Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 848
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. paczek1981, wielkie dzięki za sprawdzenie i w takim razie mosty zostają lekko chropowate.
  2. To jak byś powiedział - zostawiać chropowaty czy szpachlować na gładko?
  3. Cześć! Dzięki za komentarze! paczek1981 - tak jak Ty myślał także producent tych żywicznych części. Paweł - to w końcu jak? Główny element osi jest wykonany z odlewu (teraz tak się zastanawiam, że może jeszcze być odkuwany, ale to by pewnie było zbyt drogie). Teraz w wielu maszynach na środku osi jest jeszcze obudowa, taka charakterystyczna, okrągła, tłoczona z blachy, ale w osiach Mack cały dół to jeden odlew, ma tylko korek spustowy do oleju w najniższym miejscu. Czekam na dalsze opinie, a na razie biorę się za ramę i hamulce, zdjęcia będą później w tym tygodniu. Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  4. Piotrek, dzięki za miłe słowa. Jeżeli chodzi o tylne mosty, to pozwolę sobie zamieścić jeszcze jedną fotkę: Jak widać od spodu producent żywicy przewidział strukturę typu "surowy odlew" i jak na razie tę konwencję starałem się utrzymać, w związku z tym nie szpachlowałem tylnych mostów na zupełnie gładko. Ale może ktoś uważa, że one jednak powinny być gładkie jak wiecie co? Jeżeli tak, poproszę komentarz z uzasadnieniem, jestem otwarty na argumenty. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  5. No i mamy update! Jak dla mnie wygląda dobrze. Chciałbym mieć do mojego modelu takie rysunki techniczne, ale niestety nie mam, i dlatego zostaje mi cała masa dopasowywania. Pozdrawiam i powodzenia w budowie! Paweł
  6. Taa, bardzo dobre światła. Teraz jeszcze tylko grill obowiązkowo potrzebuje czarnego washa! Pozdrawiam Paweł
  7. raben - Dzięki za komentarz! copycat - tak się właśnie zastanawiałem jak to będzie i mój pomysł jest następujący - zachowałem geometrię przednich resorów, nawet trochę za cenę dokładności, i przedni wieszak resora jest też osią na której zamocowana jest maska. Więc kombinuję. że używając też oryginalnej geometrii zawiasów maski automatycznie przednie koła "trafiają" w błotniki. Nadal problemem pozostaje wysokość zamontowania kabiny i jej odległość w osi podłużnej wozu. Z drugiej strony kształt drop-frontów ramy dosyć dokładnie warunkuje mocowanie tych przednich resorów. Tak czy inaczej też myślę, że będzie ciężko, dlatego tak ważne było żeby już zacząć z ramą, bo trzeba mieć jakiś punkt odniesienia. A z tym zobaczeniem gotowego - no cóż, modelarze muszą być cierpliwi! Pozdrawiam i życzę miłego weekendu! Paweł
  8. Ha, ha jaki śmieszny żarcik Dzięki za komentarz, Mark666, i proszę, nie odchodź od komputera, bo już idzie następny update! A oto i on: W dalszym ciągu męczyłem blok silnika, ale tu już widać światło w tunelu. Wziąłem się za trochę zapomnianą prawą stronę bloku i powiedziałbym, że teraz silnik jest gotowy na pierwszą warstwę koloru. W następnym kroku dodam trochę brudzenia i agregaty, a na razie silnik wygląda tak: Poza tym położyłem podkład na tylne osie i dorobiłem do nich takie małe wieszaki, za które osie są od góry prowadzone wahaczami - patrz foty z prospektu z poprzednich stron: Najwyższa pora też przyszła, żeby zabrać się za to o czym Dzacek pisał - ramę. Wymaga ona całej masy pasowania i przymiarek, w końcu wszystko jest do niej mocowane. Zacząłem jednak od pociągnięcia podłużnic od środka surfacerem 500, a potem zrobiłem na podłużnicach fałszywe cienkie krawędzie: Zrobiłem też taką fajną belkę mocowania silnika: I prowizorycznie złożyłem ramę na sucho, do pomiarów: Mam nadzieję, że się podobało, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  9. Dzięki. Można by się pokusić o namalowanie na tych okrągłych powierzchniach małych białych punktów, które będą udawały zarówki. Pozdrawiam Paweł
  10. Taa, myślę. że wyglądają dobrze. Te środki świateł - można poprosić zbliżenie? Pozdrawiam Paweł
  11. Ale nie będziemy rozpoczynać kolejnej awantury, prawda chopaki? Każdy ma prawo czasem czegoś lekko nie skumać. Nadal chciałbym wiedzieć co Mark666 ma na myśli mówiąc "nie dawać niklowanych misek reflektorów tylko białe" Pozdrawiam Paweł
  12. Cześć! Wyszło na to, że dobrze, że nie malowałeś go jeszcze raz. Wygląda dobrze! Mógłbyś wyjaśnić o co Ci chodzi z tymi reflektorami? Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  13. Witam kolegów! Dyskusja trochę zeszła z tematu, ale uważam, że jest bardzo pożyteczna, dlatego też coś napiszę. Kolega Voseba, mimo swoich rozlicznych talentów i faktu, że przez większość czasu ma rację, pokazał w tym wątku pewien problem, a nawet dwa. Początkowo zamierzałem skorzystać z jego zaproszenia na priva, ale niestety post który do niego pisałem chyba się nie wysłał, a z drugiej strony w temacie też jeszcze coś się wydarzyło, więc piszę na wszystkich, w nadziei, że każdy kto to przeczyta, zastanowi się nad sobą. Przede wszystkim to jest forum, chcemy, żeby jak najwięcej ludzi tu pisało, bo chcemy wymieniać się wiedzą i doświadczeniami. Jeśli ktoś zamieszcza swoje prace w internecie, musi być przygotowany na bardzo różne opinie. Z drugiej strony każdy modelarz, nawet bardzo popaprany, wkłada w swoją pracę czas i wysiłek. Dlatego uważam, że komentując czyjś warsztat należy uszanować ten czas i ten wysiłek. W tym celu pracujemy nad formą postu, która też jest ważna. Do tekstu "te poprzeczki są krzywe" wystarczy dodać "uważam że" albo "moim zdaniem" i już jest trochę lepiej, prawda? Poza tym eksperci zachęcają do używania techniki "sandwich", gdzie uwaga krytyczna jest umieszczona pomiędzy pochwałami - a zawsze się znajdzie coś do pochwalenia, tylko trzeba chcieć. Można na przykład wyrazić uznanie dla włożonego wkładu pracy, powiedzieć, że z tymi poprzeczkami coś nie tak i życzyć wytrwałości w dalszej pracy. I ten post zupełnie inaczej brzmi. A już zupełnie Voseba mnie rozbił manewrem typu "jak nie to nie". PROSZĘ! Co byś pomyślał o kimś kto na Twoją uwagę napisałby - jak wam się nie podobają moje poprzeczki, to już nie będę w tym warsztacie nic pokazywał... Seba - i myślę że mówię za wszystkich - chcemy czytać Twoje komentarze, delikatnie tylko nad nimi popracuj i będzie git! I to jest w sumie uwaga do wszystkich. Dziękuję za waszą uwagę i pozdrawiam Paweł
  14. Sandi, na wstępie, zwróć troszkę uwagę na pisownię, będzie się przyjemniej czytało. Ja kiedyś przerobiłem turystyczną butlę gazową, taką pięciolitrową, ale była z tym masa zabawy, trzeba było przegwintowywać gniazdo pod zawór. Niektórzy biorą zużyte gaśnice samochodowe, ale podejrzewam, że tam też nie jest lekko. Ale jeżeli malowanie samym kompresorem jest możliwe, to w efekcie butla nie jest Ci potrzebna, a tylko zwiększa niebezpieczeństwo - bo jeżeli z jakiegoś powodu nie wyłączysz tego kompresora to ciśnienie będzie rosło aż nie zablokuje sprężarki albo dopóki coś nie strzeli. I wtedy im więcej powietrza w układzie, tym większa energia która będzie chciała coś zniszczyć. Dlatego zwykle w prostych rozwiązaniach proponuje się budowę prostego zaworu bezpieczeństwa, tzw. pierdzioszka - jest to kawałek metalowej rurki, zamontowany w linii z przewodem powietrznym. W metalowj rurce wywiercony jest otwór o niewielkiej średnicy, zasłonięty kawałkiem gumowego przewodu naciągniętego na metalową rurkę. Powyżej pewnego ciśnienia, które można regulować dobierając średnicę otworu albo grubość gumy itd. powietrze wydostaje się na zewnątrz wydając charakterystyczny odgłos (stąd nazwa). I nie trzeba wyłączać kompresora, i na pewno nic nie wybuchnie. Mam nadzieję, że to pomoże, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  15. Cześć! Podoba mi się cieniowanie tego stanowiska z granatnikiem. Ćwiczebne granaty - to się nazywa oryginalny pomysł! Życzę energii do dalszej pracy z humvee i pozdrawiam Paweł
  16. Seba jak zwykle krytyczny!
  17. Faktem jest, winylowe gąsienice to niezły szajs. Niektórzy radzą, żeby je naciągnąć na kołach i tak potrzymać przez pewien czas, a wtedy one "zapamiętają" kształt. Koła są mocne - te psychodeliczne kolory! Powodzenia z resztą budowy, pozdrawiam Paweł
  18. No wyglądają ładnie. A kiedy zdjęcia oryginału? Pozdrawiam i życzę powodzenia w budowie Paweł
  19. Ale psychodeliczne kolory! Pozdrawiam i życzę powodzenia Paweł
  20. Cześć! O jakich osłonach my tu mówimy w przypadku odpowiedzi 1. ? Jak dla mnie ze względu na dokumentację wersja 1. brzmi lepiej. Inna sprawa, że ostatecznie i tak decyduje to co Tobie się podoba. Może najlepiej będzie ten projekt skończyć w miarę sprawnie, a bardziej zakombinować przy następnym? Tak czy inaczej życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  21. Cześć! Wygląda obiecująco. Na same pasy, to ja bym nie czekał - pasy można bardzo dobrze zrobić z różnych materiałów - na zachodzie robi się to masowo z taśmy maskującej, różnych folii metalowych, a mój ulubiony materiał to bibułka z torebek po herbacie (maczanek). Jedyny problem to klamry, ale też idzie coś wymyślić. A satysfakcji nie kupi się za żadne pieniądze Życzę powodzenia i dalszych postępów w budowie i pozdrawiam Paweł
  22. Ach, nie czepiajmy się literówek, to takie mało kreatywne... W sprawie akumulatora - one były często przesuwane do tyłu nie ze względu na brak miejsca, ale po to, żeby korzystniej rozdzielić masy, a zwłaszcza dociążyć tylną oś, a zdjąć trochę masy z przodu. Z tego samego powodu masowo widzi się maski z włókna szklanego i piny na masce - zamiast zamka a czasem nawet zawiasów - zawsze to kilka kilogramów - sorki - funtów z przodu mniej. Powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  23. pmroczko

    Kenworth k 100

    Można powiedzieć, że żaden model ciężarówki nie jest ogólnie dostępny... Dlatego tak ważne jest, żeby odpowiadać na takie pytania... Pozdrawiam Paweł
  24. jonnym - sposobów jest cała masa, podstawa to nie wpaść w przesadę. Do dyspozycji są takie opcje jak: wash ciemnym kolorem (trzeba uważać z czarnym), delikatny suchy pędzel, bezbarwne lakiery półmatowy i matowy, a także malowane cienkim pędzlem cienie ew. delikatne odpryski farby. Jeszcze można pomyśleć o pigmentach i zastosować miękki ołówek do podkreślenia niektórych rzeczy. Wszystko zależy od iwencji artystycznej twórcy. Jeszcze raz należy podkreślić rolę UMIARU w dobrym efekcie końcowym. I trzeba dużo patrzeć na zdjęcia oryginału, albo podobnych samochodów. Pozdrawiam Paweł
  25. Cześć! Tak myślałem, że z tego jeszcze da się coś zrobić - usuwanie farby i robienie tego od nowa to by była masa roboty... Teraz przydało by się troszkę cieniowania, żeby model nie wyglądał aż tak plastikowo. Powodzenia i pozdrawiam Paweł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.