m1013
Użytkownicy-
Liczba zawartości
152 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez m1013
-
Nastąpiła korekta koloru błota, odrobiny nadmiaru, prace trwają dalej. Kalki jeszcze nie pokonane.
-
Z tą polewą czekoladową to w pełni się zgadzam ;), choć to na fotkach dopiero wyszło. Ale zmieniam trochę odcień, też mi się nie podoba, będzie lepiej (mam nadzieję). Z kalkami też się w pełni zgadzam, chyba je po prostu usunę, bo żadne zabiegi nie pomagają... Czy nadmiar błota to nie wiem, podobnie jest na fotce oryginału. Bazuję też na własnym doświadczeniu terenowym, a po mocno podmokłym gruncie zdarzało się jeździć ;). Na pewno popracuję jeszcze nad rozmieszczeniem, bo to co mi się jeszcze nie podoba, to zbyt równomierne ubłocenie, a przecież błoto i glina gromadzą się bardziej w konkretnych miejscach. A góry będę bronił, mi się podoba, poza kalkami oczywiście. Lakier nitro ma swoje specyficzne właściwości, inaczej się rysuje, ściera i brudzi. Ale to kwestia gustu, Priest cały czas jest w "Warsztacie" ;)
-
Błocenia ciąg dalszy... Jeszcze widać gdzieniegdzie braki błota (choćby koła, zauważyłem też swoje linie papilarne ), ale ogólnie tak to będzie wyglądało. To moje pierwsze błocenie, ale krytykujcie bez taryfy ulgowej ;). Trochę inne kolory niż w poprzednich fotkach wynikają z różnych warunków oświetleniowych. Aha: skleiłem wózki przednie i tylne na stałe, co by gąsienice ładnie się ułożyły, ale po skróceniu gąski są tak napięte, że klej puścił... ;)
-
Tak by się zdawało, ale na fotce, na której opieram błocenie, jest właśnie inaczej. Całe podwozie wręcz ocieka błotem, a kadłub jest czysty (przynajmniej jeśli chodzi o błoto), jedynie dolna część osłony transmisji jest ubłocona. Na górnej połówce osłony transmisji błota właściwie już nie ma. Nawet dolne krawędzie burt są czyste. Nad tyłem jeszcze nie pracowałem. Ale znalazłem źródło tej fotki, więc wkleję link: http://historylink101.com/ww2_color/WorldWarIIArmorVehicles/IMG_2053.html
-
Tak, prace trwają ;). Góry nie będę już chyba brudził, mam wrażenie, że wystarczy, skupię się na błocie. Błotko najdzie się na gąskach i kołach jezdnych, potem na błoto lakier błyszczący, co by wyglądało mokro i świeżo. Na koniec, po ukończeniu błota, dopasuję gąsienice do podwozia. A wiaderko też mi jakoś nie leży na tym haku, więc raczej zniknie ;).
-
Choć nie byłem zwolennikiem przesadnego brudzenia i postarzania modeli, postanowiłem zrobić coś takiego z Priestem. Rozkład i intensywność wszelkich syfów oparłem na kilku kolorowych zdjęciach M7 z epoki (chyba nie mogę ich zamieścić, bo nie znam ich pochodzenia a tym samym praw autorskich). Błoto dopiero się rodzi, dlatego nie ma go jeszcze na gąsienicach (które zresztą musiałem skrócić i nie są jeszcze dopasowane do podwozia). Aha, wszystko pigmentami MIGa. Jako że zaczynam tak mocne brudzenie modeli, wszelkie komentarze i uwagi mile widziane, szczególnie te krytyczne ;).
-
Model Master Chrome Silver FS17178
-
A ja znowu wtrącę się w figurki. Według mnie wszyscy mają four-buckle overshoes, czyli czarny mat (skóra licem do środka, podeszwy gumowe więc mogą się trochę świecić) i srebrne klamry (matowe, takie szaro-srebrne). Brązowe nigdy nie były.
-
Po długiej przerwie wracam na forum, z niezupełnie wojskowym pojazdem, ale zapewne stanie na dioramce z tankami ;). Otóż w wolnej chwili popełniłem sobie prościutki modelik Tamki czyli Citroen Traction 11CV w wersji cywilnej. Nie jest całkiem gotowy (jak wszystkie moje...), więc dlatego w Warsztacie: Trochę przykurzony, ale pewnie będzie jeszcze bardziej, tym razem celowo ;). No i pewnie podniszczę go trochę, ale to się jeszcze okaże. Tak czy inaczej modelik prosty i szalenie przyjemny w budowie. Blaszek żadnych raczej nie będę dokładał, bo i tak jest fajny ;).
-
Multiple Gun Motor Carriage M16. Jak zwykle skala 1/16
m1013 odpowiedział bigmodel → na temat → [M]Warsztat
Dawno mnie tu nie było, ale teraz jestem i wtrącę swoje trzy grosze... ;) Niekoniecznie: http://www.g503.com/forums/viewtopic.php?f=24&t=103284&p=593112&hilit=engine+color#p592870 -
Szara rzeczywistość zwyciężyła, więc nie miałem wiele czasu przez ostatni rok dla modeli. Ale cokolwiek się działo. Dorzucam więc ślamazarny postęp prac przy Cromwellu: pojawiły się pierwsze ogniwa na wieży i deck F w sumie gotowy: zawieszenie zostało obniżone: we wnętrzu wieży zadziało się też niewiele, doszły śruby i trochę okablowania: Teraz czeka mnie walka z pokrywami silnika (Accurate Armour), postanowiłem, że najpierw dokończę go jednak z zewnątrz, wnętrze zostawię sobie na bardzo trudny deser... Mam nadzieję, że teraz trochę przyspieszę, bo w takim tempie to może skończę go za 10 lat
-
No nie bardzo bo Rzesza napadła na ZSRR 22 czerwca 1941, a Japońcy na USA 7 grudnia 1941 jeśli dobrze pamiętam. Jedni i drudzy mają na pomnikach daty 1941-1945. Tak, ale kampania francuska '40 z Dunkierką czy walki w Norwegii z Narwikiem to świetnie znane epizody II wojny, o Bitwie o Anglię nie wspominając... To było umowne i raczej jako cytat z powojennych (czyli komunistycznych) kronik, pamiętam takie zdanie o pancernych zagonach niszczących resztki wrześniowej armii, a jako tło... KoenigTigery
-
Dyskusja zaczęła się chyba w tym momencie: Nie Mar 08 2009, 18:34 Z drugiej strony dotyczy innych producentów tak samo jak dyskusja o cenach . I już przepraszałem...
-
Sorka za rozpętanie tej trochę off-topowej dyskusji, ale jakoś samo tak naszło... Zastanawiam się, czy mnie tu nie obrażasz , gdybym miał choć cień nadziei, że ta dyskusja wzruszy żółtka to bym słał posty po sto dziennie . Czyli że taki Pz.kpfw. 38(t) czy T-26 (a już szczególnie ten drugi, hehehe) jest znacznie ładniejszy i efektowniejszy niż 7TP, według wielu źródeł pierwszy w historii seryjny czołg z silnikiem diesla? A co tam niby jest do fałszowania i przez kogo? Nie, nie, CoD3 to raczej skutek, a nie przyczyna. Widzę, Jendrass, że czaisz bazę , to znaczy raczej w 1940, bo wcześniej była tylko nic nieznacząca potyczka pancernych zagonów Guderiana z polską konnicą I pewnie długo nic nie wyniknie, niestety...
-
Raczej nie, to efekt tego, że trochę więcej mówi się na świecie o udziale Polaków z zachodnich kampaniach, vide np. Call of Duty 3. Do modeli polskich pojazdów jeszcze bardzo daleka droga.
-
Czyli łapiesz się do tych czterech-pięciu - liczba oczywiście umowna. I kółko się zamyka... A ja myślałem, że modele robi się głównie z zamiłowania do historii...
-
A przejrzyj to forum: czterech-pięciu zapaleńców na krzyż robi tę polską pancerkę, a cała rzesza (nomen omen) tłucze szwabskie żelastwo... A podejście jest podobne jak u "cywilów": - E tam, tankietka albo 7TP... Tygrys albo Pantera, to był dopiero tank! Tyle że Niemcy jakoś ich nie mieli w cholernym wrześniu 1939...
-
A gdzie tu zaprzeczenie? Komercha to marketing. Marketing to sprzedawanie czegoś, co jest powszechnie znane i lubiane, albo sprawienie by było powszechnie znane i lubiane. A polska pancerka przedwojenna i wrześniowa jest mało znana nawet w Polsce...
-
Tak samo jak Academy, AFV, Italeri czy inne Trumpetery. A wszystko dlatego, że debile nie znają tego fragmentu historii, skrzętnie tępionego przez ruskich i polskich komuchów, przy cichym poparciu (ze wstydu) zachodnich Aliantów. Dlatego jeśli już to wolą robić Vickersy i T-26, albo ostatecznie walnąć polskie kalki wozów alianckich. Bo dalej mają goebbelsowską wizję wojny 1939, czyli ułanów tnących szabelką niemieckie czołgi, co - o zgrozo! - podchwycił Wajda w Lotnej... Więc pozostają nam RPM i Mirage, Choroszy, no i S-model A druga sprawa jest bardziej prozaiczna: brak dokumentacji (co też zawdzięczamy komuchom), wystarczy przejrzeć wątki na tym forum, dotyczące dociekania wyglądu i konstrukcji wielu polskich pojazdów. Jak robię wnętrze Cromwella (o które żaden producent też się nie pokusił), to biorę fotki wnętrza tego Cromwella i jadę. Ale jak chcesz już zrobić to samo z 7TP albo wz.34 to już zaczynają się solidne schody...
-
A ja bym chyba wolał, żeby za polską pancerkę wzięło się np. Academy, przynajmniej w miarę kompletne wnętrza by były
-
Chłopaki mają spodnie M-43, a ten co klęczy ma i kurtkę M-43, więc dobry tu powinien być np. Vallejo Model Color 887 Brown Violet, może też być Humbrol 155. No i oczywiście hełmy również H155 z paskiem głównym w H83 i paskiem przednim od linera w ciemnej skórze.
-
Multiple Gun Motor Carriage M16. Jak zwykle skala 1/16
m1013 odpowiedział bigmodel → na temat → [M]Warsztat
Ufff No, nie powiem żeby mi tak łatwo poszło, hehe. A z czego robiłeś? Bo ja z gumki zwykłej, jaką wiązana jest np. cebula dymka , o dziwo cyjanoakryl skleił ją po skróceniu . A koło pasowe na wale korbowym przerabiałeś czy zostawiłeś? Aha, dałbym więcej elementów w Olive Drab, jak np. rura do chłodnicy, może gaźnik (chociaż ten był raczej czarny). Generalnie bloki silnika malowali na inny kolor, ale już osprzęt raczej w Olive Drab. No i rozrusznik wg mnie zdecydowanie powinien być czarny. -
Wow, to chyba będzie model eksponatu muzealnego, tak zardzewiały wydech i gąsienice... . A tracki Friula cudo, nie? Też je mam na moim Churchillu, efekt rewelacyjny, żadne tam gumy, winyle, żywice
-
Jak najbardziej 26 na płaszcze, ale może być też bez domieszki 186. Natomiast Mackinaw (czyli ta kurtka z prawej) to zdecydowanie 93 z kołnierzem 26, bo 83 nadaje się świetnie do oporządzenia, ale nie do kurtek.
-
No co Ty, w tej skali to 5,31, więc nabój NATO 5,56 świetnie się nadaje, a jeszcze lepiej nabój do AK-74 - 5,45 mm A swoją drogą ładniutkie cacko się tu szykuje
