Dobra. Już mam ustalone co zrobię z modelem. Tak dla wyjaśnienia, moje zabiegi pielęgnacyjne zniszczyły fakturę plastiku na mascę Willys-a. To szlifuję papierem ściernym 2000, ale i tak na mascę zrobię takie coś:
Trochę też zmieniła się koncepcja samego Jeep-a. A to dlatego, że gdy myłem model w wannie po Krecie postawiłem kubek przeznaczony do tej czynności w złym miejscu i ten spadł, rach ciach uderzył w model. Uderzenie spowodowało urwanie się statywu pod karabin, który później wpadł za wanne. Trochę jestem z tego powodu zdenerwowany, bo miał szerokie pole do popisu, a wpadł akurat za wanne, skąd go nie wyciągnę. Jak mawiają "jest druga strona medalu" i to wydarzenie ma zaletę. A dokładniej, ten statyw przeszkadzał żołnierzowi siedzącego z tyłu w wpakowaniu swojego ciała do Willys-a. Juz kiedyś zastanawiałem się nad wyrwaniem tego statywu, ale nie miałem odwagi, dobrze że zrobił to za mnie przypadek . Do trzeciego malowania Willys-a tym razem wykorzystam farbę akrylową Pactra A30, którą mam nadzieję, że dostanę po niedzieli. Po długiej rozmowie z Messer-em, który mi bardzo pomógł i wsparł duchowo (za to mu się należy ) narodził się pomysł zrobienia małej podstawki. Do tego użyję starszawej ramki na zdjęcie, którą w takim stanie kiedyś kupiłem (tylko że miała szybke i deseczke). Ramkę musze jeszcze oszlifować i zapewne dam nowy kolorek ramce, bo jest trochę odrapana.
A teraz przedstawię graficznie jak to mniej więcej miało by wyglądać:
Jest droga (polna) po obu jej stronach trawka i może jakieś krzaczki. Na drodze szlaban czy barykada do zamkniętej strefy i przy wjeździe dwaj żandarmi. Z oficera stojącego w Willys-e zrezygnuję, bo szyba będzie położona na masce, tylko będzie kierowca i ten siedzący z tyłu. Mam nadzieję, że takie coś mi wyjdzie
I teraz parę pytań:
-ma ktoś fotki jak taki szlaban czy barykada wyglądała?;
-tak się składa, że mam w domu trochę sprzętu z modelu Comando Car od Italeri. Jest to sprzęt brytyjski (amerykańskiego mam tylko jedną torbę, a jak patrzę na fotki gdy Willys-y są obładowane sprzętem to się tylko z zazdrością przyglądam). Czy byłby grzech gdyby torby brytyjskie były na wozie amerykańskich żołnierzy? Niby mogłyby być, ale jakoś tak dziwnie wg mnie. A wy co o tym myślicie?
Pozdrawiam