Skocz do zawartości

Frosty

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    108
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Frosty

  1. Podejrzewam, że stanieć szybko nie stanieje - model jest dobry i nie ma na rynku konkurencji wiec i powodu do obniżki brak... U mnie w magazynie leży CH-53 z Big-Ed'em i też się za niego w końcu muszę wziąć... MH-53 ma jak na mój gust za duże boczne sponsony, które trochę go szpecą, ale i tak chętnie poobserwuję jak idzie tobie.
  2. Mnie trochę razi w oczy niedopasowane przednie oszklenie - zbyt mocno widać granicę gdzie kończy się wypraska kadłuba a zaczyna przezroczysta - warto było o połączenie deleikatnie zaszpachlować/przeszlifować... Wiem że strach zbliżać papaier ścierny do "szybek" ale w takim wypadku wystarczy zabezpieczyć je taśmyą Tamiyi.
  3. To też nie do końca tak, że lepiej się uczyć na kiepskim zestawie. Tak naprawdę takowe wymagają więcej umiejętności niż te dobre. A dwa, że kupowanie czegoś tylko do nauki nie ma sensu - z góry zakładamy, że robimy ot, tak a nie najlepiej jak potrafimy. Wzrost umiejętności nie jest wprost proporcjonalny to liczby zrobionych modeli. Rok czy półtora kleiłem badziewne modele, nic tak naprawdę z tego nie wynosząc. po czym w końcu podłaczyłem internet, naczytałem się forum i wyskrobałem fajnego w mojej opini f-4. I był to skok że tak powiem na głepoką wodę z duża ilością żywic, blaszek itp, ale i odpowiednim podejściem - "nie ważne ile to zajmie ale ma być dobrze". Owszem - męczyłem się z nim dlugó, ale dopiero to zaowocowało wzrostem umiejętności...
  4. Frosty

    Bismarck Academy 1:350

    Jak tylko będzie w sklepie "Leveling Tihinner" bierz w ciemno - mnie MM na dedykowanym rozcieńczalniku potrafiły podeschnąć w powietrzu (np na łaczeniu kadłub - skrzydło tworzyła się chyba jakaś turbulencja bo w tym miejscu wychodziła "kaszka").
  5. Frosty

    Bismarck Academy 1:350

    Rozumiem, że mówisz o Wamodzie do olejów? Spróbuj "Leveling Thinner" od Guzne... Działa super z olejami (Revell, Humbrol, Model Master), i niektórymi akrylami (Tamiya, Pactra). Ma dodatek opóźniacza więc farba nie podsycha w powietrzu... Od kiedy zacząłęm go używać problem zasychania farby w locie zniknął kompletnie.
  6. Po pierwsze - jeżeli chcesz używać Sidoluxu to kup ten do PCV - nie do drewna... Ja osobiście jakoś na niego nie narzekam, aczkolwiek ostatnio przerzuciłem się na lakier X-tracrylics - sido z aero dawał mi lekką kaszkę, którą musiałem pożniej szlifować i polerować. Pod pędzel moim zdaniem nadaje się całkiem nieźle. Humbrol + wamod jako wash? Który wamod? bo chyba nie "zmywacz" - ten rozpuści poprzednie warstwy. Poza tym im gładsza powierzchnia, tym lepiej wychodzi wash i łatwiej go zetrzeć. Jeżeli położysz go na matt albo pół mat (a nawet nienajlepiej położony błysk) to wniknie w drobne pory i w życiu nie uda ci się do w całośći zetrzeć... Następnym razem najpierw wypoleruj powierzchnię... No i upewnij się, że rozpuszczalnik w washu nie rozpuści farby na modelu...
  7. Dzieki wszystkim za dobre słowo Następny w kolejce - HH-65 Dolphin
  8. Owiewki zostawiłem zamknięte, żeby nie zakłócać przepięknej i groźnej lini tej maszyny. Podejrzewam, że jak zaczne robic tego w 1:32 z Tamki to będzie mnie korciło, żeby nawet podwozie schować... A co brudzenia... Szczerze mówiąc zwyczajnie się go boję Tym bardziej że nigdy tego nie próbwałem - nie chce spitolić czegoś co tak mi się podoba :P
  9. Zakładając, że ta paczka z 5-cioma F-16 nie zostanie oclona...
  10. Model to konwersja F-4J Hasegawy. Oprócz nosa z charkterystcznym czujnikiem podczerwini skanibalizowanym z F-4C Revell'a, wzbogacony o wloty powietrza "Cutting edge", kokpit, wnęki podwozia i dysze "Aires'a", koła i pylony "True details" oraz kalkomanie "Aeromaster". Malowany Gunze "C" oraz matem MM. Samolot to słynny "66-7463" na Którym latał m.in Steve Ritche - pierwszy (i jedyny) as USAF tej wojny. Cóż - model z całą pewnością nie pozbawiony baboli (tym bardziej, że wiekszości rzeczy uczyłem się dopiero w czasie budowy), ale cieszy mnie jak diabli - tym bardziej, że wiele razy miałem ochotę walnąć nim o ścianę
  11. Frosty

    Malowanie B737 Ryanair

    Ja tylko polacem biały kupic w spray'u - malowanie tego pedzlem jest awykonalne...
  12. Frosty

    F-16 C bl. 52+

    Widzę, że przeszczep "Bird slicer'a" się przyjął bardzo ładnie. Wnęka podwozia też mi się podoba... Muszę skończyć swojego F-4 i też zabrać się za "szesnastkę"
  13. Tak, ale tuż nad powierzchnią morza - wykorzystuje efekt poduszki powietrznej tworzącej się miedzy skrzydlami a płaską powierzchnią (nie tylko morza ale i np. ladu lub lodu...) Zreszta popatrz sam: http://www.youtube.com/watch?v=Q_JRehJoDrg&feature=PlayList&p=CB6185E0FE058EAB&playnext=1&playnext_from=PL&index=6 przewiń tak do ok 2-3 minuty...
  14. Jest dokładnie tak jak napisał Jacek, ale model jest na tyle dobry, że warto się pomęczyć i przeryć...
  15. Zapewne masz na myśli fakt, że F/A-18 były w drodze do celu, ciężko obciążone bombami i kiedy natknęły się na Migi, zestrzeliły je nie odrzucając przy tym ładunku bomb. Mnie też tym zaimponowały.
  16. Skoro F-105 to nie myśliwiec, to co oznacza według Ciebie litera "F" w nazwie? Sygnatura "F" sama w sobie nie toworzy myśliwca. F-105 poczatkowo projektowany jako mysliwiec (stad wasnie "F" został ostatecznie przystosowany do przenoszenia broni nuklarnej i przenikania obrony przeciwnika na niskim pułapie,a nie do walki powietrznej. Jego głownym atutem była prędkość przekraczajaca 2 MA, ale ciężko obciążony ładunkiem konwencjonalnym, zmierzający od celu w ciasnej formacji i w ściśle wytyczonym korytarzu Thud byl tego atutu pozbawiony... Natomiast co do batów jakie dostali Amerykanie... Mysle, ze Tofik mial na mysli wyniki starc pomiedzy mysliwcami (na co wskazuje temat) a nie generalnie poniesione straty - bo ogromna ich większosc byla spowodowana przez naziemna obrone plot. Wiekszosc zwyciestw powietrznych odniesione przez Wietnamczykow tez podpada raczej pod kategorie szybkich atakow na bombowce i maszyny szturmowe i blyskawiczej ucieczki, ale znow temat chyba nie o tym. Natomiast kiedy dochodzilo juz do tytulowych "dogfightow" to z reguly jednak tryiumfowali Amerykanie.
  17. A to widzisz, ja mam na odwrót Jeżeli masz na mysli wyniki starc w Wietnamie, to w duzej czesci odpowiedzalne byly ogromne ograniczenia nalozone na pilotow dotyczace m.in sposobu i drogi podejscia do celu itp. Ale kiedy takie ograniczenia nie mialy miejsca Amarykanie z regoly wychodzili z walk zwyciesko. Pamietajmy tez, ze wiele amerykanskich maszyn z tej listy to nie mysliwce - A-4, A-7, F-105 - ciezko wiec mowic o jakims wyjatkowo kiepskim stosunku ilosci zestrzelen do strat przez te maszyny, skoro walka z mysliwcami wroga nie byla ich przeznaczeniem. To tak, jakby mowic, ze ciezarowka slabo sprawdza na torze w porownaniu z samochodem sportowym... Za to juz w wypadku F-8 czy F-4 ten stosunek byl jak najbardziej na korzysc USA. Nie mówiac juz o F-86, ktory bedac maszyna wyjatkowo porownywalna pod wzgledem osiagow do Mig'a 15, i dzialajac zawsze wobec sporej przewagi liczebnej przeciwnika, dzieki wyszkoleniu i doswidzczeniu pilotow potrafil utrzymać panowanie w powietrzu... A co do starć Mirage'y etc to oczywiscie Izrael kontra Egipskie, Syryjskie i Jordańskie Mig-i: 15/17/19/21 oraz SU-7 Nie znam sie niestety na tym, co dzialo sie w Afryce ale chyba RPA tez pare zwyciestw na Mirage'ach odniosła....
  18. Dziwię się, że kolega Mirage3 o tym nie wspomniał - ksywa zobowiązuje... Walczyly i odnosiły wspaniałe zwycięztwa nad różnymi MiG'ami i SU m.in Mirage III Mirage V Nesher Kfir.... Mystere IVA nie jestem pewny co do Ouragan'a, czy tez cos stracily... A z maszyn USA należy też pamiętać o F-100 Super Sabre (kontra Mig-17, w początkowym okresie wojny) Zwyciżtwa nad migami zaliczyły też: F-105 Thunderchief, F-3D Skyknight (Mig-15 nad Koreą), F-84 Thunderjet, P-80 Shooting Star...
  19. Ja do polerki owiewek używam papieru Tamiya P2000 i pozniej "tamiya polishing compound" - super fine - wcierany starym t-shirtem - działa doskonale. Do przyciemniania najlepszy jest "smoke" Tamki, ale sam jeszcze tego na owiewce nie próbowałem...
  20. Generalnie do samych kolorów foteli nie mam zastrzeżeń - dobrane są dardzo dobrze. Brakuje tylo troszeczkę właśnie cieniowania. Szkoda, ze przykleiłeś już pasy - trochę ci utrudnią sprawę. Ja u siebie zrobiłem najpierw leciutkiego washa z "brown ink" Citadel'a (starty niemal od razu - broń boże nie pozwolić mu wyschnąć ), który lekko przyciemnił bazowe kolory i zakacentował fałdy, a następnie wtarłem pędzlekiem trochę pasteli. Wiem, że łatwo nie jest, ale coż - i tak idzie ci lepiej niż mnie - ja do malowania swoich podchodziłem 3 razy A co do zdjęc to ogólnie nie jest żle. Mógłbyś jedyne zaciągnąć do swojej nory arkusz białego (ew. czarnego) brystolu - jednolite tło bardzo poprawia odbiór (inna sprawa, że sam czasem o tym jakoś zapominam ). Czekam na dalsze postępy!
  21. Wnękami się zanadto nie przejmuj. Dodaj parę kabelków, ładnego washa (szybko się brudziły) i będzie ok. Widzę, że u ciebie wnęka przedniego podwozia weszła jakoś łatwiej niż u mnie (a przynajmniej nie wspominałeś o problmeach) - ja musiałem podłogę kabiny (i wnękę podowzia) zeszlifować tak bardzo, że stały się niemal przezroczyste... Jedyne co bym radził, to jednak lekko zwashować fotele (ew leciutko dodać na poduszki trochę sproszkowanych pasteli) żeby zaakcentować pofałdowanie materiału - chwilowo wyglądają lekko za jasno i sterylnie (aczkolwiek moze to byc kwestia silnego oświetlenia do zdjęć). No i naklej na siedzisko (a wlaściwie zasobnik awaryjny zintegrowany z siedziskiem) jakieś kalki z drobnymi, żółtymi napisami (i tak nie bedzie się dało doczytać co na ch napisane) - może masz gdzieś jakieś niepotrzebne. Ja o tym sobie przypomniałem już po zamknięciu kabiny...
  22. 1/32 F-4C/D czeka u mnie :P - czeka aż wzrosną moje umiejętności, dozbieram dodatki (wloty powietrza, blachy), a Aires wypuści kokpit (podobno mają w planach). Też będzie sklejony jako Scat XXVII Olds'a
  23. Panowie! Pytanie: czy któyś z was nie ma w swoim zestawie niepotrzebnego Gun-pod'a SUU-23?
  24. Ostatnio zauważyłem coś właśnie odwrotnego! Tylko na razie jeszcze galerii brak :P Mój F-4D jest już na ukończeniu... Podoba mi się popularność, jaką ostatno cieszy się ten wspaniały samolot! GEM - jakieś fotki twojego?
  25. Masz recje - wszystko sprowadza się raczej do gustu. Bo ja np. pasy wolę z blaszki (tym bardziej, że ta Airesa jest wyjąkowo miękka i ładnie się układa), tablice wolę raczej trawione niż odlane (wtedy Ed'a mogę sobie spokojnie darować) etc. Bo merytorycznie Airesowi nie mogę NIC zarzucić (mam na myśli kokpit do F-4C ale podejrzewam ze i te do pozostalych wersji sa OK) Powiem tak: Trzeba się namęczyć, ale efekt warty wysiłku... Ja ścianki w swoim modelu myusiałem doprowadzić do grubości niemalże papieru (i strasznie się przy tym trzęsłem żeby nic nie złamać). Co mogę doradzić, to zwróć szczególną uwagę na progi - odlane są w żywicy, więc w tym rejonie plastik trzeba naprawdę mocno "pocienić"... Co do kalek Hasegawy to nei mam pojęcia - ja w moim F-4 uzywam zestawu Aeromaster'a...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.