-
Liczba zawartości
3 848 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pmroczko
-
Witam ponownie! To może, żeby nie tracić tempa, pokażę kilka zdjęć pokazujących silnik po zamontowaniu na ramie i zamontowane skrzynie bateryjne z podwieszonymi zbiornikami powietrza: Powiększenie Powiększenie Powiększenie Powiększenie I jeszcze przedni wspornik silnikowy: Niecierpliwie czekam na Wasze uwagi, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Witam i dziękuję za komentarze! copycat - wielkie dzięki za zdjęcia, zawsze się przydadzą! Rzeczywiście na listwach zębatych mechanizmu przesuwania sprzęgu smaru nie widać - mój błąd. Ciekawe, czy dam radę to usunąć u mnie. Dziekuję za Twoje uwagi - na pewno zgadzamy się, że "trochę" brudzenia jest potrzebne, teraz tylko muszę się zastanowić ile to będzie dla mnie to "trochę". Czwarte zdjęcie od góry pokazuje ramę (nie mówię o innych częściach), która ma mniej więcej taki poziom zabrudzenia, jaki by mnie interesował. Co do pokrywy na siodło - raczej jej nie będzie, nie jestem do niej przekonany. Tomek - dziękuję za miłe słowa, tak jak napisałem - popracuję nad tym. Dzacek - dzięki za komentarz! maciol - jest w tym racja, kurz z drogi oczywiście się przylepia i jeszcze jest ten efekt, że smar wysycha (powoli odparowują substancje które są rozpuszczalnikami). Wtedy kolor idzie do ciemnoszarego. Ale zwróć uwagę, że nowy smar jest jednak czarny (np. pierwsze zdjęcie na górze strony 29 - to które zamieścił Dzacek - pokazuje czarny smar). Smar na moim sprzęgu ma być z założenia w miarę świeżo położony. Jeszcze raz dziękuję, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Miło widzieć kolejne postępy. No i oczywiście tradycyjnie bardzo wysoki poziom wykonania. Aż by się chciało zobaczyć na tym już trochę farby - życzę, żeby to było jak najszybciej - powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
-
Witam koledzy! widzę, że po mojej poprawce znowu się rozkręciło! Kamil - jaka skromność! Szacunek. copycat - dzięki za komentarz. Poklepywania nie potrzebuję, uwagi krytyczne potrafię przyjąć - chyba wszyscy się zgodzicie. Sprawa jest taka - prawie wszystko ma swoje dobre i złe strony, lepiej mi się czyta opinie, które to uwzględniają, robią wrażenie bardziej obiektywnych. Napisz proszę, co byś jeszcze widział w kwestii śladów eksploatacji na moim modelu - nie mówię, że dokładnie tak zrobię, ale jestem ciekaw Twojego zdania (zresztą innych kolegów też). Dzacek - dzięki za następne foty, dokumentacja na pewno się przyda, jak nie mnie, to innym, którzy będą budować coś podobnego. Widać, że jakby ktoś chciał, może w tej okolicy pokazać prawdziwy syf. Tomek - dzięki za komentarz. Jednak zdecydowałem się, że nie będę robił pokrywy - po poprawce pasowała by mi jeszcze naczepa do tego wozu i kiedyś pewnie zaczepię ją, a do tego czasu chciałbym wyeksponować smar, mnie się podoba. Jeszcze raz dziękuję za komentarze, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
voseba - dzięki za komentarz! Diobeu - to nie tak. Posmarowane to nie znaczy brudne - smar na sprzęgu jest potrzebny do jego działania. Jeśli siodło było by "suche", wtedy ciągnik siodłowy nie byłby gotów do pracy - tak bym tego nie chciał mieć. Jeszcze raz powtórzę, że chcę zrobić ten samochód jako używany, ale zadbany. Nie nówkę, prosto z fabryki, ale też nie wrak. A poza tym dziękuję bardzo za komentarz. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
OK - pomierzyłem te kartony które mam i wymiary w skali 1:35 są: 13,5 x 9 x 4,5. Mam nadzieję, że to pomoże, pozdrawiam i życzę powodzenia Paweł
-
Cześć! Jak już wszystko wiesz, to po co pytasz? Ja bym proponował je zrobić z drutu miedzianego wyplecionego z "linki", czyli elastycznego przewodu elektrycznego, najlepiej samochodowego. Tam są właśnie druty tak około 0,3mm. Pozdrawiam Paweł
-
Patrzcie, tyle było wpisów, a po poprawce - prawie nic! Pewnie należy to rozumieć że jest już super... Szakal85 - wielkie dzięki! Kamil - dzięki za komentarz, szkoda, że skupiłeś się tylko i wyłącznie na negatywnych aspektach. Dzacek - oczywiście, że skapnęło, ale Johnny od razu ze szmatą lata i wszystko wyciera A bardziej modelarsko dodam, że oprócz zmiany smaru jeszcze puściłem jednego washa zrobionego z czarnej olejnej i benzyny, ale widzę, że nie jest to aż takie widoczne. Tak czy inaczej maszyna ma być względnie zadbana, tak, jak już od jakiegoś czasu piszę. Jeszcze raz dziękuję za komentarze i pozdrawiam Paweł
-
To by był bardzo dobry pomysł, niestety te pudełka to MRE - używane dopiero od końca lat siedemdziesiątych. Używane w Wietnamie powinny być MCI - w tych jeszcze wszystko było pakowane do puszek (w MRE całe żarcie jest w plastikowych i papierowych torebkach). OK, różnica nie jest wielka i dla większości ludzi nie będzie sprawy, ale weterani to zobaczą. Zdaje się, że firma Real Model robi odpowiednie kartony i to też w wersji otwartej (w jednym dużym kartonie jest 12 porcji na jeden posiłek na jednego żołnierza). Jeśli zadowolisz się MRE, to może nawet coś bym dla ciebie znalazł (ale nie mogę niestety obiecać czy na pewno i na kiedy). Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
-
Tak się wszystkim sprzęg Kamila podobał, że mój zrobiłem na wzór. Teraz wygląda tak: Teraz jestem ciekaw Waszego zdania. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Co wy, ludzie, przecież M48 a zwłaszcza A3, to klasyk! skikut87 - bardzo ładne malowanie, nad kolorem możesz się jeszcze trochę powyżywać. Właśnie, to ma być maszyna US Army czy Marines? Jeśli US Army, to ona jest w kolorze OD (Olive Drab), mówi się że on prawie wcale nie był zielony - bardziej celuj w szary, czasem przebijający w brązowy i bardzo ciemny (chopaki lubili domieszać czarnego do farby). Jeśli Marines, to wtedy maszyna powinna być w kolorze Forest Green, czyli jednoznacznie zielona, ten kolor często blakł do bardzo jasnego zielonego, opisywanego nawet jako "groszkowy". A jeśli chodzi o ładunek, to potrzebujesz kartony z żarciem (ale nie MRE, tylko MCI - meal, combat, individual), może worki z piaskiem, bańki z wodą (są w zestawie), zapasowy kabel do reflektora (jest w zestawie, ale warto zrobić nowy, np. z cyny lutowniczej), liny holownicze, ja bym też radził kupić zestawy gratów z Academy: Tank Supplies II i może też Tank Supplies I (trochę mniej przydatny). Z tych zestawów można wykorzystać radiomagnetofon, termosy na napoje, bańki na olej, plecaki i drewniane skrzynki (wypełnione ziemią czasem robiły za dodatkowy pancerz). Przydało by się też sporo skrzynek na amunicję 7,62mm i przede wszystkim 12,7mm. Można też zwinąć kilka plandek z chusteczki higienicznej. Pamiętaj, żeby wszystko ładnie przymocować cienkim drutem. Mam nadzieję, że to pomoże, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Tak Kamil - teraz wygląda to o wiele lepiej! Zmotywowałeś mnie, muszę jeszcze popracować nad moją częścią. Na szczęście jest jeszcze umocowana tylko "na wcisk". Inna sprawa, że warstwa smaru nadal jest dosyć cienka, do tego stopnia, że widać drobne rysy na materiale pod spodem. Ale to są oczywiście zastrzeżenia już na zupełnie innym poziomie. Jakbyś jeszcze mógł napisać kilka słów o tych technikach - niby zdjęcia mówią dużo, a ja bym się chciał dowiedzieć jak zrobiłeś farbę odchodzącą płatami, albo do czego i jak użyłeś pigmentu w ostatnich fotach. Dziękuję za pomoc, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Kamil - wielkie dzięki za "step-by-step" jak to mówią na zachodzie. Metoda ciekawa i efekt na pewno wielu ludziom się spodoba. Rozumiem, że wyszedłeś z założenia, że sprzęg był początkowo cały w kolorze ramy, a potem część złotej farby zeszła płatami, czy tak? Z kolei mnie w Twojej wersji najbardziej przeszkadza zupełny brak smaru na powierzchniach współpracujących z płytą naczepy, to chyba nie powinno tak być. Ale i tak jeszcze raz Ci dziękuję że dotrzymałeś słowa i poświęciłeś swój czas, teraz wiemy więcej. Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia Paweł
-
Witam serdecznie, Znów udało mi się trochę zrobić przy maszynie. Ponieważ wieża jest dość skomplikowanym podzespołem, przyjąłem założenie, żeby ja podzielić na mniejsze podzespoły i pracować nad nimi osobno, tak długo jak tylko to możliwe. Podział przedstawia się mniej więcej tak: Widać już, że odszedłem dość znacząco od kolejności montażu opisanej w instrukcji od modelu, ale moim zdaniem tak będzie lepiej. Rynny do odprowadzania zużytych łusek (na zdjęciu pod działami) wymagały pocienienia Proxxonem, żeby działa mogły się swobodnie poruszać w pionie. Górny pierścień wieży postanowiłem skleić razem już na tym etapie, po to, żeby mieć dobr dojście do miejsc, które wymagają szpachlowania i gładzenia: Mam też zdjęcie z próbnego montażu większości podzespołów: Na tym etapie chciałbym też pokazać siedzenia strzelców, które kiedyś zbudowałem od podstaw dla mojego starego modelu, a i dziś moim zdaniem wyglądają lepiej niż części fabryczne. Te plamki na częściach to ślady po młodszym bracie nieostrożnie używającym aerografu na moim warsztacie podczas mojej nieobecności: A dla porównania części z zestawu AFV Club To tyle na teraz - dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Tak, ja też nie mogę się doczekać, co Kamil nam pokaże. Ale to nie jest tak łatwo znaleźć chwilę czasu. Tak czy inaczej, mam nadzieję, że Kamil nas nie zawiedzie - pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Ale jeszcze napisz jaki masz aerograf i jakie ciśnienie. Pozdrawiam Paweł
-
skikut87 - rzeczywiście jeśli chodzi o fakturę wieży, można mieć zastrzeżenia - ale nie trzeba się przejmować, myślę, że lekkie przetarcie tego drobnym papierem ściernym by poprawiło sprawę. Chodzi głównie o ślady "pociągnięć", gdzie na odlewie widzimy raczej wżery i plamy, ale linie tylko na podziałach form. Życze powodzenia i pozdrawiam Paweł
-
No to jak już zrobisz ten zakup, to będzie dobry Jak dla mnie wszystko OK, ciekawe co będzie dalej. Pozdrawiam Paweł
-
maciol - dzięki za foty, też jest to jakiś pomysł. Ja bym kiedyś chciał zrobić naczepę do mojej maszyny, ale nad tymczasową osłoną też się zastanowię. tomek - wielkie dzięki, zobaczmy co dalej z tego wyjdzie. Dzacek - dzięki za komentarz, też jest to racja. A ja czekam z niecierpliwością, co Kamil pokaże. Sorki Kamil, że wczoraj dopiero tak późno odpisałem, ale byłem zmuszony odejść od kompa i zobaczyłem Twój post dopiero późno w nocy. Mam nadzieję, że niedługo znajdziesz chwilę czasu, jeżeli to nie problem, oczywiście. Jeszcze raz dziękuję za komentarze i pozdrawiam Paweł
-
skikut87, to dobrze z tymi gąsienicami - ja też je mam w moim modelu i jest to duży krok do przodu w porównaniu do gum wykonanych przez Tamiye. Dobry zakup! Pozdrawiam Paweł
-
No przecież! To dla dobra wszystkich modelarzy którzy chcą wykonać coś takiego! Z góry dziękujemy Paweł
-
Kamil, weź pokaż - nawet jak ja już tego nie zastosuję, to chociaż następni będą mieli łatwiej! No, proszę bardzo! Pozdrawiam Paweł
-
Wybacz, byłem zajęty Ładnie nisko siedzi, i błotniki też widowiskowo zdewastowane. Jakie gąsienice będziesz do tego zakładał? I napisz proszę coś jeszcze o tarczy działa, ta osłona jest ładna, sam robiłeś? Powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
-
Ot i wątek się rozkręcił! Diobeu - tak jak piszesz - to mój model i robię z nim co chcę! Ale skoro koledzy zadali sobie już trud, i napisali komentarze, uważam, że jestem im winny rzetelną odpowiedź. Dzięki za komentarz! Kamil - oczywiście, że smar powinien być w rowkach. Od tego one są! I wielkie dzięki za następne foty - bardzo się przydadzą i nie tylko mnie, ale przede wszystkim innym modelarzom, którzy wezmą się za ten, okazuje się, niełatwy detal. Jeżeli przypatrzymy się tym zdjęciom, to zobaczymy, że na każdym rowki są widoczne przez smar, tak jak i u mnie. Z czego nie jestem zadowolony po ponownym przejrzeniu zdjęć to nadmierny połysk tego smaru i zbyt duże "fale". Zaczynam się zastanawiać, czy nie wziąć drobnego papieru ściernego i nie poszlifować górnej powierzchni "smaru" - to by go zmatowiło i zmniejszyło "fale". Cóż, jeszcze muszę do tego dojrzeć. To z tym ręcznikiem papierowym nie jest takie oczywiste - próbowałem, efekt jest prawie taki sam jak na zdjęciach. copycat - też dzięki za fotę, to właśnie Holland Air Slide starego typu. Racja jest, smaru nie ma. Tylko jak ja zrobię słomę na modelu . Wiem, na pewno ludzie Cie wiele razy krytykowali za takie ubrudzone modele, ale ja na pewno nie byłem jednym z tych, którzy mówili, że to proste, zrobić taki model. Co więcej, dostrzegam te trudności - kiedy robi się model "na brudno", trzeba uważać, żeby nie wyglądał po prostu na niechlujnie sklejony, a do tego dochodzi, w wypadku elementów czystych, niebezpieczeństwo, że będą wyglądały zbyt czysto, zbyt "zabawkowo" - tu jestem niestety tego blisko. maciol - chciałbym zobaczyć taką osłonkę. Jak założę naczepę, to ona też przykryje problem. Właśnie myślę o wyrównaniu tego tak jak wyżej napisałem, jeszcze zobaczymy. Koledzy - jeszcze raz dziękuję Wam za Wasze uwagi. Będę jeszcze o nich myślał przez weekend, kiedy to zajmę się innymi pracami i będę "dojrzewał". Jeśli ktoś ma dalsze uwagi, to serdecznie zapraszam, a na razie pozdrawiam i życzę miłego weekendu Paweł
-
Kamil - witam serdecznie w tym wątku, miło że zajrzałeś! Będę musiał zrobić więcej fotek, żeby dać lepszy obraz tego elementu. Ja bym powiedział, że na siodle nie ma więcej jak 0,5mm tej czarnej olejnej - widać przez tę warstwę wszystkie rowki rozprowadzające itd., także w rzeczywistości to by było jakieś 12mm warstwy - nadal dużo, ale mówimy o najgrubszych miejscach. Nie twierdzę, że jest idealnie, ale na razie nic lepszego nie mam. Może jakieś propozycje? copycat - wiem, że lubisz dużo brudzenia na swoich wozach. Ja bym mój chciał zrobić w miarę czysty, tak jak już pisałem - ten kontrast, pomiędzy z natury brudnym siodłem a resztą. Jestem ciekaw, jak to jest rozwiązywane na tych wszystkich show-truckach, czyżby oni myli sprzęg aż do metalu? Ale OK, może ktoś ma jeszcze jakies propozycje co teraz? Nie mówię, że na pewno tak zrobię, ale zawsze warto posłuchać. Jeszcze raz dziekuję za komentarze, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
