Skocz do zawartości

GEM

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    922
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez GEM

  1. GEM

    D9R MENG 1:35 Wakacyjna zabawa

    Bardzo dziękuję za oceny i bardzo cenne uwagi. Z tymi zarysowaniami to nie za bardzo uzyskałem efekt jaki zamierzałem. Bardziej skupiłem się na uzyskaniu efektu wytartej farby. I chyba ten element wyszedł w miarę, do przyjęcia. Trochę nie miałem koncepcji jak zrobić te zarysowania. Wyszedł kompletny brak doświadczenia w tym temacie. Pomyślę może da się jeszcze jakoś to dopracować. A może ktoś by mi coś podpowiedział, zasugerował?
  2. Mam trochę tremę pokazując ten model. Jest to pierwszy w moim życiu model pojazdu wojskowego. Jak być może kojarzycie siedzę raczej w lotnictwie. Model dostałem jako nagrodę na konkursie w Koszalinie i postanowiłem tak dla zabawy, w wakacje go zbudować. Specjaliści od pancerki na pewno wskażą wszystkie ułomności, ale nie ukrywam że na taką surową ocenę liczą. Przy budowie modelu wykorzystałem trochę blach Eduarda. Już po zrobieniu zdjęć zauważyłem że nie wkleiłem szkieł w tylnych reflektorach, nie zwracajcie na nie uwagi. Ponieważ jest to dosyć mało pokazywany model, postanowiłem pokazać efekt mojej wakacyjnej zabawy. Zapraszam do oglądania.
  3. A tutaj pytałeś? http://hobby-modelarski.pl/pl/p/White-Eagle-32001-Eurocopter-EC-135-Lotnicze-Pogotowie-Ratunkowe/3814 http://www.ipmsswidnica.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=207:decals-ec-135-lpr132-scale&catid=11:decals-a-t-shirts&Itemid=19 W Martoli to bym się upewnił czy w opisie nie ma błędu. Bilmodel robi chyba te kalki w 1:32
  4. Odnoszę wrażenie że na żywo ten model wygląda korzystniej. Była okazja podyskutować przy katuszy. Swoją drogą to ciekawe czy w Olsztynie przyjęły się katusze? Marku i tutaj muszę Tobie pogratulować modelu. Moim zdaniem bardzo udana odskocznia od skrzydełek, ale chyba lepiej jak pozostaniesz przy swoim.
  5. Darek, gratuluję wyboru tematu. Co tu napisać, - kolejna perła do Twojej kolekcji. BRAWO
  6. GEM

    SH-3H SEAKING Revell 1:48

    Gratuluję Przemku bardzo, bardzo udanego modelu. Kolejna zamiatarka do medali.
  7. Tak, kalkomanie są z zestawu. Ja nic nie dokładałem.
  8. Dziękuję za wiele cennych uwag.
  9. Żonie akurat ten bardzo się podoba. Zwłaszcza po tym jak podobny lata jej bardzo często nad głową. W Powidzu przecież takie mają. A nad moim miastem akurat kręgi robią. W Łasku oczywiście będę.
  10. Mikołaju tymi farbami maluje się tak samo jak każdymi innymi. Jako rozcieńczalnika używałem i Gunze - Leveling Thinner i rozcieńczalnik oferowany przez producenta farb. Metalizerów właściwie nie potrzeba rozcieńczać, bo są gotowe do malowania. Jeśli chodzi o kolor to też jest to farba gotowa do malowania bez rozcieńczania, chyba że chcemy pobawić cię w tonowanie koloru, robienie przebarwień wtedy możemy to według własnych potrzeb i upodobań rozcieńczyć. Ja malowałem, to jak i innymi farbami na ciśnieniu ok 1-1,5 bar. Aerograf myję zawsze rozcieńczalnikiem tym którego używam do malowania. Wracając jeszcze do kwestii, wyboru wersji samolotu. Ja miałem zestaw do wykonania M-28 B/PT. Wersja szara - morska jest z innymi dodatkami w innym zestawie. Z tego co wiem producent przygotowuje lub już oferuje całą gamę wersji Bryzy do wykonania. A tak jako anegdotkę to powiem tak. Jak zaczynam robić nowy model, żona pyta,- jak będzie malowany? Jak powiem że będzie szary, to słyszę krótko lecz stanowczo- Brzydal będzie Pozdrawiam. Dziękuję za uwagi.
  11. Model pomimo próby dociążenia na dziobie, faktycznie leci na dupkę. Ale nie jest to coś dziwnego. Na wyposażeniu tych samolotów jest taka podpórka i na lotniskach często są w ten sposób podpierane. Przemku dziękuję za bardzo słuszną ocenę. Zdaję sobie sprawę z tego że model ma parę wad. Ale czasami tak jest , nie zawsze wszystko wychodzi idealnie. Z postrzępionymi krawędziami masz rację. Muszę spróbować to trochę poprawić. Jeśli chodzi o kamo , to cóż, taka wersja malowania jest, taką wybrałem. Zobaczysz na żywo, to wygląda troszeczkę inaczej.
  12. Witam w mojej kolejnej galerii. Dzisiaj prezentuję model samolotu transportowego M-28 B/PT BRYZA . w skali 1:48 Model wykonany z zestawu żywicznego firmy BILMODEL MAKERS Relację z budowy prowadziłem w warsztacie. Sam zestaw jest moim zdaniem bardzo dobrze przygotowany. Mamy w zestawie elementy do wyboru wykonania wersji z zamkniętym kadłubem, lub tak jak ja to zrobiłem z otwartymi drzwiami bocznymi i z otwartą klapą desantową w dolnej części kadłuba. Elementy modelu są ze sobą bardzo dobrze dopasowane. Troszeczkę pracy wymaga wyprowadzenie miejsca połączenia kadłuba ze skrzydłem i kadłuba ze statecznikiem poziomym. Jest też trochę zabawy z wklejeniem oszklenia, które jest w zestawie w formie wacu. W modelu nie robiłem wychylanych klap, lotek i innych ruchomych elementów. Postanowiłem wykonać model z elementów które otrzymujemy w zestawie, i w ten sposób sprawdzić jak ten model wyjdzie zrobiony " z pudła". Jak to wyszło oceńcie sami. Na zakończenie bardzo dziękuję Tomaszowi Bilkiewiczowi z BILMODEL MAKERS za przyznanie mi tego modelu jako nagrody na konkursie w Koszalinie. Dodatkowo dziękuję za przekazanie mi kompletu farb do pomalowania kamuflażu w tym modelu. Zapraszam do oglądania i komentowania.
  13. Przepraszam ale trochę się pogubiłem z tym warsztatem. Ale na samym końcu to trochę gnałem do przodu aby skończyć w miarę model na Elbląg. Po powrocie zrobiłem parę małych kosmetycznych poprawek. Dorobiłem wycieraczki, dorobiłem poręcze przy schodach. I to właściwie koniec. Mówiąc szczerze to w tym zestawie nie ma zbyt wiele do dorabiania. W tych samolotach nie ma również zbyt wielkiego pola do popisu jeśli chodzi o odrapania farby, uszkodzenia powłoki, zacieki. Bryzy to dość nowe samoloty. Podsumowując to model buduje się bardzo sprawnie. Większość elementów jest dobrze spasowana. Jak widać po moim warsztacie to w czasie ok 3-4 tygodni można zbudować całkiem ładny model. Jak mnie to wyszło to mam nadzieję że ocenicie w Galerii. Zatem zapraszam do galerii.
  14. Przepraszam że milczę. Ale są w życiu sprawy ważne i ważniejsze. A skoro żona dopadła mnie, do długo odkładanego remontu w kuchni, to niestety ale musiałem się poddać. Całą wiosnę była wyrozumiała na moje modelowanie, przyszedł czas na rewanż. Panowie wracam do pytań na temat farb które przekazał mi Tomek Bilkiewicz z BILMODEL MAKERS. Malowałem i metalizerami i farbami do kamuflażu. Moja opinia jest jak najbardziej obiektywna. Jeśli chodzi o metalizery to potwierdzam to co wcześniej napisał Flachenty. Wcześniej używałem Metalizery Gunze i jakoś sobie z nimi radziłem. Potwierdzam że metalizery Tomasza nie ścierają się. Dają bardzo ładną powłokę. Jest jeszcze jeden plus. Firma BILMODEL ma w swojej ofercie dość szeroką gamę tych farb. Różne odcienie , różna gradacja proszku. Ja sam nabyłem w Inowrocławiu 12 różnych kolorów. trochę poeksperymentowałem, i bardzo mi się podoba, że stosując metalizery o podobnych odcieniach można ładnie odtworzyć przetarcia na blachach, bawić się w cieniowanie itd. Prawdziwy test przejdą te farby jak będę malował MiGa 19. Farby do kamuflażu to już trochę inna bajka. Bardzo dużym plusem jest czas schnięcia. Ja malując Bryzę stosowałem powycinane z papieru maski, ale nie przyklejałem ich do modelu, tylko po 1 plamce przykładałem do modelu. Praktycznie gdybym miał trzy równorzędne aerografy z trzema kolorami farb to można by to malować jeden kolor po drugim bez przerw na schnięcie. Farby te mają jeszcze jedną zaletę którą zauważyłem. Chwytając w palce nawet świeżo pomalowany element , nie brudzimy go. Sprawą do poćwiczenia, ewentualnie do spytania o poradę producenta jest sytuacja kiedy do pomalowanego elementu musimy przykleić maski. Ja nie stosowałem podkładu. Jak wiadomo malowałem na żywicy, może na polistyrenie jest inaczej. Przyznaję że jak odrywałem maski po pomalowaniu metalizerem krawędzi natarcia to w jednym miejscu trochę mi farbę poderwało. Ale może to był jakiś mój błąd warsztatowy, a nie wina farby. Jednym słowem muszę wystawić tym farbom pozytywną opinię. Miałem jeszcze okazję przetestować jeszcze jeden specyfik, a mianowicie płyn do kalkomanii. W ofercie BILMODEL to płyn o nazwie "3". Kiedy przyklejałem kalki na BRYZĘ to stosowałem kalki dostarczone do modelu i płyny MICROSOL. Pomimo dobrze przygotowanej powierzchni, spotkała mnie mała niespodzianka. Pod numerem bocznym zaczęła mi się srebrzyć błona pomiędzy numerami. dwa razy moczyłem to Microsolem, bez poprawy. Przypomniałem sobie że Tomek dał mi kiedyś do przetestowania ten specyfik. Ale ten preparat nie można nanosić na model pędzelkiem. On musi być delikatnie natryśnięty aerografem na kalkę. I pod żadnym pozorem nie wolno tej kalki dotykać niczym przez ok 2-3 godziny. Po użyciu tego na moich kalkach srebrzenie zeszło jak za dotknięciem różdżki. Trzeba go używać bardzo ostrożnie ale efekt jest naprawdę bardzo dobry. Wracając do modelu. Model jest prawie skończony. Zabrałem go do Elbląga, głównie po to aby wysłuchać opinii. Wszystko skrzętnie wysłuchałem i muszę zabrać się za poprawki. Jak tylko uporam się z pracami domowymi to do niego wracam. A tak na podparcie moich słów , tak model wyglądał w Elblągu.
  15. Panowie odezwę się po powrocie z Elbląga.Wszystko wyjaśnię.
  16. Mała przerwa w relacji, ale to nie znaczy że nic się nie dzieje. Można powiedzieć krótko, maskowanie i malowanie. Nie robiłem fotek z poszczególnych etapów ale myślę że i tak liczy się efekt końcowy. Na dzień dzisiejszy wygląda to tak. Jak widać krawędzie natarcia są zamaskowane, a pod maskami jest pomalowane metalizerem.. Okienka zamaskowane. Było trochę zabawy z wklejeniem szybek. Producent daje zestaw szkieł w formie wacu. Trzeba trochę się nagimnastykować aby wyszło to ładnie. Mam trochę duszę na ramieniu , co będzie jak pozdejmuję maski. Model jest w tej chwili polakierowany i przygotowany do położenia kalek.
  17. Cała zabawa tkwi właśnie w eksperymentach. Wypracowaniu swoich metod i podpatrywaniu innych. Dla mnie nie ma takiego słowa "nie idzie" Bardzo dawno temu jak trochę inaczej jeszcze było w szkole, kiedy chodziłem do szkoły zawodowej o kierunku mechanicznym, miałem takiego starego, ale bardzo dobrego majstra, On miał takie powiedzenie- " nie idzie, to włożyć zamknięty parasol w d..ę a otwarty wyciągnąć". Jest wśród nas, nawet tutaj na forum wielu kolegów, którzy pokazują, że właśnie robiąc coś z niczego można wyczarować prawdziwe cuda. Mikołaju w pierwszej chwili miałem taki zamiar, aby powycinać wszystko, co ruchome. Ale po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że skoro ten model to nowość, to skleję go w takiej formie, jaką proponuje producent, z wykorzystaniem tylko tych dodatków, które dostajemy w zestawie. Chcę zobaczyć jak to wyjdzie Prosto z pudła.
  18. A widzisz SOLO prostymi sposobami można zrobić , coś z niczego.
  19. Jedziemy dalej wbrew przeciwnościom pogody. Kadłub sklejony. Poszło nawet dosyć sprawnie choć trzeba było uważać aby wszystko ładnie pasowało. Dokleiłem wcześniej przygotowany układ stateczników. i skrzydło. W przedniej części kadłuba wypiłowałem miejsce pod reflektor. Zacząłem malować drobne elementy i śmigła. Obiecałem wcześniej że pokażę jak robię światełko. Ponieważ nie miałem nic innego pod ręką wykorzystałem starą figurkę z innego modelu. A ponieważ była z przezroczystego tworzywa nadawała się pięknie. Postąpiłem bardzo nieetycznie i obciąłem nogę figurantowi. Potem zacząłem z fragmentu nogi wypiłowywać pilniczkiem kształt światełka. Potem przymiarka do modelu. Jak było prawie gotowe można było zacząć to stopniowo docierać papierkiem ściernym i polerować. W oryginale jest pod kloszem oprawka i czerwona żarówka. Aby to uzyskać od spodu nawierciłem małym wiertełkiem imitację żarówki, a potem pogłębiłem do połowy większym wiertełkiem i powstała oprawka. W mniejszy otworek zapuściłem kropelkę czerwonej farby transparentnej, a w większy odrobinę srebrnej, i gotowe. Trzeba to jeszcze trochę przepolerować i powinno być ok. Właśnie dotarła obiecana przez Firmę BILMODEL przesyłka z kompletem farb do malowania kamuflażu. Mogę działać dalej. Bardzo dziękuję Panie Tomaszu.
  20. nie, no trochę ją poprawię.
  21. Dzięki Boros za podpowiedź. Może teraz będzie ok. Prace toczą się dalej. Pomalowane elementy zacząłem sklejać w całość. Zacząłem od przygotowania kabiny pilotów. Dalej do podłogi przykleiłem foteliki przedziału pasażerskiego. Zwróćcie uwagę że nóżki są tylko od środka. Druga strona fotelików jest mocowana do szyny która jest na burcie samolotu. Po wewnętrznej stronie połówek kadłuba wkleiłem pozostałe panele boczne. Dalej skleiłem w całość podłogę przedziału pasażerskiego i kabinę pilotów. A potem to już wkleiłem w połówkę kadłuba. Muszę przyznać że wszystko leży bardzo ładnie i nie ma problemu ze spasowaniem. Dodatkowo producent zrobił bardzo ciekawy system ustalania łączonych elementów co bardzo ułatwia pracę.
  22. Tak kalka jest w zestawie. Ale chyba podpowiem Tomaszowi aby trochę przerobił tą tablicę. Panowie zaczynam dochodzić do wniosku że chyba przestanę prowadzić relacje z warsztatów, bo w każdym moim warsztacie dochodzi ostatnio do jakiejś niepotrzebnej wymiany zdań. Jeśli ktoś zadaje pytanie na temat mojej relacji to staram się odpowiadać. Bardzo proszę nie zaśmiecajcie relacji. Chyba za karę wcięło zdjęcia. A tak na poważnie to znowu przegapiłem doładowanie konta. Postaram się szybko to naprawić.
  23. Panowie bardzo się cieszę że obserwujecie mój warsztat. Modelarstwo to jest nasza przyjemność. Bardzo chętnie w miarę moich możliwości odpowiem na każde pytanie. Nie ukrywam że ja również liczę na wasze podpowiedzi. Ruszyły prace z wykonaniem wnętrza. Zacząłem malować elementy przedziału pasażerskiego i kabinę pilotów. Było pytanie, a właściwie oczekiwanie jak sobie poradzę z Tablicą przyrządów. Trochę nie za bardzo mi się uśmiechało wycinać z kalkomanii pojedyńcze zegary. Wybrałem drogę trochę inną. Usunąłem z gotowego panelu istniejące elementy. Z płytek polistyrenu zrobiłem nowe panele tak aby można je było przykleić na kalkomanię i potem razem wkleić to do tablicy. Mam nadzieję że tablica nie straci wcześniejszego uroku. Tyle zdążyłem zrobić wczoraj. Działam dalej.C.D.N.
  24. Panowie trochę jestem zaskoczony tym pytaniem. Mówiąc szczerze to takie czynności robię z rozpędu. Wycinając np. otwór pod drzwi, nawierciłem w narożnikach wiertłem otwory a następnie przy użyciu piłeczek wyciąłem odcinki proste. Dopiłowałem to pilniczkami, wyrównałem papierkiem ściernym. Zawsze trzeba pamiętać aby nie ciąć od razu na gotowo. Wycinamy ok 0.5 mm od gotowego wymiaru. resztę obrabiamy przez piłowanie i szlifowanie.
  25. Wszystko pokażę jak będę robił.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.