Nie zniechęcony komentarzami kontynuuję ;)
Montaż gąsienic zajął mi 3 dni. :s
Potem skończyłem montaż wózków i głEMboko je zwaloryzowałem.
Wanna czołgu jest mocno uproszczona.
Niewiele czasu musiałem jej poświęcić. Producent tutaj dokonał maksymalnych uproszczeń. Całkowicie pominął przeniesienie napędu i ramę podwozia. Na szczęście brakuje materiałów i omineła mnie pokusa zmienienia tego stanu rzeczy
Tak wygląda całość po założeniu karoserii.
W zasadzie na montaż nadwozia potrzeba niewiele czasu. Ale tutaj ujawniła się kolejna piEnta Achillesowa tego modelu.
Producent przewidział malowanie tylko dla jednego pojazdu. Niestety "szóstka" była bardzo wczesnym pojazdem nie posiadającym dodatkowego opancerzenia i wielu elementów wyposażenia które się pojawiły na pojazdach późniejszych. Postanowiłem jednak wykonać model w tym malowaniu. Skusiła mnie dokumentacja, pojazd ten jest chyba najlepiej obfotografowanym Schneiderem, i opracowany już schemat malowania.
Pracy niestety muszę wykonać więcej niż początkowo przewidywałem, głównie śrubkowanie i nitowanie, ale za to przy malowaniu, mam nadzieję, będę miał mniej roboty