Tak jak w tytule - będzie to taki półwarsztat ponieważ model jest już w zaawansowanym stanie budowy.
Mój szkodnik (czyt. synuś) dostał onego na urodziny. Zobaczył, że robię Czapajewa i zaraz.............. ooooooooooo sobie robisz a Ja to co???. Co było robić, projekt leży, a ja z młodym dłubię (większość ja )
Z początku chciałem go machnąć tak na szybko (jest w wersji rumuńskiej) , ale cóż - przecie to P7 obojętnie jaki by był
Dlatego też kokpit poskładałem na odp....., ale dalej zacząłem już kombinować.
To co powstało przedstawiam. Fotki niestety z komórki, bo żona wyjeżdżawszy zabrała aparat - tak- gospodarzymy sami więc muszę ogarnąć praktycznie wszystko sam. Co mi wyjdzie zobaczymy.
Mój Jupiter i poprawiona osłona
Acha - jak już wspomniałem, mam kalkomanię tylko do wersji rumuńskiej, ale mi to nie leży. Może komuś z szanownych kolegów został zestaw kalkomanii, jakiejkolwiek do wersji polskiej to chętnie odkupię.
Oczywiście jeszcze jeden zastrzał pod skrzydłem się robi, tak samo jak zastrzały pod statecznikami. No i zagłówek chyba jeszcze wymaga poprawki jak również skrzydła w części łączenia z kadłubem.