Skocz do zawartości

Piter

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    822
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Piter

  1. Dzięki Odnośnie tych ław wantowych jest to troszkę moja warjacja na temat. Wedle zestawu miały one szerokość burty tak więc docelowo same wanty znikały by gdzieś w samej burcie. Troszkę dziwnie by to wyglądało zwłaszcza, że wtedy nie wiadomo jak zrobić naciągi żeby to miało ręce i nogi. Postanowiłem zrobić ławy od nowa tak by wystawały co nieco poza obrys kadłuba. Rozwiązało to problem wantownic (naciągów) które zamiast zestawowych (plastikowe klocki) zrobiłem z blaszki. Efekt końcowy jest taki, że to co jest pomiędzy ławami ma grubość burty, a same ławy po prostu wystają. Nie wiem na ile jest to zgodne z oryginałem ale na moje oko powinno to spełniać swoją funkcje . Pozdrawiam Piotrek
  2. ryszardb - Dzięki za zwrócenie uwagi - zobaczymy co da się z tym zrobić Wallace - kadłub jest całkowicie plastikowy - z drewna chyba nie robiłem żadnych dodatków (chyba bo przy tej konstrukcji już nawet nie pamiętam co z czego robiłem ). Generalnie mimo dosyć topornego plastiku kadłub był całkiem fajnie odlany - wystarczyło tylko uwydatnić nieco samą fakturę drewna i powstał taki efekt. Hmmm... o które "naderwanie" chodzi ? Bo przyznam się, że nie wiem .
  3. Jesteś pewien, że to jest kurz ? Czasami, gdy farba zbyt szybko zasycha lecąc z aerografu może powstać faktura zakurzonej powierzchni. Można się tego spróbować pozbyć lejąc sam rozcieńczalnik do aero i traktując model delikatną mgiełką. Nie napisałeś czym malowałeś więc jeśli to faktycznie osiadły kurz to przykro mi ale raczej nie ruszając farby nic z tym nie zrobisz. Czystość otoczenia podczas malowania to wręcz fundamentalna zasada i jeśli nie zadbasz o to, musisz się spodziewać takich nieciekawych efektów. Pozdrawiam Piotrek
  4. Zawsze sobie można coś takiego samemu zrobić plany + wycinanka (albo nawet sama wycinanka) i już ani kasa ani skala nie stanowią problemu . Pozdrawiam Piotrek
  5. Piter

    Chemia

    Tomuel ja używałem sprayu tej firmy do pomalowania piankowanego kadłuba w Bismarck'u. Nie wiem ale malowało się tym tak samo jak każdą inna farbą w sprayu. Generalnie kadłub ma już przeszło 5 lat i nie zauważyłem by coś się z tą farbą działo. Pozdrawiam Piotrek
  6. Taki brudny powstał po "washu"jeszcze się go ucze. Zalałem go prawie całego i wycierałem i wycierałem a on nadal był upaćkany. jak olejny wash nie chce schodzić wystarczy, że zamoczysz patyczek higieniczny w terpentynie i delikatnie możesz już usuwać nadmiar farby. Ogólnie fajny - na początek wystarczy . Podobają i się dosyć staranne plamy kamo. Pozdrawiam Piotrek
  7. Odgrzewam kotleta bo w końcu udało mi się cyknąć jakieś w miarę przyzwoite fotki . Figurki posadzone tylko na sucho bo to jakieś starocie kiedyś tam robione, a coś potrzebne było jako koncepcja dla docelowych wojaków. Zapraszam do obejrzenia: Pozdrawiam Piotrek
  8. Mały update : a tu tak dla odpoczynku od szlifowania zrobiłem sobie drabinkę z żyłki wędkarskiej (albo wymienię ten odlew na te albo użyję fototrawionych chociaż w tej skali to na jedno wychodzi): Generalnie zrezygnowałem z robienia na nowo wyciągarek pozostając przy przerobieniu tych istniejących. Szkoda czasu na wycinanie ponownie tego co już jest zrobione. Gdzieniegdzie musiałem wstawić kawałki plastiku by wyprofilować ostre przejście pokład-burta. Wywaliłem zestawowe relingi oraz troszkę szpargałów bo wyglądały dosyć dziwnie (np. zwoje lin odlane wraz z pokładem). Na drugiej fotce widać to nieszczęsne łączenie pokładów nadbudówek (złożone na sucho) - wszystko było by fajnie gdyby pokłady miały ten sam kolor o ale tutaj będzie trzeba najpierw wycieniować,pomalować pokład, zamaskować go, skleić wszystko do kupy, poszpachlować, wyszlifować, zrobić bulaje i malować całość na biało. Winda kotwiczna jest praktycznie do zrobienia od nowa bo założenie na to coś łańcuchów raczej odpada. Myślę też która z metod robienia bulajów zastosować ale to jeszcze trochę czasu. Pozdrawiam Piotrek
  9. Play Station Portable ryszardb - Dzięki Tak prawdę mówiąc to właśnie chodziło mi o coś takiego - te wyciągarki nie muszą być jakoś zrobione idealnie pod fakty historyczne bo sam zarys będzie taki jak te z modelu jednak co nieco je urozmaicę Pozdrawiam
  10. Hej Forest - zapomniałeś o PSP Denko jest już obcięte tak by wyglądał jak załadowany rupieciami czyli opcja nr. 2 . Co do tych kolorków to gdzieś wyczytałem (właśnie nie wiem gdzie i kiedy) że niektóre z tych jednostek miały denka w innym niż czerwony kolorze. Dlatego właśnie pytam czy czasem nie miałem jakiejś zaćmy . Co do pokładów nadbudówek to raczej miałem na myśli odcień tego czerwonego który jest moim zdaniem zbyt czerwony . Myślałem nad czymś bardziej przechodzącym w brąz - coś wymyślę . Jeśli chodzi o wyciągarki to właściwie wiem jak one wyglądają z czym, że myślałem nad jakimś urozmaiceniem tych skrzynek i wałków . Jędrek - ile się będzie dało . Tak prawdę mówiąc to całkiem przyjemny model jak na takie latka. Jedyne co mnie denerwuje to sposób łączenia kolejnych pięter nadbudówek - łączenie biegnie wzdłuż bulajów (w połowie ściany) co sprawia, że malowanie tego będzie katorgą nie wspominając o samym wykonaniu okienek tak by fajnie wyglądały. Trzeba będzie to jakoś malować, maskować, wklejać, sklejać i szlifować na raty ... Pozdrawiam Piotrek
  11. Witam, Oczywiście nie wytrzymał bym tylko z jednym modelem na warsztacie tak więc do stoczni dotarł taki modelik : Zestaw sprawia całkiem dobre wrażenie i zapowiada się przyjemna budowa no ale to się okaże dopiero w praniu. Odnośnie modelu to czeka go obcinanie części dennej (właściwie to już to zrobiłem ale fotki potem) do jakiejś rozsądnej wysokości bo ta zestawowa nie nadaje się do zrobienia modelu waterline. Oczywiście pozbywam się imitacji relingów, a sznurek dołączony do zestawu powędruje do magazynu rupieci bo jest zbyt toporny. Mam kilka pytań do znawców tematu : - Posiada może ktoś zdjęcia lub jakieś rysunki wyciągarek pokładowych (chyba tak to się nazywa) ? Te zestawowe, wtopione w pokład wyglądają dosyć topornie i myślę wykonać je od nowa. Właściwie to interesuje mnie cała drobnica pokładowa klasy C-3 (chociaż nie tylko). - Jakoś nie przemawia do mnie kolor części dennej - czerwony. Nie jestem pewien ale denka tych frachtowców nie były chyba czerwone (zielone?). - Na pokłady nadbudówek sugerowana jest farbka Revella 330 (Fiery Red) jednak jakoś ten kolor też do mnie nie przemawia - jakieś sugestie ? To tak na początek . Dzisiaj usuwanie niepotrzebnych drobiazgów . Pozdrawiam Piotrek
  12. Ha wiedziałem, że Ty albo Wallace się upomnicie - Yamato to zupełnie coś innego - taki wielki projekt wykonywany baardzo powoli w czasie wolnym, a takowego w chwili obecnej nie posiadam :( .
  13. Witam, Przeglądając ostatnio sterty kartonów ze złomem modelarskim przez przypadek natknąłem się na takie coś : Kilka minut szperania w necie i udało mi się ustalić producenta oraz skalę tego postrzałka. Nawet fajnie wygląda no i jest dosyć nietypowy - ruskie lotniskowce jakoś nigdy specjalnie mnie nie fascynowały. Postanowiłem go odratować z kilku powodów : - fajnie wygląda - dawno nie robiłem żadnego lotniskowca, a ostatnio zakupionego Franklina z Matchbox'a zgubiła gdzieś poczta... - dawno nie dłubałem relaksacyjnie przy takiej drobnicy - liczę na to że uda mi się z niego zrobić coś ładnego i może nawet zarobić na którymś z portali aukcyjnych (no chyba, że się rozmyśle lub któryś z forumowiczów zechce go przygarnąć.). Obiecuję tym razem coś więcej pokazać niż tylko kilka zdjęć i od razu galeria jak to ostatnio mi się zdarza. Mam oczywiście pytanie - czy posiada może ktoś na zbyciu kalki do suczek w skali 1:720 (samolotów niema na fotce ale je znalazłem - podstawkę też )? Pozdrawiam Piotrek
  14. Maluj ruska bo to chyba najciekawszy kamuflaż (ten zielono-żółty z czarnymi wstawkami). Greckie też mają nietypowe malowanie ale jakoś do mnie nie przemawiają specjalnie. Te ukraińskie kalki jeszcze gdzieś chyba mam więc możesz zrobić go z instrukcji (przynajmniej właśnie te kalki docelowo miały iść na wspomniane wyżej malowanie). Ja tylko skleiłem model i wiem jak jest zbudowany ale co, jak i gdzie był używany to już działka fascynatów tego pojazdu . Pozdrawiam Piotrek
  15. athlon5 - ja miałem w pudełku kalki ukraińskie i jeszcze jakieś natomiast instrukcja malowania typowo do ruska (2 schematy) więc raczej nie wspomogę Cię. Widzę, że to co znajdziemy w pudle to czysta zagadka . Pozdrawiam Piotrek
  16. Oj tej zieleni nie nazwał bym cukierkowej - możliwe, że właśnie nieostrość fotek za bardzo nie pokazuje wszystkich obić, przetarć i odprysków farby do tego to nie jeden kolor a 3 odcienie. Maszty są raczej bardziej jasno szare niż białe i też gdzieniegdzie wytarte . Jak tak patrze na te zdjęcia to trudno nie przyznać Ci racji, że istnieją pewne różnice w brudzeniu. Generalnie nie chciałem go brudzić tak jak to miało miejsce przy Pourquoi bo to zupełnie inna jednostka. Pozdrawiam Piotrek
  17. A dziękować Pod brezentem akurat nic niema bo producent tego nie przewidział i wydaje mi się, że dorabianie tego było by raczej mało uzasadnione . Andrzej - a co mu się stało ? Kolega ma jeszcze jednego takiego ale bidoczyna czeka na renowacje (właściwie to na budowę od nowa) bo te latka jednak zrobiły swoje. Pozdrawiam Piotrek
  18. mlody_modelarz - Mam zaszczyt skomentować pierwszy hehe . Jak byś nie napisał, że to twój pierwszy model to bym nie uwierzył . Bardzo ładny kokpit. Jesteś idealnym przykładem na to jak ważna w modelarstwie jest cierpliwość i dokładność. Troszeczkę można się przyczepić do pilota bo kolorystyka kombinezonu bardzo razi (ja bym go tam w ogóle nie montował). Podobnie popraw pasy też na kolor bardziej zbliżony do oryginału. Reszta jest bardzo fajna - zwłaszcza zegary . Muszę Cię bardzo pochwalić za washa bo odważyłeś się go użyć już w pierwszym modelu z bardzo dobrym efektem podczas gdy niektórzy mają jeszcze problemy przy nastym modelu . Kibicuję i trzymam kciuki! Masz talent chłopie - strach się bać co będzie przy 10-tym modelu Pozdrawiam Piotrek
  19. to było z przekąsem ? Sznurki mi się śniły jeszcze przez wiele dni po ukończeniu . Wzorowałem się na instrukcji no i logice tak, że chyba niczego nie przeoczyłem . Może będzie okazja to cyknę zdjęcia na jakimś jaśniejszym tle bo możliwe, że przez ten czarny kolor olinowanie jest mało widoczne. Za resztę dzięki Piotrek
  20. Piter

    T-80BV Zvezda 1:35

    heh też tak uważam bo naprawdę ten czołg można nieźle dopieścić... tylko z założenia miał być prosto z pudełka i bez jakiś specjalnych dodatków. Od tak po prostu modelik odpoczynkowy . Masz na myśli całe gniazdo KM'u ? Jeśli tak to jest ono obrotowe u podstawy i tak samo jest w modelu więc można sobie je ustawiać do woli
  21. Model czysto relaksacyjny jako dodatek do T-80UD. Zastaw pozostawia wiele do życzenia ale da się z tego wykonać coś ciekawego na półkę. Dorobione tylko wizjery i przeszklenia - reszta to zawartość pudełka. Pewnie kiedyś będę przymierzał się do jakiegoś szerszego projektu opartego o te konstrukcję ale na razie model był to sobie go skleiłem . Fotki: Pozdrawiam Piotrek
  22. Ten model powstawał w tajemnicy przy okazji budowy Pourquoi Pas . Bardzo fajna składalność zestawu tylko czasami problem był z oceną czy dany fragment wypraski to element czy nadlewka (o mały włos nie wyrzuciłem tak kilku drobiazgów) . Generalnie mi się podoba bo po prostu mimo jakiś tam błędów naprawdę jest na czym zawiesić oko już z samego faktu, że to spory żaglowiec. Ostatnio ktoś tu narzekał na deficyt forumowy żaglowców więc dorzucam do puli wraz z Pourquoi Pas 2 sztuki . To nie koniec bo niedługo Wasa i możliwe, że jeszcze jeden ale to niespodzianka (mogę zdradzić, że ma nietypowy kolor żagli ). Generalnie dorobiłem sporo elementów ale też zastosowałem wiele zestawowych uproszczeń - to taka wprawka przed kolejnymi statkami które już raczej będę wykonywał wzorując się na forumowych mistrzach gatunku . Zapraszam do oceny: Pozdrawiam Piotrek EDIT: Właśnie się zorientowałem, że coś mi program do konwersji zdjęć rozmył dziwnie niektóre zdjęcia - w oryginale ostrość jest ok. Postaram się to poprawić i podmienię fotki jak będę miał chwilkę czasu.
  23. Witam, Dobrnąłem do końca z tym modelem więc czas pokazać co powstało z tego bardzo fajnego zestawu. Generalnie popełniłem sporo błędów ale jakoś przy całokształcie i tak jestem z efektu bardzo zadowolony (ostatni żaglowiec robiłem wieeele lat temu) - takie pływadła poprostu same w sobie są przepiękne . Czas na fotki : Pozdrawiam Piotrek
  24. Piter

    zakupy

    abir24 - do banku nie masz się co fatygować bo to konto bankowe podpinasz do konta paypal, a nie na odwrót (bank tu raczej niema nic do gadania). Grunt żeby konto obsługiwane było w systemie bankowości elektronicznej ale w dzisiejszych czasach to standard (nie wspominając już o mBanku). Konto dodajesz sobie na stronce PAYPAL'a (trwa to 1,8 minuty ). Teraz dobrze jest je zweryfikować w systemie - dajesz weryfikacje i PAYPAL przeleje Ci 2 małe sumki (chyba do złotówki) w 2-3 dni robocze. Jak już dostaniesz te przelewy to kwoty wpisujesz na stronce PAYPAL'a. Teraz już możesz sobie kupować sprzedawać co Ci się tylko podoba doładowując sobie wirtualne konto lub wypłacając z niego środki. Karta to też świetna i prosta sprawa - zamawiasz sobie jakąkolwiek kartę która umożliwia płatności w internecie - w mBanku to chyba wszystkie karty (chyba nawet ta podstawowa z delfinkiem, jednak nie jestem pewien bo sam miałem kiedyś debetową Mastercad, a teraz kredytową). Dodajesz taką kartę na stronce PAYPAL tylko pamiętaj żebyś miał przynajmniej 6,5 zł na koncie do którego jest karta przypisana bo celem weryfikacji PAYPAL zakosi Ci tą kasę (do zwrotu na konto PAYPAL - kiedyś na konto bankowe). Koniecznie ustaw też jakiś limit na transakcje internetowe bo domyślne 0 w przypadku mBanku sprawi, że karta zostanie odrzucona. Można powiedzieć, że właśnie dokonałeś pierwszej transakcji przez internet . W wyciągu z karty po pewnym czasie pojawi się wpis o dokonaniu płatności kartą na rzecz PAYPAL z 4 cyfrowym kodem który wpisujesz na ich stronie. Po czymś takim masz w pełni funkcjonalne konto PAYPAL dzięki któremu możesz do woli szaleć w wieeelu sklepach na całym świecie o eBay'u nie wspominając. Jest jeszcze kwestia przewalutowania gdy kupujemy za granicą ale to właściwie temat na książkę bo w necie już są tysiące dyskusji na temat "jak kupować za granica by zapłacić mniej i nie stracić na kursie waluty czy prowizji". Właściwie to wszystko wychodzi na jedno więc zagłębiać się niema specjalnie poco (no chyba, że ktoś robi zakupy na powiedzmy 10 - 20 tysięcy PLN ). Może się to komuś przyda bo ja jakoś nie widzę już kupowania czegoś za granicą bez tego systemu. Pozdrawiam Piotrek
  25. Do nakładania pudru... Pozdrawiam Piotrek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.