Mikołaju - korzystając z "wolnej chwili" w pracy - ciiiiiiiiiiiii, przejrzałem monografię P7, faktycznie, prawie wszystkie egzemplarze wyglądają jak wypucowane i bez śladów eksploatacji. Zbiornik poprawiłem jak mogłem, coby nie uszkodzić naciągów, fotka z komórki tak na szybko:
przebarwienie koło prawej goleni podwozia to nie żaden glut, tylko efekt szlifowania papierem 2500.
Jutro postaram się zrobić retusz. Staram się być uważnym i nie spieszyć się, dlatego też Twoje stwierdzenie o czystości montażu i jakości obróbki dało mi do myślenia.
Jednakowoż wolę położyć trzy warstwy farby niż jedną grubą, która zaleje szczegóły.
Muszę też zrobić coś z tylną płozą, bo nie bardzo mi się ona podoba.
Nie będę zatem poprawiał cieniowania, a co tam, może wash delikatny dopełni dzieła.