Skocz do zawartości

leon

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    374
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez leon

  1. jest fajnie ciekawa koncepcja.śledzę uważnie ;) pozdrawiam
  2. pozdro
  3. Leon Ja tu komplikowania żadnego nie widzę... Jak jadę rozcieńczonym surfem 1200 to zapycha mi dziury i go przelatuje zawsze papierem ściernym. Dopiero później jak chce mieć idealną gładź kładę Mr. Base White i z reguły nic już nie muszę robić... Przy lakierach samochodowych procedura "dogładzania" surfacera i kładzenia podkładu jest inna niż w przypadku samolotów... Nie chce mi się rozwijać tego wątku, bo mi F-16 stygnie, a ją to już całkiem bez surfa i podkładu maluję... owszem masz rację ale nie do końca. i w lakierach samochodowych jest coś takiego jak podkład mokro na mokro którego się nie dociera.jest to cienka warstwa która odpowiednio zaaplikowana jest na tyle gładka że bez problemu mozna 'położyć' nawet najbardziej wymagające kolory bez obawy o przyczepność warstwy nawierzchniowej(ma on min. stworzenie odpowiedniego tła)i jej 'gładki wygląd'.odpowiednikiem może tu być podkład pod alkady.dlatego wskazałem wcześniej że pojęcie podkładu jest bardzo szerokie.tak samo nie docieramy(choć przetarcie-tak by nie przetrzeć do metalu nie jest błędem) podkładu na el. metalowe.ma on za zadanie nadanie przyczepności.różnica jest taka ze podkłady w modelarstwie są znacznie uproszczone ale metodologia postępowania pozostaje taka sama gdyż ma doprowadzić do odpowiedniego (przyczepnego i gładkiego) podłoża pod docelową kolorową farbę. podkład to bardzo ogólne pojęcie i rozgraniczenie na podkład i surfacer jest błędem.surfacer to marketingowe określenie lini produktów które w istocie są podkładami. zdążyłem już poznać produkty i z jednej i drugiej grupy i zapewniam że różnice w zastosowaniu są znikome i głównie zależa od skali zastosowania i trwałości.zresztą nikt nie narzuca stosowania podkładu.ryzykujesz tylko osłabieniem przyczepności(zależy od zastosowanej farby i przygotowania podłoża).chetnie wytłumaczę ewentualne wątpliwości ale to może już na pw by nie zaśmiecać koledze wątku. pozdrawiam
  4. Dorotko to to samo.definicja surfacera według producenta to linia podkłado-szpachlówek, czyli podkład wypełniający.po co komplikować coś co jest proste.
  5. Solo, kiedy załapiesz różnicę między podkładem a surfem? co masz na mysli??? surfacer to podkład wypełniający.jak już wcześniej pisałem podkłady mają różne zastosowania ale to wciąż podkład! tak samo jak i podkłady mające zapewnić przyczepność na el. metalowych. 'surf' i podkład to to samo! tworzycie panowie przerażające teorie
  6. ja tylko wtrącę że podkłady są różne (o różnej ziarnistości i właściwościach) więc i zastosowania są różne.wrzucenie wszystkiego do jednego worka błąd.w zależności od tego z jakiego korzystamy i co chcemy osiągnąć, dobieramy dalszą drogę postępowania.... pozdrawiam
  7. Tylko wtedy cała ta magia przestała by zachwycać...
  8. E tam fizyk, lakiernik kolorysta...
  9. Odpowiednie ciśnienie i gęstość to sprawy kluczowe ale i przemyślane ruchy aerografem też są ważne.nie można dopuścić do zapylenia odkurzem('pył' powstający przy malowaniu natryskowym) powierzchni którą malujemy. a przy pokrywaniu zwykle skomplikowanego kształtu o to nie trudno.tym bardziej przy malowaniu podkładem właśnie. ma on zwykle wyższa lepkość względem 'zwykłej' farby i krótszy czas podsychania co sprzyja powstawaniu 'kaszki' ( ale dzięki temu ma też zdolność zalewania drobnych nierówności) ja na przykład zanim rozpocznę właściwe malowanie próbuje na sucho,bez farby.to pozwala odpowiednio rozplanować kolejność pokrywania powierzchni z uwzględnieniem właściwego prowadzenia aero. pozdrawiam
  10. Sęk w tym, że farby którymi się posługujesz nie są transparentne... fakt .to jest miejsce gdzie teoria i praktyka troszkę się rozmija.ja pisze o praktycznych aspektach.zgodnie z kolorystyką farb nie istnieje kolor biały i czarny,zawsze jest to bardzo jasny bądz ciemny kolor podstawowy(na tym opiera się tworzenie kolorów np na samochody). typowo transparętne kolory tworzone są ze specyficznych pigmentów i żywic zapewniających klarowność. tu jednak posługując się tym terminem bardziej miałem na myśli stopień rozrzedzenia farby,który znacznie osłabia krycie.wiadomo,barwy brudne(do powstania których wykorzystuje się różne(i często wiele) pigmenty o kolorach leżących po przeciwnych stronach koła chromatycznego) nawet rozcieńczone dobrze kryją i ciężko mówić o transparętności we właściwym rozumieniu...ale myślę że dopuszczalne jest użycie tego terminu do określenia efektu farby przez którą 'prześwituje' to co jest pod spodem(jeśli jest to oczywiście efekt zamierzony). co do określenia gruba/cienka warstwa to skoro w motoryzacji podaje się ja w mikronach i odnosi do wartości podanych przez producenta(który podaje wartość konieczną dla np uzyskania zgodnosći odcienia koloru) to i w modelarstwie jest raczej słuszne swoim komentarzem chciałem tylko uporządkować sprawę sensowności użycia metalizowanych podkładów a widzę że troszke namieszałem i nabałaganiłem Solo w relacji.sorki pozdrawiam i czekam na pierwsze kolorki
  11. leon

    Ar-95A - MPM 1/72

    Fajny skrecz kibicuje pozdrawiam
  12. witam.z racji że o kolorystyce troszkę wiem i są to pewne informacje, postanowiłem wtrącić słowo w temacie odziaływania koloru/rodzaju podkładu na późniejsze kolory i ich odbiór(Solo wybacz ze w twoim wątku). kolor to w zasadzie sposób w jaki odbieramy odbijające się od przedmiotu światło.więc w to prawda ze srebrny podkład rozjaśnia i ożywia ALE nie wszystkie kolory.jeśli farba nie jest transparetna(mocno kryje) to i rodzaj podkładu nie ma tu znaczenia bo owe światło do niego nie dociera. zatem srebro w podkładzie ma sens tylko w tedy gdy następne warstwy koloru będą "przenikliwe" dla światła(tak jak to ma miejsce przy nakładaniu filtrów/przykład skrajny dla zobrazowania tego o co mi chodzi). oprócz modelarstwa ma to powszechne i szerokie już zastosowanie przy lakierowaniu samochodów a motocykli już w szczególności (co raz to bardziej popularne kolory typu 'kandy' są dobrym przykładem). korzystają tez z tego artyści airbrushu których prace często powstają z w sumie transparetnych farb i właśnie wtedy rodzaj podłoża ma fundamentalne znaczenie dla uzyskania zaplanowanego efektu końcowego.co do samych farb i doboru właściwości pigmentów dla powstania odpowiedniego koloru już nie będę się rozwodził ale należy wspomnieć że ma to również spore znaczenie. pozdrawiam
  13. witam.bardzo podoba mi się nowy sposób prowadzenia relacji.estetyczny i przejrzysty na F-16 się nie znam więc merytorycznie się nie wypowiem ale podoba mi się jak powstaje ten model.czy łoszowanie linii na tym etapie ma jeszcze jakieś zastosowanie po za kontrolnym ich uwidocznieniem? pozdrawiam
  14. fakt.linie i detale wyglądają subtelnie.suer, czekam na więcej ;) pozdrawiam
  15. Oczywiście Mikołaju, a temat W-3 czeka aż sprawność ręki(dłoni) się poprawi(po przeszczepie ścięgien wszystkiego uczę się jak by od nowa)...choć nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam bo strasznie korci w 1:72 czuje się jeszcze dość niepewnie.próbowałem na AW101 i zmuszony byłem odłożyć do pudełeczka żeby zupełnie nie zwariować rozgrzebałem sobie Puszczyka to dość przyjemny modelik, łatwy,w miarę zdetalowany i dobrze spasowany więc jakoś daje radę a skraczowanymi detalami cieszę oko na forum(forach )... pozdrawiam
  16. A chwilę temu to był zwykły kawałek mazaka...twój warsztat to kopalnia pomysłów. pozdrawiam
  17. leon

    UH-34, Italeri 1/72

    Czemu pomalowałeś przed sklejeniem? co z miejscami łączenia?
  18. leon

    EC 135 LPR 1:32 Revell

    Proszę o wpisanie na listę podglądających.
  19. Dokładnie to miałem na myśli.a przedział awioniki tak jak i wnętrze kabiny wygląda obiecująco.jestem pełen podziwu dla dokładności z jaką to wszystko pasuje do siebie(wręgi,ścianki). rozumiem ze teraz kolejno będziesz wypełniał wycięcia w kadłubie?
  20. Musiałem troche ochłonąć żeby cokolwiek napisać. Niesamowicie podobają mi się te ścianki kabiny.przeglądałem ostatnio mojego modelsvita i zastanawiałem się jak Ty podejdziesz do tematu...dla mnie rewelacja. co będzie następne?
  21. Rewelacyjnie to wydłubałeś Również uważam ze szkoda zakrywać tych noszy. pozdro
  22. Wygląda efektownie merytorycznie nie zabieram głosu.
  23. Chwilowy zastój... upakowali mi łapę na 3 tyg. w gipsie wiec na razie tylko przeglądam fotki, rozmyślam i zbieram pomysły,no i oczywiście podglądam Wasze warsztaty... co prawda znęcam się trochę nad AW101 ale pod kątem przetestowania nowych technik jakie mam zamiar zastosować przy Sokole(nitowanie,malowanie,...) ale słabo mi to idzie jedną ręką. jak tylko uwolnią mnie z gipsu mam zamiar wrócic do prowadzenia relacji tym bardziej ze aura robi się typowo modelarska a w głowie zrodziły się już plany na Anakonde i Gluszca... a podstawa pod zbiornik świetna miło się patrzy na taką robotę.trzymam kciuki za więcej czasu na modelowanie. pozdrawiam
  24. a gdyby taka cienka karteczkę nasączyć klejem ? znaczy najpierw wyciąć element i wtedy rzadkim cyjanoakrylem go utwardzić?kiedyś robiłem tak w kartonówkach.tam to się sprawdzało w plastiku jeszcze tego nie próbowałem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.