-
Liczba zawartości
500 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez radett
-
JAk na razie to konsultacje możliwe sa tylko przez neta a tam procenty (i wynikające z nich promile ) są skutecznie zatrzymywane. Właśnei ja się też nigdzie ni espotkałem z tym aby kierownica była okrągła. Dopiero to zdjęcie zasiało moje wątpliwości. To kolanko to już szczególnie. Co to za ustrojstwo???? pierwsze skojarzenie - to rura od hydrauliki (ale takiej sanitarnej ), tylko co ta hydraulika w tym miejscu robiła??? a drugie to ot zwykły klakson gruszkowy ( albo elektryczny) tylko umiejscowienie przy skrzynce mogło utrudniać jego uzycie (gruszkowy) i to chyba nie to. A czy tankietki miały klaksony????
-
niestety awaria aparatu i fotek nie będzie :(
-
praca posuwa się naprzód mozolnie ale skutecznie. Nie wiem tylko czy wątroba to wytrzyma bo materia jest baaaardzo oporna. Wieczorem zarzuce fotki. Przy okazji studiowania zdjęć tk3 uwagę moją zwrócił taki oto szczegół: na jednej fotce archiwalnej jest kierownica okrągła a na zrekonstruowanych pojazdach kierownica jest półokrągła. Czy wiadomo coś jakie w końcu kierownice były w TK bo chcę zrobić z uchylonymi pokrywami więc niestety wnętrze tez musi być (jak sobie polepszyć to na całego ) Ponadto zastanawia mnie co to jest ??? Ma ktos jakies pomysły? oczywiście zdjęcie z "odkrywcy"
-
ok poprostu zestawienie nitowanego kadłuba i spawanej wieży wyglądało tak raczej dziwnie. Sam model wygląda zarypiascie i do tego nie mam i nie miałem uwag
-
felgi wygladaja na standart jeśli chodzi o ich kształt. Różnice były co do otworów to czasem były to 2 naprzeciwległe okragłe lub lekko kwadratowe przy samym rancie felgi a czasem tylko jeden okrągły jakby mniejszy oddalony troszkę od rantu. Na niektórych fotkach widać też felgi wogóle bez tych otworów. Takie sa moje spostzreżenia jeśli chodzi o kwestię kół ursusa
-
jednym słowem: zarypiaste!!!! Osobiście jakoś nie bardzo mi się widzi spawanie wieży. U nas rozpowszechnione było łączenie pancerza śrubami i takie chyba było by najodpowiedzniejsze ? ale to tylko taka łyżka dziegciu do beczki miodu model świetny
-
używając pojęcia in-box chodziło mi o wyjęcie modelu prosto z pudełka i sklejenie go, bez żadnych dodatków typu blachy itp. a "out of box" to jakoś nie oddaje za bardzo tego, raczej sugeruje coś dodatkowego.
-
moze i nadarzy się okazja aby skorzystać ze wsparcia.... tylko że niestety w najbliższym czasie nie przewiduję wizyty w grodzie koziołków ale zapraszam do mojego jak by co
-
w ramach odpoczynku po ursusku i odskoczni od problemów z vickersem (podwozie) postanowiłem skleic coś "in-box" w tym,celu zabrałem się za tk3 i na wstępie zapał mi troszkę opadł bo sklejenie go tylko z pudełka było by obrazą tego pojazdu (felery RPM-u i MIrage-a opisał Jendrass 1 i jest tam zawarta wystarczająca argumentacja aby nie kleic go tylko z pudełka). Przypomniałem sobie o pozostałych tankietkach jakie mam i wygrzebałem zaczęte X lat temu celem ich reaktywacji. Tak więc wykorzystam wannę RPM-u a nadbudowę zrobić chcę z polistyrenu od podstaw. Nie powinno byc to zbyt trudne na początek tak to wygląda: Model, jak widać, już z oddzieloną górą. W kadr weszła mi tks z działkiem którą też odgrzebałem przy okazji i będę robił w podobny sposób ale po skończeniu tk3 z wykorzystaniem doświadczeń w tej dziedzinie. teraz idę bo na trzeźwo nie da się bez nerwów zmierzyć z RPM-em
-
skoro tak to albo niech trwa po wieki wieków albo ustalmy datę zakończenia. jeśli ma się kończyć to w tym celu proponowałbym wysłać zapytania do wszystkich którzy rozpoczęli prace w tym dziale niech się zdeklarują czy będą kończyć modela czy sie poddają. Jeśli będa kończyć, to ostatni z zadeklarowanych modeli będzie wyznaczał kres tego tematu. Ja ze swej strony deklaruję że rozpoczętego vicka chcę skończyć i powinno mi to zająć do końca stycznia. Dodatowo "..brygada młodzieżowa zobowiązuje się ...." .......podjąć budowy tk3 którego chcę skończyć do końca lutego 2010r no !!!! żeby nie było że wątek zamiera ....
-
fajny
-
fajnie zrobiony
-
ładny
-
fajny
-
No właśnie dlatego temat "wojna obronna 39", "kampania wrześniowa" czy jak to zwał jest konieczny bo pozwoli umieszczać także obce modele z tego okresu. A co do kwalifikowania poszczególnych modeli do danego działu ("18-39" czy "kampania") to chyba nie stanowi problemu? w przypadku dioram sprawa jest bezdyskusyjna a co do jedynczego modelu to decyduje o tym sam budujący z jakiego okresu chce model budować ( czy walki wrześniowe czy "życie pokojowe 20 lecia") i jak go przedstawi (podstawka np). Połączenie z wątkami lotniczymi czy morskimi wydaje się byc dobrym rozwiązaniem które urozmaiciło by forum o ile zarządzający zechcą wyciąć lotnictwo i inne z tamtych działów i wtłoczyć je do tego
-
no właśnie szkoda. Co prawda jest "sposób" na to - czyli zrobić dioramkę z naszym sprzętem i obcym łącznie ( a'la krasne ) ale to półśrodki. Najrozsądniejszym chyba będzie zrobienie 2 czyli IX39 (łącznie z obcym sprzętem dotyczącym samej kampanii), oraz RP 18-39 obejmującym okres DO kampanii IX 39 (zawierał by też wojnę radziecko-polską i wątek zaolziański)
-
no tak zasugerowałem się swoim zamiłowaniem do naszego sprzętu 39 a wątek dotyczyć powinien wszystkiego co się wiąże z ta kampanią czyli także niemiecki słowacki i radziecki. Jestem jak najbardziej za takim wątkiem i nie ma znaczenia czy będzie tam kilku czy kilkuset modelarzy aktywnych. Taki wątek jest potrzebny bo daje możliwość wymiany informacji z pasjonatami tego okresu co przy modelowaniu jest jak najbardziej przydatne a w przypadku początkujących jak najbardziej wskazane. To nic że będzie seria tych samych modeli z RPM-u czy innego Mirage. To wynika z tego że niestety mało firm podjęło się produkcji naszego sprzętu (a szkoda). Może gdy skupimy się (miłośnicy września) to będzie to jakiś sygnał dla producentów i zmobilizuje ich do opracowania i wydania kolejnych, lepszych (uwzględniających nasze sugestie zawarte właśnie tu na forum) egzemplarzy naszego sprzętu? Pomysł z czysto polskimi sprzętami jest niezły i wart rozpatrzenia. Może zrobić oddzielnie nasz krajowy sprzet 18-39 i oddzielnie IX39? Zauważcie ze wiele elementów dyskusji związanych było z wiedzą wykraczającą poza pudełko modelu. To jest bardzo ważne i chyba najdostępniejsze źródło wiedzy dla początkującego modelarza (argument za pozostawieniem wątku) i dobrze by było aby ta wiedza była zebrana w miarę w jednym miejscu a nie rozstrzelona po wszystkich mozliwych watkach.
-
nie uważał bym tego wątku za getto, to raczej jest dzielnica miłośników IX39 w odróżnieniu od reszty pasjonatów pojazdów niemieckich, amerykańskich i innych (w tym marsjańskich ) Mamy tę przewagę że jesteśmy związani ściśle z rocznicą, a ta powraca każdego roku i za rok tez będzie okazja tyle że nie okrągła (no chyba że jak na "Misiu" będzie to "okrągła 71 rocznica" ) na którą można i trzeba zrobić polską pancerkę i nie tylko pancerkę. To że nie wielu ukończyło swoje modele ..... no cóż zdarza się. Różne okoliczności się ku temu przyczyniły . Ja ukończyłem ursusa a nie zdąrzyłem z vickersem Mimo to CHCĘ go skończyć i nastepne pojazdy wrześniowe też chciałbym umieścić w tym wątku a nie w ogólnym gdzie zginą pośród innego sprzętu
-
a może by nie kończyć, tylko zostawić jako dział dot tego tematu? W końcu kilka prac zostało rozpoczętych i może kiedyś zostaną skończone?
-
akurat ft17 to chyba nie najlepszy przykład. Pojazdy te w latach 30 były wycofywane i usiłowano je na siłe wypchnąć za granicę itd. więc te które nie sprzedano stały sobie zapewne w garażach magazynach itp. może wykorzystywane były w trakcie ćwiczeń poligonowych tudzież do jakichś pomniejszych defiladek (bo do tych najważniejszych uzywany był nowocześniejszy sprzęt). Tak czy owak były to juz pojazdy II kategorii (jeśli mozna by tak określić) więc nic dziwnego że posiadały na sobie malowania z lat swojej świetności. W 39 gdy "wróg u bram" to i wytoczono je do walki tak jak stały bo każda lufa się liczy.
-
nie wiedziałem że takie normy są a jeśli sa to jakakolwiek dyskusja co do tego jak kolory miały wyglądać wydaje się bezcelowa
-
wydaje mi się że producent produkował farby "w ogóle na rynek" a wojsko jeśli już to jedynie zamówiło określone barwy "bazowe" tego producenta - stąd taka a nie inna instrukcja tworzenia kolorów kamo. albo może powszechny wówczas był kolor zwany np ugier inikt nic dziwnego nie widział w tym aby podając tą nazwę było wówczas jasno i wiadomo jaki to kolor farby (a może i producent). W przeciwnym razie oznaczło by to że w góry dopuszczano (w sumie) dość spore odstepstwa odcieniowe. Co do zachowanych instrukcji malowania to niewykluczone że farba drukarska mogła przez tyle lat się utlenić i nie oddaje docelowego koloru. Poza tym nalezy brac pod uwagę to że to przeciez farba drukarska i nie musiała nawet w chwili druku odpowiadać faktycznie uzyskiwanym odcieniom
-
zauważcie że odcień zieleni zarówno na ocałałym kawałku pancerza (str 15 -wstawił Robert) jak i na tej skrzynce jest niemalże identyczny. Odrobinę większa różnica jest odnośnie tego piaskowoszarego. Wynikać to może stąd że przecież inny rodzaj farby jest do drewna a inny do metalu (zarówno jako emalia jak i piecowa) no i do tego należy dodać też farby parafinowe do plandek. To wszystko musiało siłą rzeczy mieć różne odcienie. Tym bardziej że kolory określane były jako mieszanina w podanym stosunku. Wystarczy ze jeden ze składników ma inny odcień i juz cała mieszanina też wyjdzie inna (bo chyba nie było warunków technicznych dla farb "bazowych"?). Wydaje mi się ze MSWojsk. miało wynikającąz przetargu np. umowę z dostawcą (jednym??) na dostawę farb dla wojska i wówczas można było mówić o określaniu poszczególnych barw jako mieszaniny farb składowych "bazowych" wynikających z tych dostaw (jednolitych) bo jeśli dostawcy (producent) byli różni to i te farby "bazowe" też były różne a co za tym idzie wystepowały różnice w odcieniach (analogicznie jak to jest i współcześnie w woju - też mozna znaleźć pojazdy w innych odcieniach). Jedno z tego wynika że jeśli była jedna umowa między producentem farb a MSWojsk. to znaczy że takie same kolory były uzywane w pozostałych rodzajach broni. Mogły się jedynie różnić proporcje składników. Swoją drogą czy wiadomo coś o szczegółach takiej umowy???? (producent nazwa handlowa tych farb itd????) można by wówczas może spróbować poszperać w przepastnych archiwach Urzędu Patentowego i dotrzeć do szczegółów tech. tych farb a to juz przecież prosta droga do możliwości odtworzenia faktycznych kolorów????? ........ale się rozbujałem..........
