FAHR
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 044 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez FAHR
-
Chciałbym Wam pokazać kolejny ukończony model, który przedstawia chyba najpiękniejszy niszczyciel czołgów II wojny światowej czyli Jagdpanther. Jeden z nielicznych wozów tego typu walczący na polskich terenach. Ten konkretny ze składu 4 Dywizji Pancernej operujący na Pomorzu Gdańskim w lutym- marcu 1945 r. Model wykonany praktycznie prosto z pudła. Budowa przeplatana dobrą zabawą i wku...m w momencie kiedy doszło do gąsienic i kół napędowych.
-
Chętnie popatrzę jak to jest zrobić Jagdpantherę z taką ilością dodatków. Moja praktycznie prosto z pudła jest już na ukończeniu ale i tak dała mi mocno w kość.
-
Model wybitny, bez dwóch zdań. Dół pojazdu z kołami i gąsienicami, bardzo przekonujący- klasa światowa.
-
Dodam jeszcze tylko, że jeżeli to lata 70-e to priorytet drogowy z tyłu też pomarańczowy.
-
Ty po prostu czujesz wschodnią technikę, widać to po różnych niuansach na modelu, nie będę pisał o co dokładnie chodzi ale jestem pewien, że wiesz
-
Fantastyczny model! Niecodzienna konstrukcja i świetne wykonanie. Te przebarwienia na prostym przecież kamuflażu dają mu taką specyficzną głębie ale dla mnie klasa światowa to elementy drewniane, no mistrzostwo świata. Proszę o szczegółowy tutorial na drewno:)
-
Bardzo fajne model. Dobrze się na niego patrzy i sprawia na prawdę solidne wrażenie. Jakbym jednak miał się do czegoś przyczepić to byłoby to brak przewodów radiolokatora i te "rury" służące do wyrzutu łusek, na których widać szwy i nie są nawiercone. Przyznam się, że kiedyś robiłem dokładnie ten model ale poległem i odstąpiłem go jako złom, więc tym większe uznanie z mojej strony, bo łatwy w budowie to on nie jest.
-
Fotografuję Lumixem sprzed około 10 lat. Oświetlenia dedykowanego nie mam, korzystam z ledów w łazience.
-
Oczywiście macie rację. Trzeci raz zmieniłem zdjęcia, napiszcie czy teraz lepiej. Ciężko mi to idzie bo mam 3 urządzenia w domu, w których mogę przeglądać zdjęcia i na każdym wyglądają one inaczej.
-
Dodałem trochę światła, mam nadzieję, że teraz więcej widać.
-
Tym razem przedstawiam model Super Pershinga z firmy Hobby Boss w skali 1/35. Sam model przypomina Dragony z wczesnych lat 90-ch, spasowanie takie sobie i pełno baboli merytorycznych. Na szczęście znalazłem wątek warsztatowy kolegi Lipa, który rozjechał swojego "chińczyka" jak walec a sam wątek poprowadził mnie dosłownie za rączkę po koniecznych przeróbkach. Dodatkowo skróciłem tylko uszy dodatkowego pancerza i przerobiłem przednie lampy. Chcąc uniknąć ciemności na zdjęciach, chyba przesadziłem tym razem w drugą stronę. W każdym razie zapraszam do rzucenia okiem.
-
Na przykład takie coś, chociaż mam gdzieś jeszcze jeden schemat, który dość znacząco się różni np. jeśli chodzi o kolor podstawowy.
-
Przymierzam się do tego wozu i zastanawiam się, czy są jakieś inne zdjęcia tej Jagdpanthery oprócz tych poniżej? Ciekawi mnie to, bo nie znalazłem żadnych innych zdjęć, ale natrafiłem na 2 schematy malowania tego wozu. Teraz powstaje pytanie, twórcy tych schematów byli w posiadaniu lepszej dokumentacji czy pojechali na fantazji?
-
Teraz podoba mi się jeszcze bardziej, gratuluję.
-
Niezwykle klimatyczny model i to jeszcze akurat dzisiaj, ale brakuje numerów taktycznych i coś jest nie tak z tym rombem. Masz "kwity" na ten egzemplarz?
-
W moim odczuciu disstressing sprawdza się w modelach przedstawiających sprzęt, który duuuużo przeszedł. Widać to na zdjęciach z epoki. Z drugiej strony nie zagra na modelach wozów, które są eksploatowane w mniej uciążliwych warunkach. Tam lepszy jest CM według mnie, no ale wiadomo, co modelarz to inny gust.
-
Kanał Night Shift na Youtube. Mój JS-2 też był w ten sposób wykonany, tyle że tam jest jeszcze trzeci kolor- biały do bazy.
-
Dziękuję za wyrażenie Waszych opinii. Technika jak technika, ma swoich zwolenników i antagonistów, jak wspomniał przedmówca- kwestia gustu. Do mnie osobiście przemawia bardziej niż CM dlatego idę w tym kierunku. Ps. To możliwe, że zdjęcia po wrzuceniu na forum tracą na jakości? Mam wrażenie, że je nie co porozmywało.
-
Mój najnowszy wyrób. Wóz dowódcy brygady czyli T-34/76 numer taktyczny 1000 z I Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte. Model w skali 1/35 z Dragona. Model zrobiony praktycznie z pudła. Malowany wszystkim co było pod ręką. W pudełku było części prawie na 2 modele także dało się wszystko złożyć tak jak trzeba wbrew instrukcji.
-
Cieszę się, że się podoba. Mój pierwszy zimowy (powiedzmy, bo to raczej jego resztki) kamuflaż. Pierwsze użycia lakieru do włosów- na kolorze podstawowym i białym. Pierwsze użycie gotowca vallejo imitującego błoto i...chyba wszystko wyszło, także tym bardziej jestem zadowolony.
-
Dzięki za wszystkie opinie, bardzo miło się je czyta:) Fakt, ale szczerze mówiąc chciałem go zrobić niejako "po kosztach", żeby zobaczyć co się da wyciągnąć z pudła. Może położę na nie jeszcze delikatnie "smoke"z tamki. Nie wiem czy o takie foty chodziło, ale proszę:
-
Przód jest odlewany, nie ma na rynku modelu tego czołgu z kadłubem spawanym. Wszelkie monografie podają, że wozy w 4 pczc to były te z kadłubem odlewanym wczesnej wersji drugiej odmiany czyli jeszcze bez podpory lufy na tylnej płycie i z reflektorem na prawej stronie. Jutro spróbuje podziałać ze zbliżeniami.
-
Ja już kiedyś pisałem, fotograf ze mnie żaden ale jeśli masz jakieś życzenia, co do szczegółów to pisz, postaram się jutro wrzucić kilka fotek ze zbliżeniami.
-
Ostatnimi czasy dopadły mnie II wojenne klimaty i to jest ich pierwszy owoc. Znany i lubiany model Tamki. Żadnego "aftermarketu" nie dodawałem, 90% pudło, reszta inwencja własna. Model przedstawia wóz dowódcy 1 kompanii 4 Pułku Czołgów Ciężkich kpt. Riabcewa z okresu walk o Kołobrzeg w marcu 1945 r. Zapraszam do oglądania i komentowania.
-
Kupię takie jarzmo. Może być dedykowany dodatek lub z modelu (pamiętam, że w dragonowskim Panzerze IV było takie nadmiarowe, może komuś zalega). Skala 1/35.
