wielkamucha
Użytkownicy-
Liczba zawartości
813 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez wielkamucha
-
Gato/Balao 1:144 - czyli zady i walety Trumpka.
wielkamucha odpowiedział wielkamucha → na temat → [O]Warsztat
Żadne z tego cuda, ale mnie dają satysfakcję. Dodatkową - jeśli komuś innemu też się podobają "Milczący Otto" się zbliża? A w jakiej skali?Wprawdzie "w ubootach" bractwo na forum jest dosyć "intensywnie" zorientowane, znacznie bardziej ode mnie, ale zawsze postaram się pomóc w miarę możliwości. Marcinie, a jak tam Frisco? mucha - ta duża -
Hmmm, chętnie bym skomentował, tylko jak, skoro niczego takiego jeszcze nie "popełniłem" - nie mam punktu odniesienia... Kiedyś skleiłem kilka modeli w tej skali, ale był to lotniskowiec, pancernik, ze dwa niszczyciele i okręty podwodne. Malowałem tylko detale - tj. lufy armat i kapy kominów - więc moje dotychczasowe dokonania nawet nie zbliżają się do Twoich, tym bardziej, że zrobiłeś to w żywicy, materiale, którego chorobliwie unikam . Pisałem już wcześniej, że dioramka bardzo mi się podoba i zdanie podtrzymuję. Ruch niewielki, ilość personelu, rzec by można, "minimalistyczna", ale właśnie chyba tak to wyglądało - zresztą, nigdy nie było chyba tłumów na nabrzeżu przy przeładunku kilkunastu ton materiałów wybuchowych... Wprawdzie w niektórych ujęciach widać "płaskość" blaszkowej załogi, ale składam to na karb funkcji makro. Osobnym tematem jest łódeczka - taka wisienka na torcie Muchy akceptują bzzz-bzzz P.S. Spójrz na licznik wyświetleń - ja kiedyś też narzekałem, że nikt się moją pracą nie interesuje, aż odesłano mnie do niego . Wychodzi na to, że nie jest tak źle, skoro tyle razy odwiedzono ten temat
-
Odmrożenie faktycznie objawia się bladością skóry - jeśli tak jest to skóra już jest odmrożona. Jeśli jest zagrożona odmrożeniem to staje się zaczerwieniona (oraz zaczyna boleć). Zatem kolorystycznie kolejność jest taka: zaczerwieniona-blada-czarna (jeśli doszliśmy do etapu czarnego, to znaczy że jest źle, bardzo źle...). Czyli, jeśli dobrze rozumiem, jest tak, jak napisałem na początku - nie powinno być tego białego nalotu?
-
A konkretniej - boczny kadłubowy (tylny) strzelec. "Latające Fortece" miały 4 boczne stanowiska strzeleckie: dwa w dziobie maszyny (tzw. cheek guns positions), które obsługiwali nawigator i bombardier (ten obsługiwał jeszcze dziobowy km lub dziobową wieżyczkę) oraz dwa w kadłubie za skrzydłami, obsługiwane przez "dedykowanych" strzelców - to właśnie tzw. waist guns positions i obsługujący je strzelcy - waist gunners. Fajne te "oszronienia" na czole i w okolicach oczu, ale moim zdaniem trochę nieprawdziwe. B-17 operowały nad Europą na wysokościach ok. 7500m, a stanowiska bocznych strzelców z reguły były otwarte (z wyjątkiem ostatniej wersji G). Nikt nie wytrzymywał na tej wysokości na takim mrozie i przy takim wietrze z nieosłoniętą twarzą i oczami dłużej niż kilkanaście sekund, więc nie bardzo to do mnie przemawia... Chyba, że to są odmrożenia, a wtedy jak najbardziej jest ok. Przyznam, że nie widziałem odmrożonej twarzy, więc mogę przerażać swoją ignorancją . bzzz-bzzz
-
Gato/Balao 1:144 - czyli zady i walety Trumpka.
wielkamucha odpowiedział wielkamucha → na temat → [O]Warsztat
Też bym tak chciał, ale właśnie w takiej sytuacji najwięcej zazwyczaj zepsuję Dlatego staram się stosować zasadę "spiesz się powoli" . Ostatnio jednak nie mam zbytnio weny przy Nautilusie, więc dłubię też "drobiazgi" przy Gato. Dorobiłem brakującą tylną platformę do działa: ...jak i posiedziałem przy podstawie do Oerlikona (na razie pojedynczego): Sorki za tę groszówkę, bo wychodzi, jakbym się chwalił . A tak to wygląda na pokładzie - oczywiście, wersja jeszcze nie ostateczna "Robi się" druga taka podstawa, tym razem pod podwójne działko - wyląduje ona na pokładzie za kioskiem. Oprócz tego zostały jeszcze drabinki na rufie, dziobowy kabestan, dwie knagi, parę pierdół, mocowania anten na kiosku i wyposażenie pomostu i można malować - całość . Dobranoc, bzzz-bzzz -
Nooo! Muchy gromadnie wyrażają swoje uznanie bzzz-bzzz, naprawdę bardzo bzzz-bzzz wielklamucha
-
Witam wieczorową porą Wprawdzie przy salonie nic jeszcze nie zrobiłem, ale coś tam ruszyło się do przodu - oto mały "up": Iluminatory produkcji RB-Model. Zastanawiam się jeszcze nad użyciem ich koła sterowego i reflektora. Zostaną one zamontowane w sterówce, która zaczęła nabierać trochę realniejszych kształtów (jeden z iluminatorów ma zamontowaną "szybkę" - na razie tylko na wcisk): Podłubałem też przy dziobowej części kadłuba - na razie góra, dół mogę składać dopiero jak skończę salon. A tak wygląda to razem: Zabrałem się też za rufowe zbiorniki balastowe: Szkielet trochę przeszlifowałem, wstępnie go spasowując, teraz czas na uzupełnianie reszty "podłużnic" i salon (mam nadzieję, bo jakoś niespiesznie mi do tego ). Do zobaczenia, bzzz-bzzz
-
Lotniskowiec IJN SHINANO - Tamiya 1/700
wielkamucha odpowiedział Marcin Rogoza → na temat → [O]Warsztat
Kicha :( Próbowałeś przeciągnąć te mikrokrawędzie końcówką ostrza skalpela, aby je odciąć? -
Lotniskowiec IJN SHINANO - Tamiya 1/700
wielkamucha odpowiedział Marcin Rogoza → na temat → [O]Warsztat
No, klasyczny MR Marcinie, ja po takim zapchaniu się linii podziału czy otworów po prostu myję dany element pod bieżącą wodą z mydłem, "szorując" go pędzelkiem (takim zwykłym do malowania)- pędzelek w połączeniu z wodą z mydłem usuwa całkiem skutecznie większość syfu. A czasu i wysiłku potrzebuje niewspółmiernie mniej. Powodzenia, muchy czekają na resztę. bzzz-bzzz -
Właśnie, więc będzie trzeba pokombinować z tym Clearfixem. Najbardziej obawiam się, aby klej nie zareagował mi z tym gumowatym plastikiem - jakby to był klasyczny "twardy" polistyren, to nie byłoby problemu, a tak to nie mam pojęcia, co może wyjść... mucha
-
Gato/Balao 1:144 - czyli zady i walety Trumpka.
wielkamucha odpowiedział wielkamucha → na temat → [O]Warsztat
Dziękuję. Akurat jedne stopnie przesunęły mi się trochę względem otworu w ścianie kiosku (trzeba trafu, że kleiłem je w czasie, kiedy relacjonowano lądowanie kpt. Wrony), ale w sumie nie widać babola . Do drabinek jakoś "złapałem dryg" w czasie robienia tych na kiosku i teraz nie były takie trudne, choć trochę trzeba przy nich posiedzieć. Pamiętając jednak Twoje lekcje zegarmistrzostwa, czuję się dodatkowo uhonorowany . Oj, tak . Wprawdzie Bowfin to klasyczny Balao, ale są bardzo szczegółowe , zwłaszcza ta przedstawiająca TBT (muszę jeszcze przecież wykonać "lornetkę" ). Trochę szkoda, że nie widziałem ich półtora roku temu, jak robiłem górę kadłuba pod pokładem, ale w sumie potwierdzają moje kombinacje .Teraz powolutku robię podstawę do pelotki i próbuję zabrać się za działo główne, ale idzie mi to jak krew z nosa, a boję się spieszyć, aby nic nie zepsuć na koniec. Dłubnę więc coś czasem przy amerykańcu, a dla odstresowania wyżywam się przy drugim projekcie (taka wprawka przed kolejnym ) bzzz-bzzz -
Proponowałbym Wikol.Po zaschnięciu nie powinien puszczać wody.Możę zadziała też specyfik Microscale'a tzn Crystal Clear? Ale z racji charakteru modelu lepszy chyba będzie Wikol. Mam wątpliwości co do tego Wikolu... Czy nie zastyga on na biało? Kiedyś coś nim kleiłem, chyba drewno, i jeśli dobrze pamiętam, był konsystencji i koloru śmietany, choć cuchnął dużo gorzej. Te iluminatory to dokładnie to: http://www.rbmodel.pl/index.php?action= ... &group=048 Mam Clearfixa - może jego spróbować? Tylko czy nie zaparuje szybek? wielkamucha
-
A teraz? Poprawiłem.
-
A dokładniej http://www.americanlafrance.com/interior.asp?n=2053&p=1011&s=0 i http://www.americanlafrance.com/interior.asp?n=2060&p=1005&s=0 Firma "tratatata" - mam już 2 modele jako podstawę do przeróbek, tylko na razie nie mogę "ogarnąć" jakoś tej fatalnej ramy. Zrobiłbym ją od nowa, ale nie mam rysunków, a ilość "śrubek", które musiałbym dokleić, trochę mnie przeraża . No i drabinę musiałbym robić od podstaw bzzz-bzzz
-
Siemanko! Dotarły do mnie już iluminatory z RB-Model, posiedziałem też trochę przy szkielecie. Moje wizje zaczynają się powoli materializować Niemała w tym zasługa kolegi artoor_k, który podesłał kilka ciekawych pomysłów. Natchnięty twórczo podziałałem trochę, a oto efekty: Pamiętacie pierwszą prezentację moich planów? Teraz wersja bardziej, powiedzmy, trójwymiarowa (złapane "na szybko" punktowo CA) I etapy jej realizacji: 1. Śródokręcie W założeniu ma to być główny zbiornik balastowy (ta skrzyniowa konstrukcja w środku), otwarty od dołu, w który będzie można wdmuchiwać powietrze lub je wypuszczać rurką, powodując częściowe za- lub wynurzenie. Skrzynia jest przykryta od góry arkuszem 1mm, w którym wywierciłem otwory do mocowania śrub 8mm - będzie to balast stały. Tak obecnie to wygląda: 2. Rufa Pierwotnie najpierw zacząłem robić dziób, ale jego konstrukcja wymaga ukończenia salonu, aby można skleić szkielet do kupy, więc... trzeba zacząć "od d... strony" : I wstępnie złożone (wszystkie śruby "robią" za balast, poziome są dodatkowo do skręcenia i wzmocnienia całości): 3. Kabina sternika - na razie skromniutko. 4. Dziób - pierwsze przymiarki... ...i początki salonu. No i na razie tyle. Cały czas zastanawiam się, czy dać jedną śrubę, czy dwie. Chodzi mi też po głowie zrobienie oświetlenia, ale raczej chyba sobie odpuszczę - za trudne to dla mnie. Ma ktoś z Was pomysł na dobry klej do wklejenia "szkiełek" w mosiężne iluminatory? W zestawie RB-Model są milimetrowej grubości okrągłe "szybki" z gumowatego tworzywa, wchodzą ładnie na wcisk, ale chciałbym je wkleić na stałe, aby nie puszczały wody, a przy tym nie pobrudzić ich i nie zamglić (jak to się dzieje przy kleju CA). bzzz-bzzz
-
Gato/Balao 1:144 - czyli zady i walety Trumpka.
wielkamucha odpowiedział wielkamucha → na temat → [O]Warsztat
Heh-hej! Ostatnio trochę przestój zrobił się w interesie, bo i obowiązki nowe, i zapał nie ten, ale koledzy pokazali swoje łódeczki, to należałoby coś zapodać. Wprawdzie niewiele, ale budowa nie umarła (jeszcze nie )... Prace koncentrowały się głównie przy kadłubie. Zdążyłem dorobić drabinki w tyle kadłuba (z obu stron)... ...i umieścić trochę drobnicy na pokładzie. Tu i ówdzie go zaszpachlowałem klejem CA, zrobiłem też "wnętrze" kiosku... ...kiedy zupełnie przypadkowo - przeglądając materiały dla kolegów - odkryłem, że zupełnie przeoczyłem istotny fakt, a mianowicie - drugą platformę artyleryjską na rufowym pokładzie. Pierwotnie Gato miał taką platformę tylko przed kioskiem (to charakterystyczne rozszerzenie drewnianego pokładu na pełną szerokość kadłuba lekkiego), pod działo pokładowe 76mm i tak jest w modelu. A przecież po remoncie pod koniec 1944 na zdjęciach widać drugie takie "rozszerzenie", także za kioskiem. Właśnie tam, gdzie stał podwójny Oerlikon... Normalnie kanał Chcąc-nie chcąc, trzeba było poprawić błąd: ...i zająć się pozostałymi rzeczami (poprawki muszą dobrze wyschnąć przed dalszą obróbką). Poświęciłem więc trochę uwagi kioskowi, ale tutaj znowu "wyszło krzywo" Te boczne wsporniki do anten idą do kosza, szykowana jest kolejna wersja. Niejako dla odstresowania nieśmiertelny Bofors dostał uchwyty celowników i cylindry systemu podniesienia (chyba): Posiedziałem też przy trójnogu do podstawy Oerlikona (będą takie 2). Więcej grzechów nie pamiętam, obiecuję poprawę, ale nie wiem, jak szybko obietnicy dotrzymam Ukłony, wielkamucha -
Cacuszko! Ja się przymierzam do podobnego wozu, tylko innej firmy i 30-40 lat młodszego . bzzz-bzzz
-
Ech... Tylko powzdychać i pozazdrościć... Gdybym nie wiedział. to byłbym przekonany, że zrobiłeś go z drobnego forniru WUNDERBAR. bzzz-bzzz
-
NOOO... I to jest właśnie to, co kręci muchy 3-krotne: bzzz-bzzz - hurrra! mucha
-
YUKIKAZE (Kagero class destroyer) Tamiya 1:350
wielkamucha odpowiedział sotter → na temat → [O]Warsztat
Z 700 po raz pierwszy miałem do czynienia w '91 (chyba...) przy okazji kupowania lotniskowca HMS Eagle Hasegawy (okręt z ukośnym pokładem startowym i Gannetami w grupie lotniczej). Od tego czasu nie raz zadawałem sobie takie pytanie, tym bardziej, że więcej przemawia do mnie np. 1/400, gdzie jest prosty przelicznik (2metry = 0,5cm), całkiem sporo szczegółów no i model nie jest "maciupki". Niebagatelne znaczenie miały też pewnie pierwsze modele polskich niszczycieli - Groma, Burzy, Pioruna z kartonu - właśnie w skali 1/400.Wydaje mi się, że 700 jest chyba jeszcze "w miarę akceptowalną" skalą, jeśli chodzi o pomniejszenie - poziom uszczegółowienia pokładów okrętów/statków jest jeszcze całkiem dobry, samoloty mogą mieć przeszklone kabinki, a i da się jeszcze zrobić załogę czy relingi... Okręty na biurku wyglądają jak z samolotu (zwłaszcza w wersji "water line"), a długością zazwyczaj nie przekraczają 30cm, więc jest gdzie to zmieścić ... "350" to dla mnie taka trochę bardziej wypasiona "400", więc dla niej nie znajduję wyjaśnienia Sorawka za OT bzzz-bzzz -
YUKIKAZE (Kagero class destroyer) Tamiya 1:350
wielkamucha odpowiedział sotter → na temat → [O]Warsztat
Powiem tylko tyle - żeby takie cudo było jeszcze w 144... ehhhhh... Muchy patrzą bzzz-bzzz -
GIUSEPPE, dla mnie jest ok, taki "przygaszony" kolor podoba mi się bzzz-bzzz
-
Czesio, owszem, większość amerykańskich OP z lat 1925-1945 miała zbliżony do siebie kształt i używała tego samego uzbrojenia artyleryjskiego i torpedowego (może poza klasą Narwhal, która miała armaty 152mm. Pokazuje to nawet ten rysunek ("US Subs in Action", Squadron/Signal Publications): Ale praktycznie na tym się kończy ich "standardowość". Klasa Gato/Balao/Tench kształt i wymiary kadłuba miała te same. O ile Gato od Balao można odróżnić po dziobowych WT i kiosku, to Balao od Tench już nie odróżnisz zewnętrznie. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że tak, to tylko kwestia przerobienia kiosku, paru pierdółek i zmiany uzbrojenia. Tylko trzeba te przeróbki stosować logicznie i podpierając się dokumentacją. Revell przygotował model zawierający konkretne rozwiązania, w tym wysoki kiosk, częściej występujący w 1943 roku, choć także zauważalny na zdjęciach z 1945. Wybierając konkretną jednostkę należałoby przeanalizować, co zostawić, a co dorobić - rzadko kiedy wszystko to, co jest w zestawie Revella, występowało na jednym okręcie. Dla przykładu masz fotki jednostek zbudowanych w tej samej stoczni jedna po drugiej i przyjętych do służby w odstępie 3-4 tygodni - Gato w 1943, 1944 i pod koniec 1944: http://navsource.org/archives/08/100/0821246.jpg http://navsource.org/archives/08/218/0821200a.jpg http://www.navsource.org/archives/08/0821201.jpg ...i Greenling w 1943 i 1945 http://www.navsource.org/archives/08/0821318.jpg http://www.navsource.org/archives/08/0821309.jpg Którąkolwiek chciałbyś zbudować, to albo trzeba przerobić kiosk, albo kadłub albo wymienić armaty Może się czepiam, ale te łajby to taki mój "konik", a z tego super zestawu można zrobić naprawdę "wyczesany" model. Do klasy Tambor musisz dorobić takie "cósie" na tylnym pokładzie, ale owszem, poza tym, skala poprawek/przeróbek jak przy "typowym" Gato. Jeśli chodzi o wiki - hmmm, traktowałbym ją bardziej jako wskazówkę, niż uznane źródło. Najpewniejsze zostają chyba nadal książki czy choćby np. NavSource: http://www.navsource.org/archives/08/04idx.htm Oczywiście, obowiązuje Cię jedna zasada - robisz model dla siebie, nie dla mnie czy forum. Jedynym kryterium jest Twoja przyjemność i satysfakcja - moje podpowiedzi możesz przyjąć lub odpuścić, to Twój model, mnie nic do tego . bzzz-bzzz
-
...tym bardziej, że zespół maszt-nadbudówka wygląda coraz lepiej. Pleeezzeeee bzzz-bzzz
-
Także Wszystkiego Najlepszego, dużo szczęścia i słodyczy czesio Tobie życzy Dla Was obu duży i Czesio, te burty z blaszek najlepiej są widoczne na zdjęciu (ze strony Edka), które zapodałeś kilka postów wcześniej. Pamiętajcie jednak, że Edek zrobił blachy o konkretnym wyglądzie i układzie, a każdy z tych okrętów wyglądał inaczej - pomimo serii liczącej ok. 230 jednostek, nie było tam "bliźniaków", jak powiedzielibyśmy np. o Orle i Sępie. Także z kolejnymi remontami zmieniał się wygląd okrętów - przykładowo, "mój" Gato miał na początku wojny pełny kiosk, działo na tylnym pokładzie i tylko dolny rządek otworów przelewowych (jak w blaszkach Eda) w burtach. Do końca wojny zdążył co najmniej dwukrotnie zmienić radykalnie wygląd kiosku (wycięto przedni i tylny "pokład papierosowy", obniżono burty kiosku), uzbrojenie i jego rozmieszczenie, a otworów przelewowych w burtach kadłuba lekkiego miał chyba najwięcej ze wszystkich OP Floty... To tak gwoli "merytorycznej czujności" . Swego czasu widziałem go na Allegro za 2 stówki i miałem poważny dylemat, czy nie kupić, ale doszedłem do wniosku, że muszę najpierw jednego skończyć, a poza tym nie miałbym go gdzie trzymać . Oczywiście, zaglądam stale do warsztatu, w razie potrzeby (i możliwości) postaram się pomóc. bzzz-bzzz
