcy wylądował w szpitalu aby później przesiąść się na Me-262). Przy dosyć sporej ilości danych o ok.370 wyprodukowanych Kometach akurat ten nie miał szczęścia zachować się na fotografii (może kiedyś coś wypłynie... czas pokaże) wszystkie źródła podają wygląd domniemany, w dużej mierze oparty na słowny opis Spatego w jego książce Der streng geheime vogel me-163 (ściśle tajny ptak me 163). Poza pierwszym lotem - pokazowym przed publicznością złożoną z pilotów i obsługi, dalsze losy nie są znane, rejestracja PK+QL jest jeszcze w spadku po serii prototypów (jak na złość inne PK+... ocalały na zdjęciach... btw każdy późniejszy Komet dostawał tego typu rejestrację, była ona albo zamalowywana, albo nanoszona malutkimi literkami przy krzyżu na kadłubie, albo też nie nanoszona, ale zawsze istniała w ewidencji (bodajże Osprey w książce o JG400 zamieścił przedruki ewidencji kometów). Co do działek to robi je wspomniany Aires (same działka, 4szt., jak byś był zainteresowany pisz na PW) oraz są w zestawie detali zewnętrznych CMK (razem z komorami i klapkami). Wydaje mi się iż warto doinwestować ok 20zł na blaszkę Parta, jest tam b dużo przydatnych elementów, w tym dużo do wózka - a zapewne skusisz się na jego wykonanie (mimo iż jest troche skopany... ale nie jakoś straszliwie). Przepraszam za przydługawy wstęp, od kilku lat dość namiętnie studiuję historię i konstrukcję Kometa, jeżeli bym mógł to chętnie służę radą. Pozdrawiam! p.s. wszyscy namiętnie wycinają te klapki podczas gdy nie ma żadnego zdjęcia z tak otwartymi lukami, natomiast są ze zdjętym niemal całym elementem pokrywającym połączenia skrzydła - drewnianego! - z kadłubem, ale spoko, nie jest to jakiś straszny błąd, mi się przytrafiło dokładnie to samo w moim Komeciku (viewtopic.php?f=64&t=11579) , obecnie knuje i knuje materiały i szpejka na większą serią A, B, S, 263...
