Skocz do zawartości

Erolek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    401
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Erolek

  1. Erolek

    Agusta Westland AW-139

    Zwiedziłem całą bazę. Hurricane'a na mają na stanie. Mam obfotografowane wszystkie samoloty, które stoją w Baldonnel i jak tylko zejdę się w sobie to będę systematycznie wrzucał walkaroundy. Niestety - jak pojawisz się u wrót bazy to Cię nie wpuszczą. Trzeba dzwonić przez HQ i tam będą stosować spychologię. Po jakichś dwóch dniach wydzaniania i mailowania powinno Ci się udać zaklepać sobie termin. Niestey - tylko poniedziałek-środa za dnia.
  2. Spit musi swoje odleżeć na półce. Kto to słyszał robić model od razu po dostaniu go... Poza tym muszę kupić jakieś gadgety do niego. Coś żywicznego, coś blaszanego... W 1/48 to już trzeba się będzie postarać. Poza tym przez Ciebie mam zamiar się przestawić na stałe na 1/48, więc zapas w 1/72 trzeba było wykończyć. Pozdrawiam Eryk
  3. Erolek

    Chemia

    Gloss to błyszczący Flat i matt to w zasadzie to samo - matowy. Jeszcze jest satin - półmat (satynowy). Najlepszy sposób na zmatowienie modelu, to po prostu pomalować go bezbarwnym matowym lakierem.
  4. Jakiś czas temu zupełnie przypadkiem wygrałem w loterii coś takiego: Inbox modelu do obejrzenia TUTAJ Model swoje odleżał w szafie aż w końcu po krótkiej i burzliwej przygodzie z pancerką wracam do tego, co mi najbliższe - czyli latadła. Lancastera będę próbował waloryzować blachami Eduarda (zestawy 72-456 i 73-259), które co prawda przystosowane są pod zestaw Hasegawy, ale przy odrobinie szczęścia i przemocy fizycznej powinny się nadać. Spróbuję też otworzyć przynajmniej częściowo jeden silnik (żywica Aires) Lufy też zostaną zastąpione żywicą Wspierać się będę literaturą Znając swoje lenistwo i inne zajęcia pozalekcyjne - mam nadzieję przed emeryturą się z tym uwinąć. Tak więc Panie i Panowie - projekt Lancaster uznany zostaje za rozpoczęty! Pozdrawiam Eryk
  5. Przedstawiam inbox modelu firmy Airfix w skali 1:72 bombowca Avro Lancaster B.III w wersji specjalnej do zrzutu "bomb skaczących", służących do niszczenia zapór wodnych. Samolot należał do specjalnego 617 dywizjonu bombowego RAF utworzonego specjalnie do przepowadzania specjalistycznych bombardowań. Więcej o samolotach i dywizjonie TUTAJ (Wikipedia). Żadnej daty pozwalającej na identyfikację wieku form ani na wypraskach, ani w instukcji nie znalazłem. Czas na właściwy model: Pudełko W środku 4 wypraski z elementami pozwalającymi zbudować standardową wersję bombowca. Wypraski z czarnego plastiku, równe, bez nadlewek z delikatnymi nitami. Niestety wypukłe linie podziału, ale jest ich bardzo niewiele. Żadnych jamek skurczowych, pomimo widocznych smug w plastiku powierzchnia jest gładka. Dodatkowa niewielka ramka pozwalająca wykonać wersję specjalną (powierzchnia bomby w modelu jest karbowana, pomimo, że w rzeczywistości była gładka). Ramka z elementami przezroczystymi. Arkusik kalkomanii pozwalający na wykonanie malowań samolotu dowódcy dywizjonu 617 z maja '43 (AJ-G), oraz nowozelandzkiej załogi, która dołączyła do dywizjonu w listopadzie '43 (AJ-S) Instukcja sklejania i malowania (dość podłej jakości druk, ale czytelna) Kilka zbliżeń na wypraski. Pozdrawiam Eryk
  6. Splinter i Splitter to to samo, tyle że w dwóch róźnych językach. W oryginale po Niemiecku jest "Splitter" - w literaturze anglojęzycznej występuje określenie "Splinter".
  7. Erolek

    Agusta Westland AW-139

    No właśnie - tak przy okazji - czy ktoś robi w ogóle modele tych latadeł: Pilatus PC-9 DH Vampire T.11 Fouga CM-170 Agusta Westland AW139 CASA CN.235 DH Chipmunk W skali 1:72 albo 1:48? P.S. A Ty byś na privki zaczął odpowiadać.
  8. Erolek

    Agusta Westland AW-139

    AW-139 nr taktyczny 277, Numer fabryczny 31078, dostarczony 29.05.2007 Śmigłowiec właśnie kończył przegląd po 800 godzinach lotu. Pozdrawiam Eryk
  9. Przedstawiam walkaround śmigłowca -a właściwie dwóch śmigłowców (numery taktyczne 279 i 277) Agusta Westland AW-139 będących na uzbojeniu 301 dywizjonu, 3 skrzydła operacyjnego Irlandzkiego Korpusu Powietrznego. Są to dwa z 6 śmigłowców zakupinych przez Irish Defence Forces w latach 2006-2008. Walkaround powstał dzięki uprzejmości personelu bazy lotniczej Baldonnel, którą miałem okazję wczoraj zwiedzać. Kolejne walkaroundy samolotów uużywanych obecnie i dawniej przez Irlandzki Korpus Powietrzny - na dniach. Trochę o śmigłowcu na stronie Irish Defence Forces Tak więc do rzeczy: AW-139 nr taktyczny 279, Numer fabryczny 31145, dostarczony 28.111.2008
  10. W sumie podoba mi się. Może nie do końca powala błoto z przodu na gąskach i gąsienice z tyłu z lewej trochę źle ułożone, ale brezent jest pierwsza klasa. Tak nawiasem mówiąc ciekawe są wózki jezdne w tej wersji. Pozdrawiam Eryk
  11. Erolek

    MAN F2000 1:24

    Może być wina lakieru. Ja raz spróbowałem zamiast dedykowanego lakieru do kalek użyc kalieru Halfordsa i pomimo, że też akrylowy to wlazł mi w reakcję z Solem. Spróbuje gdzieś dorwać bezbarwny lakier akrylowy do kalek. Ja u siebie w modelarskim trafiłem na lakier "Super Cal - Last Step" Pozdrawiam Eryk
  12. A nie wiem, listonosz ostatnio mi jakiegoś niezapowiedzianego Spita przyniósł, a że staram się być wierny zasadzie nierozgrzebywania kilku modeli na raz to musiałem się uwinąć. Co Ty chcesz - jak widzisz jankesi pojechali po bronki. Uznali, że będzie wystarczająco. To może udawać siano, przez które trzeba się bylo przedzierać. W końcu najbliższy sklep z piwem był w Peckham, a tam to już psy tyłkami wodę piły. A na serio to zauważyłem go dopiero po zrobieniu zdjęć. Tutaj winowajca:
  13. Nie chciałem go bardziej brudzić, bo z reguły każdy swoją brykę picuje przed Beltring. Czyli trochę kurzu na opony, trochę rdzy w zakamarkach i lekkie opigmentowanie po wierzchu. Mam osobistą awersję do mocnych washy. Poza tym to skala 1:72 i całośc ma raptem 13cm, a Andrzej Ziober to ze mnie nie jest. Dodtakowo na usprawiedliwienie dodam, że to chyba jest mój 4 model po 15 latach przerwy. Pozdrawiam Eryk
  14. Robota zawrzala jak na wizytę pierwszego sekretarza. Tutaj kierownik: A tutaj półprodukt na posdtawkę. Kawałek sklejki, klej do płytek i papier ścierny: Tutaj po pomalowaniu. Przed zasianiem trawy łoszami, pigmentami i innymi bajerami: Samochód został zmontowany, opigmentowany lekko i wyposażony w bezcenny ładunek, ale o tym to już w galerii, która do obejrzenia jest TUTAJ Pozdrawiam Eryk
  15. Tytułem wstępu dla niezorientowanych - co roku w Beltring w Wielkiej Brytanii odbywa się impreza pt. "War and Peace Show". Jest to bodajże największa tego typu impreza na świecie. Trochę więcej na temat imprezy TUTAJ Trochę moich fotek z tegorocznej edycji TUTAJ Warsztat z budowy modelu TUTAJ Tyle gadania - czas na obrazki: Pozdrawiam Eryk
  16. Ok. Twoja figurka - Twój wybór. Ja tylko wtrąciłem swoje 3 grosze. Polacy dostali fabrycznie nowe Steny przed operacją M-G. Tak jak i całą resztę wyposażenia. Co do oksydy i wycierania się, to mój oryginalny 65-letni Bren wygląda TAK a replika Stena mk.V TAK. Steny V były na ogół znacznie lepiej wykonane i wykańczane niż mk.II Pozdrawiam Eryk
  17. no właśnie. Figurka fajna, bliska mojemu sercu bo zbieram militaria związane z 1SBS, ale Sten rzeczywiście trochę za bardzo zmęczony życiem. Brygada zostala uzbrojona w Steny mk.V tuż przed operacją M-G, więc jak na broń mającą góra tydzień to trochę zbyt wymłotkowana. Ale to już taki komentarz, żeby się do czegoś przyczepić. Poza tym cud-miód-malina. Nawert okna po holendersku otwierają się na zewnątrz. Pozdrawiam Eryk
  18. Małymi kroczkami do przodu: Pomalowałem koła Położyłem kalki i całośc pociągnięta błyszczącym lakierem Na koniec wszystko dostało akrylowego washa. nie za mocno, ot tak, żeby pogłębić trochę cienie.
  19. Tylko pamiętaj, żeby miała 48 gwiazdek, a nie 50, bo i takie zdarzało mi się widzieć u drugowojennych odtwórców. A modelik fajny. Niedawno sam malowałem brytyjskich spadaków w 1:72 i wiem jakie toto są maleństwa. Pozdrawiam Eryk P.S Trochę chwalipięctwa, bo sam siedzę w podobnych klimatach:
  20. Ciąg dalszy sagi o ciężarówce. Malowanie głównych elementów. Farby, jak widać na załączonym obrazku - Tamiya rozcienczane wodą ognistą plus kropelka retardera Vallejo. Jeśli mnie wena nie opuści, to wkrótce ciąg dalszy. Pozdrawiam Eryk
  21. Podsumowanie weekendu: Całość poklejona, poszlifowana i pomaskowana. Znowu nie udało się zrobić wersji pudełkowej. Wnętrze kabiny wołało o pomstę do nieba, w związku z tym zrobiłem podłogę (całkowity brak w modelu), wajhy do biegów i reduktora, nową deskę rozdzielczą i pocieniłem ścianki. Całość dostała też lusterka i dorobiłem przeszklenie z kawałka folii do bindowania. Gdzieś mi się pałętał Browning .30 z mocowaniem, więc wyląduje przy szoferce po stronie pasażera. Wydłubałem też reflektory, żeby coś z tym zrobić w przyszłości (dlatego nie dokleiłem jeszcze grilla). Póżniej na wszystko poszedł szary podkład ze sklepu motoryzacyjnego. Rewelacja. Kładzie się równo i cienko, i nie pyli po całym mieszkaniu. Po próbach z podkładami Tamiya i Games Workshop - raczej zostanę przy tym. Od jutra malowanko. Pozdrawiam Eryk
  22. Witam Kolejny model czekający na montaż to GMC CCKW-353 z Hasegawy. Lubię aliancki sprzęt drugowojenny, a w dodatku znajomy ma podobne GMC i nieraz zdarzyło mi się nim jeżdzić. W związku z czym trzeba będzie takiego popełnic, bo oryginału nie miałbym gdzie trzymać. Skala jak to zwykle u mnie 1:72 (pozostałości jeszcze po Łosiach i Jakach 1M z poprzedniej epoki). Tym razem postanowiłem model popełnić "po bożemu", czyli in-box i warsztat na forum. In-Box TUTAJ Czas na zdjęcia warsztatowe. Stan robót na dziś: Z założenia model miał być zrobiony w wersji "spudła", ale po przyjrzeniu się zaznaczonym detalom: i porównaniu ich z oryginałem: postanowiłem coś z tym zrobić: Wymieniona też rura wydechowa i trochę podłubałem przy zbiorniku paliwa. Wodotrysków raczej nie planuję. Założenie - czysto relaksacyjne. Ciąg dalszy nastąpi. Pozdrawiam Eryk
  23. Pudło z zewnątrz: Zawartość pudełka: 3 ramki z częściami, 3 miedziane ośki, malutki zestaw kalkomanii oraz instrukcja. Zestaw nie przewiduje części przezroczystych. Sporo nadlewek. Według daty na instrukcji model z 1999 roku. Zbliżenia na poszczególne ramki: Kabina odlana jako jeden element: Kalkomanie lekko pożółkłe. Zdjęcie mocno przekontrastowane, żeby było widać co się znajduje na arkusiku: Instrukcja: Pozdrawiam Eryk
  24. Bardzo ładnie wycieniowana figurka. Tylko jedna uwaga - czy spadochroniarze z 82 DPD nie powinni mieć na prawym ramieniu naszytej flagi inwazyjnej?
  25. Erolek

    Tunezja 1942. Italeri 1:72

    Spadochroniarze brytyjscy z 1DPD w Tunezji byli ubrani w battledressy (szczególnie w listopadzie '42 - noce bywają bardzo zimne) i w kurtki kamuflażowe "Denison Smock" pierwszego wzoru. Pod kurtkę nie zakładano bluzy mundurowej od battledressu. Mundur Khaki Drill (szorty i kurtki Airtex), to dopiero w 1943, jak się zadomowili na pustyni.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.