Dzięki koledzy za komentarze i uwagi.
Założenie było takie, pojazd zakurzony, używany intensywnie, poobijany, nie ubłocony. Stojkovic, klapa nie jest brudzona, przykurzona jedynie i przebarwiona, a przede wszystkim poobijana. Specjalnie dużo tych obić, tam gdzie metal o metal obija, tam też rdza wychodzi.
Gdybym zostawił je czyste, podniosłyby się głosy, że auto brudne, a okna nie. Rozmazałem pigment mokrym pędzlem, powinno być ok, nie jest jednolicie.
Mnie też od razu się spodobała.
Pierwszy i ostatni raz użyłem samego gipsu na podłoże, od razu wychodziło śliskie i właśnie błotniste. Trzeba odżałować te 20 PLN i kupić paczkę fugi - z drobnym piaskiem sprawdza mi się znakomicie. Nie wiąże za szybko, nie ciągnie i można dość fajnie w niej odciskać ślady.
Ostatecznie mogłaby być, choć na zimowe zabawy przyjdzie czas. Myślałem o zwykłym twardym podłożu. Jednak chyba przemaluję podstawkę i dam jakieś pigmenty ziemiste.
Ale cieszę się, że ogólnie się podoba i że go zrobiłem. Pozdrawiam.