Miałem nadzieję, że go na wystawę do Świdnika zrobię, a przynajmniej na tyle żeby móc go pokazać, nawet nieskończony silnik pomalowałem od spodu. No niestety czasu zabrakło. W sumie to tylko silnik został i uzbrajanie kabiny. Plus lekki kurz na chromach.
Kabina prawie gotowa, wnętrze jeszcze wymaga dopieszczenia, nie podoba mi się też to jak przykleiłem przewody od klimatyzacji. Zrobiłem to na silikon ale, że niestety przysechł, to miałem problem z jego wyciągnięciem i lekko to wszystko odstaje. Mam inny do misek to poprawię. Malowanie zrobiłem od nowa bo używałem wcześniej do maskowania taśmy ze sklepu dla plastyków, marny substytut taśmy Tamiya. A i tak były podcieki, a na dodatek zacieki. Do mistrzów malowania daleko mi, co widać.
Porobione schodki, te przy zbiorniku paliwa trzeba jeszcze ładnie wkleić.
Znaczki Peterbilta najpierw nakleiłem na polistyren 0,25 potem pokryłem grubo clearem humbrola, wyciąłem i dałem obwódkę chromem model master. Są dzięki temu wypukłe i mają odpowiedni błysk.
Galeria zbliża się wielkimi kroczkami.