Skocz do zawartości

caughtinthemiddle

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    939
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez caughtinthemiddle

  1. Przecież jest całkiem świeża 48ka z Armory: https://www.kfs-miniatures.com/1-48-dh-89-dragon-rapide-armory/
  2. W samolocie Carriera (i pewnie pozostałych też) trzeba będzie ciachać kalkę na ogon, bo wzajemne odległości poszczególnych sekcji napisów są złe. A jeszcze śmieszniej byłoby, jakby dali to razem z kolorowymi pasami, bo te są jeszcze bardziej złe. Poza tym napis "Loup Garou" pod kabiną jest w instrukcji źle położony, a jak się pozycję skoryguje według zdjęcia to moim zdaniem i tak będzie za duży. Układ plam kamuflażu też warto zweryfikować ze zdjęciami, bo to, co tu narysowano, to jest bardzo na oko. (jakby ktoś nie miał francuskich publikacji do zweryfikowania mojego marudzenia, jeden z forumowiczów wrzucił 2 fotki No. 98 na bloga: https://kendziorblog.com/2025/11/19/dewoitine-d-520-c-1-azur-132/ ) Pozostałych malowań nawet mi się nie chce w tej sytuacji weryfikować...
  3. Ktoś tu się w końcu doczekał: kalkomanie do '3' takie sobie, tego zdjęcia najwyraźniej nie widzieli: Według sprzedającego to zdjęcie jej numer seryjny to 600565: '1' nie przyklejamy numeru seryjnego z prawej strony, nie miała (w kalkomanii są 2 sztuki). EDIT: No i na krzyże kadłubowe to sobie trzeba proste maski zrobić, bo one nie miały czarnych wnętrz. Może RLM 74, może RLM 66, ale nie czarne.
  4. Siedemdwójką to Ameryki raczej nie podbije, nie dziś. Swoją drogą, nie nazwałbym USA największym rynkiem modelarskim na świecie, no chyba że uwzględniając modelarstwo kolejowe, wtedy może tak.
  5. Gdzie Ty tu widzisz recenzję? To raptem zapowiedź zmontowana z paru obrazków promocyjnych Tamiyi i kilku historycznych zdjęć podprowadzonych z sieci...
  6. Wywrotki nie widziałem, ale skrzyniowe owszem - z tym, że to podobnie jak owa wywrotka, już WP bez L:
  7. Jakbyś się jednak namyślił, to właśnie ktoś tę książkę sprzedaje na forum w bardzo przyzwoitej cenie:
  8. Nie w 1/72, a o tego chodzi. Jego zapowiedź to już chyba może legalnie kupić alkohol.
  9. Sprzedam model Junkers Ju88T-1 `Fernaufklarungsgruppe 123´ - Hasegawa 02073 - skala 1/72. Unikat, ta wersja ukazała się tylko raz i jedynie w tym wydaniu. Wypraski w fabrycznym woreczku. Do kompletu dokładam blaszkę Eduard SS275. Cena: 250 zł + 18,5 zł Inpost lub 13 zł Orlen Paczka
  10. Jakby napisali Zero, to by się 1/48 nie zmieściło
  11. Jest taki problem, że w sumie nie wiadomo, skąd pomysł na to, że "Skonk Works" to akurat 43-10213 6Q-R. https://www.tapatalk.com/groups/hyperscale/viewtopic.php?p=2844189#p2844189 Numer seryjny wygląda na sześciocyfrowy:
  12. Szukałbym raczej tego: https://www.nuts-bolts.de/en/Volume-40-Buessing-s-schwere-Pz.Spaehwagen-Part-3-schw.Pz.Spaehwagen-SdKfz.234-8-Rad-Tp.-and-variants/NB-040
  13. Od jakiegoś czasu polityka cenowa ICM wskazuje na postępującą utratę kontaktu z rzeczywistością. Skutkuje to tym, że ich produkty zalegają u dystrybutorów, po czym są wypychane w wyprzedażach z dużą przeceną - radzę zatem czekać i obserwować, pewnie najdalej przy okazji czarnego piątku będziesz miał możliwość zakupu w rozsądniejszej cenie.
  14. A czy ja gdzieś oceniałem zawartość pudełka? Zdziwiło mnie jedynie dość frywolne podejście autora ilustracji. A zasmucił akurat ten fragment: "Ale uważam, że są to różnice niezauważalne w skali 1:72." bo wbrew temu, co niektórzy twierdzą, fora czytają jednak ludzie z branży, m.in. projektanci kalkomanii, i jak się podobnych tekstów naczytają, to potem trudno tym, którym się jeszcze chce, przekonać owych projektantów, że warto poświęcić czas i pracę, żeby oznakowanie miało możliwie właściwy kształt i rozmiar przynajmniej w zakresie, który jest możliwy do odtworzenia w druku. To nie jest robota, w której można zarobić przyzwoite pieniądze w przełożeniu na poświęcony czas, stosunkowo rzadko występuje też motywacja 'robię dla siebie', bo po 20 latach w branży przestajesz żyć mrzonkami, że kiedykolwiek skleisz choćby 1/10 zgromadzonych zasobów, pozostaje jedynie liczyć na to, że ktoś doceni dobrą robotę - natomiast jeżeli bylejakość okazuje się "zdrowe podejściem do tematu.... ", to się po prostu wszystkiego odechciewa. Trochę odeszliśmy od głównego tematu wątku, więc czyń swą powinność, moderatorze, jeśli uznasz za stosowne.
  15. Bo to, co piszesz, nie pierwszy raz zresztą, jest bardzo demotywujące dla tych, którzy poświęcają kupę czasu i pracy, żeby tego typu rzeczy ogarnąć jak najwierniej, bez względu na skalę, w której powstaje dany projekt.
  16. Fajne ujęcie, dzięki. Można zrobić zabawę w 'znajdź x różnic'. Choć niektóre można wytłumaczyć - zapewne cyfry numeru bocznego zostały wzięte żywcem z arkusza kalkomanii i na modelu ułożą się prawidłowo na obłości kadłuba.
  17. Nie ma czegoś takiego jak 'inny okres', wszystkie receptury były równoważne i mogły być stosowane przez producentów farb. Jeśli chodzi o pytanie drugie, to jednostka nie jest istotna, bo w tym okresie większość nowych samolotów występuje w malowaniach "fabrycznych" i stosunkowo rzadko mają miejsce jakieś modyfikacje, a jeśli już, to raczej na poziomie warsztatów remontowych i przeważnie dotyczą one odnawianych samolotów starszych typów, które swoje oryginalnie malowanie uzyskały jeszcze przed wprowadzeniem późnowojennych kolorów. To, że gros potencjalnych nosicieli tychże nosi kamuflaż "fabryczny", pozwala z kolei na ustalanie z jakimś tam prawdopodobieństwem przede wszystkim na podstawie oryginalnych powłok malarskich zachowanych maszyn czy artefaktów, jakich kolorów można się spodziewać na innych maszynach wykończonych w danym okresie w danej montowni.
  18. Oczywiście, że został jasno "wyspecyfikowany" - opracowano trzy receptury, w oparciu o które producenci farb mogli wytwarzać farby. W poprzedniej dekadzie Jurgen Kiroff odtworzył te receptury, uzyskując dwa odcienie brązu i jeden zieleni (kolor, który wiele lat temu z braku lepszych pomysłów część zajmujących się tematem badaczy ochrzciło niesłusznie Farbtonem 83) - jeśli jak słusznie sugeruje Kuba w artykule na blogu Army pomyślimy o Farbton 81 jako o niemieckim odpowiedniku Olive Drab, przestaje to być niezrozumiałe. Stąd też np. na górnych powierzchniach samolotów, które przepisowo miały być malowane w schemacie 81/82, czasem spotykamy kombinację brązowo (81)-zieloną (82), a czasem zielono (81, nieprawidłowo zwany ongiś 83)-zieloną (82). Notabene Farbton 82 też miał trzy receptury, ale dwie, które udało się odtworzyć, są do siebie bardzo zbliżone.
  19. Pytanie, czy będą chcieli wejść w drogę Special Hobby, z nimi akurat raczej dobrze żyją.
  20. IBG w ramach bycia obrażonym na skalę 1/72 zapowiedziało dwie nowe rodziny modeli: A Arma idzie dalej z rodziną Hawków:
  21. Ale nocnego czy treningowego? Bo to powinny być dwa różne modele.
  22. To nie jest złośliwość, tylko strategia marketingowa. Przeciętny zjadacz plastiku co najwyżej wie, że ma wyjść/wyszedł nowy model czegoś tam, natomiast niekoniecznie z jakiej konkretnie firmy czy nawet z jakiego kraju ona pochodzi - a w dobie zakupów głównie internetowych sprzedawca go nie ostrzeże, że to, co wstawił do koszyka, to jest ta gorsza opcja.
  23. No, akurat armowe pudełka to sprawiają wrażenie, jakby z materiałów do recyklingu były zrobione - a przynajmniej tyczy się to tych, które mam. Sam pomysł w kontekście modeli jest do kitu, jako osoba uprawiająca głównie modelarstwo koncepcyjne cenię sobie możliwość trzymania dodatków w pudełkach z modelami, którym są dedykowane, a i ograniczona ilość rozmiarów pudełek ulubionych wytwórców ułatwia składowanie - jak pudełka będą każde inne i do tego zrobione z guanolitu, po kilku latach będzie to wszystko wyglądało jak ze śmietnika. A konieczność wytwarzania pierdyliona różnych pudełek dopasowanych do konkretnych wyprasek odbije się na cenie modeli, wykrojników za darmo nie rozdają, mniejsze nakłady to wyższa cena, którą ostatecznie zapłaci klient końcowy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.