To zależy od gustu. Nie można odmówić Tamce, że miażdży inne modele pod względem kształtu bryły i jakości spasowania. A co do wyglądu, to już tylko zależy od modelarza - przeryte, świetnie pomalowane i pobrudzone Italeri będzie wyglądać o wiele lepiej niż lipnie wykonana Tamka czy nawet Hasegawa.
Jeżeli mowa pootwieraniu modelu - też mi się kiedyś podobało. I dalej mi się podoba, o ile koncepcja jest słuszna. Ale gust się zmienił i od jakiegoś czasu wyżej cenię sobie realistycznie wykonane modele, które pozwalają wczuć się w sytuację i wyobrazić, że dany model oddaje realną sytuację niż odpustowo i nierealistycznie pootwierane wszystkie luki. Czyli np. stojący na kapciach Tomcat ze skompresowanym na katapulcie podwoziem i pootwieranymi wszystkimi hamulcami, klapami, slotami, panelami, kabiną i bez pilotów wygląda w moich oczach miernie.
I np. takie coś, pomimo że płaskie i nie maksymalnie pootwierane, miażdży w moich oczach każdy, nawet najbardziej nastroszony model AMK jaki do tej pory widziałem: