W sumie to całkiem przyzwoicie wybrnąłeś z tego modelu. Ale kilka uwag na przyszłość. Poświęć trochę więcej czasu na obróbkę powierzchni. Farba bezlitośnie wydobywa wszelkie tego typu niedoróbki. Nie maluj opon na czarno. Jeżeli nie chcesz kupować dedykowanej farby dodaj do czarnej trochę szarej i będzie lepiej. Warto malować aerkiem nawet takie duperele, jak ta srebrna obręcz na kołach.
No i jeszcze jedno. Teraz to jesteś w połowie drogi z malowaniem tego modelu. Biedny Mietek aż wyje błagając choćby o odrobinę washa. Troszkę zabawy z olejami też dodałoby mu powabu. Ale powtórzę - jest nieźle.
Jeśli chcesz jeszcze wrócić do tematu 110 to poszukaj modelu Dragona. Jest zdecydowanie przyjaźniejszy modelarzowi, niż Eduard.
Co do galerii, to Ty dobierając zdjęcia decydujesz co chcesz, a czego nie chcesz, pokazać. Ot taki urok interneta.