wuwumaster
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 108 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez wuwumaster
-
heh to zdjęcie wygląda jak fajny fotomontaż wehh troche mam materiałów o sowietach ale prawdę mówiąc nie pamiętam żebym się natknął na ten schemat malowania... jak cos znajde to dam znać... pozdr!
-
Karol - te fotki występują także w Luftwaffe in Focus, ale są dość powszechne - ze względu na ich kolorowość są wszędzie prawdę mówiąc przez to czasem się zastanawiam nad autentycznością tychże kolorowych fotek... :|
-
FW-190 D-9 Focke-Wulf "Papagei Staffel" - Academy
wuwumaster odpowiedział Przemek - MaXus → na temat → [L]Warsztat
jedyny haczyk tkwi w odsuwanym wraz z osłoną zagłówku oraz w antenie ( w płaskiej owiewce idzie ona przez mechanizm i jest zawsze napięta, w wypukłej jak się ja odsunie to antena zwisa swobodnie). Zrobić otwartą owiewkę w tym modelu to przykleić ją centymetr dalej ot cała filozofia pozdr! -
EW-770 i czarne zacieki po malowaniu
wuwumaster odpowiedział duszek → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś... niech to ma choć trochę logiki - użyłem zamiast do rozcieńczania wody to użyłem Tamiya X-20... może za dużo wody(bo wody wtedy użyłem... a może nie dokładnie wymieszana farba z rozcieńczalnikiem? pozdr -
pierwszy prototyp Flaminga obecnie w Muzeum Lotnictwa w Krakowie: http://www.muzeumlotnictwa.pl/zbiory_sz.php?ido=35&w=p pozdr!
-
z daleka b fajny ciekawie ubrudzona góra z czy mkontrastuje nieco sterylny spód, krzywo przyklejone bomby, pisałeś że model relaksacyjny ale przy takim kawałku samolotu aż się prosi trochę detalu - nie gniewaj się ale to coś na dziobie mające imitować anteny jest koszmarne podwozie też łyse, jakaś blaszka i druciki zdają się koniecznością, pamiętam jak widziałem go w Radomiu w 2009 to aż siało dam od różnych drobiazgów na całym samolocie - tak to nadawało charakteru, tutaj tego brakuje dla tego napisałem że fajnie wygląda ale z daleka pozdrawiam!
-
świetnie zrobiony modelik! gratulacje jak wspomniano super pomalowane oszklenie i wogóle b podoba mi się czyste estetyczne malowanie kamuflażu! Wash by nie zaszkodził ale skoro autor nie miał go na myśli to jest tak jak miało być czyli OK pozdr!
-
EW-770 po raz n-ty pomocy!
wuwumaster odpowiedział filip_gd → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Maluję ew-ką już kilka lat, przechodziłem wiele "przygód" m in te tutaj opisane, pozwolicie że dorzucę 3 gr od siebie. set uszczelek - cena tak jak napisano, ja kupowałem bezpośrednio u MAR-a, ale bywają także na allegro i po sklepach z aerkami (u mara drożej - traktują detalicznego klienta jak sklep, nie ma co liczyć na cenę hurtową, ja tam kupowałem bo przez jakiś czas był brak wogóle, jak się pojawiło to najpierw tam). Czy warto tyle zapłacić? ja uważam że tak, przerabiałem teflon i prędzej czy później musiałem sięz tym bawić, a tak wraz z nową iglicą miałem aerek jak nowy (po ok 2 latach użytkowania), dysza jest ok więc nie musiałem wymieniać. Myślę że taki wydatek raz na rok-dwa to nie majątek a mamy w komplecie wszystkie uszczelki dokładnie tak jak należy (bo to maleństwo przy dyszy nie jest jedyną uszczelką która sięzużywa). Co do mycia - różnie próbowałem, ostatecznie doszedłem do wniosku że trzeba myć DOKŁADNIE po KAŻDYM JEDNYM malowaniu, niestety - ew770 to b fajny i precyzyjny aerograf (jak na ten segment oczywiście, ale i w stosunku do markowych wypada b dobrze) ale jeden warunek - wymaga szczególnie dużo uwagi przy czyszczeniu! Jest to absolutnie podstawowy warunek żeby nie mieć z nim problemów. Zawszę go rozbieram, demontuje tulipanka, cały przód i wyjmuje (do przodu!) iglicę, do czyszczenia kanalików dobrze mieć cienki pędzel z długim włosiem, i nie ma że zaraz wlewam drugą farbę więc tylko przepłuczę, jak nie umyję to na 99% coś nie będzie śmigało jak należy (zwłaszcza jak owym drugim kolorem mam malować jakieś precyzyjne np plamki). Po testowaniu różnych chemii od wamoda przez nitro po aceton (z kretem nie próbowałem bo coś czuje że za bardzo mógłby reagować z powłokami galwanicznymi) doszłedłem do wniosków: - nigdy przenigdy aceton! niszczy uszczelki, jak za długo mają z nim kontakt to puchną, poza tym b je wysusza - nigdy nitro - uszczelni nie puchną ale i tak je niszczy, niszczy powłokę galwaniczną, śmierdzi i wogóle szkoda zdrowia - wamod - dobry do akryli wodnych typu vallejo, do pactry sie nie nada, tylko do wstępnego mycia! - do farb olejnych - benzyna lakowa/ekstrakcyjna (ja wole ekstr. bo mi lakowa strasznie śmierdoli) - też tylko do wstępnego przemycia! - czym by nie malować - OSTATECZNE MYCIE - płyn Tamyi (ponoć gunze równie skuteczny, ja używam tamki), jak się go daje do wstępnie umytego aerografu to schodzi go serio mało a jest to - póki co z moich doświadczeń - jedyne medium co zmywa wszystko i nie szkodzi aerografowi! jak miałem wątpliwości że coś nie domyłem to zostawiałem troche płynu na 2-3 dni, farbe wypłukał, aero nie uszkodził, warto wydać te pare zł dla świętego spokoju. Na koniec pare konkretów: filip_gd - koledzy słusznie ci podpowiedzieli, brak uszczelki na dyszce daje takie efekty, podobne efekty są także skutniem nieszczelności na uszczelce w korpusie z przodu - w tą uszczelkę wchodzi tulejka głowicy z dyszą, trzeba na to też uważać. rvlt_n616- jeżeli aero maluje bez problemu to bym się tym nie przejmował, na wyjściu z kompresora nie powinieneś mieć większego ciśnienia jak 2-3 bar, jeżeli masz więcej to uszczelki faktycznie mogą już nie trzymać. Drobna uwaga - to nie jest śruba regulacji ciśnienia, to jest tylko dławik zmniejszający przepustowość powietrza, oznacza to tyle że przykładowo wkręcona do połowy daje 50%ciśnienia wejściowego, niezależnie czy jest ono małe czy duże (jak nam pływa ciśnienie z kompresora to i pływa w aerografie), w żaden sposób nie będzie trzymała stałego ciśnienia do malowania - to tylko zwężka ograniczająca! Regulacja to praca reduktora przy kompresorze - on działa tak żeby na wyjściu było stałe ciśnienie (oczywiście na wejściu musi mieć przynajmniej takie samo jak chcemy na wyjściu). Panowie podsumowując - czyśćcie swoje EWki b starannie a odwzajemnią wam się z nawiązką! pozdr! -
ale metalizer już został zabezpieczony - 2ma warstwami sido przed washem więc spokojnie Darek dzięki za odp! mat czy satyna to faktycznie nie byłby dobry pomysł, z błyskiem też różnie, chyba faktycznie najlepiej zostawić tak jak jest - na metalicznym poszyciu matowy brud, jak w życiu pozdrawiam!
-
malowanie jak już wspominano - świetne model tym bardziej mi się podoba gdyż 19stka nie jest zbyt często podejmowany tematem, takim troche "zapomnianym MiGiem" mimo iż podobno najdłużej z wszystkich produkowanym (nie mylić z najliczniej produkowanym), mi takie brudzenie bardzo przypada do gustu fajnie że opisałeś patenty na malowanie, moje pytanko - po łoszu, zaciekach - czym ostatecznie zabezpieczasz? (w sensie - czy po łoszowaniu i zaciekach kładziesz jeszcze jakiś bezbarwny?jaki?) pozdr!
-
vallejo air mają w założeniu konsystencję do użycia wprost do aerografu, bez rozcieńczania (u mnie chula) pozdr!
-
dzięki za info! wyszło fajnie, ja mam podobną rozkminkę, moim skromnym zdaniem Humbrol 30 nie jest wogóle trafiony, natomiast 163 i pare nast nr-ów to są dedykowane RAFowskie kolory - więc raczej ok, ostatnio na próbę zakupiłem Pactre A116 RAF dark green, na próbce wyszła bardzo przyjemnie, chyba się u mnie przyjmie pozdrawiam!
-
hehe widze kolega z marszu odpalił nowy sprzęt - i dobrze ja moją foczke po mału zaczynam dłubać, materiały już przygotowane. pozdrawiam!
-
dla mnie ten zestaw hb jest tragiczny, nadaje siętylko dla dzieci do nauki, jedyna zaleta - przewaga nad np revellem z tejże półki cenowej to w miare poprawny nie płaski dół płata, ogólnie sporo zaangażowania popłaciło - wyszedł ci b przyzwoicie! ten ołówek w liniach to jak dla mnie przesada, ale to rzecz gustu. Drugi spit - też b ok! (jaka to zieleń?) Mustang - b b ok! pozdr!
-
jak by nie to brudzenie to było by super! zrobiłeś pordzewiałe zacieki na drewnianych skrzydłach, generalnie 100 razy więcej uroku będzie miało takie filigranowe maleństwo bez brudzingów! polecam pooglądanie zdjęć jak one serio wyglądały! Plus za naciągi i malowanie śmigła - choć nie wiem czemu wygląda monstrualnie wielgaśno... pozdrawiam!
-
dzięki za fotki no chyba na nie nie trafiłem jeszcze, generalnie to drugie z N pod skrzydłem dość zaburza moją koncepcję modelu z pudełkowymi kalkami :P Za się za moją foczke z poślizgiem ale zabieram, wczoraj wieczorem porządnie odtłuściłem zamki, coś tam wstępnie powycinałem pozdr!
-
o właśnie, coś mi świtało ale nie skojarzyłem... dzięki wielkie !
-
przyjemnie wygląda, ładnie oddany spód. nie przerabiałem jeszcze tego tematu więc zapytam wprost - czy jest lepsza od Zvezdy alternatywa tego samolotu w 72?
-
dół faktycznie nie powinien być zielony, w nast modelu postaraj się lepiej dopasować części, użyj szpachlówki - zwłaszcza na łączeniu połówek kadłuba, będzie dużo lepiej, i nie spiesz się! pokazałeś w krótkim czasie sporo modeli, mam nadzieje że nie były budowane w podobnym tempie tak jak już pisałem - postudiuj poradniki, warsztaty kolegów, dowiesz się dużo i szybko - nie będziesz musiał wyważać otwartych drzwi własną głową czyli uczyć się od zera na własnych błędach. Widać w twoich modelach zaangażowanie, za to wielki plus teraz trzeba popracować żeby "chciałbym tak zrobić" zamieniło się w "potrafię tak zrobić". pozdrawiam!
-
jestem i ja ! ja niestety zdubluje Karola i kolegów forumowych, robię R11stke z blaszką zoom Edka, lufami, oszklenie z D9 italeri i co jeszcze to się zobaczy. pozdrawiam!
-
wiele "asów" radzieckich tak się prezentuje po weryfikacji ich statystyk- musiał bym dużo przepisać z książek, generalnie zawyżanie statystyk było na porządku dziennym (mam tu na myśli celowe zaliczanie zwycięstw a nie pomyłki wynikające z tego że np dymiący samolot zanurkował i widać było wybuch na ziemi, a w faktycznie np Ju-88 ratował się nurkowaniem a nad ziemią wyrzucił bomby żeby być lżejszym i jakoś się dowlókł do domu, ot taki klasyczny przykład pomyłki) pozdr
-
książka którą zacytowałem podaje całą masę nagminnych przypadków przypisywania sobie zestrzeleń po stronie radzieckiej (8 na 20 to 40%, z 26 już tylko 30%, u Marseilla było 70% - różnica chyba zauważalna), oczywiście że niedokładności występowały wszędzie ale chyba nie ma co porównywać ordnungu niemieckiego z chaosem po stronie radzieckiej (to oczywiście tez nie było regułą, ponoć każdy jeden wyprodukowany T34 miał potwierdzenie w papierach, jest to jednak raczej wyjątek od reguły), jeżeli ktoś chce się powoływać na dokumenty rosyjskie to obnaża swoją nieznajomość zagadnienia, to nie jest solidnie prowadzona, zdobyta i ujawniona dokumentacja niemiecka, przykładowo już we wstępie do książki Sowieckie Lotn. Morskie AJPress-u autor parafrazuje starożytne przysłowie "obyś pisał o sowieckim lotnictwie", tak w tej jak i w poprzedniej autorzy mocno akcentują trudność badawczą tego obszaru historii, płytkie podejście wydawnictw zachodnich i niemoc po stronie wschodniej do obiektywnego spojrzenia na sprawę, juz przez szacunek do ich wkładu pracy wypada przyjąć to do wiadomości, jak dla mnie po kilku książkach - muszę się zgodzić z poglądem iż wciąż funkcjonuje model propagandowy radzieckiego lotnictwa, które i pod względem organizacyjnym i sprzętowym bardzo daleko odstawało od standardów zachodu, to że sowieci suma sumarum wyparli niemców nie oznacza że było to zasługą ich lepszego sprzętu wyszkolenia organizacji itd. ale tu już zahaczamy o historyczne tematy rzeki, a nie tu jest miejsce na ich poruszanie... może kiedyś przy pozdrawiam!
-
no ten model jest o niebo staranniejszy od Me262, tak trzymać pozdrawiam!
-
Możesz zdefiniować to niebo? oczywiście NIEBO - część atmosfery lub przestrzeni kosmicznej widzianej z powierzchni dowolnego obiektu astronomicznego. Czasami niebo definiowane jest również jako gęsta powłoka atmosferyczna planety. (Wikipedia) mogę również sprecyzować o co mi chodziło mówiąc niebo, najlepiej jak zacytuje parę zdań z książki: ... Ogółem od czasu swojej śmierci B.F. Safonow uzyskał... 20+6 zwycięstw, a z nich, po analizie niemieckich i sowieckich dokumentów* potwierdzenie znajduje zaledwie... osiem. (*zwycięstwa Safonowa przeanalizował Jurij Walentynowicz Rybin, badacz lotniczych zmagań za Kręgiem Polarnym) " R.Michulec Kampanie Lotnicze 7 Stalinowskie Sokoły AJPress 1995. okładka: http://img05.allegroimg.pl/photos/oryginal/13/82/48/51/1382485189 generalnie książka warta uwagi, daje dość ciekawe spojrzenie na statystyki lotnicze... pozdrawiam!
-
słusznie! ale taka już nasza modelarska zabawa że pewne efekty trzeba przekolorować żeby były zauważalne odwieczny spór... za to jak dla mnie na podstawie tej fotki obronią się każde prześwitujące kalki "Za Stalina" prawdopodobnie tak, ale ta ciekawosta nigdy nie została wyjaśniona, jest taka dobra książeczka chyba z AJPressu - Stalinowskie Sokoły, dosyć dobrze tam przedstawiono jak w rzeczywistości wyglądału te niezliczone ilości zestrzeleń... piloci radzieccy rencami i nogami bronili się przed fotokarabinami bo wprost obnażyły by że seria do nieprzyjaciela potwierdzona przez kolegę (czasem obchodziło się bez serii...) nie musi od razu oznaczać zestrzelenia, autorzy drążąc temat i porównując go z źródłami niemieckimi (też nie do końca pewnymi, ale jednak dużo bardziej niż radzieckie) doszli do o niebo mniejszej liczby zestrzeleń... cóż czasem ważniejszy jest wydźwięk propagandy niż rzetelna informacja... dość powiedzieć że o ostatnim locie Safonowa też oficjalnie funkcjonuje brzmiąca wręcz bajkowo historia jako by miał sam rzucić się na formacje niemców, zestrzelić trzech a czwartego staranować... ot ułańska fantazja sawietów... pozdrawiam!
