Jump to content

Stojkovic

Members
  • Content Count

    2,553
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Stojkovic

  1. O ile dobrze zrozumiałem twoją uwagę, to w miejscu starej siatki a raczej wytłoczenia powinna być inna siatka czy kratka? Ja dodałem siateczkę i moim zdaniem wygląda to dobrze, a na pewno o niebo lepiej niż poprzednia siatka wytłoczona przez producenta. Jak mógłbyś napisać konkretniej, byłbym wdzięczny. Pozdrawiam.
  2. Prace ruszyły. Na pierwszy ogień poszła kratka wentylcyjna z tyłu pojazdu. Nie do zaakceptowania w wykonaniu Zvezdy. Skorzystałem z blaszek do Abramsa i po kilkunastominutowej walce z oporną materią udało mi się usunąć "personam non gratam" z modelu. Efekt oceńcie sami, ja widze różnicę. Przed walką... I efekt po dłubaniu. Do bryły doszły też sprytnie montowane włazy, które na prowizorycznych zawiasach mogą być otwierane i zamykane. Oczywiście u mnie model będzie w całości zamknięty, bo tworzenie wnętrza zajęłoby mi conajmniej 30 lat świetlnych. Krótko mówiąc, wszystkie włazy na razie włożone na sucho i przed ostateczną obróbką, widać kilka miejsc do zeszlifowania. Narazie prace nad modelem idą sprawnie i przyjemnie. Pozdrawiam.
  3. Z prozaicznych przyczyn Ford Mutt nad którym ostatnio pracowałem musi nieco poczekać. Nie posiadam aerografu, a zblaszkowany model musze pokryć, by rozpocząc kolejne etapy prac. Nie lękajcie się, albowiem do Mutka wrócę tak szybko jak tylko będzie to możliwe. Zmuszony jestem zatem do odstąpienia od zasady, jeden model na raz a nie więcej. Na warsztat wybrałem BTR 80a od Zvezdy. Zestaw zdecydowanie nie anonimowy. Wypraski z charakterystycznego zielonego plastiku od Rosyjskiego dziedzica modelu po DML. Same wypraski nie są pozbawione śladów po wypychaczach, jednak są one w takich miejsach że albo są niewidoczne po złorzeniu, albo są łatwe do usunięcia. Model posiada niewielkie jamki skurczowe. No i najsławniejsze zestawowe opony z ladnym bieżnikiem, które stapiają plastik... moje na szczęście oszczędziły ramki z którymi się gniotły w pudełku. Dodatki to zdobyczne blaszki od Abramsa które wykorzystam. W pudełku prócz wspomnianych palących opon i kalek mały kawałek przeźroczystego plastiku na szyby przednie w pojeździe. blaszka od Abramsa. Kalkomanie są jakie są... ma ktoś może na zbyciu kalki do wersji UN? Jeśli tak chętnie się dogadam. No i oczywiście jestem otwarty na propozycje malowania tej żabci. Pozdrawiam i zapraszam serdecznie do żywego i aktywnego uczestnictwa w tworzeniu tego modelu. Jest to zarazem pierwszy model z cyklu Modern Russian Armor w mojej kolekcji. In-box poniżej. Zapiąć pasy i jedziemy! x 2
  4. Nie wydaje ci się, że pojazd jest zbytnio przykurzony i w dziwnych miejscach?
  5. Przez ciebie musiałem szukać przez godzinę szczęki, bo poleciała z zachwytu gdzieś za meble... Genialnie to wygląda, ogrom pracy, poziom wręcz tytaniczny no i efekt. Brawo co więcej powiedzieć można. Szokujesz poziomem i jakością. Przybrudzisz nieco opony? bo tego tylko mi brakuje. Pozdrawiam!
  6. Pionas ja radzę ci pozostać przy 1/35. Paradoksalnie modele w tej skali są moim zdaniem łatwiejsze od 1/72 ze względu na to, że łatwiej się je maluje i bryła jest większa. Fakt faktem oznacza to więcej elementów, ale z tym radę sobie dasz. Kup sobie np. Pumę z Italerki lub jakiegoś Skifa i na tym próbuj. To przynajmniej moja rada.
  7. Lurpowie idą na dioramkę z T-55 i Vietnamcami. Generalnie to pomysłow na dioramki mam więcej niż miejsca w szafce... Skłaniałem się do BTR 80A
  8. Powoli ruszam z kolejnymi elementami konstrukcji. Nieco niefortunnie upaćkałem w niektórych miejscach klejem CA blaszki, ale to widac na foto, w rzeczywistości nie jest tak źle. Nadal waham się czy zostawić otwartą maskę czy też zamknąć wszystko w pierony. Zacznijmy może od początku, przykleiłem połowę blaszki do panelu przedniego, druga połowa zostanie przyklejona dopiero po malowaniu aerografem. Jako tako to wygląda. Przedni zderzak też już na miejscu, lekko powyginany, ale prezentuje się w moim odczuciu ok. Kolejny element, to klakson, który w 2/3 wykonany jest z blaszek. Doszedł też element na lewym błotniku, który wzbogacony o blaszkę prezentuje się o niebo lepiej, niż plastikowy. To by było na tyle, jeśli chodzi o postępy w budowie, zdjęcia bardzo przeciętnej jakości, ale bez statywu i przy sztucznym świetle. Teraz tylko się zastanawiam, co poleci po Mucie, bo mam w czym wybierać. Jakieś propozycje? Pozdrawiam!
  9. Bardzo ładny model,brak uwag, oczywiście próczy tych samych pozytywnych. Bardzo ładne ubłocenie. Gratuluje.
  10. Dorób np. jakiś karton czy np. siatkę z liściami maskującą zwiniętą jak np. w M113ACAV od Tamki. Generalnie jako całość model zacny i to bardzo. Brawo!
  11. Przecież nie każdy egzamplarz Panzera we wrześniu miał przepalony tłumik. Moim osobistym zdaniem, nie zawsze trzeba iść za trendem brudzenia i tyrania pojazdów, szczególnie, że we wrześniu podczas wjazdu w Polskę większość pojazdów i czołgów była doskonale przygotowana, nasmarowana i zadbana. Nie ma możliwości zardzewienia i poobijania w takim stopniu jak choćby we Francji czy Belgii. Ale oczywiście to moja osobista opinia.
  12. Zawsze lepiej jest zrobić warsztat. Chociażby dlatego, że ktoś może ci bardzo dużo rzeczy podpowiedzieć. Galeria to albo pochwała albo krytyka. Nic już nie poprawisz.
  13. Bardzo ładny suchy pedzel. Widać bardzo dobrze wszystkie szczególiki. Ja dodałbym ślady rdzy lub oleju przy śrubach na kołach, takie zacieki, ale bez przesady, delikatnie. Dla mnie elegancko.
  14. Nie dajmy się zwariować. Modelarstwo nie jest związanie z obligatoryjnym trzymaniem się wytyczonych zasad malowania czy kolorystyki. Każdy modelarz jeśli jest zadowolony z efektu swojej pracy, to osiągnął już sukces. Od czasu gdy internet pojawił się w kazdym domu, to nagle osoby zajmujące się modelarstwem od bardzo wielu lat skonfrontowały swoje modele z osobami o znacznie mniejszym stażu i początkującymi. Szczególnie na forach jest to mocno dostrzegalne, gdy modele prezentowane i ich warsztaty są na bardzo wysokim poziomie i na bardzo średnim (do której to kategorii 2 sam się zaliczam) i generalnie od osoby rejestrującej się na forum oczekuje się, że będzie conajmniej bardzo dobrze rokująca. Do czego zmierzam, ano do tego, że prawdziwi mistrzowie ce:bip:ą się pokorą i wielką wiedzą. Reasumując jedziesz dalej bo jest bardzo dobrze, a twoja praca jest jak najbardziej dobrze wykonywana.
  15. Osobiście nie zgadzam się, że mógł wyciągnąc więcej. Wykonał swoją pracę tak jak uważał za najlepsze i nie każdy model musi być na poziomie międzynarodowych zawodów. Ponadto uważam, że ciemny wash na Panzergrey-u wcale nie wygląda źle, nie ma coprawda takiego kontrastu jak w innej tonacji, ale dla mnie wygląda to w porządku. Malowanie też jest w porzadku.
  16. Narazie odciąłem połowe blaszki, ale będę kombinował, by jeszcze tę drugą przyciąć i z niej wyciągnąć co się da. Zobaczymy co dzień przyniesie.
  17. Tzn. w jakim aspekcie przerabianie blaszki? Odciąłem połowę i przykleje wybrane odcinki do panelu.
  18. Pawle dzięki wielkie za objaśnienia, gdyż trochę wychodzi brak dokumentacji modelu który wykonuję. Nie mniej jednak dużo czerpię z objasnień które piszesz i zdecydowanie pomaga to w znacznej części przy budowie. Część B3 już przyklejona i sądziłem, że będzie z tym trochę problemu, natomiast jak się okazało, część wpasowała się elegancko. Sam nie wiem, czy jest potrzeba szpachlowania. Problem pojawił się na desce rozdzielczej, zgodnie z instrukcją blaszek eduarda co prawda dedykowanych do Shmiry, że należy usunąć plastikowe wypustki i przykleić na CA nowy panel z blaszki. Wszystko fajnie, do momentu aż nie przyłożyłem blaszki do panelu... okazało się, że blaszka jest o jakiś 1 cm za szeroka i wystaje poza panel... Nie wiem, czy Shmira jest o ten 1 cm szersza, ale nie miałem wyjścia po starciu z panelu plastikowych wypustek, jak tylko przyciąć blaszkę. Mocno zdziwiony odłożyłem ją i za panel zabiorę się na sam koniec. Nieszczęsna blaszka Poprawiłem zderzaki z tyłu i dokleiłem już siekierę. Maska na sucho położona jedynie na modelu. Pozdrawiam i działam dalej.
  19. Niestety przyjąć trzeba było na klatę tak wielkie straty. Dzisiaj podłubałem conieco, ale efekty nie są za dobre. Zacznijmy może od pozytywów, czyli doklejonych kierunkowskazów i mocowania na koło zapasowe, oraz radia, które znajduje się na swoim miejscu. Głównie przez nieuwagę dokleiłem na porządną warstwę CA dwa elementy z blaszek do tylniej ściany, które generalnie z moich obserwacji służą jako półki swego rodzaju w wersjach M151A1 pod koło zapasowe i kanister. W wrsji A1C są bardziej dla picu, bo koło zapasowe znajduje się z boku. Niestety okazało się, że dokleiłem je, do góry nogami i w dodatku jedno krzywo nieco... czy wie ktoś jak można to mało inwazyjnie poprawić? Jeśli nie będzie się dało nic z tym zrobić, to zostanie i jakoś będę musiał z tym żyć. Nie wszystko jednak schrzaniłem, a przynajmniej mam taka nadzieję. Dokleiłem już uchwyty na siekierę i osłonę na wlew paliwa(obym się nie mylił choć raz). Na siekierze też zamocowałem już pasek przytrzymująco - zabezpieczający. Na koniec fotka rodzinna z kolegą z Wietnamu, czyli M113 w bonusie, by porównać rozmiary. M113 robiona wieki temu, więc nie zwracać uwagi na niedociągnięcia Przykro mi, że nie mogę pokazać lepszej jakości fotek, ale brak statywu znacznie komplikuje zrobienie porządnej fotki, a bez lampy jest to teraz praktycznie niewykonalne. Pozdrawiam i z tą gwiazdą to rozumiem, że o kalkomanie chodzi i podwójne ramiona gwiazdy mają być w stronę szyby, pojedyncze natomiast w stronę świateł?
  20. Trzeba przyznać, że powoli ten model "relaksacyjny" staje się niezłym poligonem doświadczalnym i prawdziwą bitwą z przeróbkami. Co do układu silnika sam znalazłem kilka fotek przedstawiających silnik i tam tego wlewu na płyn hamulcowy nie ma... Okablowanie silnika też postaram się wykonać, ale szczerze mówiąc, to nie wiem, czy jest sens kruszyć kopie o super dokładność silnika, który zamknięty będzie pod maską... Siedzenia albo zrobię od podstaw, albo zwyczajnie zostawie takie jakie są bez pokrowców. Jest też opcja oklejenia siedzeń taśmą maskującą imitującą po pomalowaniu pokrowce. Niby takie proste rzeczy, a tyle roboty i kombinowania. Doklejam kolejne elementy blaszkowate i plastikowe. Jakoś to idzie, ale sporo rzeczy zajmuje dużo cierpliwości i czasu... Jeśli chodzi o podwozie, to nie wiem czy podołam. Bardzo dużo przeróbek i do tego większość trzeba by robić z polistyrenu. Mój warsztat jest jeszcze ograniczony, ale postaram się coś podziałać by mieć czyste sumienie, że przynajmniej próbowałem. Wczoraj poodpadały blaszki od ramy nfotela przy okazji przymiarki pokrowców, które i tak trzeba będzie wywalić. Złamał mi się statyw do aparatu i zepsuła osłona obiektywu. Straty dość wysokie.
  21. Dzięki wielkie za tego posta, jest bardzo pomocny i wiele rzeczy które błędnie uznałem za jakieś silniczki czy wajchy okazały się błędnymi założeniami i za wyprowadzenie z tego błędu dziękuje. O podwoziu wiem, sporo pracy przy nim przede mną. Jeszcze raz dzięki.
  22. Co sądzicie o samyh pokrowcach na siedzenia, ujdą?
  23. Kolejne małe kroczki w budowie. Doklejone drążki zmiany biegów, ręczny hamulec i jedna wajcha sużąca sam nie wiem do czego... Dodatkowo pułka na radio i podstawka pod nie. Kolejna sprawa wymagająca poprawy, to wykonany babol przez Academy, a mianowicie silniczki do opuszczania w dół i podnoszenia przedniej szyby. W orginalnym pojeździe jeden zwrócony był ku gurze, drugi natomiast ku dołowi, co zresztą podyktowane było tym, że jeden uruchamiasł się przy podnoszeniu, drugi przy opuszczaniu. W zestawie oba silniczki zwrócone były w jedną stronę. Poprawiłem to i dodałem okablowanie do silniczków. Zaszpachlowałem wyrwy w obudowie radia. Spróbowałem wykonać też pokrowce na fotele: Pozdrawiam.
  24. Kolejne efekty prób i pracy za mną. Pokusiłem się o wyprubowaniu surfacera by zobaczyć, jak pokryje blaszki itp. Dlatego też kolor body zmienił się na szary. Plus tego taki, że lepiej widać dodane nowe elementy, a i dla modelu to bez różnicy. Dodałmem do modelu bazę dla świateł, czyli całe obudowy tylne dla żarówek w reflektorach. Do tego wlew chyba na płyn do spryskiwaczy czy czegoś takiego po prawej stronie. Kolejne elementy, to rynna dla działa wraz z uchwytami na pociski. Dodałem też hak holowniczy do przyczepy wraz z blaszką, którą jak się okazało potem dodałem nie potrzebnie, gdyż na dokumentacji zdjęciowej oczywiście M151A1 posiadają takowy metalowy dodatek wokół haka, natomiast foto M151A1 w wersji C takowego nie miało. Istnieją dwie opcje, albo egzemplarz sfotografowany w muzeum go nie ma, ale ogólnie stosowane były, albo żadne A1C tego nie miało i jest to mały babol z mojej strony. Jeszcze tego nie rozwikłałem, ale póki co nastawiony jestem na pozostawienie blaszki tak jak jest. Zdecydowanie hak lepiej się z nią prezentuje... Widok na wnętrze. Radio też już wstępnie zblaszkowane, w jednym miejscu będzie trzeba zaszpachlować, ale to tuż przed przyklejeniem na stałe. Silnik też został już ukończony pod względem budowy, bo suchy pędzel jeszcze przed nim. I całkiem możliwe, że dostanie kilka przewodów, choć nie jestem pewien, czy na pewno, bo jeśli będę wykonywał wersję z nieotwieralnym bagażnikiem, to chyba odpuszczę. Na koniec mała wojna z siedzeniami i blaszkami do nich. Zamontowałem boczne uchwyty na pasy(?) przy ramach siedzeń i kieszenie na dokumenty z tyłu. Nad pokrowcami nadal pracuję. Mam nadzieję, że jak na pierwsze blaszkowanie w życiu, nie jest źle. Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.