A mnie nie, bo właśnie dla mnie to jest dowód na stwierdzenie "dla chcącego nic trudnego", i że modelarstwo to sztuka cierpliwości zmieszana z dużą dozą wyobraźni. Jak ktoś chce i się przykłada, co tu widać przecież, słucha rad, patrzy i wyciąga wnioski, to czy ma lat 12 czy 112 i czy robi dioramę pierwszą, czy fyfnastą, to zrobi to co najmniej dobrze. Reszta to już technika i doświadczenie i tyle. Raz wyjdzie raz nie wyjdzie, ale w końcu dochodzi się do etapu, że zawsze wyjdzie bo się wie co i jak.
Oskar tak trzymać! Czekam na kolejne efekty pracy - tym razem może już coś zmechanizowanego Jakbyś jeszcze od początku swojej kariery modelarskiej zabrał się za jakieś mało popularne tematy, no to już bym był całkowicie wniebowzięty