Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 848
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. Cześć! Bardzo dobry wzór kartonu, dokładnie wpasowany w epokę! Nie byłbym sobą, gdybym nie miał kilku uwag - myślę, że lepsze dopasowanie byś uzyskał, gdybyś po sklejeniu kartonu okleił go tą kopertą albo "rękawem" - wtedy dopasowanie było by ściślejsze. Poza tym moim zdaniem drut sprawia wrażenie zbyt grubego albo zbyt sztywnego. Zalecałbym wzięcie albo o wiele cieńszego drutu miedzianego, można go uzyskać rozplatając przewód wysokiej elastyczności, albo użycie cienkiego drutu lutowniczego, który jest miękki i o wiele lepiej się układa. Co ciekawe w jednym takim kartonie mieściło się kilkanaście pojedynczych posiłków, ze zdjęć wygląda, że chopaki wozili całą masę żarcia. Z niecierpliwością czekam na dalsze postępy, życzę powodzenia i miłego weekendu Paweł
  2. Cześć! Następny temat (prawie) z Wietnamu, będę śledził z zainteresowaniem, zwłaszcza, że mam O-1E w skali 1:72 na celowniku, kiedyś. Ciekawe eksperymenty z wnętrzem. Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  3. pmroczko

    Kenworth k 100

    Cze Dzacek! Nie wiem jak ty w tym iveco zmieniałeś te biegi, ja kiedyś pół trasy Gorzów-Poznań przejechałem bez sprzęgła bo się spier... z pierwszą okazją odmówiło posługi. Tak czy inaczej w amerykańcach sprzęgło jest, nawet wspomagane sprężonym powietrzem (oczywiście jeżeli skrzynia nie jest automatyczna). Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  4. Wielkie dzięki za komentarze, czekam na więcej! Szakal85 - dobra wiadomość, fotele są zaszpachlowane od tyłu, tyle że na razie nie widać tego na zdjęciach, ale później to naprawię. Co do niedomalowania na drzwiach, muszę się temu przyjrzeć bliżej 1:1. Jeżeli chodzi o deskę rozdzielczą, to ma ona wkłady z drewnopodobnego materiału, które imituje kalkomania (położona lata całe temu, bardzo mi zależało, żeby jej nie zniszczyć), a reszta kokpitu po prostu jest obłożona materiałem winylowym - trochę jak w Tarpanie . W ogóle deska rozdzielcza to jeden z niewielu bardziej udanych elementów tego zestawu, jeżeli chodzi o dokładność. Przy okazji wspomnę o pedale sprzęgła, w zestawie jest on mocowany do podłogi, a w oryginale jego dźwignia schodzi spod deski rozdzielczej. Dźwignię dorobiłem z drutu, a pedał wziąłem z zestawu, zeszlifowałem tylko z podłogi klin, na którym on był zamocowany. To tyle, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  5. Witam! Wyszło na to, że mój mail będzie miał klasyczną strukturę sandwicha - pochwała, nagana, pochwała Bardzo mi się podoba ten wątek, sam też mam plan zbudować MiGa-21, tyle że mój pewnie nie będzie aż tak wycyzelowany. Wnerwiają mnie twoje zdrobnionka Piotrze - k-wa, nie jesteśmy na GG, a ty jesteś bardzo poważnym graczem zajmującym się poważnymi zainteresowaniami. Pewnie to moje kompleksy, ale pomogło by mi gdybyś przestał ich używać. Tak czy inaczej jest to mocna rzecz zobaczyć kiedy ktoś buduje model maszyny, którą dobrze zna. Właściwie tak powinno być zawsze, ale zwykle nie jest - ile razy sam bardzo chciałem coś zbudować, a dokumnetacji brakło... I najlepsza nawet dokumentacja nie zastąpi kontaktu 1:1. Także szacunek. W przypadku twojego stosunku do MiGa-21 można powiedzieć "poznać go - to znaczy go pokochać". Nie ma dwóch zdań, dla polskiego lotnictwa to wyjątkowy samolot. Gratuluję konsekwencji w dążeniu do celu i życzę powodzenia z budową Paweł
  6. Witam kolegów, dziękuję za komentarze i zainteresowanie. Szakal85 - dzięki foty już idą Przemek - ja już nie mam litości, idę na całość z przebudową. Szczerze ten regulamin mnie wnerwia, jestem nowy na forum i próbowałem go znaleźć - widać niedostatecznie wnikliwie. Coś słyszałem o ograniczeniu obrazków do 800 na 600 - WTF? i tak są na moim serwerze a ludzie w 90% mają już o wiele większe ekrany. Dla mnie to tylko dodatkowa robota, bo muszę specjalnie na to forum przygotowywać mniejsze kopie. Dzacek - maila wysłałem Ci na priva. Odpowiedź brzmi tak, mam bardzo ładne Mackowe zawieszenie na resorach, tylko poskładać. Co do linku - też tak, ale wiesz, Ciii... A teraz dalszy ciąg prac - maskę na razie odkładam na bok, do czasu aż poprawię atrapę chłodnicy a biorę się za kabinę. Tak jak pisałem, jest tam sporo roboty, bo oprócz przedniej ściany (która pasuje do maski), trzeba "wyprostować" boczne ściany kabiny a wszystkie inne większe części zwęzić nawet do 4mm. Na początek zdjęcie części po rozbiórce: Część prac już wykonałem, ściany od kabiny są nacięte i wyprostowane, i udało się zwęzić deskę rozdzielczą nie tracąc oryginalnych kalkomanii. Zaczynam też prace nad uzupełnieniem tapicerki, bo w zestawie tapicerka jest tylko na wewnętrzne powierzchnie drzwi, a ich otoczenie jest "puste" Potem zacząłem składać wnętrze kabiny: Wziąłem się za przerabianie foteli, oto klasyczna fota typu "przed i po" Boki i tył kabiny z dorobioną tapicerką, użyte materiały to płyta polistyrenowa i dwuskładnikowa masa "Miliput" Wnętrze kabiny prawie gotowe: Gotowa, pomalowana tapicerka: To tyle na dzisiaj, może już jest więcej do komentowania? Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  7. Chciałbym zobaczyć te racje, ja na moim czołgu sam mam kartony przynajmniej o pięć lat za późne jak na Wietnam, ale to się okazało dopiero lata po zbudowaniu tego modelu. Bo powinny być Meal, Combat, Individual (MCI) a wszędzie walają się Meal, Ready-to-Eat (MRE). A to co wisi, to nie wąż do tankowania, tylko zapasowy kabel do reflektora ksenonowego. Jeszcze raz powodzenia i do następnego razu Paweł
  8. Witam, to mój pierwszy wątek na tym forum, mam nadzieję że się spodoba. Na początku lat dziewięćdziesiątych przywiozłem sobie z Niemiec model ciężarówki firmy Italeri, nazwany U.S. Power Truck. Skleiłem go z wielkim zaangażowaniem i stał u mnie w domu na honorowym miejscu. Przez te lata spotkało go wiele przygód i jego wygląd zaczynał mnie trochę drażnić, a i umiejętności poszły trochę do góry... Tak czy inaczej maszyna wyglądała tak: ale po bliższym przyjrzeniu się: no i poszła do rozbiórki! Połączenia większych części były wykonywane klejem "z tubki", także teraz bez większych problemów części dały się oddzielić od siebie bez znaczących uszkodzeń. Inna sprawa, że model firmy Italeri to modelarsko niezła kiszka - rama przedstawia podwozie charakterystyczne dla samochodów typu Freightliner, zupełnie nie do zaakceptowania w Macku, a kabina kierowcy, zamiast mieć (prawie) tę samą szerokość co atrapa chłodnicy na całej swojej długości, we wredny sposób rozszerza się przed drzwiami. Z tego powodu zdecydowałem się na o wiele poważniejszą operację niż na początku planowałem i postanowiłem tym razem zbudować coś zbliżonego do prawdziwego Macka RW. Zacząłem od maski - moja stara część zwichrowała się dawno temu, kiedy plastik został zaatakowany przez farbę: Dlatego wyciąłem całą środkową część i wykonałem ją od nowa. Przy okazji okazało się, że nie jest ona zupełnie płaska, ale jest delikatnie wygięta, efekt ten uzyskałem przy pomocy wzmocnienia które wkleiłem od spodu: To tyle na dziś, pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  9. pmroczko

    Volvo VN/NH

    Cze Dzacek, kope lat! Sprawdź to, teraz ja tez jestem na tym forum! Za chwile wrzucam na warsztat mojego Macka. Masz już plany dotyczące złomu od Bacołaja? Czytałem Twój poprzedni wątek, ten z tą Scanią, ale była jazda! Także nie wnerwiaj ludzi za mocno, ale też nie daj się i życzę powodzenia, do usłyszenia Paweł
  10. No dzięki, dzięki... Jeszcze patrząc na mój model przypomniało mi się, że powinno się spróbować coś zrobić, żeby gąsienice nie wystawały na zewnątrz spod błotników... Ale to też uwaga dla tych co dopiero zaczynają składać swoje modele... Co do klamotów to każdy kawałek G musi być osobno "powashowany" i "drybrushowany" żeby to wyglądało dobrze. Po wrzuceniu wszystkiego na czołg, można DELIKATNIE przykurzyć po wszystkim aerografem, żeby połączyć kolorystycznie wszystko ze wszystkim. A masz już kompletną listę gratów które będą na czołgu? Uważaj żeby nie wrzucić czegoś z innego okresu historycznego. Pozdrawiam, powodzenia Paweł
  11. Cześć! Miło będzie zobaczyć co też znowu magicy z Hachette ludziom wciskają. Zwłaszcza, że ja bym tego na pewno nie kupił, chociaż jak w kiosku zobaczyłem strop wieży, to robi on wrażenie. Życzę powodzenia i wytrwałości Paweł
  12. Witam, cieszę się widząc model "w temacie" który mnie bardzo interesuje. Osobiście wykonałem kiedyś model M48 z Wietnamu, może mała fotka: Więcej szczegółów tutaj: http://www.vietnam.net.pl/M48pl.htm O modelu firmy Tamiya już dużo powiedziano, jako że model jest już gotowy moje uwagi można potraktować tylko jako informację dla kogoś kto chce wykonać podobny model w przyszłości. Najczęściej pojawia się informacja, że w modelu firmy Tamiya zawieszenie jest zbyt wysokie, ponieważ do pomiaru wzięto pojazd z wymontowanym silnikiem. Fakt, że pojazd obładowany jak na wojnę powinien siedzieć niżej i obniżenie zawieszenia pewnie by nie zaszkodziło. Dodatkowo koła napędowe takie jak w modelu są typu późniejszego niż używane w Wietnamie. Prawidłowo powinny być koła napędowe, które wyglądają jak wycięte z płyty o stałej grubości. Warto także w kołach napędowych wyciąć otwory, przez które błoto i inne zanieczyszczenia miały wypadać ze środka tych kół. Wieża też ma swoje problemy, które stają się widoczne, w momencie kiedy zamontujemy anteny i będziemy chcieli wykonać włazy na wieży jako otwarte. Wtedy jedne "skonfliktują się" z drugimi. Niektórzy polecają wieżę z zestawu M48H (wieża od M48 na podwoziu od M60), takiego jak Łukasz napisał, ale tego nie sprawdziłem, musiałbym to jeszcze obadać. Trzeba jeszcze zwrócić uwagę na tarczę działa, jej odległość od wieży i kąt pod jakim jest ustawiona. Drobnych detali brakuje też na wieżyczce dowódcy (szczegóły osi obrotu tarczy karabinu maszynowego). Z powyższego wyliczenia widać, że roboty jest masa na takim starym modelu, ale nic lepszego nie zostało wypuszczone. Moses, myślę że dobrze sobie poradziłeś, zobaczymy jaki finisz będzie. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  13. pmroczko

    Kenworth k 100

    Witam kolegów, od niedawna interesuję się amerykańskimi ciężarówkami, i chciałem zgłosić kilka uwag. Przede wszystkim bardzo ciekawy raport z budowy, bardzo mi się podoba. To co widzimy w tym modelu to silnik Cummins NTC 400 połączony ze skrzynią biegów Fuller. Silniki Cummins malowane są właśnie na taki beżowo-piaskowy kolor jak w przedstawianym modelu. W związku z tym, że silnik jest fabrycznie malowany, o wiele łatwiej utrzymać go w czystości niż silniki które nie są malowane, tak jak to często spotyke się u nas, więc ja bym to brudzenie zostawił (zresztą silnik już zamontowany, więc to tak na przyszłość). Skrzynie biegów były fabrycznie malowane na kolor ciemnoniebieski, to by dodało koloru modelowi, ale skoro całość już zamontowana... Jeżeli chodzi o intercooler, to w tym silniku producent używa określenia "aftercooler", chłodnica powietrza dolotowego to ta śmieszna "skrzynia" połączona z turbosprężarką po drugiej stronie bloku silnika. Mam nadzieję szybko zobaczyć postępy w budowie, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.