Witam.
Co prawda nigdy nie zakończyłem oficjalnie swojego warsztatu ale może teraz się uda.
Model ,który robię to MiG-19 z ZTS Plastyk mającego swoje korzenie w legendarnym i cenionym nawet dziś KP.Model został poddany jednak rodzimej dewastacji przez przeoranie lin podziałowych na wklęsłe (trzeba nadążać za innymi) a przy okazji zupełnie przypadkiem zatarto piękne nitowanie -znak rozpoznawczy modeli KP.
Na szczęście owe oranie linii wyszło lepiej niż rodzimym MiG-21.
Jest to mój drugi MiG-19 robiony na przełomie ostatnich dni.Pierwszy jest bardziej poligonem do sprawdzenia co można uzyskać po klejeniu.
Samego zaś modelu raczej nie sensu opisywać bo każdy go zna od kilkudziesięciu lat.
Opisze jednak to co już z zrobiłem i mam w planach
Na pierwszy ogień skrzydła.
Jest to chyba najgorszy element tego całkiem przyjemnego zestawu.
Ich cięciwa i krawędź spływu pasuje bardziej do krawędzi B-29 niż myśliwca.
Grubym pilnikiem więc zebrałem sporo plastiku ,wyrównałem krawędź spływu.Dolna część to pikuś,problemem jest górna połówka.Zdecydowałem się na usunięcie wszelkich grzebieni i wypustek.Te zewnętrzne zresztą i tak są za małe.
Przy szlifowanie połówek zatarłem linie podziałowe ale zostaną odtworzone.Nie mam z zamiaru jednak przykładać większej uwagi do poprawnego ułożenia ich. model ZTS`a ma być próbą zmierzenia się z MiG`iem -19 przed zrobieniem MiG-19PM z zestawu Shenyang F-6 Bilka (ale o tym innym razem)
Do wspomnianych wcześniej grzebieni użyję jako szablonów grzebieni z zestawu Bilka.
Poprawie też nieco kształt opływów działek bo seryjne wyglądają po przyklejeniu luf tragicznie.
Warto też wspomnieć o wykorzystaniu bilkowych faktur wnętrz podwozia głównego bo te z ZTS straszą niemal pornograficzną golizną. Na szczęście wnęki są zrobione w taki sposób ,że nie trzeba doklejać nowych ścianek bocznych . Fakturę robiłem z blaszki po ciastach z Auchan. Do bilkowego skrzydła docisnąłem blaszkę i plastikowym ,zaokrąglonym "rysikiem" odrysowałem niejako fakturę wnęk.Wyszło jak w oryginale czyli Bilku.
Wzorem z innego forum zmodyfikowałem też kadłub.
Koparka mi opadła gdy na tamtym forum ktoś odważył się "otworzyć" hamulce aerodynamiczne w takim zabytkowym modelu.niewiele myśląc ,zgodnie z treścią reklamy gumy rozpuszczalnej -" MAM I JA ".
Wyciąłem i powiększyłem boczne hamulce,wyciąłem dolny ( z nim będzie najwięcej zabawy potem) oraz otworzyłem pomocnicze wloty przed silnikiem.
Zastawiam się nad otwarciem całych paneli ale po pierwszym modelu wiem,ze po zaaplikowaniu sporej ilości ołowiu migusiowi chętnie mimo tego leci tyłek na asfalt.Ale jak mawiali konstruktorzy -"pożyem uwidjem"
Na 80% użyję też bilkowego przodu kadłuba z Shenyanga bo jest lepszego kształtu i ma ładny,osobno wklejany kanał wlotowy co sprawi ,ze spokojnie będę mógł zrobić nową wnękę podwozia przedniego.
Kwestia malowanie jeszcze otwarta.Na pewno nic pokojowego.Z jakiegoś konfliktu musi być.
Najchętniej Wietnam lub ewentualnie Egipt.
Reszta prac wkrótce.