Skocz do zawartości

Panzer4

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 784
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Panzer4

  1. No i dalej naparzanka. Na dzisiaj koniec. Jutro jeszcze samą haubicę obtłukę a potem zacieki i wycieki. Słabo jakoś widać te obicia na zdjęciach. Jasnych prawie w ogóle.
  2. Haubica dostaje solidnie po ryju. Lemiesze szczególnie Pozdrawiam, Radek
  3. Kolejny etap paprania modelu. Suchy pędzel i wash olejny (bitum na koła, na resztę siena, umbra brąz Van Dyck'a, zieleń Verona). Ciut się błyszczy bo wszystko świeżuchne. Pozdrawiam, Radek
  4. Pięknie się oleje wżerają Kochają się widać te farbki
  5. Zaryzykowałem, ale z umiarem. Połowa mocy i z przerwami. Jest gites Wcieranki. Płukanki jakoś tak mnie nie przekonują - brak całkowitej kontroli.
  6. No i zaczynami malowanie. Baza: humbrol 83, rozjaśnianie/przyciemnianie: oleje artystyczne Van Dyck i Renesans. 100% pędzla. Aparat jakoś zjadł mi te ciemniejsze tony :( Od razu pytanie: czy jak oleje potraktuję suszarą to szybciej wyschną? Pozdrawiam, Radek
  7. Jestem na duże NIE. Porównując to do tematów kulinarnych to: wziąłeś spleśniały chleb (model z mega bublem), posmarowałeś trochę już zjełczałym masłem i skwaśniałym dżemem jakby nigdy nic (cała "obróbka" modelu), a na koniec zalałeś starym majonezem (malowanie znikąd, nie pasujące do wersji pojazdu). I tak oto zaserwowałeś nam taki specjał. Dla mnie to coś jest absolutnie pozbawione sensu. Poziom niechlujstwa i niechciejstwa przekroczył chyba wszelkie dopuszczalne normy. Tylko zastanawia mnie jak to wszystko zdołałeś upchnąć w tak małym modelu....
  8. Uwielbiam patrzyć jak takie absurdalne, "rażące" kolory zmieniają się w trakcie kolejnych etapów w takie, że potem każdy cmoka i pisze ochy i achy. Czekam z niecierpliwością na kolejne warstwy i ich efekty. Trzeba mieć odwagę, żeby tak zaczynać cały proces Teraz delikwent wygląda jakby przebił się przez ubojnie, w której praca szła na najwyższych obrotach
  9. Panzer4

    T-34/85 - Dragon 1/72

    Gratuluje! Modelik prezentuje się bardzo ładnie i dobrze, że nie przesadnie usyfiony. Wszak nie każdy czołg po bagnach biebrzańskich się tułał. Ładne detale i sensowne zdrapki dopełniają zgrabnej całości. Chłopek rzeczywiście gustlikowy wyszedł bardzo. Ale cóż - widać Hanys i tyle Jeszcze raz gratuluje. PS Tetrzydziestkiczwórki to nie są moje ulubione czołgi, że takiego eufemizmu użyję, ale oko cieszy dobry model nawet tych "lubianych inaczej".
  10. Dzięki bardzo za opinie. Teraz tylko, żebym tego nie schrzanił malując. Malowanie jednolite, ciemnożółte. W planach mam zamiar haubice mocno "zużyć", szczególnie w temacie obić i otarć (wiadomo, transport, potem rozstawianie działa, strzelanie - o wbijanych w grunt lemieszach to nawet nie wspominam). Poza tym dużo smaru i wycieków z układu nastawczego i innych mechanizmów. Z założenia nie weryfikuje modeli wymiarowo. Armata wydaje się być OK, bo dragonowska jest w zasadzie identyczna. Laweta i wózek... hmmm... nie wiem, ale jest to laweta standardowa wykorzystywana również z 10,5 cm s.K. 18, które ma jeszcze dłuższą lufę, więc masywność mogła być uzasadniona w tym wypadku. Fakt, że jak się ją postawi obok czołgu to średnica kół robi wrażenie.
  11. Obejrzałem filmik. Fajna ta maszynka. Model też wygląda bardzo fajnie. Efektowne malowanie. Ładnie detal wyszedł. Nie syf ga za bardzo, bo moim zdaniem w takim stanie prezentuje się wyśmienicie.
  12. Panzer4

    Panthera DRAGON 1/72

    No i gites jest moim zdaniem. Fajnie się uzupełnia z podstawką. Wszystko gra i buczy. Czekam na załogę "G" w talo mimetico
  13. Akurat Kuba ma rację. Angielski skrót OOB oznacza model sklejony "z pudła" bez dodatków. Konkursowa klasa "standard" innymi słowy
  14. Montaż skończony. Zrobiło się: - generalne poprawki lemieszy - oryginalne były toporne i bez żadnych detali, - od podstaw uchwyty lemieszy na łapach - oryginalne to były kostki plastiku, - uchwyty na narzędzia, - od podstaw sprzęg do łączenia łap i mocowanie do sworznia wózka holowniczego. Z końcowego efektu jestem bardzo zadowolony. Niemniej jestem świadom byków i uproszczeń spowodowanych zarówno moimi błędami w budowie jaki i błędami w modelu, których w porę nie dostrzegłem, a na poprawki było za późno. Mówi się trudno i żyje się dalej. Teraz chwila prawy - co nam farba podkładowa powie i jaką ocenę wystawi z tego etapu... Do zdjęć oczywiście wszystkie trzy "moduły" złożone na sucho blue-tack'iem. Pozdrawiam, Radek
  15. Zasadniczo to mój ulubiony czołg... znaczy podwozie. Tak więc obserwuję czujnie U mnie stoi wirbelwind cały z Hasegawy plus wieża z Parta. Udało mi się ją złożyć i zasymulować spawy klejem Distal. Wyszło nawet dość. Model był sklejany chyba z sześć lat temu więc perfekcyjny nie jest (szczególnie malowanie) ale jak chcesz to mogę wrzucić poglądowo fotkę. Może się jeszcze skusisz na tą wieżę z blachy. Inna uwaga - czy aby antena nie powinna być na tylnej płycie, a zasobnik dosunięty do końca? Coś mi świta, że tak jakoś to było, ale jestem w biurze i nie mam pod ręką nic do weryfikacji. Natomiast świetnie położyłeś gęsi! Jak prawdziwe. Dużo Ci tych blach zostało. Wykorzystasz je jeszcze, czy może leżą u Ciebie smutne i bezużyteczne i czekają na to by ktoś je wykorzystał (odpłatnie)?
  16. Jesteś pewien, że to pojazd w konfiguracji z końca wojny?
  17. Ja kończę drugi, a do mnie leci trzeci To draństwo uzależnia rtoipmodest czy tutaj będziesz walczył z oponami od podstaw? Bo szukam patentu na szybkie wykonanie bieżnika
  18. Czyli wg tego co gulus mówi mój skończony, jako jeden z nielicznych, wątek w tym projekcie wylatuje do normalnego warsztatu i galerii bo nie jest polski? Cool... No jak następnym razem będzie taki projekt to uprzedźcie, że nie-polskie niemile widziane... :/
  19. Jeden z uchwytów na koła zapasowe jest wklejony w złą stronę. Swoją drogą, jeżeli przykleiłeś i te druty i ten uchwyt z płaskownika to nie wiem jak chcesz teraz tam włożyć koła. Jak na model konkursowy to trochę marniutko.
  20. A to pewnie dlatego, że oleje artystyczne z humbrolami "się żreją" i dlatego uzyskujemy ładne przejścia. Sam używam tej metody i uważam, że połączenie olej+humbrol daje świetne rezultaty.
  21. Hmmm.... Przy tym modelu temir2 podniósł poprzeczkę horrendalnie wysoko, więc wszystko czego widać być nie powinno jednak widać tutaj. Koła psują efekt - za czarne, za błyszczące i lewe tylne "e levitato per uno milimetro". Calco na pravo burto e non prosto. Brudzenie bardzo non desertico. Pozdrawiam, R.
  22. Dzięki Koledzy Teraz czeka mnie ostatni etap, ale wcale nie najłatwiejszy wiec go odwlekałem jak mogłem. A co do wózka jeszcze to na dobrą sprawę trzeba by go zrobić od podstaw bo był zrobiony z ceowników, a nie z belek. Ale poległem już - nie jestem hardkorem
  23. No nareszcie! Pięknie to wychodzi. Kolejny z modeli pod tytułem "szkoda po farbki sięgać". Dawaj dalej! Kibice czekają
  24. Jendrass1, polski akcent masz w postaci tego wygiętego koła napędowego i błotnika Idziesz Rafał jak burza. Człowiek kichnie, a Ty już sklejony pojazd wstawiasz na widok publiczny Ja po tej minie to bym mu jeszcze urwał/naderwał ten zaczep na przedniej płycie, tak, żeby zapasowy odcinek gąski sobie dyndał z przodu, a jakieś urwane ogniwa pałętały się na trawie obok. Scenka zapowiada się przednio.
  25. Wózek holowniczy. Mam kasę to się pochwalę nie... Wózek w wykonaniu Ace to bida z nędzą. Przeróbki od podstaw: - elementy ramy, - resory piórowe i elementy zawieszenia, - poprawka trzpienia mocującego łapy działa, - dodane elementy mocujące trzpień, - uchwyty na dyszlu, mocowanie dyszla, uchwyt do holowania ręcznego wózka. Pozdrawiam, Radek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.