-
Liczba zawartości
3 897 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pmroczko
-
W oryginale są używane zawiasy typu "piano hinge", czyli takie jak się używa np. w pianinach. Mam takie wrażenie, że kiedyś takie zawiasy były do kupienia od któregoś z producentów części fototrawionych (Eduard? Part?). Dobrze by było poszukać czegoś takiego, bo ten zawias który teraz jest, rzeczywiście nie wygląda dobrze. Powodzenia w przeróbce i miłego dnia Paweł
-
Cześć! Ciekawa maszyna i rzadko się ją widzi w skali... Życzę powodzenia i czekam na postępy prac! Pozdrawiam i miłego dnia Paweł
-
Białe wyglądają zwykle bardzo dobrze, tyle, że malowanie na biało jest dość trudne, bo biały z reguły nędznie kryje. Najłatwiej jest pomalować coś na biało w ten sposób, że najpierw maluje się obiekt na jasno szaro albo na srebrno, a jak to dobrze wyschnie, wtedy na biało i mamy obiekt biały już w dwóch warstwach, inaczej może być ciężko. To powodzenia z cysterną i do następnego Paweł
-
OK, no to inny jasny kolor - bo osobiście czarne mi się nie podobają. Pozdrawiam Paweł
-
Cze Dzacek! Widzę, że robota wre... Mam dla Ciebie pomysła - gdybyś pomalował koła (felgi) na jakiś jasny kolor, najłatwiej pewnie będzie na srebrny, to od razu cała maszyna będzie wyglądać o wiele ładniej, co Ty na to? A ja życzę powodzenia w pracach i pozdrawiam Paweł
-
Nie ma to jak konkret - z tym nawet mógłbym się zgodzić. Myślę, że zrobie skosy odpowiednie i krawędź będzie cieńsza. Przy okazji Seba - skąd bierzesz płytę plastikową (różne grubości)? Może masz lepsze źródło od mojego. Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
-
Idzie dobrze! I wielkie dzięki za porównanie kół, to było ciekawe. Pozdrawiam i czekam na więcej Paweł
-
Taa, takie komentarze to skarb... Ładne bielenie, może napiszesz jak wykonane? Niezły bydlak z tego BT-7. Przy okazji widać jaką rewolucją był T-34. Pozdrawiam i do następnego Paweł
-
Cześć! Miły sprzęt, kamuflaż też fajny. Będę obserwował, a na razie życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
-
Sorki Copycat, znam ten ból... Tą fotę akurat wydłubałem dziś razno z netu, na następny raz znajdę może nawet lepszą, ostatnio wpadł mi w łapy folder Macka, także wiesz... Internet jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz co dostaniesz... Dzięki za komentarz, pozdrawiam Paweł
-
Cześć Copycat! Nie wiem dlaczego dopiero tak późno zauważyłem ten wątek, ale jest mocny, dlatego teraz już będę częściej tu zaglądał. Powodzenia w pracy, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć mzmichal! Aerograf to bardzo cenne narzędzie, gratuluję nabytku! Inna sprawa to podkłady. Pierwsze pytanie jakie się nasuwa, to jakie farby maja przyjść na ten podkład? Ja osobiście w modelach samochodów do wielu części stosuję lakiery samochodowe, np. firmy Motip. W tym układzie dobrze jest też zastosować podkład tej samej firmy albo przynajmniej kompatybilny (który się nie "zgryzie" z tym co przyjdzie na wierzch), i jeszcze można do tego kupić lakier bezbarwny. Mr Surfacer powinien być rozcieńczany rozpuszczalnikiem który się nazywa Mr Colour Thinner firmy Gunze Sangyo. Aerograf można myć rozpuszczalnikiem Nitro, jeżeli jego uszczelki to wytrzymają (trzeba uważać, niektóre potrafią się rozpuścić). Co do Tamiyi nie jestem pewien, podkład lubię nakładać z puszki sprayu, mam nawet taką Tamiyę. Rama wygląda zachęcająco, uważaj na linie podziału formy/części, a ja życzę powodzenia z Twoim projektem i miłego dnia Paweł
-
Cześć! Ładne poprzeczki, ja akurat wczoraj bardzo podobną pracę miałem, ale strasznie wolno mi to szło. U mnie są cztery poprzeczki i same ich mocowania do ramy to 4x2x3 = 24 części... Życzę powodzenia i miłego dnia Paweł
-
Cześć Dzacek! W sumie mam wszystko ładnie rozgrzebane i na razie pracuję równolegle. To mój sposób na nabieranie mocy - jak buduję to nabieram mocy do malowania, a jak szlifuję, to nabieram mocy do budowania Seba - jak zwykle dociekliwy! Myślałem, że napiszesz mi coś miłego OK, co masz na myśli pisząc "dziwna"? Ale i tak chciałem trochę dokumentacji pokazać, na następny raz dam coś z firmowego katalogu, a na razie tylko fota którą na szybko wynalazłem w sieci: Proszę zwróćcie uwagę na obraz 6-13, belkę o którą pytał Seba widać pomiędzy "zębami", równolegle i ponad osią na której wiszą resory (mam nadzieję że wyrażam się zrozumiale...) Dziękuję za komentarze i proszę o więcej, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Witam, po przerwie dzisiaj znów mały update. Tak jak wspominałem pracowałem nad przeróbką przedniej osi. Oczywiście zacząłem od pocięcia starej: Potem dorobiłem środkową, "opuszczoną" część, pionowa płaszczyzna ma grubość 2mm, a poziome płaszczyzny poniżej 1mm i były wyginane częściowo na zimno, częściowo na gorąco: Zaczynam się też przygotowywać do tylnego zawieszenia, na początek poprzeczka ramy, która będzie umieszczona w miejscu zamocowania tylnego zawieszenia: Poza tym cały czas toczy się walka ze sleeperem. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Lubie koty... Z mojego doświadczenia wynika, że matt, albo i półmat najlepiej jest kłaść aerografem, z pędzla dziwne rzeczy czasem wychodzą. Jedna rzecz to kwestia rozmieszania "matowych cząsteczek", czasem też włosie pędzla układa je tak, że jednak powstaje połysk, to jest efekt takiego jakby "gładzenia"... A ja obserwuję dalej i życzę powodzenia Paweł
-
Przemek, wielkie dzięki, ale chyba za szybko mnie pochwaliłeś, bo z tymi nitami, to nie widzę tego Zwłaszcza, że to cały czas ten nieszczęśliwy sleeper... Jestem coraz bliżej decyzji o odłożeniu go na bok i zbudowaniu innego sleepera... A ten filtr był już po prostu zbyt wredny. Inne półokrągłe części jeszcze można pokazać po odpowiednim pomalowaniu, ale tego - nie. Jeszcze raz dzięki za komentarz, pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
-
Cześć! Zgadza się, mam pewne niewielkie zamieszanie na warsztacie - zresztą sam widziałeś Ale tym sposobem mogę z jednej strony dopasować wszystko do wszystkiego, nie przychodzi znużenie jednym rodzajem pracy a także jest się za co złapać zanim np. szpachlówka będzie NAPRAWDĘ utwardzona. Dlatego mam zamiar trzymać się tej metodyki. Delegacja przebiegła spokojnie i dała czysty zysk, także na plus, a samochód - cóż, blacharz się spóźnia, więc na razie nie wiadomo na kiedy będzie gotów, dzięki za zainteresowanie. Pozdrawiam i do następnego Paweł
-
Cześć! Cieszę się z tego update'u, już się zastanawiałem co z tą budową. Wszystko wygląda dobrze, czekam na dalsze postępy i życzę powodzenia Paweł
-
Nic tu się nie dzieje, pora napisać następny update! Ostatnio poszlifowałem sleeper i przygotowałem go do malowania. Wyciąłem też linie podziału blach i rozwierciłem kilka nitów: Postanowiłem też skrócić "kołnierz" łączący kabinę ze sleeperem, w modelu on był taki długi tylko dlatego, żeby kominy się zmieściły pomiędzy kabinę i sleeper bez wycięć pod kominy. Po obcięciu piłą do metalu (ostrożnym!) i przeszlifowaniu tył kabiny teraz wygląda tak: No i ruszyłem następny temat - silnik. Po rozbiórce stary silnik wyglądał tak: Mamy tu do czynienia z silnikiem marki Cummins, najprzypuszczalniej typu NTC-400, znanym też jako Big Cam II, o mocy 294kW (400KM) . Udało mi się nawet znaleźć instrukcję do niego, tutaj: http://www.tpub.com/content/automotiveenginemechanics/TM-9-2815-226-34-1/TM-9-2815-226-34-10011.htm Model tego silnika z firmy Italeri ma kilka problemów, oprócz wielu okrągłych części wykonanych przez Italeri razem z blokiem silnika jako półokrągłe najgorsze jest to, że trzy głowice tego silnika w modelu są wykonane jako jedna. Wziąłem się za poprawianie tego, zdjąłem z silnika wszystko co chciało zejść i rozciąłem głowice na trzy części. Poobcinałem też kilka rzeczy do których było łatwe dojście, najbrzydszy był filtr paliwa przy pompie wtryskowej, powstała po nim dziura, którą musiałem wypełnić, ale ten filtr już był wybitnie wredny. Oto rezultaty mojego rzeźnictwa: Chociaż w samochodach ciężarowych często spotyka się aftercoolery (chłodnice powietrza doładowującego) typu powietrze-powietrze, to akurat w tym silniku występuje charakterystyczny aftercooler powietrze-woda, to ta śmieszna skrzyneczka po lewej stronie silnika. Italeri wykonała go jako jedną część, otwartą z jednej strony. żeby nie było widać dziury, postanowiłem dobudować brakującą ściankę z cienkiej płyty polistyrenowej: I na tyle mam na razie fotek, równolegle pracuję nad zagruntowaniem sleepera, przednią osią i poprzeczkami do ramy. Jak dociągnę którąś z tych prac do jakiegoś porządnego etapu, zamieszczę następny update. A na razie dziękuję serdecznie za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Tak włąśnie sobie rozmawialiśmy i nadal tak uważam, że to niszowe modelarstwo. Popatrzmy chociaż na ilość NOWYCH zestawów które wychodzą w tym temacie. Wystarczy, że Hans w '44 przyspawał działo p-panc do podwozia od T-34 i w przyszłym roku pewnie to wyjdzie jako model w 1:35. A ilu ciężarówek które widzimy na ulicach nie ma w plastiku i pewnie nigdy nie będzie... Modelarstwo niszowe! Drodzy koledzy - faktem jest, za niektóre niedoróbki to bym Dzacka kopnął w pupcię, ale z drugiej strony on naprawdę nie wie niektórych rzeczy. I nie mówcie rzeczy typu najpierw masz obowiązek skleić określoną ustawą ilość modeli firmy Plastyk Pruszków a potem szanowna komisja da Ci zezwolenie na sklejenie jakiejś ciężarówki, ale prosto z pudełka! Trochę wolności koledzy! Jak kogoś stać na robienie modeli, chyba potrafimy powstrzymać się od zazdrości. I może rzeczywiście było by lepiej zrobić kilka rzeczy inaczej niż Dzacek to robi, i oczywiście trzeba o tym pisać, po to jest forum, tylko proszę, uważajcie żeby to nie było w tonie "zrobisz tak a tak albo ja się obrażam". To tyle mojego nudzenia, jedziesz z robotą Dzacek i postaraj się! Życzę powodzenia, pozdrawiam i do następnego razu Paweł
-
Cześć! Ambitny projekt, będę się przyglądał z ciekawością. Proszę zwróć uwagę na czyszczenie części, np. ta przy wylotach luf strasznie chropowata wyszła. Powodzenia w budowie, pozdrawiam Paweł
-
Ot i jestem z powrotem w Polsce, powoli rozkręcam robotę i może dam rade zamieścić jakiś update w przyszłym tygodniu. Dzacek - dzięki za info, ale dla mnie to już za późno - po pierwsze zacząłem już przeróbkę, po drugie nie za bardzo mam dojście do części od Actrosa. Ale może komuś ta informacja się przyda, musiałbym jeszcze je porównać, żeby zobaczyć, czy przednie osie Macka i Mercedesa są podobne. Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
-
Cześć! Fotele wyglądają naprawdę dobrze. A ja jestem jednym z tych kolesi urodzonych pod koniec lat siedemdziesiątych, dla których w drugiej połowie lat osiemdziesiątych ten model Aero MB-200 to był największywypas jaki mógł być! Powodzenia w budowie i do usłyszenia Paweł
-
Panowie, popularność tego wątku mnie zaskakuje. Serdecznie dziękuję Wam za wasze uwagi, uwagę i zaangażowanie. Wojtek - zgadzam się z Tobą, że Pan Andrzej to przykład dosyć ekstremalny. I taki miał być, żeby zdefiniować przestrzeń w której się poruszamy - mamy wybór od radosnego młodego modelarza klejącego prosto z pudełka, do człowieka który wieloletnią pracą podnosi modelarstwo redukcyjne do poziomu bardzo poważnego sportu i mistrzowstwa świata. Ja bym siebie umieścił gdzieś pośrodku i w wypadku tak słabo udokumentowanego i zmiennego tematu (każdy truck jest inny) godzę się na dość daleko posunięty what-if. Z tego co piszesz można wywnioskować, że dla Ciebie silnik, zawieszenie i drzwi do sleepera są równie ważnymi elementami modelu. Dla mnie, i to tylko moje zdanie, "ważność" rozkłada się inaczej. Zafascynowała mnie legenda Macków i zamierzam położyć nacisk na ramę, zawieszenie i kabinę. Silnik zostawiam Cumminsa i skrzynię biegów Fullera - z tego co czytałem bardzo możliwa kombinacja. Sleeper jest dla mnie stosunkowo mało ważny a z drugiej strony ciężki do zdobycia - niestety na razie wygoda triumfuje. A jeszcze te zdjęcia... Copycat - jeszcze raz wielkie dzięki za zdjęcia. Zdjęć nigdy dosyć! Pierwsze przedstawia typowy przykład wczesnego Superlinera (zderzak, reflektory) z 36 calowym sleeperem Able Body. Ma on wycięcia pod kominy i prostokątne drzwi. Drugie zdjęcie przedstawia maszynę najprawdopodobniej australijską (patrzcie gdzie siedzi kierowca) ze sleeperem typu Aerodyne, typowo montowanym na ciężarówkach marki Kenworth Trzecie zdjęcie to znowu wczesny Superliner (reflektory). Ten sleeper (z zaklejonymi szybami) też skądś mi się kojarzy i to chyba też od innej marki trucka. Może ktoś wie coś więcej? Tak jak Dzacek zauważył, dwa z tych trzech zdjęć pokazują drzwi z zaokrąglonymi narożnikami. Stąd błąd który popełniłem na początku przy planowaniu. Same drzwi nie stanowią problemu, dopiero w połączeniu z wycięciami pod kominy. Seba - nie gaś mnie w ten sposób - stoję twardo na ziemi, ale spoglądam ku gwiazdom! Jeszcze raz dzięki za komentarze, pozdrawiam i życzę miłego weekendu! Paweł
