Chciałem wypróbować różne opcje , by sobie porównać co lepiej wygląda, co gdzie i jakie szmaty mi pasują na nim. Tak mi wyszło że z green stuffu poszły na boki jako jakieś większe płachty plus jedna na tył , w sumie pierwszy raz robiłem z tego materiału grunt to go maksymalnie dobrze rozwałkować. Następnie układasz jaki ma być kształt, no i wciskasz na model za pomocą twardego pędzla namoczonego w wodzie, ładnie się wtedy układają ,oczywiście korygujesz wszelkie fałdy pęseta lub wykałaczką wedle uznania , masz tu czas, woda i pędzel twoim przyjacielem , wszystko w rękawiczkach robisz bo odciski palców zostaną ,a z farbą nic nie reaguje, w tym przypadku etap po lakierze matowym hataki orange. Wiadomo można to zrobić przed podkładem jak wiesz gdzie chcesz je umieścić, ja na tym etapie nie miałem na to pomysłu. Z kolei wszelkie szmaty w skrzynkach na tyle czy tam zakamarkach to druga opcja , chusteczka do nosa , grunt mają być minimum dwie warstwy , wycinasz wymiar jaki tam sobie chcesz np 5cmm x 5cmm , następnie wkładasz do mieszanki woda ,wikol, farba akrylowa w kolorze szmaty jaki chcesz , chwilę moczysz , wyciągasz pęsetą delikatnie by nie rozerwać na jakąś tekturkę albo ręcznik papierowy w celu odsączenia tej mieszanki, chwilę czekasz i na mokro ale już nie cieknące układasz, to proste i daje zajebiście fajne efekty, można je łatwo układać, podoba mi się szczególnie ta opcja, będę nie raz z niej korzystał. Jest tu jeszcze trzecia opcja , w sumie to nie planowana, szmata na figurce , nikt nie pytał, to nie mówiłem po co mu i na co to , otóż po malowaniu podkładem okazało się że rączki Hansowi lewitują to lipa myślę , wiec musiałem coś dorobić , i tu bardzo fajnie się sprawiła rękawiczka nitrylowa , odcinek jakiś 10x10 zawinięty i podklejony klejem ca w fałdy , tylko tu trzeba ostrożnie żeby w miarę naturalnie wyglądało, trzeba dobrze naciągać i najlepiej gesty szybki klej ca, za proste może nie jest ale jak się uda to moim zdaniem daje super efekt na szmaty plandeki szmaty, także tak to robiłem